Obserwatorzy

sobota, 3 października 2026

Ustka - pobyt nad morzem

 Witam Was

I znowu zaczynam nowy miesiąc od moich wojaży. Tym razem byłam z emerytami nad naszym polskim morzem Bałtyckim. A gdzie byłam powie Wam pierwszy banerek.


 


No i już wszystko wiadomo. Byłam tam w terminie 28.08 do 08.09.2026, czyli jak by nie patrzył 11 dni. Tym razem wypoczywałam w Ośrodku "Radość" Jak byście chcieli o nim poczytać to zostawiam Wam linka  

Jest super położony, trafił mi się pokój od  strony morza. Przed  balkonem miałam ulicę, dalej pas zieleni , promenadę, plażę i morze. Gdyby nie ten pas zieleni to bym miała taki widok jak po prawo z balkonu.



Generalnie super Ośrodek, wszędzie blisko jak ktoś oczywiście przyjechał tu na wypoczynek. Zejście na plażę też blisko, tylko sobie odpowiednią pogodę zamówić, bo reszta jest w zasięgu ręki.

Oczywiście zdjęć narobiłam mnóstwo, ale nie będę Was zamęczać, pokarzę tylko to co wg mnie jest warte obejrzenia. 

 Co by nie było wątpliwości, że byłam nad polskim morzem to jeszcze zdjęcie samego morza w Ustce oczywiście.


Nie trzeba teraz zapinkalać kilometry  co by przejść na drugą stronę Ustki. Na końcu promenady zbudowali kładkę otwieraną i zamykaną na wejściu do portu, po której swobodnie się przejdzie do Ustki zachodniej

 Niestety wejście do portu po obu stronach jest ciągle w remoncie i nie da się go zwiedzać.

Poniżej macie zdjęcia makiety Starej Ustki ( po prawo)  a tam gdzie się zaczyna główna ulica od portu w Ustce taki  niby pomnik przy którym jest też ekran gdzie na okrągło Pani gada i można posłuchać trochę historii. 


I kilka zdjęć z promenady :


Powiem Wam, że o ile do 31.08 jeszcze na tej promanadzie w Ustce coś się działo, o tyle 01.09, jak by Ustka wymarła. Sami emeryci co korzystają  jeszcze z wrześniowej pogody, większość knajp i sklepów zwłaszcza sezonowych zamknięte. 


Na zdjęciu powyżej macie latarnię morską w Ustce i takie ustrojstwo na plaży, z jednej strony stojak na rowery a z drugiej ławeczka, która w sezonie była wiecznie zajęta.   Na zdjęciu jest rano, po sezonie  i po sztormie to jest pusta.

Jak ktoś kiedyś będzie w Ustce to polecam Wam zwiedzić " Muzeum statków " które się mieści przy głównej ulicy co idzie od portu. Warto zapłacić za bilet:


Tak się składa że Pani z emerytów co nam organizuje te wyjazdy zawsze zajmuje się organizacją różnych wyjazdów na miejscu, ot, taka pasjonatka. Takim sposobem pojechaliśmy między innymi do Doliny Charlotty   Nie omieszkacie jej też zwiedzić, gdzie oprócz hotelu, fokarium, zoo, domków na drzewie i kompleksu Balii jest mnóstwo innych atrakcji. Jest tam co robić, praktycznie cały dzień. Właściciel tej Doliny był kiedyś na Bali i  tak się zachwycił że postanowił  otworzyć wioskę w Polsce:


 Zwiedziliśmy też pobliski Słupsk, miasto to, to miasto między innymi niedźwiedzi. Poniżej kilka zdjęć stamtąd właśnie.


I tak bym mogła jeszcze długo ale chyba nie o to chodzi , miałam wielki problem co by wybrać zdjęcia do tego postu. Dla tych co wytrwali do końca  tego wpisu jeszcze jedno zdjęcie.
 

Jak by ktoś miał wątpliwości, to ja w towarzystwie Ireny Kwiatkowskiej na jej ławeczce  na promenadzie Usteckiej  w tle park w Ustce, jest gdzie połazić, spoko.

Jak ktoś ma jakieś pytanie odnośnie Ustki, chętnie odpowiem. Pozdrawiam Was serdecznie.


wtorek, 29 września 2026

Moje czytelnictwo III kwartał 2026

 Witam Was

Jako ostatni post w tym miesiącu jest oczywiście moje czytelnictwo w III kwartale. Co prawda Ania Jacewicz nie uruchomiła kolejnej edycji czytelnictwa w 2026 roku, ale tak mi już te posty weszły w krew, że je publikuję. Banerek zrobiłam sobie sama bo tak głupio mi pisać post bez niego. Jak Wam się podoba to częstujcie się bez krempacji.


Czytam głównie literaturę obyczajową i jak się przyczepię do jakiejś autorki czytam jej wszystko co mam w swoich zasobach. Nie rzadko jeszcze coś dokupuję, choć tak na zdrowy rozsądek nie powinnam, ale takie moje zboczenie. Lubię jak historia ma swój koniec. 

Najpierw pokarzę co tam przeczytałam w III kwartale  a potem co nieco napiszę


Jak na mnie to pobiłam swój rekord bo przeczytałam aż 12 pozycji.  Tym razem postawiłam na Agnieszkę Krawczyk, choć i tak nie przeczytałam jej wszystkich książek.  Kolejność czytania nie jest taka jak na zdjęciu ale już opisy są wg kolejności czytania. Po A. Krawczyk sięgnęłam do mich ulubionych autorek czyli A. Przybyłek  K. Michalak i M. Kordel. Wszystkie okładki i opisy są z mojej ulubionej strony Lubimycztać.pl 

Polecać Wam żadnej z książek nie będę bo wszystkie są w moim stylu i wszystkie mi się podobały. 
Tak dużej ilości przeczytanych książek  jak na mnie, sprzyjało kilka czynników, ale głównie były to wakacje i fakt, że dużo podróżowałam w trakcie ich trwania, zwłaszcza mój pobyt  w Głuchołazach, pisałam o nim TU .

To już nie przedłużając mojej paplaniny przeczytałam w III kwartale 12 książek co dało 4.763 strony. W samym tylko kwartale czytałam średnio po 52 strony dziennie a od początku roku średnio 36,4 stron dziennie. 
Ania założyła w swoim wyzwaniu czytanie 10 stron dziennie co jak widać wyżej czytałam zdecydowanie więcej.
Nie jest to może wynik porażający, ale biorąc pod uwagę fakt że jestem już na emeryturze, nie mam małych dzieci i wnuków to jestem z siebie zadowolona. 
Poniżej krótkie opisy moich przeczytanych książek :













Fakt sporo tego jest jak na mnie ale może ktoś skorzysta to publikuję wszystkie ale oczywiści kto nie ma ochoty nich nie czyta.
Tak w zasadzie to tyle na ten miesiąc, pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia w październiku.



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...