Obserwatorzy

wtorek, 17 marca 2020

Rękodzieło i przysłowia - marzec

Witam Was

I jak tam u Was, siedzicie w domku, dbacie o siebie? Mam nadzieję, że tak a nadmiar czasu wykorzystujecie na prace rękodzielnicze. W sumie to się ciesze, że mam zajęcie i nie myślę ciągle o tym zagrożeniu. Jestem dobrej myśli, w końcu Polacy są prawie w 100% zdyscyplinowani i szybko opanujemy tego wirusa. Choć mieszkam w jednym z 19 miast, w którym znajduje się szpital zakaźny, staram się nie popadać w paranoję i panikę. Siedzę w domu i ograniczam wyjścia z niego do niezbędnego minimum.  Mam nadzieję, że i Wy również. 

A wracając do tytułu  posta to dziś prezentuję pracę na marcową zabawę w przysłowia. 


 Na ten miesiąc do wyboru jak zawsze są dwa przysłowia - szczegóły u Splocika TUTAJ 

1. Kobieta zrobi z niczego kapelusz, sałatkę i scenę małżeńską.
2. Kiedy żurawie wysoko latają, prędkiej się wiosny ludzie spodziewają.

 Powiem, że łatwo nie było i długo miałam kompletną pustkę w głowie.
Pomysł przyszedł całkiem nieoczekiwanie. Zdecydowałam się na pierwsze przysłowie. W końcu jestem kobietą i potrafię z niczego zrobić kapelusz :-).

A efekt moich poczynań wygląda tak:



Mój kapelusz jest igielnikiem i zgłaszam go również na całoroczną zabawę u Świrów Rękodzieła - Pracownia 2020, gdzie zadanie Nr 2 polega właśnie na zrobieniu igielnika. A szczegóły TUTAJ 



A poniżej pokażę jak powstawał mój kapelusik. 
moje " NIC" wygląda tak :


stara płyta CD, rolka po taśmie klejącej, kawałek filcu , kawałek materiału, ozdobny sznurek, różyczki piankowe, igła i nitka, klej na gorąco, taśma dwustronna, wkład do maskotek, haftowany pasek kanwy równy obwodowi rolki po taśmie. 

Płytę oklejamy z jednej strony taśmą dwustronną do której przyklejamy kółko wycięte z filcu ( będzie to nasz spód kapelusza, można ten etap pominąć, ja chciałam żeby był mięciutki ).


Z materiału wycinamy dwa kółka o średnicy 23 cm. Fastrygujemy na prawej stronie ok 0,5 cm od brzegu.  
W środek pierwszego kółka  ( lewa strona do środka, prawa na zewnątrz)  wsadzamy płytę CD stroną z filcem do spodu. Lekko ściągamy fastrygę i upychamy po brzegach wypełnienie do maskotek. Ściągamy fastrygę do końca i dla pewności zszywamy.
W środek drugiego kółka wsadzamy rolkę to taśmie i robimy dokładnie to samo. U mnie dodatkowo rolka po taśmie  z zewnątrz pomalowana białą farbą.




Odwracamy rolkę ściągniętym materiałem do spodu i klejem na gorąco przyklejamy do płyty CD. 
Nasz kapelusz prawie gotowy. 



Za pomocą kleju na gorąco przyklejamy wokół rolki  nasz haftowany pasek a dokoła płyty CD przyklejamy ozdobny sznurek. Maskujemy łączenia kilkoma kwiatkami i gotowe. 



Sam pomysł nie jest mój, taki igielnik znalazłam dawno temu na stronie zszywka.pl   TUTAJ
Mam nadzieję Splociku , że zaliczysz mi taką interpretację przysłowia :-)

I na dziś to już wszytko, żegnam się z Wami i życzę dużo zdrówka, dbajcie o siebie w tym trudnym czasie. 
A miłośników kawy i haftu krzyżykowego zapraszam do poprzedniego posta , gdzie znajdziecie żabkę do zapisów na kolejny wzorek do wyszywania.




34 komentarze:

  1. Bardzo praktyczny kapelusz :) Dużo zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł na igielnikowy kapelusz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny igielnik.Pięknie zinterpretowalas przysłowie
    Kapelusz bardzo elegancki

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny kapelusik-igielnik :-) Brawa za oryginalne podejście do tematu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo Aniu! Podziwiam! Ty to potrafisz z niczego zrobić taką piękność.
    Dziś cały dzień pracowałam w ogrodzie. Nie słuchałam wiadomości, nie oglądałam tv, teraz nadrobię.
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu super zinterpretowałaś przysłowie :).

    Kapelusz jest super :).

    Zapiszę sobie link :).

    U mnie i ja i Pieronek chodzimy do pracy, gdzie niestety jest dużo ludzi. Ale dbamy o siebie jak możemy :).

    OdpowiedzUsuń
  7. jaki fajny igielnik! Sama sięostatnio zastanawiałam, jak cuś takiego zrobić. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietny igielnik ozdobny ,

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie!!! I z "niczego" zrobiłaś świetny kapelusz!
    Od czwartku siedzę w domu. Nawet mi to nie przeszkadza z wyjątkiem faktu, że co chwilę ciągnie mnie do kuchni, a to wiadomo czym się kończy. Podjadanie, objadanie:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały kapelutek powstał, super pomysł, a wykonanie jeszcze lepsze, brawo! Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mocno nietypowy Twój kapelutek Aniu ale bardzo ładny i użyteczny:) Świetnie opisałaś poszczególne etapy tworzenia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu trzeba być dobrej myśli, że jakoś wszyscy to przetrzymamy i choroba nas nie dosięgnie. Kapelusz zrobiłaś czaderski :) Prawdziwa z Ciebie babka, co potrafi zrobić coś z niczego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pomysłowo:)
    ja wczoraj musiałam zachaczyć o klinikę oka z mamą, ale rygor niesamowity dla naszego dobra :)
    unikam jemy co mamy jak przy okazji lecę do miasta do zrobię zakupy...pustki w mieście ludzi nie ma i dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny pomysł Aniu na kapelusikowy igielnik. No proszę, jaka cudowna inwencja u Ciebie! Bardzo podoba mi się ten użyty na niego materiał i dobrany hafcik. Pięknie. U nas wszyscy w domu, tylko mąż chodzi do pracy

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny igielnik :)
    Ja siedzę w domu i tworzę. Zdrówka wszystkim życzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kapeluszowy igielnik.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymajmy się i nie dajmy się!
    Igielnik fantastyczny, który potwierdza, że przysłowie ma rację, a Ty jesteś bardzo kreatywną osobą i doskonale wpisujesz się w to przysłowie. :)
    Z przyjemnością zaliczam interpretację przysłowia. :)
    Miło mi, że bawisz się u mnie. :)
    Twój link i fotkę dodałam do mojego wpisu.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale by piękna zakładka była z tego haftu. Kapelusz świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale musiałam usunąć komentarz. Pisałam go z telefonu, a ten jakieś psikusy mi dzisiaj robi i przekręca literki.
      Aniu! Twój kapelusik mnie zauroczył. Pomysł już zabieram do siebie na "zaś". Jest fantastyczny i pięknie go udekorowałaś tą zakładeczką cudnie wyszytą. Podziwiam, serdecznie pozdrawiam . Dbaj o swoje zdrówko. Buziaki

      Usuń
  20. Śliczny kapelusik :) tez siedzimy w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kapelusik jest prześliczny! Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak zwykle głowa pełna wspaniałych pomysłów. Kapelusz jest po prostu zajefajny. Dla kogoś kto szyje byłby bardzo pomocnym gadżetem. Do tego kursik jak wykonać? No proszę Cię, lepiej nie mogłaś. Buziaki i pozdrowionka Aniu. Trzymkaj sie zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
  23. Prosta konstrukcja ale efekt wspaniały. Taki igielniczek to nie tylko praktyczny drobiazg ale i śliczna ozdoba. Uściski Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu kochana, wspaniały jest!!! Prosty i efektowny :). Dziękuję za kursik :). Buziaki kochana i również dużo zdrówka dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Aniu cudowny igielnik!! zapisany do zrobienia ( tylko kiedy?) siedzimy z Lilą w domu, jedynie na zakupy dla Mamy i dla siebie wyskoczę, ale czasu jakby mniej :(a wszystko przez Lilę- ciągnie ją do kuchni, a tam wiadomo, gdzie kucharek....;) trzymaj się Aniu i dbaj o siebie, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Aniu, ale fajne przysłowie i bardzo trafne. A rękodzielniczka potrafi z niczego zrobić wszystko:)Kapelusik jest uroczy, bardzo mi się podoba.
    Dobrze, że mamy hobby, które pozwala spokojnie przetrwać przymusową odsiadkę w domu.
    U mnie ludzie dość zdyscyplinowani. W wielu sklepach wolno wchodzić po jednej osobie, wszystko poosłaniane foliami, ludzi prawie wcale nie widać. Dzisiaj prezydent miasta zamknął wszystkie place zabaw i boiska.
    Trzymaj się, kochana.

    OdpowiedzUsuń
  27. Najlepsze pomysły to te spontaniczne ;)
    Cudny igielnik stworzyłaś Anulko !
    Ja jestem bardzo zdyscyplinowana,boję się,bo jestem osłabiona i mniej odporna po chorobie więc w domu trzeba siedzieć i kropka !!!
    Pozdrawiam Cię miło Aniu :)*

    OdpowiedzUsuń
  28. Aniu, u Ciebie jak zawsze coś ciekawego :) Przysłowie z kapeluszem zaprezentowane po mistrzowsku.
    Ps. pozwolę sobie pożyczyć zdjęcie dla inspiracji na FB.

    OdpowiedzUsuń
  29. Aniu śliczne i praktyczne świetny pomysł na interpretacje .
    Pozdrawiam serdecznie 🌞

    OdpowiedzUsuń
  30. A tak, Aniu, umknęło mi, że czas na zapisy. A igielnik fantastyczny i jak widać na Twoim kursiku, naprawdę łatwo go wykonać. Też muszę poczynić jakiś nowy igielnik, najlepiej na twardej podstawce, żeby fajnie wyglądał na stoliku.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ślicznie ! Super i kapelusz i igielnik - haha:) No i oczywiście fajna interpretacja przysłowia.
    Podziwiam i pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...