Strony

sobota, 27 września 2014

Butelki decou na naleweczki.

Witam Was
No i znowu jestem , tym razem przerwa krótka była ale ... no właśnie . Zanosi się że będzie mnie mniej na blogu i u Was z prozaicznej przyczyny , która się zowie CZAS.
Jak pewnie wszyscy wiedzą ja pracuję zawodowo , teoretycznie 8 godz. dziennie , ale  moja firma właśnie zmienia właściciela, a na moim biurku piętrzy się coraz więcej papierów . Do tego doszły mi tak bardzo "lubiane" delegacje . Jak z nich wracam jestem nie do życia. Więc jak by mnie nie było to jestem cała i zdrowa tylko pracuję ku chwale ojczyzny i własnego portfela :-))
 I kilka demotków  na temat pracy :-)





I tym jakże prawdziwym akcentem kończę przydługawy wstęp i wracam do tematu głównego :-)

Dzisiaj będą buteleczki no mocne trunki . 
Mój mąż od kilkunastu już lat co roku produkuję niezłą ilość pyszniutkich nalewek wg. swoich tajemnych  receptur. Przygotowanie trwa całe wieki , zaczyna się od truskawek w czerwcu kończy na borówkach we wrześniu i tak sobie to dobro stoi i stoi i kusi ale dalej stoi o tak właśnie :-).


Potem jest cedzone , filtrowane  i znowu sobie stoi i stoi Na koniec zostaje rozlane do butelek i znowu sobie stoi .


 Pyszniutkie to jest i jak by było tylko moje to by już nie było ani kropelki . 
Nadarzyła się okazja aby takie zacne trunki znalazły odpowiednie opakowanie. Mój mąż miał urodziny i postanowiłam przygotować buteleczki decou na naleweczki.  Jako że są to moje pierwsze butelki to mają pewne niedoróbki, ale ogólnie jestem z nich zadowolona. 
No nie tak całkiem bo pierwsza wylądowała w odpadach segregowanych :-) 



Jak widać zrobione na dwa sposoby. Obie  zdobione serwetkami , napis wydrukowałam na laserówce i przeniosłam na butelki metodą transferu wydruków.
Na jednej zastosowałam spękania a drugą okleiłam papierem ryżowym bezpośrednio na butelkę bez podkładu .






Tak sobie myślę , że efekt chyba ładniejszy na papierze ryżowym i zdecydowanie łatwiejsza obróbka.
Nie miałam żadnego podkładu do szkła więc malowanie farbami trochę trwało. Malowałam na zasadzie tapowania bo inaczej farba spływała. Jednak trzeba mieć podkład lub specjalne farby do szkła , akrylowymi się trzeba ostro namachać a i tak schodzi jak się za mocno potrze.

I na dzisiaj wsio , dziękuję Wam  że tu jeszcze zaglądacie - choć dzieje się niewiele. 
Witam nowe Obserwatorki i mam cichą nadzieję , że będziecie się u mnie dobrze bawić.

A i jeszcze bym zapomniała. Złombol 2014 przeszedł do historii , przejechane 5.800 km w 10 dni, czerwony fiacik spisał się na medal i nie miał najmniejszej awarii. Jak ktoś ma ochotę na krótki filmik  to zapraszam TU

Życzę słonecznej i cieplutkiej niedzieli



wtorek, 23 września 2014

Panorama Racławicka i świecznik Danusi

Witam Was
Trochę mnie nie było , ale uwierzcie ja nie wiem co ja robię z tym czasem ??? Chyba się na mnie pogniewał, bo ucieka mi jak przysłowiowy struś pędziwiatr.


Ostatnio mam z tego powodu kiepski humor ( lub jak kto woli jestem w czarnej D.....)  - ciągle muszę wybierać czy pisać Wam komentarze, robótkować , pisać nowe posty czy też zabrać się w końcu za ogarnięcie mojego mieszkania, które skutecznie zarasta brudem :-( 
Więc od razu przepraszam , jak do kogoś nie dotrę z komentarzem znaczy się zabrakło mi doby !!
A i jeszcze jedno przepraszam Was za literówki w komentarzach , moje klawiatura mnie kompletnie nie słucha a już na sprawdzanie tego co napisałam czasu nie starcza!!!
Dziękuję Wam bardzo za przesympatyczne komentarze pod moim debiutanckim kursikiem, mam nadzieję, że komuś się kiedyś przyda.  Witam serdecznie w moich skromnych progach nowe obserwatorki , mam nadzieje że nudzić się  u mnie nie będziecie.
Dzisiaj niestety nie będzie żadnej nowej pracy  z prostej przyczyny nic nowego nie powstało :-( 
Się tworzy więc kiedyś się pojawi :-)

Chciałam Wam pokazać kilka fotek z weekendowego pobytu we Wrocławiu. Wstyd się przyznać , ale miałam okazję po raz pierwszy obejrzeć Panoramę  Racławicką. I muszę Wam powiedzieć , że zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Malowidło jest tak realistyczne , że wydaje się że wszystko  na nim żyje, trudno określić granice między rzeczywistością a obrazem. Malowidło  ma wymiary 15 m x 114m i powstało w ciągu 9 miesięcy.  Nie wiem czy fotki to oddadzą ale zdecydowanie polecam odwiedzenie panoramy osobiście.






a w niedalekiej odległości od rotundy  stoi sobie w parku takie oto egzotyczne drzewo - niestety nie mam zielonego pojęcia jak się ono nazywa.




Drugi temat jest większości Wam już znany i dotyczy mojej największej wygranej czyli II miejsca w wyzwaniach siódemkowych u Danusi. Danusia pokazała już u siebie nagrodę jaką dla mnie zrobiła, ale i ja się muszę nią pochwalić.  Jest nią przepiękny świecznik w kształcie kwiatka z  juty i zimnej porcelany. Wykonany w mojej ulubionej tonacji kolorystycznej miętowo - brązowej . Danusia ma zdecydowanie lepsze zdjęcia więc zapraszam TU .





Do świecznika Danusia dołączyła "troszkę przydasi " jak to napisała. Te troszkę przydasi wygląda  tak



 pojęcie względnie , dla mnie to jest całe mnóstwo świetnych przydasi. Znalazły się wśród nich serwetki , papierki do karteczek , śliczny gipsowy odlew  do pomalowania  , kokardki , piórka, mulina , kolorowe zapachowe świeczuszki , stempelki z sówkami i dwie super książeczki o ziołach i tabelach kalorycznych .



Danusiu moja kochana wszystko jest cudowne i serdecznie Ci dziękuję za prezent a świecznik już zawsze mi będzie przypominał o Tobie !!!

I na zakończenie jeszcze specjalnie dla Was mój zbiór żołędzi do stroików świątecznych oraz piękne drobniutkie astry , które już u mnie zakwitły.




Życzę Wam pięknej złotej jesieni 



Do zaś mam nadzieję już niedługo.  



niedziela, 14 września 2014

Lustrzane odbicie i grafika do transferu wydruków

Witam Was 
Uprzedzam na wstępie że dzisiaj będzie  strasznie sztywno  i strasznie długo - kubek kawy może braknąć do końca :-))))
Jakiś czas temu zapytałam Was czy jest zapotrzebowanie na kursik jak samemu wykonać grafikę do transferu wydruków i jak zrobić lustrzane odbicie.  Kilka osób wyraziło chęć poczytania na ten temat więc dzisiejszy post w całości będzie temu poświęcony.
Młodsze pokolenie, biegłe w obsłudze komputera  pewnie się uśmiecha pod nosem , bo  dla nich to  przysłowiowa bułka z masłem . Ale jak ja kończyłam szkoły to o komputerach nikt jeszcze nie słyszał, a takich osób  jest  mnóstwo w blogowym świecie.
No i nie mogłam się powstrzymać :-))








Jak zaczęłam się interesować transferami grafiki w decou  pierwsze na co się natknęłam to było hasło "lustrzane odbicie". No niby rozumiałam co do mnie piszą , ale zielonego pojęcia nie miałam jak takie coś zrobić. Ktoś pomyśli blondynka - a co mi tam mogę być "blondi". 
Jest w sieci mnóstwo gotowych plików w lustrzanym odbiciu , nic tylko drukować.  Ale ja nie lubię być małpą w cyrku , muszę wiedzieć jak skąd za ile i po co ?? Zaczęłam grzebać u wujka google , potem testować na "własnej skórze" i w końcu pojęłam   w czym rzecz. Dzisiaj się z Wami podzielę tą wiedzą. Ostrzegam , że to mój pierwszy taki kursik więc wybaczcie jak coś będzie nie tak . Gdyby jednak znalazła się jeszcze jakaś blondynka , to chętnie zmienię jej kolor włosów - czytaj wyjaśnię , pomogę . Kontakt do mnie znajdziecie TU

Do wykonania naszej grafiki nie potrzeba specjalnych programów do grafiki komputerowej . Wykonamy go w popularnym Power Poincie, który jest standardowym programem Office-a. Co ciekawe  w programie tym można zrobić popularne kolaże , można też sobie wstawić znak wodny na zdjęcia . Te zdjęcia jakie od jakiegoś czasu widzicie u mnie są właśnie obrabiane w tym programie .

To do dzieła !!!!! najpierw fotka potem opis do niej. Istotne szczegóły zaznaczyłam Wam strzałkami, niestety zostały mi jeszcze blond pasemka , bo nie umiem Wam tych slajdów zrobić bardziej czytelnych :-)))



Otwieramy program PowerPoint. Klikamy w zakładce Narzędzia Główne - Układ. I tu się musimy zastanowić co chcemy mieć na naszej grafice. Ja wybrałam dwa pola z napisami do których wkleimy jeszcze obrazek . Klik i otrzymujemy pierwszy - pusty slajd z miejscem do wpisania tekstu w dwóch polach tekstowych.



przechodzimy do zakładki Wstawianie . Możemy sobie wstawić do slajdu zdjęcie, obraz z dysku , obiekt clipart  ( ja wybrałam tą opcję), kształt ( u mnie te czerwone strzałki), lub cały album fotograficzny . Po kliknięciu w clipart po prawej stronie otworzy nam się okno a w nim cały zestaw obrazków.Szukamy sobie obrazka,  który będzie na naszej grafice ( w polu wyszukaj wpisałam obrączki i enter) . Zaznaczmy Obrazek i raz klikamy = wstawi nam  się do naszego slajdu . Będzie on w takiej ramce , jak złapiemy myszką kropkę w narożniku możemy sobie odpowiednio zmieniać wielkość obrazka. 



Obrazek mamy gotowy , jeżeli chcemy aby obrazek był na dole a na nim były napisy klikamy prawym klawiszem myszy (PKM) i  wybieramy przesuń na spód . Klikamy na białe pole poza obrazkiem , ramka zniknie , klikamy raz w polu ze zdjęciem ramka sie znów pojawi i delej możemy sobie obrabiac naszą fotkę.  




 Teraz zabieramy się za napisy klikamy myszką w środek pola tekstowego ( musi nam się pojawić taka sama ramka jak była na obrazku ). Teraz piszemy tekst jaki ma się znaleźć na naszej grafice. Następnie myszką najeżdżamy na obramowanie pola tekstowego, do momentu aż pojawi nam się taki krzyżyk za strzałkami. Z wciśniętym lewym klawiszem myszy przenosimy pole tekstowe w odpowiednie miejsce i puszczamy . 



 Następnie zaznaczamy nasze pole tekstowe i formatujemy wg uznania, wybieramy wielkość i rodzaj  czcionki i kolor . Po tych czynnościach nasza grafika wygląda tak jak poniżej, Te klorki specjalnie takie zrobiłam na porzeby kursu.



Teraz jak chcemy wzór  użyć do transferu musimy zrobić lustrzane odbicie. Ja założyłam , że obrazka nie odwracam , jedynie tekst . Co oznacza że nasza para będzie po transferze po prawej stronie a koperta po lewej. ( Obrazek się odwróci) 





Klikamy w pole tekstowe , żeby  pojawiła się ramka wokół tekstu , następnie klikamy PKM , wybieramy formatuj kształt.



Z listy wybieramy obrót 3 - W. Po prawej stronie tabelki wybieramy X obrót ( w prawo, lub w lewo - bez znaczenia ). Klikamy tak długo aż w okienku pojawi się 180 stopni. Zatwierdzamy i mamy lustrzane odbicie tekstu . Tak samo możemy odwrócić obrazek.



Jeżeli w trakcie odwracania obrazka lub tekstu pojawi nam się takie szare pole jak poniżej 


musimy się go pozbyć bo zostanie nam na transferowanej grafice . Czasem jest takie pole na gotowych już grafikach w sieci, można się go pozbyć w taki sam sposób jak poniżej.


Klikamy dwa razy w obrazek , musi być on w ramce a na górze na pasku powinny się pojawić narzędzia do formatowania obrazów. W lewym górnym rogu szukamy pola koloruj. Klikamy i wybieramy Ustaw kolor przeźroczysty . Po kliknięciu do naszej myszki przyklei się taki ołówek. Jedziemy z nim na tło którego chcemy się pozbyć, klikamy i tło znika. 

   
W tym momencie należałoby jeszcze zapisać nasz gotowy obrazek. Możemy pozostawić go w formie edytowalnej , wtedy zapisze się on w PowerPoincie - zawsze możemy do niego wrócić , edytować i poprawiać do woli. Dodawać własne tła, zmieniać kolory , zrobić obrazek czarno biały lub w sepii. To już Wasza fantazja. 
Możemy też zapisać obrazek w formacie jpg - wybierając z listy zapisz jako jpg, pamietając , że wtedy już musimy go obrabiać jak normalne zdjęcie. Drukujemy naszą grafikę na drukarce laserowej i robimy sobie transfer. Jak zrobić transfer znajdziecie w poprzednim poście TU  
No i to już koniec. Mam nadzieję, że komuś się przyda ten kurski a w razie pytań piszcie.

Na kolejne moje  prace trochę poczekacie ,  mam kilka na warsztacie , ale dość pracochłonnych . Do Was będę zaglądać oczywiście . Przepraszam Was wszystkich za moje pozjadane i poprzestawiane literki w komentarzach, ale nie umiem zapanować nad moją klawiaturą:-(((





Na zakończenie jeszcze fotka złombolowego autka mojego syna na godzinę przed startem. Jak się dobrze przypatrzycie to zobaczycie tam jeszcze reklamę bloga Diany która też się przyłączyła do pomocy dla dzieciaków z Domu Dziecka. Diano dziękuję w imieniu własnym i mojego syna . Fiacik zaliczył już dwa etapy i dziś wieczorem dotarł szczęśliwe do Włoch.


Pozdrawiam Was i życzę udanego słonecznego tygodnia.









piątek, 12 września 2014

Debiut transferowy

Witam Was 
Hurra i znowu mamy piątek, ale ten czas zapinkala , ktoś mu chyba włączył turbo doładowanie, tylko czy jest się z czego cieszyć jak za chwilę będzie znowu poniedziałek ??????

Tak na rozbiegówkę zanim zacznę temat właściwy kilka piątkowych demotków znalezionych w sieci .






Mam nadzieję że humorek Wam trochę poprawiłam  :-))

To wracamy do tematu właściwego. A dzisiaj będzie na temat mojego pierwszego w życiu transferu grafiki w decou. Jak zaczynałam przygodę z decou zakupiłam swoim zwyczajem podstawowy sprzęt i inne pierdolitki. Między innym również medium do transferu wydruków o takie jak TU  . Długo musiało czekać na swoje 5 minut. Jakoś wcale mnie nie ciągnęło do tych transferów. 
A czemu je w końcu zrobiłam ???? 
No właśnie dobre pytanie !!!! 
Oczywiście za sprawą Danusi, której zawdzięczam  ten blog a właściwie jego powstanie. Danusia generalnie zajmuje się wikliną papierowa i kwiatami z krepy , ale czasem  wpada na inne  pomysły, którymi się ze mną dzieli . No i  tak to znowu mnie naciągnęła na coś o czym wcześniej nie myślałam. Sprawę przesądziła ostatecznie Ania - znana jako zamornik i jej zegar decou z transferem grafiki, który zgłosiła na I wyzwanie w DECU Style
I tak sobie postanowiłam , że i ja spróbuję zrobić taki  transfer a jak mi się uda zgłoszę swoje dzieło do   tego wyzwania , co też czynię , bo jestem nawet zadowolona z tego debiutu:-))


Ale Was przetrzymałam - taki długaśny wstęp to mi chyba pierwszy raz wyszedł :-))) heheh uczę się od Pani Prezes Danuty :-))
Moja grafika do transferu wyglądała tak 


i pochodzi z Bloga Agnieszki KLIK gdzie znajdziecie całe mnóstwo taki ślicznych wzorów. Agnieszko dziękuje za darmowe udostępnienie. 
To może pokażę już co wymodziłam a potem jeszcze trochę Wam pomarudzę .





Zamknąć buzie ze zdziwienia bo marudzę dalej :-)))

 Mój transfer wykonałam za pomocą profesjonalnego medium do transferów (link  podany wyżej) , ale podobno można go zrobić również domowymi sposobami . Organizatorka wyzwania Zuza ma u siebie całe mnóstwo świetnych kursów z decou , między innymi znajdziecie tam jak zrobić transfer przy użyciu zwykłego  acetonu. Jak ktoś ma ochotę na zabawy w decou a jeszcze tego nie robił zapraszam do Zuzy na kursiki o TU

To teraz trochę o samej szkatułce - pudełku . Ma wymiary 20 x 8 x 5,5 cm, w środku bez przegródek. Pewnie Was zastanawia jego dziwny kolorek . Otóż pudełeczko miało całkiem inne przeznaczenie. Kiedyś chciałam zrobić sobie takie lawendowe. Zostało pomalowane i czekało aż mi przyjdzie wena i znajdę odpowiednia serwetkę  z lawendą. Jak zachciało mi się transferu to chciałam żeby było szybko gotowe, jak to ja w gorącej wodzie kąpana. Nie przewidziałam tylko , że fioletowe wieczko nie da się tak szybko pokryć białą farbą ,  za 5 razem w końcu przestał fiolet przebijać   :-) . A czarna koronka to taka samoprzylepna ozdobna taśma kupiona na Allegro. 

Chyba by wypadało kończyć bo mi się wstęp zdeaktualizuje , pomału zbliżam się do soboty :-)


Życzę Wam udanego weekendu !!!
Dzięki za dobre słowo na temat świeczników  - chwilowa przerwa w produkcji - chyba mi się przejadły . 

Jutro rusza Złombol a wraz z nim mój syn czerwonym fiatem 125p - droga daleka i ciężka a autko raczej wiekowe - jak to na Złombolu - więc trzymajcie kciuki. 
A kto odbiera TV regionalną Katowice może sobie obejrzeć relację ze startu.