Obserwatorzy

poniedziałek, 24 stycznia 2022

Supłamy i dziergamy u Reni

 Witam Was

Dziś tak w zasadzie ostatnia zabawa w której zdeklarowałam swój udział. Tak myślałam, że przed wyjazdem do sanatorium już  tego nie ogarnę, ale jakoś dałam radę. Chodzi mianowicie o dwie zabawy u Renii w supłanie i dzierganie. 


W pierwszej link znajdziecie TUTAJ , chodzi w styczniu o wydzierganie czapki. Renia chciała aby ta czapka  była bez zszywania czyli na okrągło. W przypadku szydełka nie ma z tym problemu. Niestety z drutami już tak nie jest. Przez lata mojego dziergania na drutach nienawidziłam robótek na okrągło. Jedynie robiłam tak skarpetki na tzw. drutach pończoszniczych. Wszystko inne starałam się robić ze zszywaniem. Ot natura człowieka. O dziwo bardzo lubię druty z żyłką za ich lekkość i praktycznie na innych nie robię. Ale przechodząc do sprawy czapka mi  akurat była potrzebna i w zasadzie mogłam cyganić, że zrobiłam ją na okrągło, przecież na zdjęciu i tak nie widać, choć fachowcy odróżnią ścieg na okrągło od tego ze zszywaniem.  Ale co ja Wam będę kit wciskać, najwyżej mi Renia nie zaliczy, ale zrobiłam ją po swojemu czyli ze zszywaniem. Ale ubierałam na górze oczka tak jak na tym filmie, tym pierwszym u Reni. Moja czapka miała już nawet swoja inaugurację i zapewniam Was jest bardzo cieplutka. 
Niestety leń ze mnie straszny więc zamiast zrobić sobie pompon sama użyłam gotowego jaki miałam w domu. Zdjęć niewiele ale są :-)




A tu włóczka z jakiej czapka jest zrobiona



Druga zabawa też u Reni, która w zasadzie nie ma osobnego banerka, ale możecie o niej poczytać TUTAJ to tworzenie cały rok kocyka z resztek włóczki jakie każda z nas posiada. Tak jak pisałam w komentarzu  szukałam wzoru takiego gdzie nie trzeba zszywać elementów. No i znalazłam taki wzór u Naztazji  o którym pisze, że to wzór T  dobry zwłaszcza na koce   https://www.facebook.com/watch/120228874670035/2660642870871657/
 
Póki co szerokość mojego kocyka to 135 cm a udało mi się zrobić w tym miesiącu całe 7 cm. Niestety już teraz widzę, że ma jedną wadę. Niestety ja łańcuszek robię ciaśniej niż całą resztę . Ale mam nadzieję, że to się zgubi po drodze :-). 


Albo pozostało mi pruć wszystko :-)
No i doszłam do wniosku, że lepiej spruć teraz dopóki mam mało , co też zrobiłam.  Po spruciu i zrobieniu luźniej łańcuszka dorobiłam jeszcze na długość łańcuszka i teraz ma  ok 210 cm. 
 Mam nadzieję że dotrwam w moim dzierganiu kocyka z resztek do samego końca.

I to w zasadzie tyle na dziś pozdrawiam Was serdecznie 




 

wtorek, 18 stycznia 2022

Splocikowe zabawy

 Witam Was

Dziś będą  prace, o dziwo dwie różne, na dwie zabawy u Splocika. Na pierwszy ogień idzie  kalendarz adwentowy. TUTAJ znajdziecie jego zasady w 2022 a TUTAJ wytyczne do stycznia 2022


 W poprzednim roku ta zabawa była moją ulubioną i dlatego nie wahałam się ani minuty czy się zapisać na jej drugą edycję. 

Podobnie jak w poprzednim roku postawiłam na haft krzyżykowy. Generalnie jakąś tam wizję ostateczną tego kalendarza mam, ale to jest jeszcze tylko w mojej głowie. Jako pierwsze Splocik zaproponowała trzy elementy :

Nr 8 i lizak

Nr 17 i łyżwy 

Nr 2 i miś

 To jedziemy z tym koksem. Najpierw numerki, które w tym roku  tak będą  wyglądać. 


 A teraz hafciki, będą raczej małe, ale nie ogranicza mnie już ich rozmiar. 



Miały być co prawda łyżwy, a u mnie tylko jedna łyżwa, ale mam nadzieję że Splocik zaliczy. I razem styczeń. 


Postanowiłam sukcesywnie pokazywać moje postępy co by nie mieć potem zaległości kiedy będzie trzeba pokazać  cały rok. Ale musiałabym powtórzyć styczeń, więc w tym miesiącu sobie podaruję. 


Druga zabawa co do której od początku miałam negatywne podejście to Rękodzieło i przysłowia 3.

Nie obiecuję, że będą na niej co miesiąc, ale tym razem jestem bo mi się styczniowe przysłowia podobają. Poza tym Splocik lekko zmieniła zasady zabawy, o czym możecie poczytać TUTAJ



A w  styczniu obowiązują nas dwa przysłowia :

1. Łatwiej z góry niż pod górę
2. W zimie  nie pożyczaj ubrania, a w lecie wachlarza. 

W  sumie to spodobały mi się oba przysłowia, są takie prawdziwe. Zgodnie z nowymi zasadami powinniśmy z nich wybrać jedno słowo.  Od razu wpadł mi w koko ten wachlarz. Najpierw poszukiwałam wzoru wachlarza na krzyżyki, ale tu porażka. Postanowiłam więc wrócić do zapomnianej techniki, mianowicie do decoupage.  Jakież było moje zdziwienie, że w wielkich pudłach serwetek znalazłam tylko dwie na których był wachlarz i to takie same tylko w innych kolorach.


Wybrałam sobie do ozdobienia serwetnik, który poniekąd sam ma kształt wachlarza. 

I takim oto sposobem zinterpretowałam drugie przysłowie z nowej zabawy Splocika. Mój serwetnik potraktowałam od zewnątrz czarną serwetką a od środka czerwoną.





Mam cichą nadzieję, że mi Splocik zaliczy taką inspirację.

 I to w zasadzie wszystko na dziś. 

Nie potrafię tak nagle zrezygnować z Nowym Rokiem ze wszystkich zabaw. Staram się bardzo ograniczyć ich ilość i nie zapisywać się do nowych. 

I na zakończenie jeszcze prośba do Was. Poczytajcie ten post u Karoliny i wyślijcie kartkę na 18 urodziny Zosi. Jak by co, to dysponuję adresem gdzie tą kartkę należy wysłać :-)


Pozdrawiam Was serdecznie 



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...