Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puszka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 stycznia 2018

Zima w decoupage

Witam Was

I znowu jestem - tym razem jest to kolejna lekcja decoupage prowadzona przez Renię i Justynkę, której tematem w styczniu jest Zima.  
Rok 2018 będzie nam upływał na miłości do decou, podobnie jak w zabawie kocham frywolitkę. Wszystko co było w tej technice do nauki zostało zrealizowane . Teraz będziemy sobie już tylko utrwalać. 




No niby logiczne, że styczeń to zima, ale jakoś kompletnie nie miałam pomysłu na zimową pracę. Święta już zapomniane i wszyscy myślą już o wiośnie. 

Z pomocą nieoczekiwanie przyszła mi Hubka, która koniecznie chce nas zarazić miłością do kolorowania. Ja raczej  tej techniki nie pokocham, ale na próbę zakupiłam parę zwykłych szkolnych mazaków bo raczej w profesjonalny sprzęt nie zainwestuję. No i zrodziła się potrzeba posiadania pojemniczka na te mazaki. Postawiłam na całkowity recykling gdzie bazą była puszka po zielonym groszku. 
Nie lubię malować takich powierzchni bo farba się ich specjalnie nie trzyma. Za to lubię sznurek . Tak więc w ruch poszła taśma dwustronna i biały sznurek. 


Oklejam po kawałku bo tak jest wygodniej. Po oklejeniu zanim przystąpimy do dalszej pracy należy sznurek usztywnić i skleić ze sobą. Używam do tego celu bezbarwnego lakieru akrylowego, lub wikolu rozcieńczonego wodą. 
A dalej co kto lubi, ja tym razem postawiłam na jedną z moich ulubionych zimowych serwetek.  



Sznurek dał fajną fakturę, która super maskuje wszystkie zagniecenia na serwetce, jeżeli takowe powstaną. 
Polakierowałam jeszcze kilka razy lakierem z brokatem co doskonale imituje padający snieżek :-)

z docelową zawartością 


Reniu mam nadzieję, że przyjmiesz moją zimę :-)


Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam udanego weekendu i dziękuję za życzliwe przyjęcie moich kolorowanek :-)



poniedziałek, 6 lipca 2015

Dlaczego nie ma tego co potrzebuję ???

Witam Was
U Was też jest jak w piekle i też tak wyglądacie jak ja ??



Swoją drogą ciekawa rzecz, było zimno było źle, padał deszcz było źle, teraz mamy upał też źle. No zawsze jakiś powód do narzekania się  znajdzie :-)




A tak  nawiązując do tego narzekania i niezadowolenia.  Ciekawa jestem Waszej opinii na jeden temat.
 Zawsze jak  chodzę po sklepach ot tak sobie bez celu to mam wrażenie że półki zawalone są wszelkiego rodzaju dobrem - towaru mnóstwo. Gorzej jak potrzebuję kupić coś konkretnego. Prawie zawsze w tej wielkiej ilości nie ma tego czego akurat szukam.
Tak było i tym razem.

Moja przyjaciółka, która prowadzi pensjonat w Mielnie - Unieściu zamówiła sobie spersonalizowane pojemniki  na artykuły sypkie do kuchni z logo pensjonatu.  Stwierdziłam co tam prościzna, zrobię metodą transferu  wydruków - będzie logo i będzie napis na pojemniku.

Wyruszyłam więc na poszukiwanie pojemników, nie miałam wielu wymagań, miały być plastikowe, o pojemności ok. 1,4 litra i z niebieskimi elementami.   
 No i tu ZONK, mogłam ewentualnie odpuścić te niebieskości ale 2 tygodnie szukałam odpowiedniej  pojemności, owszem były albo 1 litr, albo 2 litry.  Jak w końcu znalazłam odpowiednią pojemność to się okazało że jest  tylko jedna  niebieska  i nie ma trzech identycznych w tym samym kolorze.  Czekać nie  mogłam bo  puszki miały być gotowe na urodziny.
Nie pozostało nic innego jak kupić to co było.



To na dzień dobry okleiłam wszystkie pojemniki papierem ryżowym i raz polakierowałam.  


Następnie  na jednej ze ścianek metodą transferu wydruków przeniosłam logo pensjonatu i napis.
I na kilka dni odłożyłam pojemniki bo kompletnie nie miałam pomysłu jak je wykończyć na pozostałych trzech ściankach.  Tym razem problem miałam z wyborem serwetki. Mam ich chyba z 300 różnych wzorów , ale nic mi nie pasowało.
Ostatecznie skończyło się na folkowym wzorku i ciemnoniebieskiej wstążce, która tradycyjnie po przyklejeniu została wylakierowana razem z pojemnikiem. Można myć bez obawy że coś się zniszczy.







Dziś ekspresowo bo upał żyć nie daje!!
Pozdrawiam Wszystkich i przesyłam trochę wody dla ochłody.








piątek, 10 kwietnia 2015

I znowu puszki decou

Witam Was

Nie wiem jak u Was ale u mnie prawie lato od wczoraj cieplutko bardzo i słoneczko świeci. A ja uziemiona w domu, mało tego ZUS-owi się nie spodobało moje długie L4 i kazał mi się stawić na komisję, hehe co by nie było w Opolu jakieś 70 km ode mnie, i grozi że jak się nie stawię to mi cofnie wypłatę chorobowego. Jak mus to trza będzie jechać, ale to dopiero 24 kwietnia. 

Dziś znowu Was będę katować kolejną puszką decou. A to wszystko za sprawką Reni i Justynki, które na swoich blogach prowadzą naukę decou. Jak ktoś chętny zapraszam, dołączyć można w każdej chwili . 




Tematem drugiej lekcji był efekt płótna. To taka struktura, którą uzyskuje się poprzez przyklejenie pod serwetką zwykłej gazy opatrunkowej. Powiem Wam, że dla mnie była to też nowość, bo nigdy nie próbowałam tej techniki. Muszę powiedzieć, że efekt mnie zaskoczył, robi się dość prosto a wygląda super, faktycznie jak by było oklejone płótnem. Nie wiem czy będzie to widoczne na zdjęciach, ale starałam się zrobić max zbliżenie. 

Do pracy oczywiście posłużyła mi puszka 


Dostała serwetkę z motywem kuchennym, bo przechowuję w niej kakao. 






I zbliżenie, najlepiej efekt płótna widać chyba na pokrywce.





Spodobało mi się, a w kuchni czeka jeszcze kilka puszek na ładniejszy wygląd  więc pewnie jeszcze coś powstanie w tej tematyce. 

Dziękuje Wam za odwiedziny i komentarze pod xxx zakładką, a jak już jesteśmy przy krzyżykach to mam do Was prośbę. Poszukuję wzorów na kartki z okazji I Komunii Świętej, nie większych niż 40 x 70 krzyżyków. Jeżeli ktoś posiada i może się podzielić chętnie przygarnę. (mail w zakładce Kontakt )

A że dzisiaj piątek życzę Wszystkim słonecznego weekendu 






Do zaś niebawem 






sobota, 28 marca 2015

Dawno nie było świeczników :-)

Witam Was

No i licznik  Waszych odwiedzin przekroczył liczbę 100.000. Dziękuję Wam że zaglądacie do mnie tak często i licznie. Cieszy mnie to niezmiernie i motywuje do dalszej pracy.  
Dwóm dziewczynom udało się  złapać magiczną cyferkę.

 Dziewczyny gratuluję Wam serdecznie. Oczywiście prezenty dla Was przygotuję tak jak obiecałam, tylko dajcie mi troszkę czasu, szczerze powiem nie myślałam, że ta magiczna cyfra padnie tak szybko :-)

Wracając do tematu dzisiaj będą znowu świeczniki i świeczki ale nie tylko, będą też pisanki i będzie kolejna  puszka z odzysku. A wszystko co dziś pokażę poleciało do dwóch marcowych solenizantek :-). Co prawda prezenty już doleciały ale trochę przed czasem, więc sza...   będą chciały to się pochwalą na swoich blogach :-). 



Rozpisywać się nie będę bo wszystko już kiedyś było,  to co tu wiele pisać. Więc dziś Was zarzucę tylko zdjęciami. 

Z tej  serwetki i medium  powstały dwie różane świeczki. 




Natomiast z tej - przywiezionej z Chorwacji 


 powstały świeczniki oraz dwie pisanki do kompletu. Zdjęć dość sporo bo jakoś się nie mogłam zdecydować. 





A tu taka moja fanaberia, wycięłam za dużo kwiatuszków i wkleiłam je do środka dziurki na  świeczkę. 





Serwetka użyta do puszki była w dwóch egzemplarzach i zapomniałam jej zrobić zdjęcie :-(. 
Puszka standardowa okrągła po ciasteczkach, do środka wkleiłam cieniutki filc.




I na dzisiaj tyle, solenizantkom życzę udanych imprez i mnóstwa prezentów, zwłaszcza tych nieoczekiwanych :-) 



Pozdrawiam Wszystkich tu zaglądających, życzę Wam słonecznej Niedzieli Palmowej i nie zapomnijcie przestawić zegarków na  czas letni.





środa, 25 lutego 2015

Puszki decou w wersji młodzieżowej

Witam Was

Znowu będzie nudno, znowu będzie o decou.
Chyba muszę na jakiś czas odstawić dekupaż bo Was zanudzę na  śmierć. Ileż można oglądać jedno i to samo ??
Ale na początku chciałam Wam podziękować  za tak liczne komentarze pod ostatnimi dwoma postami. Cieszę się niezmiernie, że trochę mogłam Was rozweselić z wielką pomocą moich dwóch złotych rybek co spełniają marzenia. Danusiu i Gosiu dziękuję Wam bardzo w imieniu swoim i moich  czytelniczek za świetne prezenty i wielką  porcję  humoru.

To wracam do tematu głównego, wiele do pisania nie będzie bo i co można odkrywczego  napisać na temat puszek.  Puszki przygotowałam dla pewnej sympatycznej nastolatki  Asi i równie sympatycznego młodzieńca Karolka. Znowu zapomniałam cyknąć fotki zanim zabrałam się do pracy, ale znalazłam moje puszki w necie. Tak wyglądały przed spotkaniem ze mną :-)


A tak wyglądają po spotkaniu :-)



  W przypadku chłopięcej puszki serwetkę znalazłam od razu , bo co innego jak nie auta mają być na puszce faceta?? 



Problem się zaczął jak trzeba było zamaskować miejsca łączenia wykończeniowych sznurków i wstążeczki. No bo normalnie to bym przykleiła wstążeczkę , różyczkę lub ozdobne dżety. Ale chłopakowi, takie ozdoby nie pasują. W końcu padło na malutkie guziczki i chyba to było to czego szukałam .



Z puszką dla Asi  miałam problem z doborem serwetki. Chciałam, żeby ta puszka była zarówno dla 11 latki jak i 18 latki. Myślę, że chyba mi się udało dobrać odpowiednią serwetkę. Puszka była w kształcie kostki , ze wszystkich stron prawie identycznych rozmiarów  łącznie z wieczkiem.





W przypadku ozdabiania puszek jest tylko jeden problem. Mianowicie z rantem jaki wchodzi pod wieczko. Nie da się go pomalować, ani tym bardziej przykleić serwetki bo te kilka milimetrów powoduje to, że puszka się potem nie domyka. Ja zostawiam ten rant w stanie pierwotnym. Skutkuje to tym, że po otwarciu  puszka traci na ogólnym wyglądzie. Dlatego staram się dobierać serwetki w kolorze zbliżonym do tego rantu.


Co by nie było , że ja tylko decou robię to pokażę Wam co może zdziałać jedna cieniutka czarna niteczka. W wolnych chwilach jak schnie sobie kolejna warstwa lakieru wyszywam sobie krzyżykami takie różne małe obrazki, z  których potem powstają karteczki.  Tym razem padło na  zakochane kwiatki. Wzór pochodzi z TEJ STRONKI
Mój hafcik przed wyszyciem konturów wyglądał tak


a po wyszyciu konturów wygląda tak 



To już pomału kończę na dziś, miało być krótko a wyszło jak zwykle! 
Jeszcze tylko dla Was mały powiew wiosny i moja  kolejna  pasja jaką są storczyki. Lubię je bardzo, teraz właśnie zabrały się wszystkie za kwitnięcie.




To już na prawdę zmykam, ide sprawdzić co tam u Was się dzieje. A i jeszcze prośba do nowych osób, które tu zagądają. Zostawcie proszę namiary na Wasze blogi, łatwiej mi będzie do Was trafić z rewizytą :-)
Do kiedyś znowu 



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...