Obserwatorzy

środa, 31 grudnia 2025

Moje czytelnictwo IV kwartał 2025

 Witam Was

Jak wiecie biorę też udział w zabawie zorganizowanej przez Anię. Jej szczegóły znajdziecie TU


Czytam stosunkowo mało, więc moje poczynania w tym temacie przedstawiam Wam tylko raz w kwartale. Małych dzieci już nie mam, wnuków jeszcze nie doczekałam,  a i choruję rzadko więc tych książek jest niewiele.

Czytam głównie wieczorem przed spaniem. Kiedyś były to gazety kobiece a teraz przerzuciłam się na książki. Są to głównie obyczajówki, bo taką literaturę głównie lubię. Ktoś powie, że to może mało ambitne jest, ale po całym dniu przy książce potrzebuję się odprężyć.

W czwartym kwartale przeczytałam tylko 5 książek co dało 1.549  stron czyli około 17 stron dziennie.


Streszczenia przeczytanych książek pochodzą ze strony 
Lubimy czytać  TU  .


Ta książka jest autorstwa naszej koleżanki z bloga "Stare  Pianino"  TU  i szczerze ją polecam !!





Jak widzicie stała jestem w swoich uczuciach. Jak się przyczepię do jakiejś autorki to czytam ją do oporu.

Jako, że jest to i koniec roku 2025 to moje roczne podsumowanie czytelnictwa. 
W roku 2025  przeczytałam w sumie 22 książki co dało mi około 20 stron  dziennie, czyli dwa razy tyle  co było w wyzwaniu Ani. Może i nie czytam dużo ale ja tam jestem z siebie zadowolona. 
Czytam obyczajówki jak już wcześniej pisałam. Na pierwszym i drugim miejscu z czterema przeczytanymi  książkami uplasowała się Katarzyna Michalak i Magdalena Kordel 


Na trzecim miejscu największe odkrycie roku 2025 z trzema książkami to Marta Maciejewska, gdzie pierwsze dwie książki dostałam od Agaty a kolejną już sobie kupiłam sama, tak mi się spodobało ( dopiero teraz widzę że na zdjęciu  popełniłam błąd w nazwisku autorki)


Kolejne miejsca z dwoma przeczytanymi książkami zajmują: 






 I ostatnia moja pozycja, którą przeczytałam z ciekawości  czy książka pokrywa się z filmem:


Nie będę Was zanudzać. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę Wam aby ten przyszły rok nie był gorszy od tego co mija.











 
 

poniedziałek, 29 grudnia 2025

Rękodzieło i przysłowia - grudzień

 Witam Was

To już ostatnia moja zabawa w grudniu i w całym 2025 roku. Powiem Wam, że te zabawy trzymają mnie przy życiu. Gdyby nie one to ten blog pewnie by już nie istniał. Jednak lata robią swoje i nie jestem już tak produktywna jak kiedyś. Po prostu się wypaliłam i prawdę powiedziawszy po prostu mi się nie chce 

Ale do rzeczy, dziś moja praca na drugą  zabawę do Splocika. Szczegóły znajdziecie TU


Tym razem Splocik nam zaproponowała : 

1.Przysłowie
Czas utracony nigdy nie wróci. 

 2.Cytat

"Pewnego dnia coś zrobisz, coś zobaczysz albo wpadniesz na pomysł, który pozornie pojawi się znikąd. I poczujesz, że coś w tobie drgnęło, jakieś ciepło w piersi. Kiedy tak się stanie, nie wolno ci tego zignorować. Otwórz umysł i podążaj za tym pomysłem. Podtrzymuj płomień. A wtedy na pewno znajdziesz swój ogień". - Beth Hoffman

Postanowiłam zinterpretować rękodziełem Przysłowie a z niego wybrać słowo CZAS.
Wyhaftowałam taki tekst



 Co prawda po angielsku ale w tłumaczeniu na język polski  to nic innego jak "Im więcej książek tym mniej czasu". Ci co czytają książki widzą, że to jest sama prawda!!!

Miałam niezłego zgryza co z tym haftem zrobić i jak zwykle powstała z niego zakładka. Tym razem dwustronna. Na drugiej stronie szafka z książkami, którą  kiedyś ( w 2024 roku)  zaczęłam wyszywać i jej nie skończyłam. Teraz jak nic nadarzyła się okazja co by ją skończyć.



Oryginalna nie będę, znacie mnie na tyle, że wiecie że zakładki to taki mój mały świr, no cóż chyba każda rękodzielniczka go ma.  Macie poniżej prawą i lewą stronę mojej zakładki. W sumie jak kto woli, może być odwrotnie bo obie strony są prawie takie same.


Wiadomo, że jak zakładka to i zdjęcie na książce, czyli na tym do czego służy.



Jest nieco krótsza od moich pozostałych zakładek ale myślę że to bez zaznaczania w książce starczy. A na koniec wszystkie prace jakie powstały u mnie od początku roku .


 Sporo w nich zakładek ale jak by nie patrzył, lubię je robić i pewnie jeszcze długo to się nie zmieni.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanej zabawy sylwestrowej. 




niedziela, 21 grudnia 2025

Życzenia Świąteczne

 Witam Was

Co prawda nie zwykłam takich życzeń składać bo zwyczajnie ich nie lubię ale mimo, że wysłałam 30 kartek to i tak nie do Wszystkich co bym chciała.

Co prawda kartki robię sama, ale niestety znaczki muszę kupić a niestety tanie nie są.

Dla tych co moją z tym problem podaję stronę internetową gdzie kupuje znaczki.  TU

Jedyny minus jest taki, że trzeba mieć drukarkę w domu co by te znaczki wydrukować. Od dawna już z tej strony korzystam i zapomniałam jak wygląda stanie po znaczki na poczcie. 


No i przede wszystkim życzę Wam zdrowia, bo jak ono jest to można zdziałać wszystko, to tylko Święta nie przyjdzie sanepid sprawdzić czy mamy posprzątane we wszystkich szafkach i okna pomyte. A co by dwa razy nie pisać złoże Wam od razu życzenia Noworoczne.



Nie zdążyłam ze wszystkimi zabawami do Świąt, a głupio by było jak bym w 12 miesiącu nic nie zmieściła, więc zawitam tu jeszcze po Świętach co by zaliczyć ostatnią zabawę  w stary roku.

Póki co pozdrawiam Was serdecznie, oby te święta były dla Was wytchnieniem  spędzonym w gronie rodziny, bo nie tylko blogiem człowiek żyje. 



wtorek, 16 grudnia 2025

Choinka 2025 - znowu kartka

 Witam Was

Wliczając w tą zabawę Kasię, bawię się w nią już od 2018 rok. Lubię hafty  na Boże Narodzenie. Oczywiście mowa tu o zabawie, którą obecnie prowadzi Karolina,  a jak ktoś ciekawy to szczegóły znajdzie TU


I kto by pomyślał, że już cały rok tej zabawy zleciał. Ale ten czas pędzi jak oszalały. 
Mam nadzieję że Karolina będzie tą zabawę dalej prowadzić, bo mimo, że bawi się nas znaczniej mniej niż u Kasi to i tak uważam, że jest nas dużo. Znaczy to że sporo rękodzielniczek haftuje !!

Ja tam oryginalna nie będę bo u mnie znowu kartka, które zawsze się przedają i nigdy ich nie ma za dużo. 

Teraz ze względu na cenę znaczków mało kto już kartki wysyła. Ale ja należę do tej grupy co nie lubi wirtualnych  życzeń, choć coraz więcej ich dostajemy niestety.  Młode pokolenie, które z telefonem się praktycznie nie rozstaje wysyła właśnie takie wirtualne życzenia, ale nie ma to jak kartka tradycyjna.  

Jak i poprzedni, mój haft pochodzi z innej zabawy,  którą prowadziła Splocik, a która nigdy nie doczekała się ukończenia. Teraz wykorzystuję te hafty żeby z nich stworzyć kartki na  Boże Narodzenie.

Tym razem użyłam haftu domu, mniemam, że z piernika 


I oczywiście mojego ulubionego świątecznego wykrojnika 


Powstała z tego kolejna świąteczna kartka 




Na koniec tradycyjnie wszystkie prace jakie powstały w tej zabawie. Są ta głównie kartki ale tych potrzebuję zawsze dużo.


W tym roku z tą zabawa by było na tyle. Pozdrawiam Was serdecznie 



piątek, 12 grudnia 2025

Małe dekoracje grudzień zakładka

 Witam Was

Kolejna moja zabawa w grudniu to zabawa u Splocika w "Małe dekoracje"  

Jak ktoś by chciał znać szczegóły to TU znajdzie  galerię  listopadową. Jest to zabawa która trwa cały rok, a ja wykonałam wszystkie 12 prac. 



Niestety znowu w tym miesiącu będzie zakładka. Tym razem wyklejana diamencikami. Lubię tą technikę, uczy cierpliwości, a zakładki lubię robić. 

Wiadomo kto czyta cokolwiek zakładka zawsze się przydaje, poza tym jak dla mnie to taki niezobowiązujący mały prezent. Kiedyś była nią czekolada ale w obecnych czasach nie każdy może ją jeść a zakładka jeść nie woła i zawsze się przyda !!

Na zdjęciu poniżej macie od lewej zakładkę przed wyklejeniem, potem jej lewą stronę i na końcu moja zakładka już wyklejona diamencikami


 Diamenciki trochę z bliska


Jak zakładka to i zdjęcie na książce :


Takie kompletne zestawy znajdziecie na TEMU. Jest w nich wszystko, diamenciki , zawieszki , sznureczek no i sam wzór. Polecam Wam bardzo ten portal, kupuję tam sporo a i przesyłka szybka no i przede wszystkim cena przystępna. 

Na koniec tradycyjnie wszystkie prace jakie powstały u mnie w tej zabawie. Szkoda że to już ostatni miesiąc, ale mam nadzieję że będzie kontynuacja.


Pozdrawiam  Was wszystkich, dziękuję że jesteście, bo praktycznie bez Was i tych zabaw, to by ten blog już nie istniał. 


 

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Renia i bombki na Boże Narodzenie

 Witam Was

Dziś pierwsza z moich zabaw grudniowych.  Tym razem padło na Renię i jej zabawę " W coś  prostego"



Szczegóły znajdziecie TU. Wielkim zaskoczeniem pewnie nie będzie że Renia na grudzień wybrała coś na Boże Narodzenie. Wszak chyba nie ma Rękodzielniczki która nic nie robi na ten czas. 

Ja mam fioła na punkcie zakładek i haftu krzyżykowego, ale czasem chwycę też i za szydełko. Wszak kordonków Ci u mnie dostatek. Był czas, że sporo działałam w tym temacie. Druty też nie są mi obce i zanim  chwyciłam za szydełko  długo dziergałam na drutach właśnie.

Uwielbiam filmiki od AureliiMyszkiSzarej i taka też będzie moja dzisiejsza praca. Obrobiłam bombki plastikowe  białe i wydziergałam szydełkiem ubranka na te bombki właśnie, które jak by nie patrzył będą jednym z prezentów pod choinkę dla moich najbliższych. 

Bombka a właściwie jej ubranko zowie się "Ananas" i dla chętnych podaję linka do filmiku jak takie ubranko wydziergać. Może być na różne wielkości bombek, ja miałam bombki 6 cm średnicy.

https://myszkaszara.pl/2022/11/bombka-ananas/

Od razu mówię że zrobiłam to ubranko  odwrotnie niż jest na filmiku. Mój ananas jest w odwrotną stronę. Ale myślę że to niczemu nie przeszkadza. Poniżej macie nieco z bliska moje ubranka




No i w wersji wiszącej :


Na koniec tradycyjnie wszystkie prace jakie powstały w tej zabawie. Nie odpuściłam ani jednego miesiąca. Jest ich nieco więcej niż 12 bo podkładek jest zdecydowanie więcej  niż jedna.


Pozdrawiam Was serdecznie  i dziękuję, że są osoby które tu jeszcze zaglądają !!




środa, 3 grudnia 2025

Włochy - Verona mój pobyt.

 Witam Was

Tak się składa, że listopad w tym roku miałam bardzo wyjazdowy, jak to ja nie omieszkam przepuścić żadnej okazji na wyjazd. Tym razem udało mi się polecieć z grupą znajomych do Włoch do Verony. Były w miarę tanie bilety lotnicze i żal było nie skorzystać. Byłam tam tylko 4 dni ale w sumie warto było. To piękne miasto i jak będziecie mieli okazję to ja zwieźcie.  Zdjęć narobiłam mnóstwo ale pokarzę Wam tylko kilka.


Zdjęcie samolotu. Lecieliśmy z Krakowa. Lot do Włoch w sumie krótki bo raptem godzina z kawałkiem. Ale niestety doliczając czas na  lotnisku, robi się z tego  dużo więcej. 

Mieszkaliśmy w apartamencie kupionym na bookingu, prawie w samym centrum Verony.  Kamienica stara ale ma wszelkie udogodnienia.


Być w tym pięknym mieście koniecznie trzeba zaliczyć kamienicę i balkon Julii.


Trzeba też zobaczyć tutejsze Coloseum


 No i oczywiście niedaleko Verony jezioro Garda. 

Na tym zdjęciu poniżej droga nad to jezioro i jak by nie patrzył w jednym z ogródków  mimo, że to listopad rosły pomarańcze. 


 A tu już samo jezioro i widok na nie z Zamku w Sirmione


 Jest też w samej Veronie punt widokowy na który można wjechać podobną kolejką jaka jest na Gubałówce. Poniżej widok z tego właśnie punktu widokowego.


 Tak się złożyło, że w ostatni dzień naszego pobytu zaczął się w Veronie Jarmark Świąteczny, nie omieszkaliśmy go oczywiście odwiedzić:



I tak bym mogła Wam jeszcze wiele pokazać  zdjęć, ale to miasto zdecydowanie trzeba samemu odwiedzić.

Pozdrawiam Was serdecznie 




You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...