Strony

piątek, 21 lipca 2017

Zakładki folk

Witam Was

U mnie dziś pogodowy Armagedon. Od 4 w nocy do 13 non stop padał deszcz. Jak przestało padać w ciągu pół  godziny wyszło słońce a słupek rtęci rósł z minuty na minutę - zatrzymał się gdzieś w okolicy 40 stopni. 
Sauna turecka wysiada, a ja razem z nią.
 Po powrocie z pracy wyglądałam mniej więcej tak 



 Całe szczęście że jest już weekend , więc może jakoś przetrwam te tropiki. 

Usłyszałam  ostatnio, że mój blog zesztywniał i nudno się zrobiło.
No trudno Gosiu nie przyznać Ci racji :-) 
Chyba moja wena do pisania pojechała sobie na wakacje, w końcu też jej się urlop należy :-).

A wracając jeszcze do sztywności taka mała dygresja :-)



No to wracamy do właściwego tematu. Dziś zbiorczo pokażę efekt testowania kolejnych wzorów autorstwa Moniki. Tym razem są to wzory folkowe na zakładki. 
Pierwszy zestaw składa się z 3 szt. Wyszywałam go na kanwie 12 ct, czterema nitkami muliny. Podszyty kolorowym filcem, usztywniony w środku sztywnikiem krawieckim z klejem.   W roli "dzyndzli" kolorowe wstążeczki. Wiecie jaka jest definicja dzyndzla ??
Potocznie: długi, cienki, wystający lub zwisający przedmiot.  
Komentować nie będę ... ale do tego sztywnego bloga pasuje :-)
Dobra koniec głupot , teraz zakładki ze.... zwisającym 






Drugi wzór składa się z 5 zakładek . Tym razem wyszywany na taśmie aidowej 14 ct,  2 nitkami muliny. W roli dzyndzli tym razem ozdobna tasiemka. 







Oba wzory już wkrótce  będą dostępne w sklepie Igiełki 

I na dziś to tyle, mam nadzieję, że choć ciutkę udało mi się Was rozbawić. 
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję za tyle pozytywnej energii jaką mi dajecie w komentarzach. Szczególne podziękowania dla osób które, dołączyły niedawno do grona moich obserwatorów. Czujcie się jak u siebie . 
Życzę Wam prawdziwego lata, takiego jak było kiedyś dawno temu.


41 komentarzy:

  1. Ja tam Aniu sztywności ani nudności bloga nie czułam :) Wiadomo wakacje i każdy z nam ma mniej czasu i ochoty na blogowanie :)
    Zakładki super, fajne te kolorki i wykończenie, te pierwsze z dzyndzlami super.
    U nas dziś w Gdańsku od nocy przez cały dzień deszcz. Po południu wyjechałam do Rodziców i w połowie drogi już piękne słońce, a w samej Pile gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lidka ma rację,na wszystkich blogach jest teraz mały,wakacyjny zastój,zakładki są piękne,mnie się bardziej podobają te z wstążeczkowymi dzyndzlami,ale hafciki wszystkie są śliczne i jak zwykle mistrzowsko wykonane,pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczne zakładki Aniu! Pozdrawiam wakacyjnie, w końcu każdemu należy się trochę "zesztywnienia" ;)urlopowego oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to ostatnio czuję się jak ten pies na pierwszym zdjęciu :) U nas też popadało ale żadnej ulgi, wilgoć w gorącym powietrzu powoduje, że powietrze przykleja się do skóry.
    Zesztywnienia u Ciebie Aniu nie zauważyłam, wciąż jest coś na wesoło, coś do poczytania i pooglądania. Super są te folkowe zakładeczki, to znakomity pomysł.
    Życzę Ci miłego weekendu z dużą ilością lodów dla ochłody. Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ufff... Rozumiem cię doskonale.; ) Ale zakładki przepiękne, a jaka ich ilość!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakładeczki cudne, a wzory piękne:) Fajne folkowe klimaty -idealne na każdą porę roku. Pozdrawiam Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, ja tez nie odczułam sztywności na Twoim blogu. Ale może na "sztywnościach" się nie znam, hi hi:)
    Kochana, zakładki są rewelacyjne, szczególnie te z tasiemką w roli dzyndzla. Uwielbiam wzory folklorystyczne.
    A upały kocham i nigdy nie jest dla mnie za gorąco. Dlatego to lato jakoś niespecjalnie mnie zadowala:)
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już trzeci dzień roztapiam się jak ta psina na pierwszym zdjęciu:( Całe szcvzęście że nie muszę chodzić do pracy! Współczuję Ci:) Zakładeczki cudowne! Oczywiście niebieskości najbardziej przypadają mi do gustu, wszystkie mają elementy tego koloru, więc wszystkie prześliczne!
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne zakładki stworzyłaś Aniu :)
    Pozdrawiam upalnie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne folkowe zakładki :) Wzorki hafcików prześliczne :) Pozdrawiam niekoniecznie tak bardzo cieplutko, chociaż troszkę tej temperatury mogłabyś podesłać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne zakładki. Fajne wzorki. U mnie też pogoda podobna. A dziś bylo nie do wytrzymania taki upał. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja sztywności nie widzę:) Zawsze miło i z uśmiechem!
    Zakładki ładniutkie, wzorki przypominają mi młode lata. Była taka moda na letnie bluzki haftowane w podobne wzory. Miałam ich kilka, moja Mama mi wyhaftowała. To był haft płaski. Ech wspomnienia...
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ piękne te zakładki! DLa mnie są absolutnie idealne :) Świetna robota Kochana :* Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna seria zakładek, bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zakładki, uwielbiam folkowe klimaty, więc tym bardziej podziwiam. A co do sztywności to czasem (jak sama sugerujesz) jest potrzebna, a blog jest Twój więc działasz jak chcesz :-) Pozdrawiam serdecznie i chyba wyciągnę odkurzacz do swojego :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie upały,ja tam nie zauważyłam specjalnie, ale może i dobrze, nie chciałbym wyglądać jak te psiaki. Za to od jutra znowu zimno i deszczowo:-| A zakładeczki rewelacyjne, ale wiesz przecież że folk mi w duszy gra w każdym wydaniu! Pozdrawiam pochmurnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniale zakladeczki, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Z ta sztywnością Aniu to chyba lekka przesada:) a zakładek wyprodukowalas niezła ilosc!!! Super;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudne zakładeczki .Uwielbiam wszystkie rzeczy zdobione haftami Twoje zakładeczki podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Prześliczne te zakładeczki!! Fajne są Twoje rozweselacze:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Aniu świetne zakładki :) Ja zawsze czuję się u Ciebie jak u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aniutku, czytając komentarze blogerek, to niestety nie zrozumiały mojej intencji... Każda ma na myśli lato, urlopy i wakacje;););) A przecież nie to miałam na myśli? Ale widzę, że u Ciebie ,,sztywność” zwiotczała... To chyba jeszcze gorzej ha ha ha ha ;) Ale dla mnie lepiej, bo przynajmiej znowu zaczęłam ,,szczerzyć” zęby czytając Twojego posta;) Zakładki są nie tylko śliczne, ale prześliczne! A dzyndzelki... Chyba wiesz, jak jest moja reakcja;) ;);) No, ale podobają mi się bardzo! Pozdrawiam Cię Anulko gorąco i życzę miłego tygodnia;) Buziaczki Ci przesyłam gorące;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trochę Ci Aniu współczuję tych upałów, jednak czasem żal, że i u nas nie ma takiej pięknej pogody, bo przecież nad morzem, czy jeziorami własnie taka jest wskazana. Osobiście jestem zadowolona z tej, która własnie panuje na Pomorzu. Raczej chłodniejsze lato bardziej mi odpowiada. Folkowe zakładeczki są przecudne. Jestem pewna, że znajdą szybko nowych właścicieli. Co do dzyndzelków.... nie wiem czy to aby zawsze musi być długi i cienki, a co jak jest gruby i krótki? Skoro zwisa to chyba dzyndzel nie? Buziaczki Aniutku i uściski ślę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacyjne zakładki! Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczny, zakładkowy hurcik, Aniu!
    W wersji folkowej prezentują się świetnie.
    Nie wiem, o jakiej sztywności mowa, bo ja zawsze znajduję przyjemność w zaglądaniu na Twojego bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Aniu wena raz jest raz jej nie ma, nie da się być non stop na topie-wakacje!potrzebne są;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zakładki są naprawdę supr, piękne te wzory. Co do Weny, to i ona ma prawo na małe wakacje, a szczególnie w te tropiki, które mamy obecnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ania zakładki jak zwykle pierwsza klasa! pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczne zakładeczki, takie sielskie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zachwycające zakładki, Aniu. Wspaniałe wzory... Pozdrawiam serdecznie :) <3

    OdpowiedzUsuń
  31. O, przy dzyndzlach się ożywiłam :-). Te tasiemkowe najbardziej mnie rajcują ;-)
    Mega fantastyczne są te zakładki, wzory piękne!
    A ja wyjątkowo nie czuję się jak ten mops, co w ostatnich latach było niemal normą...
    Buziaki.
    PS. U mnie właśnie leje i tak ma być ponoć przez noc i przez dzień...

    OdpowiedzUsuń
  32. Każda Twoja zakładeczka, to małe dzieło sztuki. Niepowtarzalne , delikatne i zachwycające. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  33. Zrobiłaś świetną kolekcję, wszystkie cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękna kolekcja zakładek! Są po prostu cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale się zadziało z tym postem.pzdr

    OdpowiedzUsuń
  36. Folkowe zakładki piękne :-) Jakoś nie znajduję u Ciebie nudy i sztywności. Może dlatego, że sama jestem sztywną nudziarą i nudną sztywniarą? Pozdrawiam z listopadowego nadmorza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Sto lat, sto lat... Nieustającej weny i mnóstwa czasu na realizację pomysłów.

      Usuń

Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com