Witam Was
Dziś pierwsza moja zabawa w listopadzie. Zacznę już chyba tradycyjnie mój miesiąc od zabawy u Karoliny w haftowanie 4 pór roku.
Moja jesień powstaje powoli ale nie ma się co spieszyć. Do końca tej pory roku jeszcze trochę tego czasu zostało.
Dla wielu listopad to jeden z najgorszych miesięcy w roku. Na przygotowania do Świąt jeszcze za wcześnie, szybko robi się ciemno ze względu na zmianę czasu, jest zimno, ponuro, deszczowo i nie bardzo widomo co z sobą zrobić.
Ale dla mnie to nie jest straszny miesiąc, bo w nim się właśnie urodziłam i choćby z tego wzglądu go lubię. Wszystkich Świętych już za nami, w ogródkach też już ostatnie zbiory pochowane, liście posprzątane i pozostaje się cieszyć błogim lenistwem.
Mój haft na tą zabawę pokazuję po dwa obrazki bo widać na nich moje postępy w haftowaniu. Październik skończyłam na etapie, który możecie zobaczyć TU
Mój listopad zaczęłam tak :
Dach domku po prawej stronie został uzupełniony, przybyło też trochę krzyżyków w największym domku.
iNa koniec postanowiłam uzupełnić trochę niebieskiego nieba nad domkami. I tak zakończyłam kolejny miesiąc mojego wyszywania. Jednym słowem powoli i do przodu. Tak powstaje moja kolejna pora roku w tej zabawie.
Pozdrawiam Was serdecznie i tym haftem zobaczymy się już w grudniu kiedy to kończy się ta pora roku.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com