Obserwatorzy

sobota, 28 grudnia 2024

Moje książki 2024

 Witam Was

No i przyszła kolej na moje kolejne sprawozdanie z czytelnictwa. Jak pamiętacie ograniczyłam się do moich sprawozdań raz  w kwartale, bo fakt czytam ostatnio niewiele i nie ma się czym chwalić co miesiąc. No cóż dzieci małych już  nie mam, wnuków jeszcze nie doczekałam, a ja sama czytam niewiele, choć IV kwartał 2024 nie jest taki zły. Czytam przede wszystkim powieści obyczajowe i to co mam  w domu papierowe książki a na wyjazdach ebooki. Kiedyś pod choinkę dostałam czytnik ebooków i jak gdzieś jadę to go zabieram. Audiobooków  nie toleruję bo muszę przewracać strony co by nie zasnąć !

Nie będę Was zanudzać banerek od Ani Jacewicz a szczegóły są TU


W IV kwartale przeczytałam 6 książek na łączną sumę 2.362 strony


 Nie są one prezentowane  w kolejności czytania, ot tak mi pasowało. Jak widzicie jestem w miarę stała w uczuciach. Jak się przeczepię do jakiejś autorki to czytam jak leci całymi seriami.
Chciałam Wam szczególnie polecić  ostatnią książkę  naszej blogowej koleżanki Małgosi , która na tym zdjęciu występuje jako pierwsza.  Jak czytaliście jej poprzednie książki i tą koniecznie musicie przeczytać.


Jak już pisałam wcześniej w IV kwartale przeczytałam 2.362 stron co dało 25,7 stron dziennie. Nie jest to jakaś zwrotna ilość , ale w porównaniu z wytycznymi Ani nie jest to też mało. Nie czytam dla wyniku  ot tyle jak mi się chce, głównie przed snem, czytanie na mnie działa lepiej niż nie jedna tabletka na sen. Zasypiam bardzo szybko, nie raz mi zdarzało zbierać książkę i okulary z podłogi.
Poniżej , krótkie opisy moich przeczytanych książek, które pochodzą głównie ze strony  Lubimy czytać






Tak sobie myślę że podsumowanie roczne mojego czytelnictwa opublikuję w osobnym poście, bo  jak na jeden post byłoby tego stanowczo za dużo.
Póki co pozdrawiam Was serdecznie jeszcze w Starym Roku.




poniedziałek, 23 grudnia 2024

Życzenia na Nowy Rok

 Witam Was

Jak widzę na blogach pojawiają  się życzenia  na Nowy Rok 2025 no i na Święta Bożego Narodzenia. A  ja Wam życzę przede wszystkim zdrowia, bo  jak ono jest to jest i wszystko.



Będąc prawie przez cały grudzień w Głuchołazach  o TUOd razu  mówię że byłam tam drugi raz i to na rehabilitacji,  ale napatrzyłam się na  ludzkie nieszczęście za  wszystkie czasy i mówię Wam  zdrowie trzeba sobie cenić !!  Jak go nie ma to nie ma nic, żadne rękodzieło nie wchodzi w rachubę. 

Dla mnie po tym pobycie jedno jest pewne, jak nie napiszę gdzieś komentarza na rewanż nie mam co liczyć.  Co najmniej połowa z Was odpowiada tylko na mój komentarz. No cóż nie było mnie prawie  3 tygodnie i nie mam zamiaru uzupełniać komentarzy, po prostu jest to niewykonalne, mogłabym ale czas przedświąteczny temu nie sprzyja. 

Tym razem trafiłam  w pokoju na osoby  znacznie starsze ode mnie , ale obie Panie były samodzielne  i jedyny minus to taki, że wszędzie musiałam chodzić sama, a robiłam dziennie co najmniej 5 km na nogach. Ale wiem że więcej zimą tam nie pojadę, człowiek się  całe życie uczy i i tak głupi umiera.  Biskupiej Kopy znowu nie zaliczyłam, ale myślę że w tym temacie nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa, jednym słowem wszystko jeszcze przede mną.  

 Kilka fotek z mojego pobytu w Głuchołazach. Powiem Wam że cieszcie się że Was nie zalało w tym roku, tak wyglądają Głuchołazy  po zalaniu :


 

A poniżej most tymczasowy zainstalowany przez wojsko


Kto by pomyślał, że taka mała rzeczka mogła wyrządzić tyle szkód. 

A taki miałam widok z okna i z balkonu


Na korytarzu szpitala była nawet choinka


Ale  Święta tu też są, nie wszędzie, oni starają się aby tych zalanych terenów widać nie było i żyć w miarę normalnie


 


Poniżej jeden z domów w drodze do szpitala


I tak bym mogła jeszcze wiele zdjęć pokazać, ale chyba nie o to chodzi, wszyscy maja mało czasu co by czytać takie elaboraty.  Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia w Nowym Roku !!



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...