Obserwatorzy

czwartek, 27 października 2016

Zardzewiały mi trybiki ...

Witam Was

Bez zbędnych wstępów, jak się pojawia rdza w tytule to już dla większości wiadomo, że będzie kolejna praca na wspólną naukę  techniki  decou ,prowadzoną przez Renię i Justynkę.
 Dziś czas na kolejną, 18 już lekcję, której tematem jest RDZA



Jak Renia podała temat kolejnej lekcji zwątpiłam. Nigdy  wcześniej nie spotkałam się z tematem, a jak się już w niego wgłębiłam i obejrzałam kursy z linków jakie Renia podała, doszłam do wniosku , że to kompletnie  nie moja bajka. Nie przepadam za tego typu pracami, nie mam w domu nic w tych klimatach, więc i nie widziałam zastosowania dla ewentualnej pracy jak by powstała. I powiem szczerze miałam sobie odpuścić tą lekcję. Ale z drugiej strony, w szkole też nie zawsze nam wszystko pasowało a człowiek się uczył. Po namyśle doszłam do wniosku, że potraktuję tą lekcję czysto szkoleniowo żeby zobaczyć z czym się tą rdzę tak naprawdę je.

Zakupiłam odpowiednie preparaty, czyli proszek i odczynniki TU ( tak przy okazji innych zakupów w tym sklepie :-)) i poeksperymentowałam sobie z różnymi podkładami i kolorami.  Do szkolenia przeznaczyłam trzy trybiki z tekturki i jedną bombkę  ze sklejki.

A oto co mi wyszło z tego eksperymentowania

1. Podkład gesso białe, na to proszek i odczynniki. Efekt marny bo za cienką warstwę gesso położyłam i wyschło szybciej niż zdążyło zardzewieć.   


2.  Podkład niebieska farba akrylowa, dość grubo napaćkałam, proszek i odczynniki, po nałożeniu wymieszane  pędzlem. Efekt nawet niezły, choć w kilku miejscach drobne prześwity niebieskiej farbki.



3. Podkład brązowa farba akrylowa, proszek i odczynniki po kilka kropli i rozprowadzone pędzelkiem po całej powierzchni. Tu efekt rdzy  podoba mi się najbardziej .


I moje wszystkie trzy zardzewiałe trybiki


4. Bombka ze sklejki pierwotnie oklejona serwetką metodą na żelazko, trzykrotnie pomalowana lakierem satynowym. Następnie z jednej strony nałożyłam pastę śniegową. Na nią wysypałam proszek rdzy i wklepałam palcami żeby się dobrze przykleił. Następnie odczynniki po kilka kropli rozmazane i wymieszane  po całej powierzchni pasty.  Po wyschnięciu wygląda całkiem nieźle.


 Natomiast druga strona bombki pomalowana farbą akrylową w kolorze brązowym, odczynników nie pomieszałam, i tu zaskoczenie - rdza wygląda całkiem inaczej na każdym z trzech kawałków bombki. Jak się dobrze przyjrzeć inny kolor z prawej , inny na środku i inny po lewej. Trudno to uchwycić na zdjęciu, a naturze widać lepiej .



I  jeszcze wszystkie moje treningowe elementy razem .


Reasumując lekcję odrobiłam z czego się niezmiernie cieszę , bo zdobyłam kolejną wiedzę. Wiem już z czym się je rdzę, ale w swoich pracach jej na ten moment nie wykorzystam, chociaż.... kto to wie :-). 
Mam nadzieję że Pani Profesor postawi choć 3 na torach :-)



Pozdrawiam Wszystkich serdecznie,
życzę  Wam pięknej pogody na weekend i Zaduszki.
Nie zapomnijcie zapalić świeczki dla Danusi Kielar. 

 Zapraszam 1 listopada po nowe tematy karteczkowe. 
 Przypominam że jeżeli ktoś nie zdąży z kartkami do  31 października, może wrzucić żabce "pustego" posta a kartki uzupełnić w ciągu następnego dnia, nie później jednak niż do 2 listopada w godzinach dopołudniowych.



  

37 komentarzy:

  1. Łooooł!!! Zielonego pojęcia nie miałam, że można uzyskać taki efekt! Wyobrażam sobie wielki świecznik ozdobiony tym sposobem, byłby piękny - trącony zębem czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, świetnie Ci wyszło!
    Bombka jest bardzo ładna :)
    Podziwiam, bo ja z pewnością bym się poddała...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to lufy sie bałam i na wagary poszłam 😆
    Świetna starość Ci wyszła 💐 (aczkolwiek dziwnie to zabrzmiało)

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh Aniu Brawo za chęć spróbowania czegoś nowego i za wytrwanie w kolejnej lekcji, rdza jak rdza , następnym razem powiedz wcześniej to Ci takich trybików nazbieram u taty w garażu hehe!!!:) sciskam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzieś już mi te prace z rdzą mignęły, powiem tak - wielki szacunek za zapał i celujący za odrobienie lekcji. Efekt jest jak najbardziej, choć mnie nie powala, bo rdzy jako takiej nie lubię i nie traktuje jej jako odzdobę. Powiem tak. W moim gminnym miasteczku jakiś czas temu zrobili remont rynku. Dotychczasowe fajne stylowe lampy, zastąpili zardzewiałymi " zapałkami ", kosze na śmieci i spody kilku ( bo tylko tyle jest ) ławek też pokryte rdzą i do tego krótkie słupki, takie ćwierć zapałki ( w stosunku do lamp ), też zardzewiałe. Podobno to stylowe, dla mnie koszmarek. Cóż, widocznie się nie znam, więc moją opinią się nie przejmuj, zgarnij tylko ten celujący :)
    Buziaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko tak jak napisałam na wstępie, mnie też się rdza nie podoba, podobnie do Anity chciałam iść na wagary, ale ja zbyt obowiązkowa zawsze byłam :-( Więc tylko odrobiłam zadanie domowe :-) Nie mój styl i nie moja bajka :-)

      Usuń
    2. Ufffffff, kamień z serca, to jest nas przynajmniej dwie :)

      Usuń
  6. Ale jesteś pilną uczennicą :) Lekcja odrobiona na 5+, a efekty bardzo ciekawe :)
    Podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O rety...a ja myślałam, że na taki efekt to wieki się czeka;)))
    A tu masz, raz, dwa jest i rdza.

    OdpowiedzUsuń
  8. No ten efekt to mi jest bliski sercu ostatnio :) hihih uwielbiam wszystko co takie stare, zardzewiałe i vintage, no rewelacyjnie CI wyszło dumna jestem z CIebie w szczególności w trzecim trybiku. Bardzo podziwiam i t z wielką chęcią hihih :) Buziaczki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu! Lekcję odrobiłaś na szóstkę, rdza wyszła Ci ładnie, użyjesz jej czy nie ale jesteś bogatsza o jedna wiedzę więcej - Pozdrawiam Cię goraco

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję Aniu wytrwałości w rdzy ;) Wyszło fantastycznie- nawet ta pierwsza- postarzysz tylko tuszem w razie potrzeby i też będzie dobrze ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiedziałam, że Ty obowiązkowa jesteś i nie odpuścisz. Rdzy także nie lubię i to również nie moja bajka, a jak widzę z opisu trochę z tym zamieszania jest. Pewnie tym razem odpuszczę bo wiesz, że ja czasu w tym październiku za grosz. Twoje trybiki wygladają faktycznie zardzewiałe i takowych w garażu mam sporo więc chyba ich nie będę robić. Aniu podziwiam za wytrwałość w robieniu czegoś co Ci nie pasuje. Wiesz jednak co i jak z ta rdzą. Kto wie moze kiedyś będziesz miała na takie klimaty zastosowanie w swoich pracach. Buziaczki kochana i uściski

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu bardzo sie cieszę, że mimo wszystko spróbowałaś:)
    efekt rdzy wyszedł idealnie i zadanie zaliczyłam na 6 z + za aktywność;)
    trybiki wykorzystasz może w karteczce, jeszcze nie wiesz co Dziewczyny wymyślą, a bombeczka jest już idealnie zdzerwiała:)
    dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu efekt rdzy uzyskałaś super,choć przyznam ,że to też nie jest moja bajka.Nie lubię jak coś rdzewieje.Trzeba było dać znać że taki temat rządzi,w garażu z pewnością coś bym znalazła zardzewiałego iCi podesłała haha :)Miałabyś problem z głowy ;)
    Miłego weekendu ,buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyjątkowo pilną uczennicą jesteś Aniu :) Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajne efekty :) mnie się najbardziej podoba nr 2 i właśnie mogłoby być więcej tych niebieskich prześwitów :) ale wszystkie prace takie... zardzewiałe :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Brawo za odwagę. Lekcja odrobiona, nie tylko na 3=, ale i na 5 + 😀

    OdpowiedzUsuń
  17. Ania, efekt jest na bombce chyba najlepszy, ale ja i tak się na tym nie znam, a Ty jesteś rewelacyjna, że zadanie mimo wszystko odrobiłaś! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam, bo ja bym chyba jednak odpuściła, a Ty mało że odrobiłaś tę lekcję, to jeszcze specjalnie dla niej zainwestowałaś w produkty...
    Pozwól Aniu, że nie będę oceniać Twojej pracy, bo przyznaję się bez bicia że ja tego klimatu też nie lubię i wszystko tego typu u mnie będzie na nie :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Taki efekt pasuje tylko do prac w pewnym, określonym stylu więc nic dziwnego że wiele osób go odrzuca. Ja traktuję rdzę jako ciekawostkę, na niektórych mediowych pracach wygląda znakomicie. Myślę, że wszystkiego warto spróbować. Bombki wyszły wspaniale - idealnie dobrałaś Anusiu grafiki i całość tworzy bardzo klimatyczny, efektowny obrazek. Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy efekt uzyskałaś. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uff! dobrze, że ten temat już za nami:)) Aniu, do rdzy może trzeba dojrzeć? ja jeszcze nie polubiłam, chociaż te Twoje trybiki super wyszły i ja widzę je na jakiejś kartce w stylu vintage:)) A bombeczki też niczego sobie!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aniu, zanim wczytałam się w Twojego posta, przejrzałam zdjęcia i myślałam, że to są metalowe kółeczka mocno zardzewiałe. Efekt rdzy jest bardzo realistyczny.
    Pozdrawiam serdecznie i przesyłam buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rdza jak prawdziwa! Gdybym nie wiedziała, że tym razem "męczycie" się z rdzą - pomyślałabym, że to prawdziwe, stare przedmioty, takie z kufra :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super Aniu,że nie odpuściłaś :)
    Lekcja nie pójdzie w las :) Jesteś o to doświadczenie bogatsza :)
    Trybiki świetne :)
    Ja niestety nie jestem z mediami jakoś zaprzyjaźniona :( Zachodzę w głowę kto kogo nie lubi ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A mnie się podoba,lubię taki styl,ta z niebieskim odcieniem jest bomba,w rdzawych przedmiotach często prześwitują kolory,nie mam preparatów do "produkcji" rdzy,ale próbowałam taki efekty osiągnąć farbami,niedługo pokażę,czy mi się udało.Te śrubki są idealne do wykorzystania w męskiej kartce,pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo mi się podoba ten efekt rdzy! Pozdrawiam cieplutko!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, fuj... Przepraszam, ale nie lubię rdzy, zgnilizny i innych takich.

    OdpowiedzUsuń
  28. Faktycznie, rdza jak się patrzy! Nie bardzo podoba mi sie ta technika, ale nowe doświadczenie ważna rzecz;)
    Pozdrawiam Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdolna z Ciebie Aniu uczennica;)Rdza wyszła Ci znakomicie:) Ja też nie jestem zwolenniczką, ale w Twoim wykonaniu - nawet rdza jest piękna;) Pozdrawiam Cię cieplutko;) Buziaczki;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam rdzę i jestem nią zafascynowana!
    Wyszło fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  31. No rdza najprawdziwsza Aniu i wiem co mówię, jeżdżę zabytkowym samochodem;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ty to jednak solidny student jesteś! ;-)
    lekcja odrobiona i zaliczona na 5!
    Zapał się liczy ;-D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...