Witam Was
Nie wiem jak u Was ale u mnie jest piękna wiosna, słoneczko pięknie świeci i jedyne oznaki tego że jest listopad a nie kwiecień to bardzo szybko zapadające ciemności. W konsekwencji mam ciągły problem ze zdjęciami, bo jak wracam z pracy często jest już ciemno. Ale część dzisiejszych zdjęć była robiona w samym środku lata i widać nawet że fiolet jest fioletowy :-)
Większość z Was ma już pewnie dość ozdób bożonarodzeniowych, choć adwent dopiero zaczyna się w niedzielę. Tak się zastanawiałam czy w ogóle pokazywać moje prace świąteczne, tym bardziej że wszystko jest z serii.... "ale to już było"...
Koniec końców zdecydowałam , że zrobię to hurtem, żeby zminimalizować ilość postów o tej tematyce.
Dziś pierwsza partia - będą bombki karczochowe i patchworkowe. I nie myślcie, że zarwałam kilkanaście ostatnich nocy.... pierwsze z tych bombek powstały jeszcze w czerwcu bo takie było zapotrzebowanie. Większość tych ozdób już "rozlazła" się po ludziach, u mnie zostały jakieś smętne resztki :-). Bombki karczochowe robię chyba od 6 lat i jeszcze mi się nie znudziły, tym bardziej że nie zrobiłam jeszcze dwóch takich samych.
Kolejne to bombki patchworkowe - najszybsze bombki na świecie, robi się je migiem
Kolejne to bombki patchworkowe - najszybsze bombki na świecie, robi się je migiem
I na dziś Wam wystarczy, zanudzać nie będę, aczkolwiek nie jest to jeszcze wszystko co mam do pokazania, więc jeszcze Was trochę pomęczę tym Bożym Narodzeniem :-)
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję za tak miłe przyjęcie moich mini kopert z "dupnych" rolek. Jak Wam pomysł przypadł do gustu korzystajcie do woli :-)


