Strony

czwartek, 9 stycznia 2014

Historia jak z filmu

Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć jak się zakończyło moje pierwsze Candy bo to jest historia niesamowita. Jak wiecie w moim pierwszym  Candy były 3 równorzędne nagrody. Wylosowałam 3 osoby i wysłałam do dziewczyn maila z informacja o wygranej oraz z prośba o podanie adresu do wysyłki. Dwa adresy od Danusi i Małgosi  dostałam bardzo szybko .
 Na trzeci adres od Ewy z bloga Książka, druty i coś jeszcze  musiałam poczekać jeden dzień. Ale jak go otrzymałam to nie mogłam wprost uwierzyć. Ewa mieszkała w tym samym mieście co ja - dzieliło nas dosłownie 20 min spacerkiem. Więc  stwierdziłam, że  Ewa musi sobie nagrodę odebrać osobiście. I takim to sposobem wczoraj spotkałyśmy się w połowie drogi między naszymi domami w bardzo przytulnej knajpce.
Było super, przegadałyśmy prawie 3 godz. tak jak byśmy się znały od lat . Okazało się, że nasze dzieci się znają , mamy dość spore grono wspólnych znajomych, a jedna z nich jest nawet moją sąsiadką przez ścianę. Mamy też podobne upodobania. Ja spędziłam bardzo miło czas i tylko szkoda , że on tak szybko przeleciał. Ale na 100% spotkamy się jeszcze nie jeden raz !!.
A tu foteczka z naszego spotkania i zajrzyjcie do Ewy na bloga - może ktoś potrzebuje ubranka dla lalek albo fajny nietuzinkowy sweterek - Ewa Wam wydzierga.

Przy okazji Ewa dziękuję za reklamę mojego świeżutkiego bloga u Ciebie i serdecznie witam w moich skromnych progach nowe Obserwatorki .

13 komentarzy:

  1. świetne tak się spotkać;) czasami nie wiemy kto po drugiej stronie monitora siedzi;)
    i taka nagroda 2w1;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita historia! nie tylko z jednego miasta, ale jeszcze dodatkowo wspólni znajomi! Super!
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu dziękuje za super prezencik i przemiłe spotkanie , A teraz musimy się spotkać ,żebyś pomogła mi zrobić takie śliczne jajeczko jak Twoje / no dobra chociaż niech będzie ładne - mistrzyni nie dogonię / Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewa podpowiedziała, zachęciłam. Przybyłam do Ciebie i pozostałam. Niezwykle miło i ciepło u Ciebie. Bardzo ciekawe rzeczy tworzysz. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczna historia.
    Tworzysz bardzo piękne rzeczy.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ szczęście Cię spotkało,super.Też bym tak chciała a tu wszyscy jak na złość zawsze daleko:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęściary z Was:) Pewnie nie raz przechodziłyście obok siebie, a dzięki blogom odnalazłyście w realu:)
    Piękne prace tworzysz:) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny witam Was serdecznie u mnie i bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki miły zbieg okoliczności:).

    OdpowiedzUsuń
  10. Świat mały, a Kędzierzyn dopiero! Widzę wnętrza Ateny znaczy mieszkacie na Piastach i Pogorzelcu bo to połowa drogi:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wnętrza Ateny jak najbardziej , Ewa mieszka faktycznie na Piastach, ja trochę bliżej bo w Śródmieściu no powiedzmy miałam troche bliżej niz Ewa do tej knajpki

      Usuń

Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com