Obserwatorzy

sobota, 19 stycznia 2019

Eko jajo ze sznurka.

Witam Was

Dziś pojawił się na blogu DIY - zrób to sam, mój pierwszy tutorial . Przyznam, że miałam lekką tremę, ale mam nadzieję, że spodoba Wam się mój kursik na eko jajeczka ze sznurka.  Z powodzeniem można je zrobić z dziećmi bo nie jest bardzo skomplikowany. 

 Jeżeli przygotujecie swoje własne jajeczka podlinkujcie  je w komentarzach na blogu DIY - TUTAJ, chętnie je zobaczę. 



Do  wykonania będziemy potrzebować:
* bazę - jajko styropianowe dowolnej wielkości , u mnie 12 cm 10 cm i 6 cm . Doskonale nadają się do tego chińskie podróbki, które mają styropian słabej jakości. 
* sznurek lniany, konopny, jutowy, może też być  gruba włóczka , lub łańcuszek zrobiony szydełkiem. 
* taśmę dwustronnie klejącą, najlepiej z marketu budowlanego, taką do klejenia wykładzin
* klej typu magik lub wikol
* opcjonalnie lakier do decoupage, lub zamienne zwykły lakier akrylowy do kupienia w marketach budowlanych, u mnie - Vidaron
* coś do ozdobienia gotowych jajek:  koronki, taśmy ozdobne, aplikacje , kwiatuszki itp.
* nożyczki, pędzel i ostry nożyk
* opcjonalnie klej na gorąco.



Na samym początku musicie się zdecydować czy Wasze jajeczka maja stać czy też leżeć.  Ja zdecydowałam, że będą stały.
Aby nasze jajeczko stało  swobodnie bez "podpierania" ostrym nożem  ścinamy czubek jaja od dołu.



Teraz oklejamy całe jajeczko wąskimi paskami taśmy dwustronnej.  Lepiej jest nakleić krótsze  kawałeczki taśmy i odklejać sukcesywnie w trakcie owijania,  inaczej będzie nam się kleiło do palców.



Koniec sznurka smarujemy klejem  (ok 5 cm) i zwijamy w palcach małego ślimaczka, przytrzymujemy aż się lekko sklei.

 Następnie odklejamy pierwszą część naszej taśmy dwustronnej, ślimaczka przyklejamy na czubku i  owijamy nasze jajo, pilnując aby sznurek ściśle do siebie przylegał, żeby nie było prześwitów. Jak nie chcecie "gonić" sznurka po całym pokoju wsadźcie go do jakiegoś pojemnika. 



Jak owiniemy już całe jajo i zostanie nam na spodzie malutka dziurka, obcinamy sznurek, zostawiając ok 1 cm, do dziurki wpuszczamy trochę kleju i za pomocą dłutka lub innego narzędzia o tępym czubku wklejamy dokładnie do dziurki.
Gołe jajeczko już wygląda fajnie :-)



Pozostało wykończyć. Po pierwsze smarujemy całość rozwodnionym klejem wikol (proporcja 1:1). Jak wyschnie ja jeszcze maluje lakierem bezbarwnym. 
Nie łapie kurzu tak bardzo, a nawet jak się skurzy można wtedy bez szkody wytrzeć wilgotną ściereczką. 



A poniżej , gotowe do zdobienia.




Teraz możemy nasze jajeczka udekorować, czym tylko chcemy. Moje wyglądają tak.








Napiszcie co myślicie o takich sznurkowych jajeczkach.  

I na dziś już wszystko, pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę Wam słonecznego weekendu.





czwartek, 17 stycznia 2019

Szydełkowy plan na 2019

Witam Was

Generalnie ja nie robię planów  do przodu, po co mam się stresować, że czegoś nie wykonałam  ?
Zapytacie pewnie dlaczego wobec tego taki tytuł mojego posta.  Ano jest to poniekąd moja odpowiedź na  #55 post z Cyklicznego szydełka, który prowadzi na blogu DIY  Majalena -  szczegóły  TUTAJ





Chodzi głównie o to aby się podzielić tym co mamy aktualnie na szydełku, jak również co mamy w planach na Nowy Rok i jakie kursy chętnie zobaczyłybyśmy  w tym Cyklu. Jednym słowem taki mały "koncert życzeń " 

Moja przygoda z szydełkiem nie jest zbyt długa, bo trwa raptem nieco ponad rok. W swoich pracach posiłkuję się raczej filmikami na Youtube. Generalnie mam problem z czytaniem samych schematów graficznych. Ale opis plus schemat są już dla mnie strawne:-)

Aktualnie na moim szydełku wisi kolejna , trzecia już chusta. Niestety wirus się nie chce ode mnie odczepić :-)
Czapeczka jest już gotowa, chusty powoli przybywa. 




A co bym chciała jeszcze wydziergać... na ten moment mam cztery życzenia :

1. Jakieś szydełkowe ozdoby wielkanocne
2. Kapcie dla gości i w gości 
3. Maskotkę amigurami, najlepiej takiego misia z dzieciństwa. 
4. Ciekawa też jestem z czym się ja FILETA. Widzę sporo wpisów na FB na ten temat , nawet z grubsza wiem jak wyglądają schematy ale jak to ugryźć  to już pojęcia nie mam. 

Poza tym marzy mi się powrót do drutów, których nie trzymałam w łapkach chyba z 10 lat, a kiedyś się z nimi nie rozstawałam. Od zawsze chciałam mieć taki luźny sweter z dużymi dziurami  na letnie wieczory. 
Co z tego uda mi się zrealizować czas pokaże. 

A Wy jakie macie plany szydełkowe na 2019 ?? Podzielcie się nimi, żabka na Wasze wpisy czeka na blogu DIY pod tym postem  do 7 lutego.



Pozdrawiam serdecznie i dziękuję wszystkim za odwiedziny i sympatyczne komentarze. 



wtorek, 15 stycznia 2019

Dwa bałwanki na cztery zabawy

Witam Was

Po tytule już wiadomo, że znowu będzie post zbiorczy a  praca  poleci aż na cztery zabawy.  


A wszystko się zaczęło od zabawy u Uli "Zawieszki dla Ewki". Celem zabawy jest zgromadzenie zawieszek na choinkę dla Hubki. W styczniu  motywem przewodnim jest bałwanek, a szczegóły znajdziecie TU
Postanowiłam robić po dwie zawieszki, jedna poleci do Hubki a drugą zagospodaruję u siebie. 

Pierwotny  plan zagospodarowania haftów był nieco inny, miały to być szyte zawieszki - serduszka Niestety znowu mi się nie udało i trzeba było reanimować bałwanki :-), grunt że przeżyły wypruwanie.



Zostały oprawione w piankę brokatową, zielona zawieszka o średnicy 10,5 cm , srebrna 9,5 cm. Niestety zdjęcia robione po zmroku, na dodatek brokat się świeci jak nie powiem co. Kombinowałam jak koń pod górę, z fleszem i bez. Powiem Wam, że w naturze wyglądają zdecydowanie lepiej . 



Na pleckach też jest brokatowa pianka,  na wypadek gdyby zawieszka miała ochotę "dupkę" pokazać , to na niej też jest bałwanek :-)





Bałwanki wyszyłam nieoznaczonymi resztkowymi mulinami, więc lecą również do zabawy u Moniki w wyszywanie resztek TU.

  Zasilą również kolejną edycję  zabawy Choinka 2019 u Kasi.

I ostatnia zabawa organizowana przez Renię Walczak - Polszczyzna w rękodziele. A tematem styczniowym jest MRÓZ  - czyli naturalne środowisko bałwanków, bez mrozu nie żyją :-)

Mam nadzieję, że dziewczyny wybaczą połączenie  zabaw, ale wiadomo nie od dziś, że dla mnie czas to dobro bezcenne i staram się ogarnąć kilka zabaw jedną pracą. 

A żeby Was jeszcze zachęcić do udziału w zabawach, to powiem że w zabawie u Uli za 100% frekwencję będzie wypasiona nagroda. Natomiast u Kasi Sponsorem zabawy został hafciarski sklep Hobberia 

I na dziś wszystko, pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 


środa, 9 stycznia 2019

Wielkanoc z paletą kolorów - moje kartki

Witam  Was

Dziś zapraszam Was na prezentację moich kartek w nowej zabawie kartkowej 


Zanim przejdę do kartek , jeszcze małe wyjaśnienie do zasad, bo pojawiły się pewne wątpliwości. 

 1.  W związku z tym że w palecie występuje tylko jeden odcień danego koloru więc jeżeli na kartce pojawi się on w różnych odcieniach to traktowany jest jako jeden kolor. Oznacza to że jeżeli na kartce macie np 3 odcienie zielonego to na kartce możecie użyć nadal jeszcze dwóch innych kolorów.
2. Jeżeli macie wzór haftu , grafiki lub wykrojnik na którym są elementy z różnych miesięcy  - np. zajączek, bazie i jajko to  z tego elementu możecie zrobić kartki na trzy różne miesiące.  Warunek tylko taki, że nie może to być jedna kartka trzy razy zgłoszona ale trzy różne kartki z tym samym elementem. 
Myślę, że wszystko jasne, ale jak by jeszcze były wątpliwości pytajcie. 

Przygotowanie moich kartek postanowiłam połączyć z testowaniem nowych  wzorów do haftu krzyżykowego dla Moniki i Uli.  

Jako pierwszy zajączek autorstwa Uli, wzór do kupienia w sklepie TU

hafcik i kartka z nim, z palety wybrałam brązowy, zielony i biały


Na drugi ogień poszły sympatyczne kurczaki autorstwa Moniki, wzór do kupienia TU 





a w kartkach  wybrałam kolory: zielony, żółty i biały powyżej i poniżej niebieski, żółty i biały



Do kartek dorzucam jeszcze kartkę z zajączkiem, o której więcej napisałam TU , a kolory dominujące to brązowy i biały. 


Doszłam do wniosku , że mam stanowczo za mało kartek wielkanocnych więc powstały kolejne, tym razem takie  proste z serii C&S. 


Tu doskonały przykład do wyjaśnienia  z pkt 2 . Na tym wykrojniku jest zajączek , są jajeczka i są kwiaty z trawką.  Wystarczy np. zmienić kolory i będzie kolejna kartka do lutego i do marca :-)

Tu analogicznie, grafika z kurczakami ale są żonkile i bratki. Kolory to żółty, zielony i biały

Brązowy, biały i fioletowy 

Brązowy i biały


No i tradycyjnie kolaż wszystkich styczniowych kartek


Mam nadzieję, że moje inspiracje trochę Wam pomogły w zrozumieniu  co autorka "miała na myśli " i teraz polecicie hurtem ze styczniowymi kartkami :-)

A ja na dziś kończę, mam nadzieję, że wybaczycie mi kolejnego tasiemca :-). Dam Wam trochę od siebie odpocząć :-)

Pozdrawiam Was serdecznie i cieplutko i dziękuję za te Wszystkie sympatyczne komentarze, które u mnie zostawiacie. 


poniedziałek, 7 stycznia 2019

SAL - zegar z pajęczyną # 2

Witam Was

Dziś zapraszam Was serdecznie na drugą odsłonę 


Swoje postępy z tym haftem podlinkowały wszystkie biorące udział w zabawie dziewczyny.
Wszyscy o dziwo rozpoczęli swój haft z  tego samego miejsca, czyli lewego dolnego rogu. 
A postępy wyglądają tak



Ilonka  


Justiti 



Ela  która już skończyła swój zegar. To się nazywa tempo - pół roku przed czasem. Gratuluję Elu 



Justyna 



Hania 



Cytrulina 




i dla porównania wszystko w jednym :-)


Dziękuję Wszystkim za 100% frekwencję !!  Życzę Wam powodzenia w wyszywaniu i zapraszam po 20 stycznia na kolejne linkowanie postępów w hafcie. 

Pozdrawiam serdecznie "Zaglądaczy " 


sobota, 5 stycznia 2019

SAL - zajączek finisz, Symfonia bieli , Kartka wg mapki i Recykling

Witam Was 

Po tytule już widać, że znowu będzie post zbiorczy, który ma jednak wspólny mianownik. Jest nim blog DIY - zrób to sam 

 Zacznę może od tego, że od 1 stycznia znalazłam się po "drugiej stronie lustra" na tym blogu. Dotychczas byłam uczestniczką zabaw i wyzwań, od nowego roku stałam się członkiem Zespołu DT


Jest to dla mnie całkowity debiut i wielkie wyzwanie. Mam spore obawy czy podołam nowemu zadaniu.  Trzymajcie zatem kciuki za mnie.

W konsekwencji tej zmiany  nie mogę już brać czynnego udziału w zabawach organizowanych przez nasze DT. Ale zawsze mogę Was inspirować swoimi pracami.

Na początku  rozliczam się z SALU  - zajączek 


Sponsorem wzoru był  sklep hafciarski  Coricamo 




Wyszyłam go już do końca , żeby nie wracać do tematu. Gotowy haft wygląda tak


Zajączek w sam raz pasował na kartkę i tak go postanowiłam zagospodarować. Ale to co z nim zrobiłam zakrawa na totalną głupotę i doprawdy nie mam pojęcia co mnie opętało :-).
Mianowicie wsadziłam go sobie do maszyny, żeby ładnie przyciąć do oprawy, co ciekawe wcale mi nie podpadło, że coś mi się maszyna zacina i nie chce go przepuścić. Jak w końcu przejechał a ja zobaczyłam "gwiezdny pył" zamiast koralików nie wiedziałam czy płakać czy się śmiać z własnej głupoty. 
W zasadzie to był już w koszu na śmieci, bo uszkodziła się też kanwa, więc nie dało się nawet wyszyć krzyżykami. Żal mi się jednak biedaka zrobiło i postanowiłam jakoś go odratować. W efekcie zamiast koralikowej muszki dostał papierową kokardkę :-) 


No jest jak jest i inaczej nie będzie :-)

Moje wrażenia z wyszywania ....
 Stwierdzam, że wyszywanie koralikami to bardzo precyzyjna robota i wymaga uwagi i cierpliwości, zwłaszcza jak ktoś ma takie toporne paluchy jak moje :-). Poza tym ja należę do tych "hafciarek" co bardzo nie lubią wyszywać konturów, które biegną nie po liniach siatki, a takie są niestety w zajączku. Trochę sobie uprościłam i nie do końca moje kontury są zgodne ze schematem. 

##################################

A teraz chciałam Was jeszcze zaprosić na trzy zabawy , organizowane na blogu DIY , do których i ja przygotowałam swoje inspiracje. 

Pierwsze to sponsorowane wyzwanie


 Nagrodą za I miejsce jest bon o wartości 70 zł na zakupy w sklepie naszego Sponsora https://www.elemenciki.pl/  
II i III miejsce premiowane jest 15% rabatem na zakupy w /w sklepie. Wyzwanie trwa do końca stycznia. 
A poniżej moja pierwsza inspiracja, jaką przygotowałam na to wyzywanie.


Jeżeli chodzi o biżuterię to jestem raczej cieniutka w te klocki, miałam jedynie krótki epizod rękodzielniczy w tej technice  ale trochę przydasi biżuteryjnych mi jeszcze zostało.  Przygotowałam więc prostą bransoletkę na żyłce i prościutkie kolczyki z białych perełek. Bransoletka ma obwód bez naciągania ok 19 cm. Jak ktoś chętny to komplecik jest do przygarnięcia.
( wysyłka na terenie Polski na mój koszt listem zwykłym )

Jako drugie wyzwanie to Kartka wg mapki , przygotowane przez Ulę K. To wyzwanie kończy się co prawda 9 stycznia, ale jak ktoś ma ochotę to na pewno jeszcze zdąży.  A powiem Wam, że jest o co powalczyć, bo Majalena przygotowała cudną nagrodę "przydasiową" 



Ja lubię bardzo robić kartki wg mapki więc przygotowałam jedną kartkę. Mapka wygląda Tak 


 A moja gotowa kartka tak 


 A na tej kartce znalazł się hafcik, który do niedawna był zawieszką do prezentu świątecznego i wyglądał tak. 


Podpisana na odwrocie zawieszka swojej pierwotnej funkcji już spełniać nie mogła, ale jako poświąteczny odpad doskonale nadała się na kartkę. 

A wykorzystanie takich właśnie poświątecznych odpadów  to pierwszy temat w nowym cyklu na blogu DIY  RECYKLING - Poświąteczne "zero waste"


Prace do tej zabawy możecie zgłaszać do 27 stycznia. 

I na dziś to już wszystko, trochę tego dużo, ale moi stali bywalcy już się przyzwyczaili do moich tasiemcowych postów :-)
Mam nadzieję, że czujecie się dostatecznie zmotywowani i dołączycie do zabaw na blogu DIY.

Pozdrawiam Was serdecznie i cieplutko.



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...