Witajcie
Decoupagowe szaleństwo w kolejnej odsłonie czyli tym razem pudełko na chusteczki. Czy ktoś może wie jak długo trwa ten serwetkowy amok ??? Bo mnie już kompletnie opętał. Chałupa mi brudem zarasta a ja nic tylko poluję na nowe wzory serwetek, kupuję, wymieniam, odsprzedaję , wycinam i kleję na okrągło. Mało co mi z tego wychodzi, do doskonałości daleko ale to jest śilniejsze ode mnie. Palenie rzuciłam a tego nie umiem !!! Spękań nie potrafię zrobić, cieniowania też nie, serwetki mi sie marszczą i zamiast to walnąć w kąt kleję dalej :-) Macie jakiś pomysł jak się od tego uwolnić?
Ta serwetka w słoneczniki to jedna z moich ulubionych , jak pamiętacie pojawiła się na jednym z moich pierwszych wiklinowych koszyków i na podkładkach pod kubeczki.
Nie wiem co mnie naszło, że znowu po nią sięgnęłam, mimo że mam wielkie pudło innych wzorów. Ale to tylko potwierdza mój amok :-)
Dzięki, że jesteście.