Witam Was
Dziś będzie, króciutko mam nadzieję :-).
Ostatni tydzień miałam strasznie pracowity zarówno w pracy jak i po pracy i na robótki ręczne zostawało mi strasznie mało czasu, dlatego jest mnie tu zdecydowanie mniej. Ale to chyba nie tylko ja tak mam więc już nie marudzę :-)
Jakiś czas temu Małgosia na swoim blogu
zorganizowała wymiankę zakładkową.
Jako, że zakładek wyszyłam ostatnio dość sporo postanowiłam i ja się zapisać.
W drodze losowania miałam przygotować swoją zakładkę dla Aszki. Jakież było
moje zdziwienie gdy weszłam na jej bloga i zobaczyłam, że główną techniką
Joasi jest haft krzyżykowy. No se myślę przecież nie zrobię jej
zakładki wyszywanej skoro sama sobie ją może zrobić.
Ale wyczytałam tam jeszcze, że Joasia jest wielką miłośniczką koni. I
to był strzał w dziesiątkę. Zdecydowałam się na zrobienie zakładki w
technice decou. Miałam jeszcze zachomikowane jakieś zakładkowe
drewienko, pozostało tylko wybrać odpowiednią serwetkę.
Mały problem miałam, bo wszystkie moje serwetki z konikami miały
bardzo duże motywy, które się nie nadawały na wąską zakładkę. Ale moje
poszukiwania zostały zwieńczone sukcesem, znalazłam jedną serwetkę, która się doskonale do
tego nadawała. Tak wygląda 1/4 tej serwetki
Dokupiłam jeszcze charmsa – zawieszkę z konikiem i
dołączyłam ją do zakładki. Końska zakładka jest dwustronna, i prezentuje się tak.
Zakładka już do Joasi dotarła i z tego co wiem spodobała się. Ja też jestem z niej bardzo zadowolona, spełniła moje oczekiwania :-)
Dla mnie z kolei zakładkę przygotowywała Akrimeks . Wykonana została na szydełku i jest spersonalizowana z literka A na górze. Do zakładki Mirka dołączyła jeszcze koraliki do makramy, białą szydełkową gwiazdkę i karteczkę. Dziękuję bardzo za prezenty.
I na dzisiaj tyle , starałam się streszczać, bo ani ja ani Wy czasu nie macie :-)
Witam moje nowe Obserwatorki, które tu zagościły i dziękuję Wam za sympatyczne komentarze. Nawet nie wiecie jak one motywują człowieka do dalszej nauki i pracy.
Pozdrawiam z deszczowego i zimnego południa.


