Obserwatorzy

sobota, 11 września 2021

Kalendarz Adwentowy - wrzesień

 Witam Was

W nawiązaniu do poprzedniego posta informuję że póki co nie będzie zdjęcia mamy w chuście z prostej przyczyny, nie posiadam takowego zdjęcia, bo byłam po drugiej stronie aparatu fotograficznego :-)

A dziś kolejna zabawa u Splocika "Kalendarz adwentowy", którego zasady znajdziecie TUTAJ



 A we wrześniu mamy 9 odsłonę zabawy, a wytyczne znajdziecie TU



Tematem wrześniowego kalendarza  była :

KOKARDKA  i Nr. 18
oraz
PIERNICZKOWY LUDZIK i Nr. 19 

Mój kalendarz jest haftowany a pudełeczka dość małe ( 8 * 8 cm)  i takie też powstały hafciki. 




Chętnych informuję, że już pojawiły się na Allegro gotowe pudełka, jak ktoś nadal nie ma pomysłu jak wykończyć swój kalendarz to zapraszam na zakupy, tam na pewno coś znajdziecie. 

Moje pudełeczka z września prezentują się tak 



a cały dotychczas powstały kalendarz tak :



A teraz zgodnie z zapowiedzią informuję,  że POD TYM postem pojawiła się żabka do wymiany gotowych kalendarzy. Osoby które się zapisały w jej pierwszej edycji proszę o ponowny zapis. 



A na zakończenie będę się jeszcze chwalić :-). Kiedyś zgłosiłam się na wymiankę z Justynką, która miała ochotę na szydełkowe gwiazdki. Poniżej to co dostałam w zamian. Wymianka była super udana i ja bardzo zadowolona.



 Szkatułkę znajdziecie TUTAJ, kartkę TUTAJ  a zakładki TUTAJ . Torba z motylem była chyba zrobiona specjalnie dla mnie bo jej nigdzie nie znalazłam. Jak znam Justynkę to pewnie niedługo pojawi się na jej blogu.
Dziękuję Ci Justynko za te super prezenty. 

 I na dziś już wszystko, pozdrawiam Wszystkich serdecznie, dziękuję też za wszystkie pozostawione tu komentarze. 



środa, 8 września 2021

Splocik Rękodzieło i przysłowia - wrzesień

 Witam Was


Pewnie dzisiejszy post Was zdziwi. Tym razem będzie coś z szydełka co trafi na kolejną odsłonę zabawy u Spolocika " Rękodzieło i przysłowia"


 
A we wrześniu mieliśmy do wyboru jak zawsze dwa przysłowia, szczegóły są TU.

1. Ostatni kęsek najsmaczniejszy
2. Wrzesień wrzosami strojny, lecz od pracy znojny. 

Wybrałam do interpretacji pierwsze przysłowie. Jak niektórzy wiedzą z początkiem września wydawałam moją córkę za mąż. Kreację jak przystało matce panny Młodej miałam dość elegancką. Miała tylko dwie wady. Po pierwsze w większości była złota a po drugie była przewidziana na piękną pogodę a nie taki " mróz" jaki był ostatnio.  Jednym słowem wymagała dodatku na ramiona. Za diabła nie pasowała do niej marynarka, tudzież inne bolerko. Wobec powyższego zdecydowałam się zrobić sobie sama chustę. Wybrałam ten kokonek oczywiście ze złotą nitką. I tak sobie pomału dziergałam. Bardzo się obawiałam, że nie dam rady jej skończyć do wesela. Nawet sobie nie wyobrażacie jaka była moja radość jak zaczęłam dziergać ostatni rząd. Jednym słowem jak dla mnie "Ostatni kęsek" tej chusty smakował wybornie !!



 Wybrałam  darmowy wzór od DROPSA , znajdziecie go TUTAJ .

Może nie wyszła całkiem taka sama, ale cóż to w końcu rękodzieło :-) Moja po blokowaniu bez chwostów ma wymiary 194 /110/90



No generalnie wyszła dość spora, ale dzięki niej mogłam swobodnie wyjść w środku nocy na dwór, sprawdziła się idealnie. 

Poniżej od przodu i od tyłu 



i oczywiście z całkiem bliska co by wzorek było widać :-)




Niestety fotki mamy Panny Młodej w chuście nie będzie, ale tym co dotrwali do końca zdjęcie Pary Młodej 




A ja szczęśliwa teściowa, że już wszystko za mną :-)

Pozdrawiam Wszystkich serdecznych i mam nadzieję, że Splocik mi taką interpretację przysłowia zaliczy.





You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...