Strony

sobota, 28 stycznia 2017

Małe, średnie, duże

Witam Was. 

Małe , średnie i duże to temat kolejnej, 3 już , kartki w zabawie u Hubki .


Ale zanim przejdę do  tematu właściwego, zwracam się do Was z prośbą. Otóż zbliża się  rozliczenie podatku za 2016 rok. Jeżeli nie macie komu przekazać 1%  przekażcie go na leczenie i rehabilitację Lili, która jak Wszystkim chyba wiadomo jest córką naszej blogowej koleżanki Reni Walczak.  Wszystkie szczegóły znajdziecie TUTAJ. Wrzucam też zdjęcie wraz z przekierowaniem na boczny pasek.



To przechodzimy do tematu właściwego a na początku mój słoiczek, a w nim zamiast kolejnych pieniążków znaczki pocztowe. I już wyjaśniam dlaczego. Otóż jak wszyscy wiedzą od 1 lutego PP funduje nam podwyżkę z 2,00 zł na 2,60 zł za list zwykły. Jak dla mnie 30% podwyżka to lekka przesada.  Ale...nie wiem czy wiecie że znaczki tzw. "beznominałowe" takie jak te poniżej, które zamiast ceny 2,00 zł mają literkę a pozostają ważne po podwyżce. Jak uda Wam się je kupić do wtorku możecie zaoszczędzić ładnych parę złotych. Dlatego właśnie  zamiast pieniążków nakarmiłam słoiczek znaczkami, kupiłam ich 20 i zaoszczędziłam całe 12 zł. 


 To przechodzimy w końcu do kartek
 "Małe, średnie duże" 
 U mnie tym razem 3 sztuki. 
Pierwsza z jajami.  Małe pisanki są na papierku, średnia i duża to tekturki.




 Po zrobieniu czułam niedosyt , jakaś taka skromna mi się ta kartka wydawała. Zrobiłam wobec tego drugą.
Tym razem  3 różnej wielkości kwiatuszki, pierwsze jakie zrobiłam sama - jakość pozostawia wiele do życzenia, ale w końcu trening czyni mistrza i ja to kiedyś opanuję :-)



I wydawało mi się, że   zadanie wykonałam w miarę solidnie do czasu aż zobaczyłam kartki Agaty Baran, która postanowiła otworzyć cukiernię :-) .Takiej ilości babeczek na raz jeszcze nie widziałam. Spojrzałam na banerek 3 etapu a tam jak wół trzy babeczki. I zgłupiałam, czy aby na pewno to miało być cokolwiek tylko w trzech rozmiarach , czy miały być trzy różnej wielkości babeczki. Zanim Hubcia mi wyjaśniła, że mój tok myślenia był poprawny , zdążyłam zrobić trzecią kartkę z babeczkami. 


Wykorzystałam ścinki papierków jakie mi zostały z najazdu kurczaków i z pisanek z pierwszej kartki.  Pomysł nie mój kiedyś widziałam u którejś z Was takie rozwiązanie.  Quillingowy kwiatuszek z darów od Natalii Stefaniak, stempelek własny :-)



I wiecie co , ta kartka z babeczkami podoba mi się  najbardziej. 
 I wszystkie 3 z 3 / 12 


A na zakończenie kolaż wszystkich kartek z trzech etapów zabawy. 


Miało być krótko a wyszło jak zawsze , gaduła ze mnie straszna. Dam Wam odpocząć kilka dni, bo pojawię się dopiero 1 lutego z wytycznymi do zabawy kartkowej. Powiem Wam, że jestem bardzo mile zaskoczona frekwencją i tym że do zabawy dołączyła pokaźna liczba nowych dziewczyn. 

I to by było na tyle, życzę Wszystkim udanej niedzieli.




czwartek, 26 stycznia 2017

Zakładkowy zawrót głowy

Witam Was

Dziś zakładki , dużo zakładek, między innymi  na ostatnią już styczniową zabawę w której biorę udział, nie licząc oczywiście kartek  jakie powstają w zabawie u Hubki.

 W styczniu, w VIII etapie zabawy u Ady, na zakładkach miały się znaleźć serduszka, kolor czerwony i zima




Uprzedzając Wasze zdziwienie - zakładki są  poniekąd archiwalne, bo powstały jeszcze w zeszłym roku, tylko jakoś nie było okazji żeby je pokazać.  Ani jednej z nich nie ma już u mnie bo były wykonane na specjalne zamówienia. Z tematu zimowego zrezygnowałam, bo jak dla mnie jest mało praktyczny. 
 Zacznę może od  serduszek - to jedyna zakładka jaka powstała  w styczniu.


 Mamba  pochodzi od nazwy  gum rozpuszczalnych i została wykonana dla dziewczyny, która  miała takie właśnie przezwisko w szkole z racji  swojej wielkiej miłości do tych słodkości. Literki pochodzą STĄD.

Kolejne zakładki   w kolorze czerwonym, wszystkie wg tego samego wzoru alfabetu STĄD.



SORAY to hotel w Wieliczce, w którym dominuje kolor czerwony.

I kolaż zakładek, który leci na SAL do Ady



Żeby zakończyć temat moich zaległych zakładek, jeszcze dwie czarne i dwie niebieskie.





Rozmiar tych liter jest taki, że najlepiej na kanwie 14 ct wychodzą imiona czteroliterowe,  dla dłuższych imion zdecydowanie polecam drobniejszą kanwę. 
I tym oto sposobem zakończyłam prace "obowiązkowe" ze stycznia :-).

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę Wam udanego nadchodzącego weekendu. 
A żeby nie było tak drętwo - weekend oczami kota :-)




Buźka dla Was za dobre słówko jakie u mnie zostawiacie.



niedziela, 22 stycznia 2017

20 lekcja decoupage

Witam Was

Znowu jestem  i znowu z praca na kolejną zabawę. 
Ale na pocieszenie dziś będzie krótko i na temat bo nie mam weny do pisania :-(

Tym razem kolejna już 20 lekcja nauki decoupage prowadzona przez Renię i Justynkę. 


A tematem tej lekcji jest klejenie papieru , czyli w zasadzie to co mnie kiedyś  skłoniło do zgłębiania tej techniki i to co lubię  najbardziej.
Przygotowałam dwie prace z użyciem różnych papierów. 
Jako pierwszy słoiczek oklejony papierem ryżowym, który jest w zasadzie moim ulubionym materiałem jeżeli chodzi o zdobienie szkła. 
Chyba nie ma w decu nic łatwiejszego. 
Problem jak zawsze ze zdjęciami . 




Zakrętka oklejona sznurkiem bawełnianym, następnie ozdobiona tym samym papierem ryżowym i kilkakrotnie lakierowana. Z nowości trochę sobie to klejenie tym razem ułatwiłam. Najpierw zakrętkę okleiłam taśmą dwustronną, do której sznurek kleiło się super . Później dopiero sznurek posmarowałam wikolem a po lakierowaniu powstała bardzo trwała nakrętka, można spokojnie myć i nic się z nią nie dzieje. 

Do mojej drugiej pracy użyłam papieru do pakowania prezentów, który zakupiłam dawno temu.


Powiem Wam , że miałam pewne obawy , czy po namoczeniu nie zejdzie z niego piękny wzorek. Nic z tych rzeczy, przykleiło się idealnie i to na gołe drewno niczym wcześniej nie malowane. I to mi się w tym podobało najbardziej bo odpadło wcześniejsze przygotowanie powierzchni, jak to jest przy technice serwetkowej. Papier nie stracił na jakości kolorów, nic nie przebija od spodu, no wprost genialne !!




Boki tacy pomalowałam miętową farbą kredową, a jedynym dodatkiem jak widać jest czarne serduszko. Chciałam w zasadzie zrobić przetarcia czarną farbą ale doszłam do wniosku że w takiej skromnej wersji mi się podoba :-)

I obie moje prace razem 



I na dziś tyle, idę nakarmić żabkę a Was serdecznie pozdrawiam i  życzę udanego tygodnia. 


czwartek, 19 stycznia 2017

Dwie kolejne zabawy i dwie kolejne kartki

Witam Was

Chyba macie mnie już po kokardy w tym miesiącu,  więc się nie zdziwię jak nikt tu nie zajrzy.
No ale nie miała baba kłopotu... to się pozapisywała na różne zabawy i teraz pisze posty jak nawiedzona.   Staram się jak mogę łączyć różne zabawy, żeby Was już nie zanudzać.

Tak jest i tym razem , dziś dwie kartki na dwie  zabawy.

Pierwsza to zabawa u Hubki  gdzie trwa hardcorowe wyzwanie 12 kartek w 12 tygodni , ja założyłam że będzie to 12 kartek wielkanocnych.
Jak widać na benerku ma być inwazja kurczaków.  


Całe szczęście, że pod choinką znalazłam papierki do kartek , a jeden z nich był cały w kurczaki :-).  Jak by było mało kurczaków dołożyłam jeszcze grafikę  z kurczakami i malutkie kurczaki - naklejki ze stickersów . Ewuniu mam nadzieję , że Ci "styknie" tych żółtych ptaszków :-).



I kartka w towarzystwie słoiczka, w którym jest już 5,30 zł.


I tak sobie wymyśliłam , że będę dodawać kolaż z kartkami które powstają w tej zabawie, więc dziś pierwsze dwie razem.


$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

To przechodzimy do kolejnej zabawy, którą jest SAL wyszywamy w ciemno prowadzonej przez Elżbietę . Szczegóły TU , i banerek zabawy


Kolejny  wzorek autorstwa organizatorki  zabawy wygląda tak


Zastanawiałam się w trakcie wyszywania co przedstawia  tulipany czy krokusy ?? Chyba jednak tulipany :-)

W sumie to nie jestem zadowolona z tego haftu.
Za duży na kartkę , za dużo kolorów i za długie backtiche. Ja wyszywałam Ariadną i wg mnie jest pstrokacizna, ciekawa jestem jak wygląda wyszyty DMC dla której był przygotowany. .

Po ciężkich bólach kartka  się z tego haftu urodziła taka.



Nie lubię  "bezimiennych" kartek, a że po oprawieniu haftu napis mi się już nigdzie nie mieścił, postemplowałam rameczkę.

I na dziś tyle, żegnam się z Wami niezwykle ciepło i  czule, dziękując za wszystkie komentarze jakie u mnie zostawiacie.  
Pozdrawiam serdecznie


poniedziałek, 16 stycznia 2017

Pudełko z okienkiem

Witam Was


Dzisiaj zapraszam Was na bombardowanie.
Większość z Was wie o co chodzi ale jak by ktoś nie wiedział to szczegóły TU 




Tym  razem zagładzie  należało poddać  pudełko z okienkiem. Bardzo kreatywna nie będę, bo jakoś kompletnie nie miałam pomysłu na te okienka. Ostatecznie powstało nowe pudełko z okienkiem ze starego pudełka z okienkiem  :-)
Zbyt odkrywcze to to nie jest , ale ma jedną zaletę - pudełko przyda się zawsze :-)
Zdjęcia  są  fatalne, ale pudełko powstawało w nocy i skupiałam się na procesie tworzenia  a nie na sesji zdjęciowej  :-)   
   
Pudełko przed zniszczeniem wyglądało tak         


Niestety sklejone było na beton i po rozebraniu przedstawiało obraz nędzy i rozpaczy



trochę się podłamałam , ale w końcu od czego jest magik, pocięłam , pokleiłam i miałam bazę nowego pudełka taką jak chciałam


W ruch poszła gilotyna, magik i ozdobne kartoniki. Zewnętrzne ścianki  zaczęły wyglądać  całkiem przyzwoicie. 


Co się namęczyłam z tym dziwnym kształtem  okienka to moje. Sierota  jestem do entej potęgi, bo jak już w końcu dziura na okienko w kartoniku  mi pasowała to doszłam do wniosku, że mogłam zmienić kształt okienka na prostokątny i zaoszczędziłabym nerwów i czasu a moje uszy by nie więdły od tego co mówiły usta :-)

Po  sklejeniu do kupy  zaczęło być podobne do pudełka, z małym wyjątkiem, że klapka jak by była ciut za krótka i wpadała do środka.  Ale to już był "pikuś".



Wykleiłam pięknie w środeczku


 po czym zabawa z okienkiem zaczęła  się od początku, moja głupota sięgnęła zenitu, bo zamiast sobie od razu zrobić wierzch i środek , to sobie wierzch przykleiłam bez odrysowania :-)  W efekcie trochę mi się te okienka rozjechały i musiałam zamaskować perełkami.
Ale liczy się wrażenie ogólne, a nie detale  i tego się trzymajmy.



Sesja zdjęciowa gotowego pudełka już w świetle dziennym .





I na zakończenie przed i po bombardowaniu.



Uf.... Szefowo mam nadzieję, że spełniłam Twoje oczekiwania  :-) 

I na dziś tyle, idę szukać kurczaków bo Hubka zażyczyła sobie dla odmiany jakiegoś stada tych ptaszków na kolejnej kartce. Skąd te dziewczyny biorą te pomysły ??????? 

Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję że Was nie zanudziłam moim  kolejnym  tasiemcem :-)