Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lipca 2018

Test farbowanej kanwy

Witam Was

Jakiś czas temu w sklepie IGIEŁKI - MB pojawił się nowy produkt  - kanwa farbowana ręcznie - do kupienia TUTAJ . Monika szukała osób chętnych do przetestowania tej kanwy. Wyraziłam chęć i się załapałam :-)

Przyleciał do mnie cudny kawałek kanwy 14ct  o wymiarach 40 cm x 50 cm farbowany na piękny miętowo-zielony kolorek.  



Pierwsze wrażenie ... WOW .. kanwa lekko sztywna idealna do wyszywania nawet w łapkach  bez tamborka.  Oglądałam ze dwa dni bo żal mi ją było pociąć na mniejsze kawałki i myślałam co by na niej wyszyć. Doszłam do wniosku, że jest tak ładna że szkoda ją zakrywać "pełnym" haftem. Wybrałam więc dwukolorowe róże, składające się praktycznie z konturów bez wypełnienia.  Wzór pochodzi ze sklepu Moniki do nabycia tutaj 



No i nie pozostało nic innego jak pociąć kanwę na mniejsze kawałeczki. Po pocięciu nadal mi się podobała bo cieniowanie było równomiernie rozłożone na  całym kawałku. 
Dla potrzeb testu na początku wyszyłam dwie róże jedną bez rysowania siatki i drugą z narysowaną.



Następnie potraktowałam wodą,



 pisak pięknie zniknął a cieniowanie pozostało bez zmian. Woda nie zafarbowała a kanwa się nie odbarwiła. 



Spodobało mi się i wyszyłam jeszcze jedną różyczkę, niestety źle wymierzyłam sobie kanwę i musiałam jej nieco skrócić łodygę :-)




Wyszyte różyczki zagospodarowałam na kartkach -  jedną nakleiłam w całości i objechałam koronką, drugą schowałam w ramce. 



Trzecia różyczka trafiła do zakładki. 



Różyczki  wyszywałam mulinami bez oznaczeń więc dorzucam je również do zabawy u Moniki.




Myślałam, że po oprawieniu nie zostanie wiele z tego cieniowania, ale  się mile zaskoczyłam. Widać całkiem sporo i wg mnie wygląda extra. 

Został mi spory kawałek kanwy, który postanowiłam wykorzystać do większego projektu.  
Doszłam do wniosku, że na tej  kanwie  będą fajnie wyglądać  wzory tzw. "konturowe" najlepiej monochromatyczne. Na Pintereście znalazłam taki wzorek   konia


Dla porównania wielkości z wcześniej wyszytymi różyczkami  



Obrazków nie mam gdzie wieszać, więc uszyłam kolejną poszewkę na poduszkę dla fanki koników. 

Sprawdziłam jeszcze jak się zachowuje kanwa po praniu w pralce. Wyprałam gotową poduszkę w 30 stopniach. Nic się nie stało z kanwą, nie farbowała i nie odbarwiła się.  Z lewej przed praniem, po prawej po praniu.




I razem z podusią.



Test chwilę trwał, więc niestety  zdjęcia robione w różnym oświetleniu, ale mam nadzieję, że wszystko widać.
Poduszeczka wędruje  do Reni na wakacyjną lekcję szycia  




Reasumując :
 # Kanwa fajna lekko sztywna, idealna do wyszywania nawet bez tamborka.
# nie farbuje, nie odbarwia się podczas prania zarówno ręcznego jaki i w pralce.
# Idealna do wyszywania większych wzorów typu konturowego  z niewielką ilością kolorów.
# doskonale się również sprawdzi przy mniejszych projektach. 
Jak dla mnie jest super. 
Monice dziękuję za zaufanie i  możliwość testowania nowego produktu. 
Zapraszam Was do zakupów w sklepie Moniki, gdzie poza kanwą znajdziecie sporo różnych produktów nie tylko hafciarskich. 

I na dziś to tyle, czas zabrać się w końcu za resztę kartek bo do końca lipca już niewiele zostało. 

Pozdrawiam Wszystkich urlopujących i tych co na działeczkach i również tych co siedzą w domu i w pracy.








sobota, 26 sierpnia 2017

Letnie decoupage z różami

Witam Was

Dziś zapraszam Was na letnie decoupage, które jest tematem kolejnej już lekcji prowadzonej przez Renię i Justynkę. 
Dziewczyny dały nam odetchnąć w wakacje. Temat dowolny, rodzaj decu też. Jedyna sugestia to kwiaty ogrodowe na czele z różami. 
Szczegóły tym razem u Justynki.
 A moje prace polecą jeszcze na zabawę prezentową u Reni -  mają już swoje prezentowe przeznaczenie :-).  



 Bardzo lubię motywy różane, zwłaszcza w decou. 
Będzie dziś u mnie najprostsza z możliwych metoda decou, czyli klejenie serwetki na żelazko. I wiecie co, powiem Wam, że takie tradycyjne decou lubię najbardziej. To było coś co mnie kiedyś właśnie zafascynowało w tej technice. Dziś nie powiem ani jednego złego słowa, bo jestem ze swoich prac wyjątkowo zadowolona i powiem nieskromnie, że podoba mi się to co zrobiłam. Jedyne zastrzeżenia mogę mieć do zdjęć, które nie w pełni oddają urok tych prac. 
Jednym słowem >>> samochwała w kącie stała <<<  

Na początku serwetka, którą od kogoś dostałam.... nie wiem od kogo ... przyznać się kto mi to cudo podarował!!!! Dziękuję serdecznie . 


Ta serwetka została użyta również przez Olę, zajrzyjcie i zobaczcie co pięknego Ola z niej zrobiła.
A wracając do mojej pracy, z tej serwetki powstał kolejny zestaw podkładek w pudełeczku.



 Skoro róże to środek pudełka i ranty podkładek zostały pomalowane różową farbą kredową. Natomiast strona zewnętrzna pudełka została oklejona serwetką. 



Podkładki są oczywiście z dwóch stron ozdobione tą samą serwetką.  Na serwetce jest dokładnie 12 różnych bukietów, co niestety zauważyłam dopiero teraz  :-). Gapa ze mnie, mogła być każda inna, a tak dwa motywy się powtórzyły. 
 I poniżej obie strony podkładek. 



 Niestety to jeszcze nie koniec moich poczynań różanych. Ci co mnie trochą znają to wiedzę, że nie lubię marnować czasu. Skoro wywlekłam już te wszystkie lakiery kleje i serwetki to żal było nie zrobić jeszcze kolejnych zakładek :-). Na zakładkach znalazły się inne serwetki, również otrzymane od którejś z Was. 

Na zdjęciu poniżej od lewej i w środku to jest jedna zakładka, która ma różne motywy po  obu stronach, ale pochodzące z jednej serwetki. Czerwona róża jest natomiast prawie identyczna  po obu stronach drugiej zakładki.


I tradycyjnie zdjęcia na książce z małym zbliżeniem na róże. 




Tym razem to już koniec, choć przyznaję miałam jeszcze ochotę na świeczniki . Wiecie, że ostatnie zrobiłam ponad rok temu - TU . Tak mi się jakoś za nimi zatęskniło. 

Ale Was znowu uraczyłam tasiemcem... nie było to zamierzone, tak jakoś wyszło :-)
To na koniec jeszcze kolaż dla Justynki i już  zmykam 



Dam Wam od siebie odpocząć aż do 1 września, kiedy zaproszę na kolejne tematy kartkowe... oj będzie się działo!!! 
 Ola wymyśliła dla Was super tematy. A może macie ochotę zabawić się w zgadywankę ?? Ci znają Olę nie powinny mieć kłopotu. Jak ktoś odgadnie tematy dostanie ode mnie scrapkowy upominek :-)
Podpowiedzi: 
1. Dwa ulubione kolory Oli
2. Ulubiony motyw Oli
3. Styl kartek Oli
4. Dużo napisane. 

I to już naprawdę koniec :-)
Pozdrawiam Was serdecznie, życzę udanej niedzieli i oczywiście dziękuję Wszystkim, za serdeczne komentarze, które zostawiacie na moim blogu. Nakręcają mnie do działania niesamowicie. 



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...