Obserwatorzy

piątek, 23 października 2015

Podziękowanie dla Marysi


Witam Was

Historię Marysi i jej trzech przesyłek do mnie wszyscy chyba znają, ale jak ktoś jeszcze nie słyszał to odsyłam TU
Nadeszła w końcu ta chwila,  w której wypada w końcu podziękować za wszystkie dobra jakie otrzymałam od Marysi.  Strasznie mi głupio, że trwało to tak długo, no ale cóż czasem tak  bywa.
Najpierw był urlop  potem nadrabianie zaległości po urlopie. Potem czekałam na zdjęcia wnuczki Marysi i tak  się z tego zrobiły 3 miesiące.
W tym czasie mój pomysł na podziękowanie, przeszedł chyba ze 3 metamorfozy. A nawet jak już był w fazie tworzenia to był jeszcze modyfikowany .

Zacznę może od karteczki – którą po części już Wam pokazywałam , a w zasadzie pokazałam Wam hafcik .


 I wiecie co ??  oglądałam go setki razy i dopiero teraz zobaczyłam, że brakuje mu dwóch krzyżyków. A prezent już doleciał do Marysi i nijak poprawić się nie da. Jednak obiektyw aparatu jest  bezwzględny pokarze wszystkie niedociągnięcia.  Mam nadzieję że Marysia mi to wybaczy :-)

No to jedziemy dalej. Zapytałam Marysię  po otrzymaniu pierwszej paczki  co miałaby ochotę dostać. Marysia poprosiła o buteleczki na nalewki - takie mniejsze "prezentowe". Udało mi się zdobyć 3 sztuki,  dwie są kwadratowe  a jedna okrągła.
Pokusiło mnie wypróbować papier ryżowy w kolorze łososiowym, i to był błąd. Owszem wygląda nieźle, ale sam papier, na motywy naklejane jest za ciemny – nie widać serwetki. Pocieszam się, że po napełnieniu będzie lepiej.  Dwie pozostałe butelki zostały oklejone papierem ryżowym w kolorze białym i  dodatkowo oklejone w całości serwetką . 



 Szyjki butelek okleiłam lnianym sznurkiem i polakierowałam  razem z serwetką co pozwala na mycie butelki bez uszczerbku dla sznurka.
 Nakrętki owinęłam kawałkiem lnu,  okręciłam sznurkiem tym razem jutowym . Na wierzchu nakleiłam dodatkowo drewniane ozdoby.


  Marysia chciała , żeby buteleczki  miały napisy. I w pierwszej wersji te napisy były transferowe, ale zrezygnowałam z nich  bo były mało widoczne. Zamiast tego przygotowałam sama etykietki , i powiesiłam na butelkach za pomocą sznurka jutowego . Jak by butelczyna miała inną zawartość zawsze można zamienić etykietkę na inną.



Jeżeli chodzi o druga część prezentu to miała ona wyglądać zupełnie inaczej, ale zdjęcia wnusi były zrobione w niskiej  rozdzielczości i były za małe do mojego projektu.  Musiałam go więc nieco zmodyfikować.
A do jego wykonania użyłam tej oto serwetki 



Serwetka znalazła swoje miejsce na szkatułce i powiem Wam , że tym razem i mnie zaskoczył bardzo pozytywnie efekt końcowy .





Ale , żeby nie było , że tak całkiem zmieniłam swój pomysł to akcent ze zdjęciem wnusi znalazł swój finał w środku skrzyneczki . Na wieczku wylądowało serduszko ze zdjęciem, a reszta  została tylko polakierowana.




Zawartość szkatułki to przydasie do robienia karteczek , głównie o tematyce nadchodzących Świąt.  


I prawie całość przesyłki , mam nadzieję, że Marysi spodobają się moje prezenty .



A na zakończenie chciałam się jeszcze pochwalić prezentem jaki dostałam od  Mici za trafne wytypowanie długości ogona u kota :-)
Przyznaję , że była to dla mnie ogromna niespodzianka bo szczerze powiem , że kompletnie nie pamiętałam o tej zagadce.
A w nagrodę otrzymałam przepiękną szkatułkę obciągniętą ciemno brązowym  pluszem z naszytymi przepięknymi aplikacjami i dodatkowo bardzo oryginalną karteczkę.


Marzenko pięknie dziękuję za tą niespodziankę.

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękując  jednocześnie za sympatyczne komentarze pod moim kursikiem na karteczkę.
Cieszę się że może  kilka osób skorzysta z moich doświadczeń .

Do zaś już niedługo . 


niedziela, 18 października 2015

Czy można zrobić kartkę bez użycia tradycyjnego kleju ??

Witam Was 

 Na początek odpowiadam sama sobie - tak można zrobić kartkę bez użycia tradycyjnego kleju.  A w związku z tym, że zbliżają się Święta i wiele z Was będzie pewnie robić kartki, chciałam się z Wami podzielić swoimi doświadczeniami  w tym temacie . Ot kilka takich praktycznych przemyśleń, które znacznie ułatwiają pracę. 
Dziewczyny "kartkowe" pewnie się teraz uśmiechają pod nosem, bo wszystko co tu napiszę pewnie znają na wylot. Ja głównie dedykuję tego posta tym osobom dla których kartki są techniką uboczną i robią je sporadycznie. Wiem jak to jest jak się człowiek zastanawia nad niby prostymi rzeczami - dla fachowców proste jak budowa cepa a dla laika czarna magia. 

Wszystko wzięło się stąd, że nie bardzo wiedziałam jak sobie poradzić z przyklejaniem do kartek drobnych elementów, gałązek , ozdobników tudzież napisów z wykrojnika.  Zawsze gdzieś mi wylazł klej  i  upaprał pół kartki. Poza tym jak maznęłam za dużo to się brzydko marszczyło i trzeba było czekać aż wyschnie. No i wpadłam na pomysł z zastosowaniem taśmy dwustronnej - takiej zwykłej ze sklepu budowlanego . 

Zanim zaczęłam wycinać cokolwiek podkleiłam kartkę taką taśmą i dopiero wycinałam. No rewelacja !!! po wycięciu wystarczyło zdjąć papier ochronny i gotowe kleiło się szybko łatwo i bez paprania magikiem. 
Jedna uwaga do maszynki można kleić na papierze o gramaturze  220 g - z biedą ale uciągnęła, ale do dziurkaczy nie polecam tak grubego papieru - jeden sobie załatwiłam na cacy, nadawał się już tylko do śmieci.

Jak udało się z napisem postanowiłam wypróbować na całej kartce. I tu pokarzę krok po kroku jak zrobić taką kartkę  z elementami brokatowymi. 
Na początek trzeba się zaopatrzyć w taśmy dwustronne 


Szeroką  5 cm do kupienia w każdym sklepie budowlanym , wąskie od 5 do 10 mm  do kupienia np TU  oraz taśmę  w rolce do kupienia np TU.

Jak wiecie ja robię głównie kartki z haftem krzyżykowym, do tego celu używam otwieranej  bazy jak do zwykłej kartki oraz drugiej  na front kartki.  I teraz właśnie zajmiemy się tym frontem . 


Wycinamy dziurkaczem ozdobne elementy , oraz okienko w którym będzie nasz haft . Nie mając maszynki  takie okienko można wyciąć nożykiem do tapet , lub okrągłe specjalnym cyrklem z ostrzem . 


Następnie odwracamy na lewą stronę, docinamy nasz haft do okienka i za pomocą dwustronnej   taśmy w rolce  mocujemy do kartki klejąc przy samym brzegu wyciętego okienka. 
Po lewej stronie przód z wklejonym haftem . Następnie znowu odwracamy na lewą stronę i oklejamy brzegi dookoła taśmą 10 mm, która posłuży nam do przyklejenie frontu do bazy . Dodatkowo zakleiłam wycięte choinki szeroka taśmą budowlaną ( nie odklejamy na razie ochronnych papierków) 


Po odwróceniu na prawą stronę nasze choinki i narożniki się kleją. Sypiemy je obficie brokatem . Następnie dociskamy miejsce przy miejscu za pomocą kartki papieru lub ręcznika papierowego. 


Nadmiar brokatu zsypujemy na kartkę papieru przy pomocy miękkiej szmatki lub ręcznika papierowego i robiąc "rynienkę" wsypujemy z powrotem do pojemniczka.  A nasze choinki i narożniki mamy obsypane brokatem . 


Następnie przyklejamy na taśmę dwustronną napis - u mnie tym razem  ze wstążki - odwracamy na lewą stronę i ściągamy papier ochronny z taśmy . 



Odwracamy i przyklejamy do wcześniej przygotowanej bazy, ja dodatkowo wklejam jeszcze w środek zwykłe cienkie karteczki do napisania życzeń  przy użyciu tej taśmy w rolce.
I nasza kartka gotowa  :-)


A poniżej karteczka, w której napis został wycięty maszynką z kartki wcześniej podklejonej taśmą dwustronną. Gwiazdki również potraktowane dziurkaczem i brokatem . Dodatkowo zastosowałam na kole obwódkę wykonaną haftem matematycznym - trochę  spartoliłam bo zrobiłam go za gęsty :-(






 I na zakończenie jak ktoś dotrwał  wisienka na torcie, czyli wykończona kartka na 80 urodziny 


I to na dziś tyle, pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za miłe słowa jakie zostawiacie pod moimi postami,  ale słowa krytyki też "przyjmę na klatę " w końcu uczymy się na błędach :-)

Do następnego razu 





You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...