Strony

niedziela, 7 września 2014

Chorwacki urobek

Witam Was
Hehehe ... już sobie wyobraziłam co sobie pomyśleliście widząc ten tytuł i tą fotkę w blogerze :-)))

Postanowiłam, że dziś dam Wam odpocząć od moich świeczników . Mam jeszcze dwa zestawy których nie pokazywałam , ale nie chcę dopuścić do sytuacji , że będziecie  do mnie zaglądać z taką znudzona miną :-)

To dziś Wam pokażę co "zmajstrowałam" na urlopie w Chorwacji
Nie wiem czemu wychodzą mi takie dwuznaczne zdania ???
Dobra koniec głupot dziś będzie o krzyżykach .
Jak już pewnie wiecie ja jestem kobieta pracująca i nie lubię mieć pustych rąk nawet na urlopie. Od zawsze nie cierpiałam leżenia na słońcu w takiej pozycji


  
Postanowiłam wiec zabrać ze sobą jakieś robótki . W pierwszej wersji miały to być pocięte gazety na rurki , ale jak sobie wyobraziłam miny moich znajomych , którzy są kompletnie "antyrobótkowi " i do tego ilość i  wagę tych gazet jakie bym musiała zabrać żebym miała co robić przez 10 dni odpuściłam. To musiało być coś co zajmie mało miejsca w walizce  i dużo czasu na wykonanie.
Padło więc na haft krzyżykowy. 
Jakiś czas temu dostałam od Gosi  http://kgosia.blogspot.com/
schematy  haftu krzyżykowego na taką  serię z dziewczynką . W sumie są cztery obrazki, które pojechały ze mną do Chorwacji. 



Jak ktoś chętny pisać na priwa wyś 

Moje plażowe miejsce do haftowania wyglądało tak


Tylko mi się tu nie śmiać, nic na to nie poradzę, że nie przepadam za opalaniem, jak miałam ochotę siedziałam na słoneczku a jak mi za bardzo grzało to miałam cień. 

 Na urlopie udało mi się wyhaftować półtora obrazka. Dziś pokażę tylko ten skończony, bo nie zwykłam pokazywać nie dokończonych prac.
A tak na marginesie dziewczynka  została przez moich znajomych ochrzczona. W związku z tym, że to bardzo rozrywkowe towarzystwo  seria została nazwana : " 4 dni z życia prostytutki" ( matko mam nadzieję że  dzieci tego nie czytają bo mnie zamkną ) 
Swoją drogą to ja jednak jestem blondynka, dopiero po komentarzu Ani zobaczyłam , że na tych obrazkach jest latarnia i stąd skojarzenie moich znajomych :-)))))

Mój obrazek haftowałam 3 nitkami muliny Ariadna na kanwie 12 , czyli gęstość  46 oczek na 10cm,
wymiary obrazka bez ramki 19,5 cm x 13,5cm 
  tak sobie wygląda przed oprawieniem

Oprawiłam go w zwykłą antyramę dodając kartonową ramkę. Zdjęcie zrobione bez szybki bo niestety szkło nie lubi się fotografować :-)


W zamiarze mam wyhaftować wszystkie 4 obrazki ale obawiam się , że trochę to potrwa.
 I jeszcze mam pytanko  do Hafciarek - kochane iloma nitkami haftujecie kontury ?? bo ja tu chyba przesadziłam , haftowałam 3 nitkami tak jak cały obrazek i to chyba jest za dużo??
Pewnie już macie dość, zmartwię Was to jeszcze nie koniec :-((


Ostatnio jak nigdy dopisuje mi szczęście w różnych zabawach na Waszych blogach. Znowu udało mi się wygrać Candy tym razem u Oli - zapraszam Was serdecznie na jej bloga , Ola wyplata przecudne kosze z wikliny . A oto moja wygrana 


Przepiękna taca z wikliny , woreczek zapachowy z suszoną lawendą i moje ukochane serwetki.
Olu pięknie Ci dziękuję za cudne prezenty !!!

I na zakończenie kilka fotek z mojej sobotniej wyprawy do lasu, wyprawa z założenia była na grzyby, ale że ja jak się o grzyba nie potknę to go nie zobaczę, skończyło się praktycznie na spacerku po lesie.Tylko kilka sztuk było tak miłe że mi pozowało do zdjęć. A zrobiłam te fotki z ciekawości. Po pierwsze jestem zauroczona zdjęciami flory i fauny jakie robi Ania http://zycienitkmalowane.blogspot.com/ 
Po drugie chciałam sprawdzić ja mi wyjdą fotki z telefonu. A oto efekt 



  
Uf ... no to chyba koniec na dzisiaj , uciekam na Wasze blogi co byście mnie nie zlinczowali za kolejnego tasiemca :-))
 Pozdrawiam Was serdecznie , dziękuję że tu jeszcze zaglądacie i zostawiacie przesympatyczne komentarze.
Życzę Wszystkim udanego słonecznego tygodnia.






41 komentarzy:

  1. Kochana Aniu! Jeśli chodzi o Twoje pytanie z posta - czarne kontury zwykle haftuję jedną nitką - wychodzą przez to bardzo delikatnie, a swoje zadanie spełniają i tak :) Popróbuj róznych opcji (jakby co łatwo je usunąć). Pozdrawiam. Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za odwiedziny u mnie. O ile wiem, to chyba mam ustawionych Obserwatorów, ale nie jestem mocno za pan brat z bloggerem, więc mogę się mylić ;) Pozdrawiam

      Usuń
  2. O matko, dobrze że jestem sama w pokoju, bo pomyśleliby że klapki mi sie w łepetynie poluzowały, a może przestawiły:( Śmieję się do lapcia hehe, ale to wszystko Aniu przez Ciebie!
    Preferuję taki sam wypoczynek, ale ja nie wyszywam ...hmmm dziewczynek lekkich obyczajów;) tylko grzecznie szydełkuję;) Nie dziwię się, że znajomym przyszedł na myśl taki tytuł - prawie wszędzie jest latarnia hihi.
    Aniu, dziękuję Ci za te pochlebne słowa:) Twoje tez są piękne! Telefonem w życiu bym takich nie zrobiła.
    O raju, ale się rozpisałam!
    Szybciutko, ale z całego serducha gratuluje ci wygranej i buziaczki przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam jeszcze odpowiedzieć na Twoje pytanie. Nie wyszywam na 12-stce, ale myślę że sama musisz ocenić czy wygląda to estetycznie. Na 14-stce stosuję dwie lub jedną, w zależności jaki efekt chcę osiągnąć... po prostu wyszywam i pruję;) Na 18-stce jedną.

      Usuń
    2. Aniu, odnośnie Twojego komentarza u mnie...
      Abyś mnie jeszcze więcej chwaliła powiem, że sama zajmuję się domem, sprawami gospodarczymi(opał na zimę, remonty itp.) przy tym dorabiam jak mogę, bo goła pensja nauczycielska nie jest żadnym hitem. W sumie teraz dzieci(już dorosłe) trochę pomagają, ale wiesz jak to jest... jak słyszę zaraz to robię sama hehe.
      Sama nie wiem jak znajduję na to czas, ale widocznie jakoś można.
      Dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  3. Aniu hafcik super......nagrody to tylko pozazdrościć a grzybki widzę że dwa rodzaje to nawet jadalnych Ci się udało uchwycić tym telefonem....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .....a i jeszcze jedno jak dla mnie to świeczki możesz w każdym poście pokazywać bo są CUDNE

      Usuń
  4. Twoje poczucie humoru jest nie do podrobienia. Uśmiałam się, że hej:)) a wcale nie łatwo mnie ostatnio rozbawić, więc bardzo dziękuję:) Obrazek wyszedł śliczny i haftowany w moich ulubionych warunkach plażowania. Dla mnie zawsze niezbędnym elementem wyposażenia plażowego jest duży parasol. Na grzybki bardzo lubię chodzić, ale zazwyczaj na chodzeniu się kończy:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj Ania ty to masz humorek hihihi świetnie ci ten obrazek wyszedł. Co do twojego pytania ja haftuję całość obrazka trzema nitkami ewentualnie można dwiema. No aleja profesjonalistką nie jestem. Pozdrawiam Cie gorąco

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana Aniu zawsze jedna niteczka , a tak a prpopos baedzo ladne będa obrazki i w tej antyramie jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny obrazek i gratuluję wygranej

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu!
    Ja też nie lubię się wystawiać na słoneczku a poza tym jak się coś dłubie siedząc w słońcu to później opalają się jakieś zmarszczki i fałdki dodatkowe a bezczynnie nie uleżę:)))
    W takim wypadku to leżakowanie w cieniu bardzo by mi pasowało.
    Hafcik , jak zwał tak zwał ale ładniutko Ci wyszedł. Gratuluję wygranej , Ty to jesteś szczęściara, tylko brać udział w różnych grach:)
    Haftu krzyżykowego już dawno nie robiłam ale jak na mój gust to kontury tylko cieniutką nitką ( czyli pojedynczą) chyba wystarczy.
    A grzybki sa śliczne , chyba najładniej wyglądają jak jeszcze rosną:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie zgadzam się, żebyś pisała takie fantastyczne posty :) Albo uprzedzaj na początku, bo mój małż może nie wytrzymać moich ataków śmiechu przed komputerem, chyba myśli, że zwariowałam :)
    A tak na poważnie, to ja kontury wyszywam pojedynczą nitką, a cały wzór przeważnie podwójną. A Twój obrazek (mimo tematyki mało popularnej) bardzo mi się podoba i czekam niecierpliwie na cały komplecik :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu ja czasami mam takie dni, że tylko takie leżenie mi wychodzi najlepiej, a że jestem do tego ciepłolubna to mogę się grzać bez końca:)
    hafciki śliczne- wiesz, że nie haftuję dlatego podziwiam bez końca:)

    OdpowiedzUsuń
  11. super wygrana, a dziewczynki wyglądają uroczo. Widzę, że faktycznie nie nudziłaś się na urlopie i to najważniejsze:) pozdrawiam serdecznie papa

    OdpowiedzUsuń
  12. Tobie również życze udanego słonecznego tygodnia, choć Ty i tak go masz we wspomnieniach z tych cudownych Plaż. Hafcik piękny. Prezenty z wygranej rewelacyjne. Grzybki wyglądają przesmacznie, tak jak u mnie, bo właśnie wróciłam z lasu i już suszę je , i będą na wigilie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Obrazek cudny! Ja sama nie mam takiej cierpliwości ani umiejętności do haftu krzyżykowego, ale może kiedyś znajdę czas żeby choć trochę zgłębić ta technikę :) A Twoje prace podziwiam :)
    Gratuluję wygranej i świetnej nagrody :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Pracowita jesteś jak pszczółka. Podziwiam . Rozumiem wypoczynek najlepszy jest wtedy gdy robimy to co lubimy. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ja kocham do Ciebie zaglądać można się pośmiać i oczy nacieszyć, obrazek śliczny, czekam na dalsze ślicznoty. Osobiście to nie bardzo lubię wyszywać, choć zdarzało się troszkę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana praca wakacyjna super...kiedyś robiłam i wcale nie jest to łatwe.....godna jestem podziwu za twą prace:), miejsce do pracy trzeba sobie radzić super:) , wygranej gratuluje ....a grzybki jakie fajne zazdroszczę że masz miejsce gdzie można znaleźć takie cuda:)....u mnie w okolicy cieniutko z grzybkami jedynie w październiku opieńki ....Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj Anulka uwielbiam czytać Twoje króciutkie;) pościki pełne humorku:)))
    A gdzie świeczniki!!!! Ja uwielbiam je oglądać i nie miałabym znudzonej minki.
    Tak w ogóle Ty robisz sobie kiedyś wolne? Mi czas tak ucieka, tyle spraw na głowie , że zastanawiam się kiedy uda mi się cokolwiek stworzyć , a jak mam chwilkę to robię swoje to i owo na raty hi hi hi:)
    Twój obrazek jest superowy - podziwiam:))) bo choć nie haftuję, to wiem , że jest to pracochłonne i czasochłonne oraz wymagające dużo cierpliwości. Miejsce robótkowania - pierwsza klasa;) Muszę przyznać , że tytuł kolekcji obrazkowej jest zajefajny;) i pasuje do całości hi hi hi:)
    Gratuluję Ci kolejnej wygranej! Prezencik idealny dla Ciebie - będziesz czarowała kolejne śliczności:)Ale szczęściara z Ciebie:) Ja grzecznie stoję w tych dłuuuugaśnych kolejeczkach i może dopisze mi odrobinka szczęścia.
    No i króciutko na temat fotek , bo mi baaaardzo krótki wyszedł komencik hi hi hi;))) Są świetne:))) Ja ostatnio latałam z telefonem za żabką, ale była szybsza ode mnie.
    Życzę miłego i udanego tygodnia:) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  18. super hafcik co do nazwy ha ha ha pasuje ;) ja też nie znoszę leżeć plackiem na plaży a opalanie się to dla mnie istna katorga bo ja zawsze jestem biała jak śnieg.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie może być inaczej, taka jajcara jak Ty, przyciąga do siebie podobne towarzystwo, więc mnie nie dziwi ( ja to się w ogóle nigdy nie dziwię, bo jeszcze bym dziwą została ), że tytuł serii, jest jak najbardziej trafiony, bo ta latarnia tam nie przez przypadek się znalazła :)
    Opalać też się nie lubię, po co swe wdzięki wytapiać na słońcu, człowiek hoduje latami, a później mu temperatura wessie wszystko , no i po co mi to :)
    A teraz profesjonalne słówko, xxx w zależności od gęstości kanwy 3 nitki ( na takiej jak wyszywałaś ) lub 2, na jeszcze gęściejszej, a kontury w każdej sytuacji pojedyńczą, bo to tylko dla zaznaczenia, ma być delikatnie, no chyba że wolisz pługiem wjeżdżać w rabatki :)
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu, hafcik wyszedł super, o konturach to już dziewczyny napisały, a ja nie haftuję, to mądrzyć się nie będę.
    Jeszcze do niedawna uwielbiałam tak leżeć plackiem i smażyć się na słońcu ze wszystkich stron, teraz już mi przeszło, od trzech lat się nie opalam i da się :)
    Świeczników nie ma???? No fiesz, (foch).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję wygranej!Świetne warunki zorganizowałaś sobie do haftowania.Kontury haftuję jedną nitką.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. o cudowne hafciki czyli przyjemne z pożytecznym gratuluję ci wygranej i super grzyby tam rosną - buziaki śle Marfii

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny wpis i ładna seria haftów. Tak to czasami z naszymi robótkami jest, że jakby się chciało z nimi wyjechać, to się okazuje, że dodatkową walizkę trzeba na nie brać. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hahaha,zacznę od śmiania się z komentarza Bożeny,że pługiem w rabatki.Jak ja Was dziołchy uwielbiam czytać .A co do Twych włojaży po świecie i leżeniu w namiocie ,to mam podobnie,ostatnimi laty uciekam od słońca a i bezczynne leżenie nie dla mnie.Skóra się starzeje a ja chcę być wiecznie piękna i młoda haha:)
    Kiedyś mnie stąd wygonisz ,bo ja zamiast o pracy o pierdołach wypisuję .Ale grunt to dobry humor,a ja go mam ,mimo iż u lekarza muszę znów po południu się wstawić .
    Anulka co do Twego haftu to jest śliczny,jak skończysz całość to powstanie całkiem fajna kolekcyjka ,także czekam na dalsze obrazeczki.
    Kochana buziaki na resztę dnia ::)

    OdpowiedzUsuń
  25. He he, świetny "tytuł" Twoi znajomi nadali obrazkom. Sam obrazek Anulko wyhaftowany jest super (ja kontury robię jednym kolorem, przeważnie czarnym) a miejsce do haftowania miałaś rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  26. Po pierwsze - gratulacja wygranej! Po drugie - obrazek jest bardzo sympatyczny - ciekawa jestem pozostałych. Po trzecie - sama niewiele haftuję, ale zapytałam sister, która to czyni i tak, jak poprzedniczki - kontur na 12 robi 2 nitkami, a na drobniejszej - 1. Pozdrawiam
    PS. Bożenka ma rację - po co pługiem w rabatki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Anulko kochana już drugi raz czytam Twój post, ale dopiero teraz mogę napisać komentarz, bo przy moich dzieciakach takie działanie to czasami nie lada wyczyn. Skojarzenie znajomych bezcenne, haha. Sama bym nie wpadła na nazwanie serii czterema dniami z życia prostytutki,haha. Rozwaliło mnie to absolutnie. Miejscówka w Chorwacji rewelacyjna. Sama sporo czasu spędzałam w cieniu namiotu na plaży, bo słońce ostatnimi czasy raczej działa mi na nerwy. Cholero jedna, ja Ci dam kazanie!!!! Nie strasz nie strasz, bo się..... itd. Tak mi kiedyś Danutka napisała, haha. Taki mi opr sprezentowałaś na blogu, że od razu pędziłam nadrobić nienapisany wcześniej komentarz. Ty to wiesz jak mnie do pionu postawić. A prezentu znów Ci zazdroszczę. Chyba muszę zacząć brać udział w candy itp, może i do mnie znów uśmiechnie się los. Zawsze tylko Ty wszystko zbierasz małpiszonie jeden. Buziole Ty zbereźnico, hihi

    OdpowiedzUsuń
  28. Aniu, Ty to masz pomysły! Zabrać ze sobą robótkę! A na wycieczki piesze to nie łaska chodzić! Tam tak pięknie i romantycznie:)
    Temat haftu , dziewczynka- fajny, a Ty tak go porównałaś....:)))))

    OdpowiedzUsuń
  29. Aniu, dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, one mnie jeszcze bardziej motywują;) Nie chcę Cię straszyć, ale mam już parę prac, a przede wszystkim tematów na kilka następnych postów hehe. Wytrzymasz?
    Pytałaś o Filipa ... to synek dziewczyny mojego syna, czyli mój "przyszywany" wnusio;) Na razie jedyny więc najukochańszy;)
    Uciekam spać, by jutro dzieciaczków nie straszyć hihi. Kolorowych snów:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne hafciki Aniu. Kiedy Ty to wszystko robisz, nie mam pojęcia? Ale cóż tam będę pojmować...Najważniejsze, że dzieło mistrzowskie i tyle. Mnie zajkęłoby to co najmniej dwa lata. Pozdrawiam Cię gorąco;)
    A grzybki śliczne, jak malowane;)

    OdpowiedzUsuń
  31. no piękny ten obrazek ale chyba bardzo czasochłonny? ja za opalaniem tez nie przepadam wiec się nie śmieję, ciekawa jestem min przechodniów....:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hafty piękne, a dowcip znajomych i mnie rozbawił, no faktycznie jest latarnia. Grzyby super, też się wybieram do lasu :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Też na wyjazd zabrałam hafty.
    Dlaczego panienka lekkich obyczajów - że latarnia i długie nogi ? Przecież widać, że to z reguły poranki na obrazkach, ewentualnie południe. Gdzież że o tej porze takie niewiasty na ulicach ;)
    Kontury jedną nitką. Gratuluję wygranej.

    OdpowiedzUsuń
  34. Oglądać świeczniki z miną tego bobasa- nigdy! kocham świeczniki

    Śmiać się z namiociku przeciwsłonecznemu- nigdy! mocne słońce to mój wróg, kiedy tylko mogę to chowam się w cień albo nie wychodzę z domu przez co jestem wszędzie blada prócz twarzy, dekoltu i rąk bo się opaliły gdy polowałam na ważki.

    Śmiać się z nazwy haftowanych obrazków- no pewnie! nazwa czadowa. Oczywiście haft i wykonanie na 5 z plusem ale przez tą nazwę nie mogę przestać się śmiać więc więcej nie umiem powiedzieć.

    Wygranej gratuluję a zdjęcia bardzo fajne. Linczu nie będzie, bo takie tasiemce to ja lubię czytać - lincz byłby za krótką notkę z dwóch zdań. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Grtuluję wygranej!!!! Też miałamchrapkę na tę tacę, ogromnie się cieszę, że Tobie się poszczęściło! Obrazek śliczny!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Dokładnie tak samo wygląda moje urlopowe miejsce do haftowania....Tez jakoś nie zauważyłam tej latarni :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com