Obserwatorzy

sobota, 20 października 2018

4 hafty i 4 zabawy

Witam Was

Ostatnio mnie bardzo mało, ale coś nie potrafię zaskoczyć po tym  urlopie. W temacie rękodzieła dzieje się cały czas, ale  jakoś wolniej mi się pracuje. 
Dziś więc będą 4 zabawy w jednym poście, bo inaczej nie wyrobię się do końca miesiąca.  Wspólny banerek i wszystko jasne. 


To co powstało ma swój początek w zabawie u Agnieszki we wspólne bombkowanie . Październikowe prace moich koleżanek znajdują się TUTAJ


Moje październikowe hafty wyszyłam tym razem na cielistej kanwie. Kolor mi się średnio podoba, ale była więc trzeba wykorzystać.  Wyszywałam nieoznaczonymi mulinami więc oczywiście hafty i to co z nich powstało lecą również na zabawę u Moniki w wymiatanie resztek

Hafty tym razem zagospodarowałam inaczej. Bałwanek trafił na kartkę składaczka, którą wykonałam wg kursiku u Ewy w  7 wyzwaniu tniemy-gniemy





Z bombek zrobiłam bombki :-). 
Jakoś nie miałam już ochoty na kolejną poduszkę, więc sięgnęłam do techniki, trochę zapomnianej, od której tak właściwie zaczęła się moja przygoda z rękodziełem.  Wkomponowałam hafty w bombki karczochowe. Wykorzystałam do tego hafty z tego miesiąca i jedną bombkę z września.  Bombki są dwie, haft jest po obu stronach kuli, natomiast środek wykonany ze wstążek.
Jedna strona 


i druga strona 

 
środek 





Kartka i bombki wędrują również do zabawy u Kasi Choinka 2018 . Dorzucam też do niej moje bożonarodzeniowe matematyczne kartki, które prezentowałam w tym poście. 


I na zakończenie jeszcze kolaż  dla Kasi



Na dziś wszystko, dziękuję Wszystkim, którzy tu zaglądają  a szczególnie tym którzy dobre słówko zostawią. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego weekendu.


środa, 10 października 2018

Wróciłam :-)

Witam Was

Dziś wpadam na  malutką chwileczkę, żeby Wam zameldować iż sezon "wakacje 2018" uważam za zamknięty :-). 
Było super, ale czas wracać do normalności. Niestety trudno mi się odnaleźć, sporo się u Was działo, ale nie  obiecuje nadrabiać zaległości,  bo raczej czas na to nie pozwoli. Zajrzę na 100% do wszystkich, którzy już poczynili swoje matematyczne kartki. Z tego co się zdążyłam na szybko zorientować idzie Wam wyśmienicie. Jestem z Was niezmiernie dumna !! 

Dziś nie będzie nic robótkowego, bo nie mam w zapasie żadnej nowej pracy. Będzie za to króciutka relacja z moich ostatnich podróży.  
Koniec września spędziłam w towarzystwie Hani .  Zwiedzałyśmy Chorwację na TEJ wycieczce. 
Polecam w 100% - Chorwacja w pigułce, wszystkie kultowe miejsca zaliczone. Do tego świetna pogoda  nam się trafiła. Było cudnie, Haniu dziękuję za super towarzystwo, nie od dziś wiadomo ze nadajemy dokładnie na tej samej fali więc naprawdę bardzo miło spędziłyśmy ten tydzień.
I kilka fotek z urokliwej Chorwacji 


Po ok 12 godzinnej podróży zawitałyśmy do Zadaru 

Kolejnego dnia zwiedzałyśmy Trogir 


Trzeci dzień to rejs statkiem na wyspę Brać


Przejazd Magistralą Adriatycką i przepiękne widoki na Riwierę Makarską


  
Kolejny dzień rozpoczął się zwiedzaniem Dubrownika



Nie mogło też zabraknąć na trasie Jezior Plitwickich



Wycieczkę zakończyliśmy w urokliwym Zagrzebiu



Jak ktoś nie był w Chorwacji, polecam. To był super udany tydzień. 

Wpadłam do domu na 3 dni i .....pierwszy tydzień października spędziłam w Egipcie w towarzystwie moich serdecznych przyjaciół  w hotelu MAGIC-TULIP . Tym razem tylko odpoczywałam, bo ja nie nadaję się na zwiedzanie w takich temperaturach - w dzień 37 stopni w nocy 28 . Ale jak ktoś chce troszkę poleniuchować i złapać fajną opaleniznę u progu jesieni to polecam ten hotel. Bardzo miła obsługa, spokojnie się można dogadać znając jedynie podstawy angielskiego. Jedzenie smaczne, urozmaicone. Bardzo fajne dwa baseny no i cudowne morze z jednym długim na 800 m pomostem. Co prawda rano był odpływ i morze zaczynało się 400 m od brzegu ale po południu woda po kolana o temperaturze ok 30 stopni i cudowny lazurowy kolor. Dla tych co nurkują ponoć przepiękna rafa. Naocznie nie sprawdzałam, bo wsadzenie głowy pod wodę w moim przypadku równa się zejściu na zawał :-)
No i dwie fotki z hotelu. 




Tak więc  złapałam jeszcze troszkę lata, a lądowanie w Katowicach było małym szokiem termicznym :-)
I na dziś tyle, czas się zabrać za jakieś robótki ręczne.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję za odwiedziny pod moją nieobecność - to bardzo miłe, że zaglądacie.


You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...