Strony

poniedziałek, 23 marca 2020

3/12 prac rękodzielniczki

Witam Was

Dziś jak sam tytuł mówi trzecia z dwunastu prac Rękodzielniczki 




Co prawda w komentarzu u Reni napisałam że nie mam UFO-ków, ale nie wiem czemu pomyślałam tylko o zaległych pracach hafciarskich. Takich faktycznie nie mam.
 Ale przecież mam aż trzy UFO-ki szydełkowe. Jakoś tak straciłam do nich zapał a wypadałoby je skończyć. I wiecie co udało mi się jednego skończyć. Jest to ponczo, które zaczęłam robić jeszcze latem zeszłego roku wg kursu Aurelii Lewickiej.  TUTAJ filmik jak ktoś miałby ochotę  na podobne.  
Stan z jakiego wystartowałam na początku marca przedstawiał się tak. 


A teraz po upraniu i zblokowaniu wygląda tak. 




Jestem super zadowolona, bo grzeje mnie już pięknie w plecki. Reniu dziękuję za ten temat i mobilizację. Inaczej pewnie nadal by czekało na lepsze czasy :-)

I na dziś to tyle, siedzę nadal grzecznie w domu i mam przerwę w robótkowaniu bo zabrałam się za szycie maseczek dla rodziny. Lepiej mieć w zapasie bo czort wie jak się to świństwo rozwinie i co nasza "góra" postanowi.  
Gdyby ktoś chciał też się za to zabrać to zostawiam Wam dwa linki, jeden do wywiadu na temat maseczek i drugi do kursu jak taką maseczkę uszyć. 


I  na dziś to wszystko życzę Wam dużo zdrówka, pozdrawiam serdecznie .




38 komentarzy:

  1. Ja nieztety w pracy. Do robótek brak też weny, robię to co muszę. Twoje ponczo jest super. Aż się chce w nie wtulić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne ponczo! Kiedyś robiłam takie dla dzieci, wiem że przyjemnie się dziergało, ale dla siebie już chyba by mi się nie chciało. Cieszę się, że Renia Cię zmobilizowała.
    Ja nie jestem szyciowa, kupiłam dla rodziny 15 maseczek po 8 zł...wrrr, ale teraz od czasu do czasu się przydają. Na szczęście jakby co to mam siostrę biegłą w szyciu, a i Andżela coś tam potrafi.
    Trzymaj się Anulka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne to ponczo Aniu !!! Śliczne kolorki i to cieniowanie ! Bardzo mi się podoba ! Też mam ufoki- chusty zaczęte na szydełku.Była chwilowa podjarka i się ulotniła,więc leżą gdzieś na dnie szafy. Bywa i tak. Buziaki ,miłego tygodnia 😘❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu ponczo jest piękne!!! Cudownie kolorki przechodzą między sobą. Ja też mam takie szydełkowe ufoki, i jakoś chęci do skończenia straciłam :(. Muszę się zmobilizować. My mamy jeszcze maseczki z czasów kiedy kosztowały 70 gr. Dziś to już historia. Swoją drogą to aż krew mnie zalewa ze złości, że tak ceny poszybowały w górę i nic z tym nie jest robione przez władzę :((. Ech, trzeba jakoś przetrwać ten ciężki czas, innej opcji nie ma. Buziaki Aniu i zdrówka życzę! My też siedzimy grzecznie w domu, wychodzę kiedy muszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne ponczo ! Bardzo ładne zestawienie kolorów ! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta u mnie w rodzinie też szyje maseczki do szpitala, ja z mężem posłusznie siedzę w domku, nie mam ochoty na róbótki, kończę haftowany obraz Jana Pawła II / duży zeszła mi prawie cała zima/ Mam też włóczki może coś podziergam , śliczne jest twoje ponczo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe i pożyteczne dzieło!!! POdziwiam! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne ponczo. Bardzo ładnie dobrane kolory.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, przecudne jest to poncho. A kolorystyka - miodzio.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że skończyłaś to ponczo Aniu - szkoda żeby takie cudeńko leżało gdzieś w szufladzie.
    Jest śliczne i na pewno będzie Ci dobrze służyć.
    Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny udzierg.Nie tylko jesteś kartkowa ale też i szydelkowa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz niesamowitą moc w swoich rękach,które są w ciągłym ruchu. Twoje ponczo wygląda ślicznie. Bardzo podobają mi się te cienie niebieskości, rewelacja. Z pewnością ogrzewa twoje plecki. Mnie by się też taka przydała, ale musiałby być tam choć niewielki golf, bo zawsze mi marznie kark. Pozdrawiam cieplutko pracusiu. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluje Aniu! Ja moje ufoki wciaz odkładam na "potem" a poncho sliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale super ponczo sobie Aniu wydziergałaś, no rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacyjne ponczo - moje kolory! Też zastanawiam się nad uszyciem maseczek, ale narazie zastanawiam się co dać do środka...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale wdzianko masz kultowe :) niech Cie grzeje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu ponczo jest śliczne. A dużo włóczki zostało czy wykorzystałaś całą? To jest yarn art flowers?

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne ponczo zrobiłaś Aniu choć kolory zupełnie nie moje.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu cudny ten Twój UFok. Widzisz jak to dobrze, ze Renia zadała taki temat. Nie ma to jak mobilizacja. Masz więcej takich UFOKów w zanadrzu? Chętnie zobaczę co Ci tam zalega w szafach. Pozdrawiam ciepło. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu nawet nie wiesz, jak się cieszę, ze skończyłaś ponczo- jest przepiękne i bardzo w naszych kolorach;) Co do maseczek,takich uszytych w domu, to wciąż mam mieszane odczucia. Brat (lekarz) mówi że one nic nie dają, muszą być z odpowiedniego materiału.
    Z drugiej strony- dużo w tym lekarze szyją, wiec może jednak i ja coś podziałam i np podkleję flizeliną? Córa chce dla siebie i rodziny, wiec pewnie się przełamię:)
    Uważaj na siebie, pozdrawiam serdecznie i dziękuje za udział w zabawie

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie skończyłaś swoje poncho :) Teraz wiosenne chłody Ci nie straszne :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękne ponczo,śliczne kolory i wykończenie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ to ponczo jest piękne :-)

    Maseczka? Nie, dziękuję. Dusi mnie. Rok, czy dwa lata temu kupiłam kilka maseczek w sklepie medycznym, bo mnie dusi przy spryskiwaniu łazienki i kuchni środkami czyszczącymi i w maseczce jest jeszcze gorzej, pewnie przez przytkany alergią nos.

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu świetne ponczo i te piękne barwy. Idealne teraz na ten czas gdy jeszcze za gorąco nie jest a już niby wiosna przemawia do nas.
    Co do maseczek to niestety u nas wogóle nie było a i rękawiczek nie ma nigdzie. Hurtownie nie przywożą i jestem goła i wesoła. Niestety nie potrafię szyć a szkoda bo taka nawet dla siebie na wyjście do sklepu prosta by się przydała. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdecydowanie wszelkie zabawy czy wyzwania mobilizują nas do ukończenia zaległych prac lub nauczenia się czego nowego :).

    Aniu Twoje ponczo jest prześliczne :).

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudeńko, Aniu!!! Pozdrawiam bardzo gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wspaniale, że znalazłaś motywację :) szkoda, żeby takie ciepłe cudeńko musiało dłużej czekać na wykończenie :D :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękna chusta, niech Ci plecki grzeje, bo przedwiośnie zdradliwe bywa.Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne ponczo w pięknych kolorach.:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne ponczo, Aniu!
    Dziękuję za link do maseczek, bo chyba też będę szyła...
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia 😘

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałabym takiego ufoka! Jest śliczny.U mnie ufoków jest gromada, musęe wybrać najbardziej potrzebnego:) Pozdrawiam Aniu ciepło.
    Ja także szyję maski dla rodziny. Z nikim się nie spotykamy. Ale jest co robić, nie nudzimy się.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ponczo jest zabójcze! Piękny wzór i śliczne odcienie niebieskiego. Ściskam!:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wspaniałe szydełkowe ponczo Aniu. Twoje ręce są naprawdę bardzo zdolne. Poczytuję Cię już od jakiegoś czasu, kilka razy nawet skomentowałam coś tutaj. Jednak dzisiaj zapraszam Cię nieśmiało na mojego bloga na notkę - https://na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com/2020/03/1122-wirus-pozytywnych-mysli.html . Mam nadzieję, że przypadnie ona innym do gustu
    Pozdrawiam ciepło w ten trudny czas

    OdpowiedzUsuń
  34. Aniu, ponczo wyszło super, piękne kolorki dobrałaś - moje ulubione. Ja ufoków nie posiadam, jestem taką osobą, która jak już coś zaczyna, musi skończyć. Dlatego nigdy nie zostawiam niedokończonych projektów na późniejszy czas. Kursiki na maseczki bardzo się przydadzą, dziękuję za linki.
    Pozdrawiam milutko i dużo zdrówka wszystkim życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne te cieniowania, choć miłośniczką niebieskiego nie jestem ;)
    Dobrze, że się ufoka pozbyłaś co to jak wyrzut sumienia z dna szafy wyglądał.
    Teraz przynajmniej spełnia pożyteczną funkcję i plecki grzeje ;)))

    OdpowiedzUsuń
  36. No i super, że się zmobilizowałaś, bo ponczo jest super i w jedynie słusznej kolorystyce :-) Ale rzeczywiście sporo pracy wymagało, więc zapewne stąd ten etap zniechęcenia, ale to już za Tobą. Dobrze że pleckom ciepło, bo teraz musimy nadzwyczajnie dbać o zdrowie :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Przepiękne ponczo, uwielbiam takie cieniowane kolorki, ślicznie to wygląda :) Z linka do szycia maseczek skorzystam, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com