Strony

wtorek, 29 kwietnia 2014

Zabawka dydaktyczna miękka

Witam Was
Jakoś tak trochę mnie nie było. Czuję wewnętrzną potrzebę napisania kolejnego posta - wiem jestem uzależniona od bloga , niestety jeszcze mi nie przeszło, choć wczoraj minęło dokładnie 5 miesięcy od jego powstania.   W tym czasie :
napisałam 82 posty
93 osoby dołączyły do moich Obserwatorów
pozostawiliście u mnie 757 komentarzy
odwiedziliście mnie  ok. 16.500 razy
Serdecznie wam dziękuję , że jesteście, zaglądacie i zostawiacie przemiłe komentarze.
Miałam nadzieję na pokazanie przed weekendem majowym mojej ramki na 4 wyzwanie u Danusi , ale niestety nie ma szans na finalizację pracy. Tym razem idzie mi jak po grudzie, kolejne ramki pojawiają się  u Danusi  , co jedna to mnie bardziej dołuje. A ja na moją ramkę mam kolejny chyba już 5 pomysł.  Coś się w tym temacie dzieje ale ciągle coś mi nie pasuje. Tym razem chyba będę na końcu , mam tylko nadzieje że zdążę :-)
Wobec tego postanowiłam dzisiaj pokazać Wam pracę jaką zrobiłam prawie dokładnie 4 lata temu . A była to  "Zabawka dydaktyczna miękka" czyli praca magisterska moje córki, która studiowała wychowanie przedszkolne.  Pomysł był mojej córki , wykonanie moje.  Zabawka to pociąg z wagonikami . Z założenia miał uczyć przez zabawę. Na początek pokażę jak wyglądała po skończeniu a potem trochę szczegółów.


Jak moje dziecko mi zakomunikowało co mam jej uszyć mało zawału nie dostałam, do tego był termin bo pracę przecież trzeba było oddać przed obroną. Miałam poważne obawy , że sobie nie poradzę. Co prawda maszyna nie jest jakimś moim wrogiem ale to było wielkie wyzwanie .
Całość uszyta jest z kolorowego polaru , wypełniona w środku takimi malutkimi kuleczkami styropianowymi jak wypełnia się pufy.  Powiem tak - było to moje największe wyzwanie w życiu i gdym wiedziała co mnie tak naprawdę czeka chyba bym się drugi raz tego nie podjęła.
Ale do rzeczy  szycie zaczęłam od wagoników , lokomotywę pozostawiając sobie na deser.  Wagoniki były w różnych kolorach - co miało dzieci uczyć właśnie rozpoznawania kolorów.


Okienka w nich były różnego kształtu , co miało nauczyć  podstawowych figur geometrycznych, dodatkowo każdy wagonik miał na górze wszyty zamek a po otwarciu była kieszonka gdzie były wsadzone właśnie  zalaminowane figury geometryczne różnych kolorów i kształtów.
A więc np. przedszkolaki dostały rozsypane figury i miały powsadzać do wagoników np. wszystkie koła do wagonika o odpowiednim kolorze. Z relacji moje córki wiem że przedszkolaki uwielbiały się bawić tym pociągiem i był tylko problem  jak długo on przetrwa w stanie nienaruszonym.
Okienka i koła przypinane  były na rzepy a wagoniki między sobą połączone były tasiemką zapinaną na guzik.
Zamek , rzep i guzik to różne formy zapięcia  znowu coś nowego do nauki :-).
No i na samym końcu zabrałam się za lokomotywę. To było dopiero wyzwanie co się nakombinowałam jak ten komin wszyć to moje - ale przyznam efekt końcowy samą mnie zaskoczył.


Tak dla zobrazowanie wielkości ta lokomotywa miała ok. 60 cm długości i 40 cm wysokości. W każdym razie po połączeniu pociąg zajmował prawie cały pokój .


Wspominam ten pociąg z dużym sentymentem - i jak teraz na to patrzę to co mi tam ramka - dałam radę uszyć taką zabawkę to i chyba z ramką poradzę :-))))

 Witam moje nowe Obserwatorki  

Miło mi Was gościć u siebie !!!

Weekend majowy spędzam w Zakopanem - pomacham Wam z jakiegoś tatrzańskiego szczytu jak się na niego wdrapię :-))))

piątek, 25 kwietnia 2014

Kolejne wyróżnienie i głosowanie

Witam Was serdecznie !
I znowu otrzymałam wyróżnienie tym razem od Czarnej Damy klik , banerek mogłam sobie wybrać więc wybrałam taki bo mi się spodobał


Pytania jakie zadała Czarna Dama :

1. Skąd pomysł na założenie bloga?
A to był czysty przypadek , pisałam o tym w pierwszym moim poście , jak ktoś ciekawy zapraszam  TUTAJ
2. W jakiej technice najlepiej się czujesz?
A w sumie wiele technik lubię , aktualnie jestem zafascynowana decoupage - ale raczej mistrzem nie jestem ciągle sie uczę.
3. Ulubione kolory i motywy w Twoich pracach?
Nie mam ulubionych kolorów i motywów, to wszystko zależy co i dla kogo robię. 
4. Czego nie potrafisz, a chciałabyś umieć?
Zdecydowanie nie potrafię frywolitki i sutaszu, O ile za frywolitki się raczej nie wezmę bo  te koronki to chyba jednak nie na moją cierpliwość , ale sutaszu się na 100% nauczę przynajmniej jeżeli chodzi o podstawy. 
5. Gdybyś mogła zmienić w sobie jedną rzecz, to co by to było? 
Z miłą chęcią oddałabym tak z 15 kg mojej wagi , może ktoś chętny ????

Dziękuję ślicznie za wyróznienie, jest mi niezmiernie miło, że mnie odwiedzacie i doceniacie moją pracę. Zabawy dalej nie kontynuuję z przyczyn jakie podałam TUTAJ

Witam serdecznie  nowe Obserwatorki :

Renatkę Walczak z bloga http://reanja.blogspot.com/
Karolinę Tomaszewską z bloga http://k-madebyhand.blogspot.com/
Krystynę Nurzynską  - bloga nie znalazłam, Krysiu jak takowego prowadzisz poproszę o linka 

No i na zakończenie jeszcze chciałam Was zaprosić na głosowanie do Danusi TUTAJ w 3 wyzwaniu " Tęczowa Wielkanoc" . Głosować można jeszcze dzisiaj do godz. 24:00. Głosowanie jest tajne, głosują osoby, które są obserwatorami bloga Danusi, przyznajemy 3 miejsca I , II i III. 
Dla przypomnienia moja praca w tym wyzwaniu ma numer 7  szczegóły znajdziecie TUTAJ
 

Ale oczywiście głosy można oddać na inne prace - jest ich 33 co jedna to ładniejsza. 

Życzę Wam spokojnego i słonecznego weekendu :-)

wtorek, 22 kwietnia 2014

Pudełka - herbaciarki decou

Witam Was serdecznie po Świętach
Mam nadzieje , że wszyscy mają się dobrze, odpoczęliście trochę i trochę Wam kg przybyło :-)
To ja Wam dzisiaj zaprezentuję pudełka - herbaciarki jakie powstały u mnie jeszcze przed Świętami. Ale jako , że były to prezenty od Zajączka  dla moich bliskich , którzy czasem zaglądają na mojego bloga to nie mogłam  Wam ich pokazać wcześniej.
Do ich wykonania zainspirowała mnie
Magda z bloga http://deco-crocusrose.blogspot.com/. Zajrzyjcie do niej koniecznie bo jej pudełeczka i chusteczniki decou są cudne.
Moje niestety nie są tak idealne , ale ja znowu czegoś nowego się nauczyłam i to najważniejsze.
Tu wszystkie 4 sztuki w całej okazałości.

I trochę szczegółów :-)
 Na pudełkach dla dziewczyn  testowałam malowanie wzorków od szablonu silikonowego . 
 Efekt średni myślałam ze wyjdą lepiej :-(





Na pudełkach dla facetów testowałam spękania.
 na pudełku z żółtym samochodem wykonałam je pędzlem malując medium i farbę w tym samym kierunku - z efektu jestem zadowolona.




Na zielonym pudełku z motywem herbacianym z kolei próbowałam zrobić spękania gąbką - efekt mnie nie zadowolił więc go zamalowałam farbą, która była na spodzie, ale leciutkie spękania w niektórych miejscach  są widoczne.


A tu już ładnie zapakowane czekają na swoich nowych właścicieli.
 
Oj .... przepraszam Was za ilość tekstu i zdjęć :-)))
Życzę słonecznego udanego tygodnia.

niedziela, 20 kwietnia 2014

Coś innego niż Wielkanoc :-)

Witam serdecznie 
Macie już dosyć jedzenia , bo  mnie już pomału uszami wychodzi :-)
To ja proponuję  nieco odmiany od Wielkanocy .
Po pierwsze melduję, że postanowiłam zmienić zdjęcie główne. Teraz przez jakiś czas na moim zdjęciu głównym będą prace wykonane na kolejne wyzwania siódemkowe u Danusi , przy czym zdjęcie aktualnego wyzwania będzie największe. I tak sobie będę dodawała kolejne zdjęcia aż będzie ich 7.
Jak się Wam pomysł podoba proszę bardzo częstujcie się. 


Po drugie mam pewne zaległości :-) 
Jakiś czas temu otrzymałam dwie  nominacje do Liebster award. Niestety czas nie pozowolił mi od razu podziekować i odpowiedzieć na pytania. Mam nadzeję, że mi to wybaczycie . 
Pierwszą otrzymałam od Asi KLIK 


Asiu bardzo Ci dziękuje za wyróżnienie
A oto pytania od Asi 
  1. Masz czasem ochotę schować się gdzieś? Oj zdecydowanie tak - ale najbardziej lubię chowanie w mojej pracowni.
  2. Mały przydrożny sklepik czy wielki supermarket? To zależy co chcę kupić i ile mam czasu na zakupy .
  3. Szklanka do połowy pusta czy pełna? Do połowy pełna
  4. Skąd akurat pomysł na rękodzieło a nie inne hobby? Bo lubię, bo zajmuję się tym prawie 30 lat , bo nie lubię łowić ryb, bo co innego może robić baba ???
  5. Czym kierujesz się w życiu? Żyj tak , żeby nikt przez Ciebie nie płakał. 
  6. Makowiec czy sernik wiedeński? Zdecydowanie sernik wiedeński 
  7. Jaki najzabawniejszy żart na Prima Aprilis przeżyłaś na sobie? Jak mój syn zameldował mi że zostanę babcią 
Drugą nominację otrzymałam od Szymki KLIK 
Ślicznie dziękuję. 


A oto pytania od Szymki :

1. Co daje Ci największą radość w życiu? Moje dzieci  i moje rekodzieło
2. Jakie jest Twoje motto życiowe? Żyj tak , żeby nikt przez Ciebie nie płakał.
3. Wolisz planować czy działać impulsywnie? Zdecydowanie wolę planować ale w 99% działam impulsywnie. 

Jeszcze raz Wam dziewczyny dziękuję za wyróżnienie  i nie gniewajcie się ale dalej zabawy nie puszczam bo:


# Nie tak dawno nominowłam swoich 11 blogów TUTAJ 

# Tak na oko co najmniej połowa moich nominowanych blogów nie kontynuowała zabawy i nie odpowiedziała na moje pytania. 
# Zgodnie z zasadami nie mogę nominować blogów od których dostałam nominację :-).

I to na dzisiaj tyle, świętujcie sobie dalej :-)))

czwartek, 17 kwietnia 2014

Życzenia Wielkanocne

Witam Was Świątecznie
Od jutra pełna chata ludzi więc czasu  raczej nie będę miała więc już dzisiaj 
Życzenia Wielkanocne ode mnie dla Was.
Trochę wesołych wierszyków znalezionych w sieci










środa, 16 kwietnia 2014

Zapraszam na drożdżowe rogaliki

Witam Was 
A dzisiaj Was zaskoczę , nie będzie rękodzieła :-)
Dzisiaj będą drożdżowe rogaliki z marmoladą. Pyszota mówię Wam - To moje ulubione ciasteczka, zresztą nie tylko moje , cała rodzinka się nimi zajada.
Postanowiłam Wam zrobić prezent na Święta ,
 zapraszam częstujcie się :-)
 
 
Polecam z całego serducha bo:
1. Są pyszne
2. Mało skomplikowane i tanie w wykonaniu
3. Zawsze sie udają  - nie da się z nich zrobić zakalca
4. Mają mało kalorii bo cukier tu jest w śladowych ilościach a jajco  tylko do smarowania  :-)
5. Długo są świeżutkie - hihi tak myślę , bo u mnie za szybko znikają
 
No to udajemy się do spiżarni lub zamiennie do sklepu  i wyciagamy /  kupujemy :

  • 50 dkg mąki
  • 25 dkg margaryny
  • 0,5 szklanki śmietany słodkiej
  • 10 dkg drożdży
  • 4 łyżki cukru
  • marmolada twarda 
  • jedno jajo z odrobiną mleka - rozbełtane do posmarowania rogalików.
Zdjęcia niestety robiłam od połowy bo wtedy mi wpadł do głowy pomysł podzielnia się z Wami moim sprawdzonym przepisem :-( 
 
Drożdże rozcieramy w szklanej miseczce drewnianą łyżką z 2 łyżkami cukru aż będą takie jak gęsta śmietana.
Do miski wsypujemy mąkę, margarynę siekamy nożem, dodajemy śmietanę, roztarte drożdże i 2 pozostałe łyżki cukru. Wyrabiamy ciasto. Powinno odchodzić od ręki i nie kleić się. Jak się składniki połączą wywalamy na stół i jeszcze chwilkę wyrabiamy aż będzie gładkie . Przekładamy spowrotem do miski i odcinamy po małym kawałku  . Wałkujemy starając sie zrobić koło . Trzeba rozwałkować na grubość ok. 3 mm. Następnie tniemy w trójkąty jak pizzę. Na każdy trójkąt kładziemy łyżeczką kupkę marmoladki
 
 
ja swoją marmoladkę kupuje w E'Leclerku o taką
 
 
Zaczynamy zwijać rogaliki. Trójkącik zwijamy od obwodu  z koła do środka  starając się zakończyć tak żeby wierzchołek trójkąta znalazł się pod spodem bo inaczej rogaliki nam się będą rozwijać  w trakcie pieczenia.
 
 
Sklejamy dłuższe końce zawijamy je i formujemy rogaliki. Układamy na blaszce , smarujemy rozbełtanym jajkiem z odrobiną mleka i posypujemy cukrem.
 
 
Pieczemy - piekarnik góra i dół bez termoobiegu ,
 200 stopni  ok. 20 - 25 min u mnie na drugiej półce od dołu
 
Z tej porcji jak cieńko rozwałkujecie powinny wyjść 3 pełne blachy z piekarnika. 
 
 
Studzimy na tacy wyłożonej serwetką lub ręcznikiem kuchennym i zajadamy 
 
 
 SMACZNEGO 
Witam kolejne nowe Obserwatorki , cieszę się że jesteście , zaglądacie i pozostawiacie miłe komentarze, ale jak komuś coś się nie podoba to proszę piszcie biorę na klatę wszystkie słowa krytyki :-)
Pojawię się jeszcze w wielki piątek aby złożyć Wam życzenia. 
 



wtorek, 15 kwietnia 2014

Ostatnie wielkanocne ozdoby

Witajcie !
Niniejszym ogłaszam że zamykam sezon Wielkanoc . Mam już po kokardy ozdób Wielkanocnych.
Ale żeby nie było dzisiaj jeszcze kilka fotek moich ostatnich prac.  
Są to gównie prezenty dla moich znajomych i przyjaciół.
A więc przygotowałam kilka świec zdobionych decoupage , używając do tego celu specjalnego medium.



 
Jest również trochę  miniaturowych pisanek wykonanych na bazie jajek styropianowych.

 
No i miały być jeszcze zające z włóczki - ale że wyszły z nich ufoludki nie wypadało ich dawać w prezencie wielkanocnym. Dlatego też  machnęłam jeszcze najszybsze pisanki świata - metodą patchworkową. Kursików na nie mnóstwo w sieci wiec powtarzać się nie będę. Pisanki mają 9 cm wysokości. Skończyły mi się już oponki styropianowe , a chciałam żeby moje pisanki stały więc przycięłam  je nieco na dole i skorzystałam z pomysłu Agi KLIK wbijając szpilki z koralikami  .



 
A tu już całość prezentów spakowana.

 
 
Serdecznie dziękuję Szymce za przyznane wyróżnienie KLIK- jest mi niezmiernie miło że znalazłam się w gronie  nagrodzonych blogów.
 
 
Serdecznie dziękuję Wszystkim za przemiłe komentarze pod moimi ufoludkami , nawet nie wiecie jak pozytywnie to na mnie wpłynęło :-) 
Witam serdecznie moje nowe obserwatorki , i bardzo Was przepraszam , że trochę zaniedbałam komentarze u Was ale coś ostatnio doba jeszcze bardziej mi się skróciła :-( i normalnie nie wyrabiam z niczym .Obiecuję nadrobić zaległości.
Pozdrawiam Was ciepło  życzę słoneczka i spokojnego Wielkiego Tygodnia. 
 
 
 
 

czwartek, 10 kwietnia 2014

Wielkanocny misz - masz

Witajcie !
Tak sobie myślę, że to chyba mój przedostatni post wielkanocny - chyba mam totalny przesyt :-) .
Na pierwszy ogień dzisiaj idą kolejne - ostatnie kartki wielkanocne - powstało kolejnych 6 sztuk i na tym zakończę produkcję kartek, fajnie się robiło  ale .... to chyba jednak nie moja bajka :-( 


 
te ostatnie dwie w towarzystwie zeszłorocznych mini kurczaków.  


A teraz będzie moja największa tegoroczna wielkanocna porażka :-)
Miały być zające - króliczki o takie 


kursik na takiego zajączka znajdziecie TUTAJ

Ale moje zające to jakieś  Ufoludki wyszły - no cóż mam nauczkę, że nie można wszystkich srok za ogon łapać. Ale co tam pokażę Wam pośmiejcie się i Wy :-)
Żyby nie było tak całkiem obciachowo to dołożyłam do zdjęcia jedno z moich zeszłorocznych karczochowych jajec




 a te strzępiaste to już kosmici jako żywo 


Ale tak do końca nie był to czas całkowicie zmarnowany bo co prawda nie śmiałam już Wam pokazywać  ogonków moich pseudozajączków , ale znalazłam kilka sposobów jak zrobić pomponik ( zajączki mają je na swoim tyle ) 
Dzielę się wobec tego z Wami tym co znalazłam w sieci.
pomponik na kole z tekturki KLIK
pomponik na widelcu KLIK
pomponik na ołówku /kredce KLIK
pomponik na dłoni/ palcach KLIK
Na zakończenie chciałam się pochwalić kolejnym prezentem jaki dostałam od Justynki z bloga http://szydelkowo-sutaszowo.blogspot.com/



Wszytko pięknie wydziergane na szydełku. Justynko dziekuję Ci bardzo za śliczne prezenty .
Witam w moich skromnych progach nowe Obserwatorki i ślicznie Wam dziękuję za przemiłe komentarze, które tu zostawiacie.
 Życzę Wam dużo słoneczka.