Witam Was
To chyba jedyna zabawa przy której nie trzeba linka, więc mimo, że mnie nie ma post się publikuje sam.
Mowa oczywiście o "Sezonie na haft" organizowanym przez Karolinę.
Na tym zdjęciu dokładnie widać jak wiele na zdjęciu zależy od światła. Niby ten sam haft a jakże inny.
Dalej będzie już jak najbardziej normalnie, zdjęcia robione mniej więcej w tym samym miejscu o i podobnej porze.
Jeszcze jest trochę białych plam ale mam nadzieję że zdążę we wrześniu jak nastanie jesień.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i mam nadzieję że odpoczywacie, w końcu mamy jak by nie patrzył wakacje i urlopy. Ja już w tym wieku że mam urlop 365 dni w roku.


No ślicznie lato Ci idzie do przodu. U mnie kipesko. Jeszcze przed wakacjami. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCzekam na ciąg dalszy sierpniowego haftu:)
OdpowiedzUsuńJuż bliżej jak dalej, trudno się haftuje w upały, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPowodzenia Aniu !
OdpowiedzUsuńJuż wygląda super :) Ale fakt. Światło potrafi sprawić, że obrazek wygląda zupełnie inaczej o różnych godzinach :)
OdpowiedzUsuńCudnie :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPostępy widać.
OdpowiedzUsuńŚwietnie Ci idzie i już blisko do ukończenia haftu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Super Aniu.
OdpowiedzUsuńBędzie pięknie, już jest co podziwiać. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńPowstaje bardzo ładny haft.
OdpowiedzUsuńOdpoczywaj Aniu i baw się dobrze. Pozdrawiam serdecznie
Przybywa haftu, przybywa :)
OdpowiedzUsuńPiękny letni haft! 🌸 Widać, ile pracy i cierpliwości już w niego włożyłaś. I rzeczywiście, światło potrafi niesamowicie zmienić odbiór kolorów – na obu zdjęciach wygląda zupełnie inaczej. 😊 Życzę Ci, żeby udało się zapełnić wszystkie białe plamy przed nadejściem jesieni. Trzymam kciuki za dalsze haftowanie i podziwiam postępy! 🧵🌷 A urlop 365 dni w roku brzmi naprawdę cudownie! 😄 Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńCudowna wyprawa i super widoki 😚
OdpowiedzUsuńPracę idą bardzo dobrze! Z wielką ciekawością czekam na finał😀
OdpowiedzUsuńKolejny piękny pejzażyk się szykuje :)
OdpowiedzUsuń