Obserwatorzy

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Żółto - czarna zmora

Witam Was
Jak się już wszyscy chyba zorientowali po tytule dziś będzie moja praca na zabawę w kolorki u Danusi. W czerwcu króluje nam żółty  z dodatkiem czarnego lub bordowego.  Ja wybrałam zestaw żółto - czarny .

To tradycyjnie najpierw obowiązki .
Kolor żółty jest dla mnie kontrowersyjny. W garderobie go nie lubię, źle się czuje w tym kolorze. Nie mam ani jednego żółtego ciucha. To samo dotyczy dodatków i biżuterii. Ale w naturze bardzo go lubię. Lubię żółte kwiaty zwłaszcza róże i storczyki, lubię żółte owoce : banany, morele,  ananasy. Mój pokój w pracy ma jasno  żółte ściany.
  W rękodziele  bardzo mało  go używam, jest on raczej dodatkiem niż kolorem dominującym.

I odpowiadając na pytanie zadane przez Danusię, kolor żółty kojarzy mi się :
- z latem, żółtym piaseczkiem na plaży  i słoneczkiem
- z cytrynką i bananem
- w zestawieniu z czarnym ze słonecznikiem i osą

To obowiązki dopełnione, możemy przejść do pracy jaką przygotowałam na tą zabawę.

Powiem Wam, że miałam z tym kolorem chyba największy problem od początku  zabawy. Kompletna pustka w głowie i zero pomysłu na pracę w tym kolorze. Pomógł mi przypadek. Robiąc w pracy porządki z papierami wpadł mi w ręce nieco sfatygowany segregator. 



Już miałam go wywalić kiedy przypomniało mi się że ostatnio Hania Pater  pięknie zrecyklingowała stary segregator. Postanowiłam więc zainspirować się jej pomysłem.  

Zaczęłam od środka, bo  było łatwiej, znaczy po mojemu. Pomalowałam na żółto farbą akrylową , nakleiłam słoneczniki wycięte z serwetki i kilka razy polakierowałam  i środek gotowy.


No to przyszedł czas na okładkę. Przeglądnęłam swoje zapasy materiałowe i znalazłam żółciutki kawałek polaru, a w pudle z tasiemkami kawałek czarnej koronki i aplikacje z czarnymi kwiatkami. Koronkę przyszyłam na maszynie, resztę wykończyłam przy pomocy kleju na gorąco.  

Segregator po recyklingu prezentuję się tak 



  Od środka wykończyłam satynową wstążką, w pierwszej wersji miała być czarna ale wyglądało tragicznie jak by mój segregator miał żałobę :-( 



I kilka szczegółów 



Wiem.... szału nie ma, ale tak mi ta praca dała popalić, że mam po kokardy - bo to jest trzecia wersja tego segregatora :-(  dwie poprzednie mnie wykończyły. Nie wiem czy Stefan łyknie to  żółtko i czy nie uzna, że za mało czarnego ?? . Ale nawet jak mu nie zasmakuje to drugiej pracy nie robię , póki co mam wstręt do żółtego.  

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i idę walczyć z kolejną nieudaną pracą  :-(
Ale o tym już niebawem. 



wtorek, 9 czerwca 2015

Mini hafty cz II

Witam Was

Jakoś ciężko mi idzie to pisanie dzisiaj . Nie umiem się pozbierać po tym urlopie - weny brak :-(
Było super, tylko czemu tak krótko ??? Upałów nie miałam takich jak na południu Polski, słoneczko co prawda świeciło ale wiało takim lodowatym wiatrem, że uszy przymarzały do głowy.
 To może zanim przejdę do rękodzielniczych prac kilka fotek z nad Bałtyku.







Odpoczywałam sobie od internetu i TV ale od prac ręcznych nie. Po pierwsze, że nie lubię siedzieć bezczynnie nawet na plaży, a po drugie, jak pisałam w poprzednim poście,  miałam prace zlecone przez moją córkę.  Wyszywałam sobie mini kwiatuszki,  poniżej mój urlopowy urobek, no nie do końca mój bo maczek został wyszyty przez moją córcię - hehe miało być po połowie :-)






A poniżej karteczki jakie zrobiły dzieciaki z półproduktów jakie dla nich przygotowałam. Uważam, że jak na drugoklasistów karteczki są cudne. 







Dziękuję Wszystkim, którzy do mnie zaglądali, jak mnie nie było. 

Przepraszam że nie do wszystkich dotarłam po urlopie, ale nadrobienie ponad tygodnia nieobecności jest niemożliwe.  
Pozdrawiam cieplutko, życzę wszystkim pięknej pogody 
i do zaś :-)

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...