Obserwatorzy

niedziela, 9 sierpnia 2020

Patchworkowa bombka i jajo.

Witam Was

U mnie mimo że w kalendarzu wakacje będzie  bardzo świątecznie, a to za sprawą dwóch świątecznych zabaw. 



Na zabawę u Kasi Choinka 2020 przygotowałam kolejną patchworkową bombkę, gdzie dwie części są haftowane a dwie tym razem ze srebrnego materiału typu lycra. Ponownie sięgnęłam po cieniowaną mulinę a haft wykonałam na szarej kanwie, żeby mi do srebrnego materiału pasowała. 



Od spodu tradycyjny guzik a na łączeniach ozdobna metalowa taśma 


To już ósma moja bombka i powiem Wam, że mi się ta moja kolekcja coraz bardziej podoba. Choć  w moim wielkim kartonie wcale tych styropianowych bombek nie ubyło. 
Tradycyjnie kolaż dla Kasi gdzie moje bombka obfotografowana ze wszystkich stron


No i wszystkie bombki od początku roku.



Natomiast na zabawę u Marioli i święta wielkanocne przygotowałam drugie już jajo w tej samej technice co bombka. Tym razem jajo niby taj samej wielkości ale o nieco bardziej wysmukłym kształcie. Haft kwiatów w odwrotnych kolorach a pomiędzy bardzo kolorowy wiosenny materiał też w dwóch kolorach 


Od góry tradycyjnie ozdobna szpilka a od dołu ozdobny guzik. Całość postawiona na malutkiej oponce.


A tak się przedstawia z lipcowym jajem 



 I na dziś już wszystko mam nadzieję, że dziewczyny zaliczą kolejne dwie zabawy. 
Mam trochę zaległości w komentarzach u Was, obiecuję nadrobić bo coś w weekend mi wybitnie nie było po drodze do komputera. 

Życzę Wam udanego tygodnia, tym co wypoczywaj nieco niższych temperatur ale ze słoneczkiem. 
Pozdrawiam Serdecznie 



środa, 5 sierpnia 2020

Jedna praca trzy zabawy

Witam Was 

 Po tytule widać, że u mnie nic nowego. Znowu jedna praca obskoczy trzy zabawy. 
Jako pierwsza zabawa u Ani Jacewicz "Kości zostały rzucone"


Tym razem na moich kostkach wypadły  dwie jedynki. A w tabeli w tym miejscu figuruje koronka. A tak na marginesie jak teraz po 7 miesiącach zabawy przyglądam się tej tabeli dochodzę do wniosku, że obojętnie co by wypadło to z tym elementem da się zawsze zrobić kartkę, przynajmniej w 99% tak jest u mnie. 



 Ale tym razem kartki nie będzie, choć już wiem że nawet jak mi kostki wskażą jakiś element nie pasujący mi do innej pracy, kartkę zawsze mogę zrobić.
A koronka bardzo mi pasowała do innej pracy na którą miałam pomysł. Zanim przejdę do tego mojego pomysłu i drugiej zabawy pokazuję gdzie tą koronkę wsadziłam.


Koronka jest, wszyscy chyba widzą :-)

No to czas na drugą zabawę, w której napiszę nieco więcej o tej pracy. 

Mianowicie szkatułka leci jeszcze do Splocika na sierpniową edycję "Rękodzieło i przysłowia" 


Pierwsze z przysłów jakie Splocik zaproponowała w sierpniu brzmi :

1. Jeśli nie możesz mieć tego, co najlepsze, zrób najlepszy użytek z tego, co masz.

Jak tylko go przeczytałam od razu wiedziałam co zrobię. 
Od zawsze podobały mi się takie romantyczne  szkatułki, pudełeczka na biżuterię. Ale ich cena jak dla mnie zawsze była za wysoka. No to co to za problem dla rękodzielniczki zrobić sobie taką szkatułkę praktycznie z tego co na śmiec . 

Zamiast wyrzucić fajne plastikowe pudełeczko po balsamie postanowiłam przerobić go właśnie na szkatułkę. 
Plastik był w dobrym stanie, na dodatek w moim ulubionym jasno zielonym kolorze, postanowiłam więc ozdobić go tylko troszeczkę, a resztę zostawić w naturze.
Przede wszystkim zmatowiłam wieczko i nakleiłam na nie gazę aby otrzymać fajną fakturę i lepszą przyczepność.


Jak wyschło pomalowałam białą farba akrylową a na górę przykleiłam  ten pergamin od ITD Colletions . Na rancie przykleiłam koronkę a na dolnej części pudełka ozdobną tasiemkę w róże. Dodałam na wieczku półperełki. Całość kilka razy polakierowałam łącznie z koronką i tasiemką. 


Na dnie  przykleiłam filc a w pudełeczku póki co zamieszkały moje frywolitkowe bransoletki. 



Mam nadzieję, że Splocik przyjmie taką moją interpretację przysłowia. 

A na zakończenie jeszcze trochę prywaty. Jak pewnie większość wie niedawno wymyśliłam sobie międzyblogową wymiankę książkową, szczegóły TUTAJ 


Trochę powiem jestem smutna , że spotkała się z tak małym odzewem. Na ten moment przystąpiły do niej jedynie 4 osoby. Wiem, że to jest na początku pracochłonne, ale jakoś wierzyć mi się nie chcę, że wszyscy korzystają z biblioteki i nikt nie chce się wymienić książkami. Mnie udało się to już zrobić trzy razy. Dwa razy wymieniłam się z Agatą a ostatnio z Natalią . Jak dla mnie super sprawa, pozbyłam się książek już przeczytanych a w zamian dostałam takie które z chęcią przeczytam. Kosztowało mnie to tylko przesyłkę.  Może jednak ktoś się jeszcze skusi, serdecznie zapraszam.

 Edit 
No i bym przegapiła jedno istotne dla mnie wyzwanie, a mianowicie  wyzwanie na blogu Świrów Rękodzieła gdzie w ramach całorocznej zabawy Pracownia 2020  trwa #4 zadanie "Pudełko na przydasie" . 


A na dowód tego, że moje pudełeczko może równie dobrze pełnić rolę pudełeczka na przydasie zdjęcie z piankowymi różyczkami, jest jeszcze bardziej romantycznie :-)


I na dziś już wszystko, pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie sympatyczne komentarze. 


You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...