Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyk na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyk na szydełku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lipca 2021

Nauka dziergania u Reni, moje prace z lipca

 Witam Was

Dziś zapraszam Was na kolejną lekcję dziergania i supłania, prowadzoną przez Renię.



W lipcu Renia zaproponowała nam naukę ściegu gwiazdkowego, szczegóły znajdziecie TU. Jako że ostatnio wybitnie nie jest  mi po drodze z drutami postanowiłam przetestować gwiazdki na szydełku (choć nie powiem podejście do drutów też było). Moją wadą jest niestety to, że robię bardzo ciasno i choćbym się nie wiem jak starała zawsze mam problem z wbiciem szydełka czy drutów w poprzedni rząd.
 Miałam już co prawda nie robić więcej koszyków, ale znowu się skusiłam. Sznurek z jakiego powstał mój koszyk, tradycyjnie zakupiłam już w KOKONKACH. Znajdziecie go TUTAJ

Na pierwszy ogień poszedł oczywiście koszyk zaproponowany przez Renię. Niestety nie udało mi się wyświetlić filmiku zaproponowanego przez autorkę zabawy, ale Renia mi oczywiście pomogła, za co serdecznie dziękuję !!

Koszyk powstał, tradycyjnie na gotowym sklejkowym dnie, które potraktowałam decoupage z dwóch stron oczywiście papierem ryżowym od ITD Collection





Jedyne z czego jestem zadowolona to dno tego koszyka, który zostało wykonane wg TEGO filmiku.


Niestety wzór w gwiazdki nie wyszedł mi tak jak bym tego chciała,  koszyk się zwęża do góry, ale jest i będzie cieszył moje oko. Przyda się na pewno na wszelkiego rodzaju robótki szydełkowe. 




Jako że nie byłam specjalnie zadowolona z mojej pracy, przetestowałam jeszcze gwiazdki w prostokącie. Zrobiłam je wg filmiku zaproponowanego przez Renię.



 To niestety tylko próbka ściegu bo przez moje ciasne robienie jak nic mógłby być dywanik, takie to wyszło sztywne. 


I to w zasadzie  wszystko w temacie ściegu gwiazdkowego. Mam nadzieję, że Renia zaliczy :-).

Pozdrawiam Was serdecznie 



czwartek, 11 lutego 2021

I znowu się chwalę

 Witam Was 

I znowu się będę chwalić i znowu moją córką.

 Kiedyś to już zrobiłam o TUTAJ. No ale co ja zrobię, że moja dorosła córka idzie w ślady mamusi :-)

Tym razem zainspirowała się u swojej koleżanki wyrobami za sznurka. 


No i ma jak mamusia, jak już coś zobaczy i jej się spodoba dąży do doskonałości. Zakupy stosowne poczyniła i zabrała się do pracy, choć nigdy wcześniej na szydełku nie dziergała. A że uparta jest  strasznie  to już po kilku próbach powstały takie kocie podkładki wg TEGO filmiku.
( Zdjęcia trochę kiepskie bo robione wieczorową porą ) 


Ale to ambitna dziewczyna więc zabrała się za coś trudniejszego, mianowicie koszyk dwukolorowy ze zwierzakiem. Filmik do niego znajdziecie TUTAJ 



A potem to już poleciało, następny koszyk to już jej własny pomysł zrobiony na wzór tego zwierzakowego.


Tu widać też środek koszyka

  

A tu już oba razem 




I zdjęcie cukiereczek jak dla mnie. Oli kot nad nową przesyłką, mina mówi wszystko :-)



Ale oczywiście moja córka  nie osiadła na laurach, wkręciła się w te sznurki na amen. Postanowiła zmierzyć się z prostokątną formą i  zabrała się za dzierganie swoim kociakom mini dywanika co by im cieplutko było.



A tu już gotowy dywanik w swoim docelowym miejscu, czyli na ulubionej przez koty półce. 



A poniżej dowód , że kociaki zaakceptowały nowy nabytek :-)


 
No to koniec chwalenia się :-)
Na zakończenie przypominam jeszcze, że żabka do pierwszej edycji "Koronkowej pandemii" czynna jest jeszcze do jutra 13 lutego do godziny 23:59 TUTAJ 



Pozdrawiam Wszystkich cieplutko i dziękuję że zaglądacie. 
 



wtorek, 26 stycznia 2021

Dziergamy i supłamy w styczniu

 Witam Was 

No i kolejna zabawa co do której zgłosiłam swój udział. Chyba całkiem już na głowę upadłam. Miałam się ograniczyć w ilości zabaw, ale jak zwykle nic z tego nie wyszło. Ale to już chyba ostatnia w styczniu nie licząc zabaw książkowych. Po tytule większość już chyba wie co dziś będzie. 

Nauka dziergania i supłania u Reni




A na styczeń Renia zaproponowała naukę ściegu francuskiego na druty i szydełko. 
Zabawę sama zaproponowałam Reni, więc oczywiście do niej przystąpiłam. Ci co mnie znają wiedzę, że zarówno drutami jak i szydełkiem posługiwać się potrafię, przy czym druty miałam w ręce po raz pierwszy w wieku jakiś 17 lat, a więc bardzo dawno, a szydełkiem operuję od jakiś 3 lat. Od drutów miałam bardzo długą przerwę ale ponoć się tego nie zapomina. Jedyne co mnie od tych drutów odciągnęło to duża czasochłonność, a ja w gorącej wodzie kompana, wszystko bym chciała na raz mieć gotowe :-) 
Ale starczy tych wstępów, przechodzimy do konkretów. Oprócz sporej dawki wiedzy Renia w swojej zabawie podała nam też inspiracje. I tak dla drutów ściegiem francuskim była propozycja kapci.  Rzeczone kapcie chodziły za mną od jakiegoś czasu, tylko motywacji nie miałam, więc bardzo mnie ucieszyła propozycja Reni.
Ale po tak długiej przerwie od drutów, nie obyło się bez błędów, prucie było i to nie raz, a z efektu też jestem średnio zadowolona. Kapcie są za wysokie, ale ja faktycznie jestem leniem śmierdzącym  i mi się nie chciało robić próbki :-) Na dodatek wybrałam sobie czarną włóczkę na której niewiele widać. Ala kapcie są i podejrzewam to nie będą jedyne.  Przy ich robieniu skorzystałam z TEGO filmiku. Ścieg francuski chyba widać.




I na moich szacownych nóżkach. 


@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

Ścieg francuski na szydełko widziałam po raz pierwszy. Ale Reni inspiracje też mi trafiły w punkt  !! Koszyk ze sznurka szydełkiem chodził za mną od wiosny, kiedy to zakupiłam sobie mały koszyczek na rower, co by mieć telefon i picie przed sobą a nie za sobą :-)


Wszystko było super, tylko ten telefon z mi się strasznie w tym koszyku telepał podczas jazdy. Wymyśliłam więc sobie, że zrobię sobie do środka wkład za sznurka i wtedy telefon będzie miał mięciutko. Ba, nawet zakupiłam stosowny sznurek i grube szydełko.... tylko jakoś nie było motywacji :-). Tak więc pomysł Reni spadł mi z nieba. 
Wydziergałam sobie wobec tego upragniony koszyk.  



a na moim rowerku prezentuje się tak


Mam cichą nadzieję, że teraz telefon nie będzie się obijał, niestety ze względu na temperaturę nie miałam jeszcze okazji przetestować :-)


  Ze sznurka robiłam po raz pierwszy, ale łatwo nie było. Co prawda odcisków nie mam ale palce mnie  bolały. Dla niewtajemniczonych ten ścieg jest bardzo sznurkożerny !!

I jak by Renia chciała jeszcze obie prace do podsumowania to kolaż poniżej. 


I tym postem kończę zabawy styczniowe, zostały mi jeszcze dwa wyzwania książkowe ale to już ostatniego dnia miesiąca. 
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję za pozostawione komentarze. 
Trochę zmodyfikowałam ich pisanie. Jak ktoś notorycznie nie odpowiada na moje komentarze, przestałam u Niego też pisać, natomiast zawsze odpowiem na komentarz pozostawiony u mnie i zawsze napiszę komentarz u osób, które się bawią w moich zabawach. O dziwo mam jakoś więcej czasu na robótki :-)

Na zakończenie jeszcze krótkie ogłoszenie. Pojawiły się nowe rzeczy do oddania za koszty przesyłki. Jak ktoś chętny zapraszam TUTAJ 








You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...