Witam Was
Sorki, że mnie dawno u Was nie było ale i mnie też nie było. Prawie tydzień spędziłam z Emerytami w Iwoniczu Zdroju.
To piękne miasteczko, kto nie był to naprawdę warto tam pojechać. Nie będę się rozpisywać na ten temat, ale kilka zdjęć Wam pokażę. Miasteczko jak dla mnie ma tylko jedną wadę, jest położone na górkach i gdzie by się nie ruszył trzeba maszerować pod górę :-), co dla mnie chorej na płuca wcale łatwe nie było, ale zawsze sobie mówiłam że są z nami osoby starsze ode mnie i ze schorzeniami kostnymi, więc ze mną tak źle nie było.
Te schody prowadziły do naszego ośrodka, gdzie mi się trafił pokój na poddaszu. Poniżej nasz Pensjonat a to okno na poddaszu na prawo od schodów z wykuszem to oczywiście z mojego pokoju :-)
Poniżej słynna pijalnia w Iwoniczu gdzie można nabyć za grosze wodę mineralną leczniczą w różnych smakach i z różną zawartością minerałów. Macie i pijalnię i dwie z wód, (najczęściej przez ze mnie kupowane i pite) choć było ich dużo więcej
Wejście do Parku Zdrojowego gdzie królują fontanny
Jest gdzie połazić szlaków dokoła co nie miara, plus jest taki, że nie są te górki za wysokie, więc i ja dałam radę.
Była i wycieczka do Rymanowa z przewodnikiem. A tam zwiedziliśmy między innymi Hutę Szkła
I oczywiście słynny park zdrojowy gdzie króluje Anna Potocka















