Strony

czwartek, 21 maja 2015

Konwaliowe pudełeczko po przejściach

Witam Was 

Na początku chciałam Wam serdecznie podziękować za wszystkie komentarze zostawione pod moimi wstążeczkowymi serduszkami. Nie uważam żeby to było dzieło sztuki, są na nim tylko najprostsze różyczki i trochę supełków. Ot podstawy haftu wstążeczkowego. Ja jestem zadowolona ze swojej pracy aczkolwiek miała ona wyglądać nieco inaczej . Ale jak to czasem bywa w praniu wyszło inaczej. Stwierdzam, że owszem haft wstążeczkowy mi się podoba, ale nie porwał mnie tak jak decoupage. Myślę więc, że nie będzie to u mnie technika wiodąca. Mam ochotę spróbować go jeszcze  do kartek, więc pewnie coś jeszcze w tej technice powstanie .

A dziś wracam do mojego decoupage. Będzie pudełeczko, tym razem z motywem  konwalii a to za sprawą Agatki, u której w maju królują konwalie właśnie  TU


Zastanawiacie się pewnie dlaczego napisałam w tytule, że pudełeczko jest po przejściach. Bo jest jakieś pechowe. Od początku mi się w nim nic nie udawało. Pomalowałam je najpierw  na zielono, chciałam na nim zrobić spękania jednoskładnikowe. Niestety nic mi z nich nie wyszło i za diabla nie wiedziałam czemu - teraz już wiem - druga warstwa białej farby była za cienka i zanim zdążyła popękać to wyschła :-).  To postanowiłam zamalować na biało i zrobić przecierki na brzegach, których jeszcze nigdy nie robiłam. Niestety musiałam jeszcze dołożyć pseudocieniowania, bo biała farba nie pokryła mi dobrze tych zieleni, które były na dole. Wyszło  w sumie średnio, ale jakieś tam doświadczenie przy tej pracy zdobyłam. Ale za to mój nowy pędzel spisał się wyśmienicie. 
No to już Wam nie marudzę , obejrzyjcie sobie to pudełeczko.






A tu już te niby przecierki :-). 


A zapomniałam dodać, żeby zamaskować wszystkie niedociągnięcia na koniec sobie jeszcze zrobiłam zielone kropeczki. Jednym słowem pudełeczko szkoleniowe. 
I żeby nie było ja nie narzekam na efekty wręcz przeciwnie jestem zadowolona bo znowu się czegoś nowego nauczyłam. 

Kończy się pomału moja wolność od poniedziałku wracam do pracy. Kolanko co prawda się nie do końca zgina ale do siedzenia za biurkiem nie musi. 
Jedyny problem taki, że na fotelu z podwiniętymi nogami nie usiądę, a mój ortopeda stwierdził, że to nie jest wynik kontuzji tylko PESEL. 
 I tym optymistycznym akcentem, kończę na dziś. Pozdrawiam Wszystkich i życzę Wam słoneczka. 

 Do następnego 



47 komentarzy:

  1. No no, ciekawe te Twoje przejścia ;D ale masz rację, takimi przejściami nie ma co się przejmować bo się uczymy na błędach.

    Konwaliowe, zieloniutkie pudełeczko wyszło super. Ja uwielbiam naturę i na żywo i w robótkach więc moje serce zdobyło ;)

    Mam nadzieję że powrót "do normy" nie będzie dla Ciebie bolesny i ciężki. Buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę Aniu, że przez te wszystkie kombinacje uzyskałaś bardzo ciekawe i oryginalne tło. Kropeczki były świetnym pomysłem! Pudełeczko jest śliczne.
    Przesyłam serdeczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudełeczko jest śliczne!!! Te wszystkie przejścia wyszły mu na dobre. Konwalie wyglądają jak żywe. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. to chyba jakaś nowa jednostka chorobowa ostatnio odkryta przez medycynę i chyba zdecydowanie nadużywana bo co chwila o niej słychać.... a może to jakaś epidemia!?
    ;-P

    a konwaliowe pudło wygląda bardzo...leśnie ;-D




    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam konwalie i pudełko mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, pudełeczko wyszło Ci wspaniale. Faktycznie miało swoje przejścia a Ty razem z nim, ale efekt końcowy jest zachwycający.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu pesel u wszystkich jest jednakowo długi a że różni się cyferkami ....mało ważne:)
    A pudełeczko jest śliczne i nie widać, że po przejściach.
    Serdeczne pozdrówki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie się pudełko podoba i wcale nie wygląda na pudełko po przejściach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I cały urok pudełka w tych przejściach się zawarł. TY nabrałaś doświadczenia, jak czego nie robić; inni na tym skorzystają; a pudełeczko z tymi konwaliami świetnie się prezentuje. Fakt, wszyscy narzekamy na niedociągnięcia w swoich pracach i Dorotka to określiła trafnie, jakąś epidemią / u niej nie uświadczysz niezadowolenia z jej kompozycji na kartkach/, ale taka nasza natura wiecznie niezadowolonych. Do ideałów nam daleko, przynajmniej staramy się doń dążyć, a to już jest "coś".
    Kolanko nabierze sprawności, trzeba czasu, a PESELEM doktorek niech się nie zasłania, nie dasz rady siedzieć z podwiniętymi nogami, trudno, jakoś to przebolejesz, a i dla krążenia będzie zdrowiej. Trzymaj się Anula po tym powrocie do pracy.)

    OdpowiedzUsuń
  10. a mnie tam sie szalenie podoba;)
    Jest jedyne w swoim rodzaju i to jest piękne;)
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ ten czas zleciał! No ale idź do tej roboty, dość siedzenia w domu :-)
    Nie wiem o jakiej epidemii tu mowa czy o narzekaniu czy PESEL wszystkich prześladuje, ale jakby co to dotknęło mnie jedno i drugie :-). Historia pudełka po przejściach przypomina mi moje zmagania z deku, ale o tym napiszę u siebie. Zaś Tobie się udało wybrnąć, bo efekt jest całkiem miły dla oka, a szczególnie podoba mi się maskowanie kropkami :-). Konwalijki uwielbiam!
    Dzięki Aniu, że się dzielisz doświadczeniami - zawsze coś mi utkwi w pamięci :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. grunt to być zadowolonym, i czerpać naukę z tego co robimy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, gdybyś nie napisała tego wszystkiego o pudełku, pewnie wszystkie pomyślałybyśmy, że takie właśnie miało być. Mi i tak się podoba. Powodzenia w pracy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tam oj tam. Pudełko wyszło świetnie. Gdybyś Aniu nie napisała, co i jak robiłaś i co Ci nie wychodziło to pomyślałabym, że taki efekt był zamierzony z góry. Mnie się podoba takie zakropkowane tło. Wyglada wiosennie i szkoda, że nie pachnie. Uwielbiam konwalie. Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam konwalie Aniu - pięknie zrobiłaś te pudełeczko - ja nie lubie zdobić wnętrz - raczej mi nie wychodzi - a tobie zawsze tak pięknie wychodzi wszystko - cudowne jest - serdeczności ślę - Marii

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie się tam podobają Twoje decoupagowe prace. Teraz jak wrócisz do pracy musisz bardzo uważać z tym kolanem, a swoja drogą to pewnie musieli cos źle poskładać, że się nie bardzo zgina. Zdrówka życzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, nie PESEL tylko efekt stabilizatora. Mięśnie się przykurczyły. Taki dylemacik jest do rozruszania, powoli, trzeba czasu. Zaczniesz więcej ruszać noga to i kolanko sie będzie zginac jak trzeba :)
    Pudełeczko konwaliowe cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu mam nadzieje że masz rację .. ja tak lubię siedziec z podwinietymi nogami , dzięki za pocieszenie

      Usuń
  18. Pudełeczko przepiękne, cieniowanie świetne, kropeczki dodały uroku konwaliom. To prawda, uczymy się na błędach, jak nie tak to tak, nie ma co efekt końcowy rewelacyjny ;) Spokojnej pracy życzę i dużo zdrówka Aniu, pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pudełko nie wygląda jakby było po przejściach, tylko jakby właśnie tak było zaplanowane:) I jest bardzo ładne, takie optymistycznie zielone :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po przejściach czy nie wygląda super a kropki tylko dodały uroku. Kolana musisz trenować bo inaczej się zastoi, po dobrym treningu będziesz znów fikać jak młódka) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Po przejściach czy też nie - pudełko wygląda świetnie :) Bardzo mi się podobają te zielone kropeczki ;)
    Nie przesilaj zbytnio kopytka :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No masz, idziesz do lekarza, a on Cie wyzywa od staruchów :)
    Myślę że noga się jeszcze rozrusza, bo przecież Ty Anula jeszcze młoda babka jesteś :)
    A pudełeczko może i szkoleniowe ale wygląda bardzo fajnie, a to najważniejsze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. I znowu wychodzi na to ,że nie ma tego złego.... :) pudełeczko wyszło całkiem fajne! ja ciągle trenuję jak zrobic takie łądne kropeczki:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu, przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale byłam na 100 proc. pewna, że już komentowałam Twoje dzieło;) Ty chyba za szybko i za dużo tych postów dodajesz, bo zaczynam się gubić...No, powiem Ci szczerze, że obserwuję ,,wstażeczkowe hafty", ale nie próbowałam, bo chyba mnie to też nie ,,kręci";) No, może jak jeszcze poobserwuję, to spróbuję... Pudełko wyszło Ci bardzo ładne, tylko też nie ,,kumam" tych ,,przecierek";) To pudełeczko jest tekturowe? Pozdrawiam Cię i przesyłam buziaki;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pudełeczko wspaniale ozdobiłaś !!!
    Mimo, że nieco przeszło to jest pięknie ozdobione :)
    No i kropeczki wspaniale wymyśliłaś, dodaje to uroku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Anula pudełko w efekcie końcowym wyszło świetnie i gdybyś nie napisała o kłopotach to nikt by niczego nie zauważył:)
    Buziaki i trzymaj sie cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że na telefonie tak mało widzę... jak dla mnie świetne pudełko :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Konwalie to moje ulubione kwiaty, świetnie wykorzystałaś ich piękno :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam Aniu Twoje podejście - "nie narzekam, przynajmniej czegoś się nauczyłam" hehe. Ja się na tym nie znam, błędów nie widzę, ale jeśli są to najważniejsze że Ty zdajesz sobie z nich sprawę.
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cenię ludzi, którzy nawet w kłopocie znajdują wyjście. Pudełko narobiło ci wrażeń, ale myślę, że świetnie wybrnęłaś z sytuacji. Efekt powalający!
    Szczególną uwagę przyciąga to cieniowanie biało-zielone i kropeczki. Świetny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  31. Anukla, jak zawsze fantastyczny efekt :; Boziole wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Aniu pudełko wyszło Ci rewelacyjnie, bardzo mi się podoba :).

    A konwalie, to moje ulubione kwiatki zaraz po tulipanach :).

    OdpowiedzUsuń
  33. Pudełko niby po przejściach ale efekt końcowy wyszedł super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Fantastyczne pudełeczko! Kocham konwalie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie rewelacja! Super pudełeczko.

    OdpowiedzUsuń
  36. ależ ten czas szybko leci- pudełeczko bardzo mi się podoba takie zaciaprane- pozdrawiam serdecznie/ a ortopeda to prostak i tyle:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam konwalie, więc pudełeczko spodobało mi się od pierwszego wejrzenia:) Czasami tak jest - człowiek się stara, a nic nie wychodzi, ale masz rację należy te niepowodzenia traktować jako doskonalenie umiejętności. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jest śliczne takie wiosenne ale trochę nostalgiczne

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo ciekawe pudełeczko, efekt końcowy moim zdaniem w 10-tkę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudne pudełeczko Aniu! Konwalijki prezentują się cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Aniu świetne pudełko zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  42. Myślę, że im więcej pracy należy włożyć, tym cenniejszy jest efekt końcowy. Jak dla mnie - jest idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Piękne pudło. Nie martw się PESEL-em i tak mamy tyle na ile się czujemy.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com