Obserwatorzy

środa, 27 lipca 2016

Róże i maki

Witam Was

Na początku chciałam Wam serdecznie podziękować za życzenia imieninowe, te wirtualne, te karteczkowe , telefoniczne i prezentowe. Serce się raduję :-).
Jak tylko ogarnę wszystkie zdjęcia nie omieszkam się pochwalić jakie piękne prezenty od Was dostałam :-)

A dzisiaj post łączony na dwie zabawy. Mam nadzieje , że organizatorki wybaczą, ale nie mam wyjścia albo wrzucę  do jednego posta albo wcale. Jakoś niespodziewanie miesiąc mi się za szybko skończył :-).

A więc żeby nikt nie był pokrzywdzony banerek łączony .


  Pierwsza praca na wspólna naukę  decou prowadzona prze Justynkę i Renię. Jako że są wakacje  tym razem niczego  nowego się nie uczymy - ot  
Mnie jakiś czas temu zagrał zdekupażowany koszyczek na chlebek z  wikliny papierowej. Powstał w zeszłym miesiącu, ale nie zmieścił się wcześniej w grafiku publikacji.
Koszyczek poleciał w ramach prywatnej wymianki do Wiktorii .



Wypleciony z gazetowych rurek, dno wycięte z tekturki i oklejone rurkami z obu stron  - wg pomysłu zaczerpniętego z bloga Wyplatanek




Całość pomalowana białą farbą akrylową , polakierowana no i ozdobiona metoda decou serwetką w maki.

Do koszyczka tradycyjnie uszyłam wyjmowany  lniany wkład .




 I jeszcze kolaż 



Druga zabawa kwiatowa  u Agatki, gdzie w lipcu króluje róża. Pomysły miałam, za to czasu nie. Ostatecznie skończyło się na dwóch kartkach z różyczkami. Wzorki pochodzą  ze sklepu Moniki  znanej jako Igiełka.



Ostatnio zauważyłam , że o ile przybywa mi kartek na Boże Narodzenie i wielkanocnych to te okolicznościowe jakoś strasznie szybko się rozchodzą. Postanowiłam więc uzupełnić swoje braki.  Stąd właśnie pomysł na kartki z różami. 
Wzorki są świetne i wyszywa się je szybciej niż robi potem kartkę.  
U mnie kartki bardzo prościutkie, wzorowane na kartkach testerki wzorów Moniki Katarzyny .




Kolorowe tło w kartkach to nic innego jak końcówki ozdobnych tapet, które dostałam w prezencie imieninowym,  ale o tym napiszę już  w następnym poście :-)


I na dziś tyle, lecę nakarmić żabki.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie

Do zobaczyska już wkrótce.



poniedziałek, 25 lipca 2016

Sal od zakładki do książki - etap IV

Witam Was

Na początku chciałam Wam wszystkim podziękować za świetne komentarze pod moją recenzją Igłą Malowane. Cieszę się, że podzielacie moje zdanie na temat gazetki. Mam cichą nadzieję, że Redakcja przeczyta i recenzję i komentarze do niej i weźmie sobie do serca nasze uwagi. Może  jedyne hafciarskie czasopismo w Polsce będzie niedługo dla wielu a nie dla jednostek !!!

A teraz  kolejna odsłona Salu organizowanego przez Adriannę  od zakładki do książki.
W kolejnym IV już etapie tematem zakładek są cytaty i sowy oraz temat wakacyjny czyli lato.





Zacznę może od mojej "letniej" zakładki, bo jest dość nietypowa.  Otóż po zrobieniu marynistycznej kartki na zabawę do Hubki38  - do obejrzenia TU - zostało mi kilka morskich grafik.  I te właśnie grafiki wykorzystałam do zrobienia marynistycznej zakładki. Tym razem zakładka zrobiona  z papieru o gramaturze  220 g, taki jak bazy kartek. Obrazków zostało mi   dość sporo więc zakładka jest dwustronna.  


Po sklejeniu bazy naszło mnie na przeszycia na maszynie. Wyszło średnio, więcej już  tak nie zrobię. O ile prawa strona szycia  nawet mi się podoba o tyle lewa jest fatalna. 


Dla zabezpieczenia i  trwałości zakładki polakierowałam ją obustronnie dwa razy lakierem do decou w tym przypadku był to  wodny lakier akrylowy z Vidaronu.  Zakładka się fajnie błyszczy i jest sztywna. Myślę że ten zabieg przedłuży jej żywotność.  



Jako druga  zakładka z cytatem. Wybrałam cytat autorstwa Cycerona
" Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy "
Na zakładce oprócz cytatu chciałam wyszyć jeszcze książkę, ale jakoś nie znalazłam odpowiedniego schematu. Ostatecznie wylądował na niej kotek autorstwa Grażyny Semla, publikowany w jednej z gazetek Coricamo, można go też nabyć TU .

Porwałam  się z motyką na słońce i wyszywałam na granatowej kanwie. Póki co mam dość i długo już nic nie wyszyję na tak ciemnej tkaninie. Może ktoś ma jakiś dobry sposób na wyszywanie na ciemnym tle. Ja się strasznie męczyłam, dziurki były widoczne tylko pod światło, a wyszywanie przy sztucznym oświetleniu było praktyczne niemożliwe. 





I ostatni już temat IV etapu to sówki. Bardzo wdzięczny i popularny  element do wyszywania.  U mnie powstała spersonalizowana zakładka dla pewnego młodego  czytelnika. Wykorzystałam alfabet z sówkami, pochodzący z tej angielskiej gazetki. Niestety imię  jest dość długie i zakładka też wyszła tak o jedną literkę za długa. Pocieszam się, że książeczki dla dzieci są zazwyczaj w nieco większym formacie :-)



Poniżej zakładka "przecięta" na pół, żebyście mogli lepiej obejrzeć sówki . 


Mnie się najbardziej podoba sówka z prezentem przy literce E.
A tak na marginesie ten alfabet jest tematycznie związany z Bożym Narodzeniem i wszystkie sówki w oryginale posiadają elementy świąteczne np. bombki , gwiazdki itp. Pozbawiłam je tych gadżetów, jedyne co zostało to szalik na sówce F  i prezent na sówce E :-)

 Zamiast zdjęcia zbiorowego tym razem kolaż, bo zanim skończyłam wyszywać sówki, pierwsza zakładka opuściła już  mój domek :-) 



Zdjęcia nie są pierwszych lotów, ale pogoda była taka sobie a nie mam kompletnie czasu na ponowną sesję fotograficzną i obrabianie zdjęć :-(



Na zakończenie chciałam jeszcze serdecznie podziękować dwóm moim koleżankom blogowym 
( nie podaję celowo kto - ochrona danych osobowych )
 za wsparcie jakie okazały dzieciakom z domów dziecka. Szczegóły akcji TU  
Pozwólcie że zamiast wirtualnych kwiatów w podziękowaniu przytoczę słynne słowa Jana Pawła II





Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę dużo słoneczka tym co odpoczywają i tym co muszą pracować  również :-)
Do zobaczyska niebawem.










You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...