Witam Was
No to już jestem wróciłam i akumulatory naładowałam. Wybaczcie ale nie jestem w stanie nadrobić zaległości. Powiem tylko, że było super i jak będę miała jeszcze okazję na pewno tam wrócę. Wszystko mi pasowało. I pokój dwuosobowy z łazienką i balkonem ( trafiłam do wyremontowanej części) i okolica też.
W tym szpitalu są tylko 3 oddziały : rehabilitacja kardiologiczna, rehabilitacja pulmunologiczna ( gdzie byłam ) i gruźlica i choroby płuc.
Jest gdzie łazić. Żałuję tylko, że nie zabrałam ze sobą kijów i jak dla mnie za szybko były posiłki ( 7:30, 12:30 i 17:00 ). Zdjęć narobiłam mnóstwo ale nie będę Was tu nimi zarzucać, pokażę tylko kilka.
Taki miałam widok z balkonu.
Całkiem blisko był Park Zdrojowy a na jego początku Tężnia solankowa ( podobno największa w Polsce)
W Parku Zdrojowym taki stawek
I jedna z fontann na placu gdzie jest Muszla Koncertowa
Kiedyś wybrałam się na Szubieniczne Wzgórze dokąd prowadzi 300 schodów
Na górze Parkowej ( Chrobrego) znajdziecie schronisko a nieopodal Kaplicę Św. Anny. Niestety wszystko zamknięte na głucho.
A tu teren szpitala gdzie mieliśmy ćwiczenia .
Dla tych co wytrwali ja na Wieży Barokowej, dokąd prowadzi 105 schodów a skąd jest piękny widok na całe Głuchołazy.
Nie dotarłam tylko na Kopę Biskupią, mam co zwiedzać na zaś.
I tak bym mogła jeszcze długo, ale jak by nie patrzył to nie jest blog podróżniczy. Miał być jeszcze post Zakładkowy ale to by było chyba za dużo na raz.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do zobaczenia wkrótce.