Strony

sobota, 25 marca 2017

Z serii przed i po ...

Witam Was

Na początku dobra wiadomość dla Was - dziś nie będzie kartek :-)
Dziś będę bombardować plastikowe butelki. 
Jak ktoś jeszcze nie wie  o co chodzi to zapraszam do Danusi Witkowskiej po szczegóły 



A co będzie ??? .... ano będzie coś co ostatnio zrobiłam w czerwcu 2016 roku. Aż mi się wierzyć nie chce, że miałam taką długą przerwę. Stali bywalcy mojego bloga zapewne pamiętają, że zanim zaczęłam bawić się kartkami i krzyżykami, namiętnie robiłam świeczniki. 
Ba ...nie tylko ja je robiłam, ale Danusia też. Nawet założyłyśmy  w tamtych czasach wirtualną Firmę o nazwie "Knocik"  
Zrobiłam tych świeczników dobrze ponad setkę. Te ostatnie które robiłam też były na zabawę Danusi w kolorki, jak ktoś ciekawy to są TU .
 To tyle tytułem wstępu. 

Jak Danusia ogłosiła, że będziemy bombardować butelki plastikowe wiedziałam od razu co zrobię. Bo ten pomysł to za mną chodził tak mniej więcej od roku. Ale jakoś nie było klimatu i weny. I w końcu się doczekał realizacji.
A moją pracę zaczęłam od zakupu jogurtów w plastikowych butelkach. Niestety z braku wnuków i nieobecności moich dzieci musiałam wypić je sama :-)


Puste buteleczki wykąpałam, następnie rozebrałam do naga i pozbawiłam głowy. Żeby się nie przewracały zalałam gipsem budowlanym. 



Następnie trzeba je było ubrać z powrotem. Uszyłam im ubranka ze sznurka jutowego.  
Gdzieś kiedyś natrafiłam na spore ułatwienie w owijaniu przedmiotów sznurkiem . Mianowicie okleiłam butelki taśmą dwustronnie klejącą, sznurek się super do taśmy klei. Później maluję całość vikolem, a jak wyschnie cienką warstwą lakieru akrylowego. Powierzchnia nie łapie tak kurzu i można spokojnie przetrzeć wilgotną szmatką. 


Pokusiłam się na owinięcie sznurkiem całości łącznie ze środkiem i dnem . Łatwo nie było, robiłam etapami , kila okrążeń, klej,chwila przerwy aż trochę podeschnie i dalej  



I jeszcze troszkę dodatków. Na górze koronka za sznurka jutowego, którą trafiłam TU 


I w środku kremowa koronka bawełniana  z kwiatuszkiem z juty. Jak zrobić takie kwiatki znajdziecie na blogu Bożenki 


I moje świeczniki z butelek po jogurcie gotowe. Osobiście jestem z tej pracy zadowolona, wyszło dokładnie tak jak chciałam. 




I jeszcze przed i po bombardowaniu 



P.S. 1 Danusiu mam nadzieję, że się dziś nie nudziłaś :-)
P.S. 2 Gosiu przykro mi bardzo, ale znowu mi się udało, ale jest światełko w tunelu, że spierniczę mix media :-)

I na dziś tyle, idę walczyć z  mediami, chyba przegram tą walkę :-(

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę Wam słonecznej cieplutkiej niedzieli. 




A teraz to już naprawdę koniec :-)


50 komentarzy:

  1. Super pomysł! Rewelacyjne świeczniki z butelek! Uwielbiam ozdoby sznurkowe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mám rada eko štýl. Ďalší super nápad. Gratulujem ♥ a zároveň ďakujem za inšpiráciu, komentár aj návštevu. Prekrásny zvyšok víkendu želám

    OdpowiedzUsuń
  3. Świeczniki piękne. Nigdy nie pomyślałabym, że są zrobione z butelek po jogurcie. Kwiatki urocze. Może i ja takie zrobię do kartek świątecznych, Nie są trudne a ładnie wyglądają. Cytaty świetne. Baaaaardzo poprawiły mi nastrój po pracowitym dniu. Słoń cudny. Moja kicia też spi w przeróznych pozach i podobna jest do tych kotów z obrazka.. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. A wiesz że niedawno pomyślałam o firmie Knocik;) Anulka, świeczniki bardzo pomysłowe i niezwykle eleganckie. Wbrew wszystkiemu tu akurat nie liczy się wnętrze, liczy się wygląd, a on jest rewelacyjny! Nikt by nie pomyślał, że to zwykłe jogurciki przystroiły się jak Kopciuszki na bal;)
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O cholercia !!! Aniulka Kochana, dałaś czadu!!! Jejku i kto by się spodziewał, że to jest po jogurcikach? Świeczniki piękne i i jakże starannie wykonane :) Super Kochana :) Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu! Rewelacyjnie przemieniłaś te butelki, Świeczniki wspaniałe Ci wyszły - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, świeczniki sobie zrobiłaś pierwsza klasa! Świetny sposób z tym oklejeniem najpierw taśmą dwustronną, na pewno się kiedyś przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powinnaś reanimować "Knocik" bo świeczniki wychodzą Ci rewelacyjnie:)
    Aniu świetny pomysł i perfekcyjne wykonanie,
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne świeczniki Aniu.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, zacznę od tyłu posta; nie spierniczysz nic w mediowaniu, taką musisz przyjąć myśl. Co do jogurcików, a właściwi butelek po nich; świeczniki cudowne, ach!... Pozdrawiam wiosennie ze słonecznej Bydgoszczy <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne i bardzo pomysłowe świeczniki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne!!! I ten kształt taki dostojny!! Rewelacyjnie to sobie wymyśliłaś!! Za mix media dalej trzymam kciuki! Aniu zamknij oczy i chlap:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjne te świeczniki Aniu,wyszły genialnie,aż Ci zazdroszczę,że masz ten temat z głowy,bo ja chyba polegnę,nic mi nie wychodzi.Media na pewno Ci wyjdą,wystarczy namazać i mówić,że tak ma być,zresztą lubię media,bo zawsze można zacząć praktycznie od początku,wystarczy poprzednią pracę zamalować i zacząć jeszcze raz,pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne świeczniki Aniu :) dużo pracy :) ja, jak zwykle poszłam na łatwiznę, bo szczerze mówiąc ostatnio nie wyrabiam na zakrętach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z mixmediami powalcz :) ja na początku jak nie miałam mgiełek to zrobiłam sobie z barwników do jajek ;)

      Usuń
  15. Super Anulka je zrobiłaś i kto by pomyślał że to buteleczki po jogurtach - sam pomysł na ozdobienie zabieram bez pozwolenia - dziękuję może kiedyś coś zrobię - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczny pomysl, zabieram ze sobą pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, rewelacyjnie wyszły te świeczniki. Czyżby firma "Knocik" wznawiała działalność?
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdybym nie czytała tego postu, to nawet by mi do głowy nie przyszło, że to butelki po jogurcie - świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne świeczniki .Pięknie Aniu odmieniłaś i ozdobiłaś te jogurtowe buteleczki .Zakochałam się w sznurkowym kwiatuszku Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Oryginalne i prześliczne świeczniki! Pomysł i wykonanie rewelacyjne!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Łał, super Ci to wyszło! Gdybyś pokazała mi tylko gotowy świecznik, w życiu bym nie zgadła, że to zrobione z plastikowej butelki... Masz niesamowite pomysły i cierpliwość Aniu, żeby tak to tym sznurkiem owijać ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczne :) Przyznam się, że już troszkę zatęskniłam za Twoimi świecznikami :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. o jakie fajowe! pomysł świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hehehe Anulko nawet zadowolona? Toż super te świeczniki. No kurde musze powiedzieć, ze nigdy w zyciu nie wpadłabym na pomysł zrobienia świecznika z tych buteleczek. Co Ty bierzesz, ze tak Cie oświeca? Sznureczkowo wyszło idealnie. Nie ma to jak naturalne materiały. owijałaś i owijałaś, ale efekt jest bombastyczny. No i te kwiatki na koronce? Miodzio Aniu. Jak zwykle zwyciężyłaś. Kurcze a ja nic a nic nie mam w głowie. Buziaczki i spadam dalej bo pewnie znów mnie zaskoczysz kolejnym postem. Mam straszne tyły. Pa.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ania, świetny pomysł i super wykonanie:)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale świetna sprawa Aniu!!! W ogóle nie widać ze to po jogurtach;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super świeczniki w stylu eko:) Świetnie pokazałaś proces produkcji świeczników.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super przemiana, ale cóż się dziwić przecież jak ktoś już zrobił ponad setkę, to ma fach w ręku. A wiesz, że ta koronka na środku to jest klockowa, tylko niestety maszynowa :-( ale da się taką zrobić i ręcznie. Czekam na te Twoje zapowiadane media i coś czuję, że niepotrzebnie narzekasz :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niezłe bombardowanie! Kto by pomyślał, że to jogurt;-) Bardzo ładne i delikatne świeczniki, lubię takie lekko rustykalne klimaty, a ta jutowa koroneczka na brzegach to wisienka na torcie. Pozdrawiam i życzę udanego poniedziałku:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne świeczniki, i maja ciekawy kształt. Super pomysł na wykorzystania własnie takowych buteleczek po jogurtach:) Juta i koronki, to super połączenie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Aniu, jestem zachwycona tymi świecznikami - wyszły rewelacyjnie!
    A kwiatuszki na pewno spróbuję zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. O wow! Piękne. bardzo piekne. Najbardziej poraża ostatnie zdjęcie - przed i po. Nie uwierzyłabym. A świeczniki wyszły przecudne w swojej sznurkowej prostocie. Bardzo, bardzo mi się podobają.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. fantastyczny pomysł :) taki recykling to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękne świeczniki - totalna metamorfoza!

    OdpowiedzUsuń
  35. Anulka Ty wiesz jak skraść moje serducho i sprawić by mocniej zabiło.Sznurek jutowy i świecznik to coś co kocham najbardziej.Miałaś Aniu świetny pomysł, aby w ten sposób zrobć świeczniki,bo przez tą wylewkę są stabilne i można ustawiać gdzie dusza zapragnie.
    Kochana bardzo dziękuję za udział w zabawie,nawet nie zdajesz sobie sprawy jak się cieszę ,że w niej jesteś i znajdujesz czas na te moje wymysły.
    Buziaki i tulaski:)

    OdpowiedzUsuń
  36. A teraz to padłam !!!
    Z wrażenia oczywiście :)
    Jakie śliczne te świeczniki :)
    No REWELACJA !!!
    Wykonałaś je Aniu z niezwykłą starannością,a te kwiatki są genialne !!!
    Zachwyciłaś mnie totalnie :)
    :)*

    OdpowiedzUsuń
  37. Aniu, nie wiem jak to się stało, że przegapiłam ten post z ,,bombardowaniem"? Ale najważniejsze, że dojrzałam;) Świeczniki zrobiłaś cudowne! Uwielbiam takie oryginalne prace;) Nie przyszłoby mi do głowy, że z buteleczek można zrobić takie cudeńka?! Pozdrawiam Cię cieplutko i lecę,,piętro wyżej";) Buziaki;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zjawiskowe, po prostu zjawiskowe świeczniki. Pomysł genialny :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pomysł rewelacyjny, a wykonanie jeszcze lepsze! I bardzo inspirujące :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Fantastyczne jogurciki:)
    wyglądają ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Aż mi mowę odjęło, a oczy wyszły na wierzch, Kochana te świeczniki są zaje... no wiesz;) Rewelacja:D

    OdpowiedzUsuń
  43. Aniu bardzo lubię ozdoby ze sznurka jestem zachwycona Twoją metamorfozą butelek w świeczniki są bardzo eleganckie czy można skorzystać z tego pomysłu?.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  44. rewelacyjne te świeczniki pomysl z owijaniem sznurka na taśmę dwustronna podkradam

    OdpowiedzUsuń
  45. Łał! Kto by pomyślał, że z butelek mogą powstać takie piękne świeczniki :) bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  46. Śliczne... Pogodnych Świąt

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com