Witam Was
I znowu jestem - tym razem jest to kolejna lekcja decoupage prowadzona przez Renię i Justynkę, której tematem w styczniu jest Zima.
Rok 2018 będzie nam upływał na miłości do decou, podobnie jak w zabawie kocham frywolitkę. Wszystko co było w tej technice do nauki zostało zrealizowane . Teraz będziemy sobie już tylko utrwalać.
No niby logiczne, że styczeń to zima, ale jakoś kompletnie nie miałam pomysłu na zimową pracę. Święta już zapomniane i wszyscy myślą już o wiośnie.
Z pomocą nieoczekiwanie przyszła mi Hubka, która koniecznie chce nas zarazić miłością do kolorowania. Ja raczej tej techniki nie pokocham, ale na próbę zakupiłam parę zwykłych szkolnych mazaków bo raczej w profesjonalny sprzęt nie zainwestuję. No i zrodziła się potrzeba posiadania pojemniczka na te mazaki. Postawiłam na całkowity recykling gdzie bazą była puszka po zielonym groszku.
Nie lubię malować takich powierzchni bo farba się ich specjalnie nie trzyma. Za to lubię sznurek . Tak więc w ruch poszła taśma dwustronna i biały sznurek.
Oklejam po kawałku bo tak jest wygodniej. Po oklejeniu zanim przystąpimy do dalszej pracy należy sznurek usztywnić i skleić ze sobą. Używam do tego celu bezbarwnego lakieru akrylowego, lub wikolu rozcieńczonego wodą.
A dalej co kto lubi, ja tym razem postawiłam na jedną z moich ulubionych zimowych serwetek.
Sznurek dał fajną fakturę, która super maskuje wszystkie zagniecenia na serwetce, jeżeli takowe powstaną.
Polakierowałam jeszcze kilka razy lakierem z brokatem co doskonale imituje padający snieżek :-)
z docelową zawartością
Reniu mam nadzieję, że przyjmiesz moją zimę :-)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam udanego weekendu i dziękuję za życzliwe przyjęcie moich kolorowanek :-)















