Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butelki decou. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butelki decou. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 października 2019

Rudy rydz i ruda wiewiórka

Witam Was

Dzisiaj  będzie na rudo a to za sprawą dwóch zabaw. 
Pierwsza u Reni w cyklu "Polszczyzna i rękodzieło", gdzie w październiku króluje rudy rydz 


Druga na blogu Twórczej grupy, zwanej Świry Rękodzieła, gdzie w październiku, króluje ruda wiewiórka 



A u mnie oczywiście jedna wspólna praca z dominującym kolorem rudym, niestety bez rydza i wiewiórki :-)

A jest nią buteleczka na nalewkę lub winko, ozdobiona w technice decoupage z dodatkiem eko sznurka. 


I kilka fotek poglądowych jak powstawała.  
Butelkę tym razem okleiłam gazą. Daje ona bardzo fajną strukturę pod serwetką i nieco "gubi" wszystkie niedociągnięcia, zmarszczki serwetki jakie powstają podczas klejenia.  Gazę przykleiłam do butelki za pomocą wikolu rozcieńczonego wodą. Jak wyschło tradycyjnie pomalowałam białą farbą akrylową. 


Wybrałam serwetkę, jak widać z dominującym kolorem rudym :-)


Przyklejanie serwetki w jednym kawałku na butelkę do łatwych nie należy. Można sobie z tym poradzić kładąc butelkę na  folii, najlepiej nadaje się do tego koszulka na dokumenty. 


 Smarujemy klejem po kawałku, przyklejamy i okręcamy butelkę na folii. Absolutnie nie dotykamy już przyklejonych części palcami. Ale przez folię jak najbardziej, nic nam się do palców nie przyklei.

Zobaczcie jaką fajną  fakturę ma serwetka przyklejona  na gazie.


 Z serwetką jest mały problem bo większość niestety ma wzór dzielony na cztery identyczne kwadraty, co nijak nie wystarcza na butelkę o tradycyjnej wysokości. 
Wygląda to mniej więcej tak 


 I tu z pomocą przyszedł mi niezawodny sznurek i koronka. 


Pozostało polakierować kilka razy. Ja lakieruję wszystko łącznie ze sznurkiem i koronką. Można wtedy spokojnie myć butelkę bez szkody dla ozdoby.
Gotowe, wystarczy napełnić odpowiednim trunkiem i niebanalny prezent gotowy.   


 I jak Organizatorki obu zabaw.. przyjmiecie taką interpretację rydza i wiewiórki ???

*******************

Butelka jest również inspiracją na blogu DIY zrób to sam w październikowym wyzwaniu, którego tematem są jesienne przetwory


 Zapraszam Was do zabawy, warto zawalczyć o nagrodę główną, którą jest bon na zakupy do sklepu Zielone Koty 
Wyzwanie prowadzi Monika z bloga  http://monikowepasje.blogspot.com/

 ***************
 Przypominam osobom wyszywającym flamingi, że żabka z wrześniowymi postępami działa jeszcze tylko do czwartku do godz. 23:55.
I na dziś już wszystko, dziękuję Wszystkim którzy zaglądają i zostawiają po sobie ślad w komentarzu. 


wtorek, 18 czerwca 2019

Butelka na nalewkę w technice decoupage

Witam Was 

Dziś  będzie zapowiedziany kursik na buteleczkę w technice decoupage.  Niektórzy już go pewnie widzieli na blogu DIY zrób to sam, ale nie wszyscy tam zaglądają dlatego pokazuję również u siebie.



Potrzebować będziemy: 
- butelkę po alkoholu
- sznurek 
- białą farbę akrylową
- taśmę dwustronnie klejącą 
- serwetkę , lub papier ryżowy z wybranym motywem
- klej do decoupage , zamiennie rozcieńczony wodą wikol
- lakier do decoupage , zamiennie wodny lakier Bartek lub Vidaron 

To zabieramy się do pracy.

Z butelki usuwamy naklejki, nie przejmujemy się pozostałościami kleju i naturalnymi "wypukłościami" firmowymi na szkle.  Wszystko zaraz pięknie schowamy. 
Oklejamy naszą butelkę i nakrętkę kawałkami taśmy dwustronnie klejącej.



Następnie owijamy dokładnie całość sznurkiem. Jest to bardzo sprytny sposób na schowanie resztek kleju z etykiet i loga producenta wytłoczonego na butelce.  Dodatkowo sznurek daje fajną strukturę pod  serwetką.




Całość smarujemy rozwodnionym wikolem, żeby nam się sznurek skleił. Jak wyschnie  malujemy całość białą farbą akrylową. Jeżeli sznurek jest biały możemy ten etap pominąć.
Warto przed przyklejeniem serwetki pomalować całość jedną warstwą lakieru. W razie gdyby nam się nie udało ładnie przykleić serwetki , bardzo łatwo ją usuniemy nie uszkadzając bazy.
Nasza butelka jest gotowa do ozdabiania. Logo firmowe pięknie zniknęło pod sznurkiem. 



Serwetkę rozwarstwiamy, bierzemy tylko pierwszą warstwę z nadrukiem. Docinamy do wielkości butelki i za pomocą kleju do decou lub rozwodnionego wikolu oklejamy butelkę. Można oczywiście  przykleić poszczególne elementy z serwetki, które wydzieramy z serwetki . 



Warto to zrobić na leżąco, na foli ( może być koszulka na dokumenty, lub strecz). Smarujemy butelkę po kawałku ok. 2 cm z góry na dół (jak leży od lewa do prawa)  i sukcesywnie przyklejamy serwetkę dookoła, zawijając w folię. Folia zapobiegnie przyklejeniu do palców co zawsze się kończy uszkodzeniem serwetki. 
Po wyschnięciu lakierujemy kilkakrotnie i możemy wlać  naszą naleweczkę.
Na zbliżeniu widać fajną strukturę jaką dał nam sznurek.



Ja jeszcze dodatkowo z tej samej serwetki przygotowałam tag na którym możemy opisać zawartość.  Do jego zrobienia wystarczy kawałek białego scrapowego papieru, taśma dwustronnie klejąca i serwetka. Taśmę naklejamy na papier, następnie  przyklejamy serwetkę ( jej górną warstwę z nadrukiem)
Wykrojnikiem lub nożyczkami wycinamy etykietkę.
Sposób z taśmą dwustronną wymyśliła kiedyś Danusia Witkowska, doskonale się sprawdza przy produkcji ozdobnych elementów z serwetek. 




Oczywiście motyw na butelce  dowolny co komu pasuje. 



Kiedyś robiłam jeszcze butelki na nalewkę wykorzystując puste butelki po oleju smakowym. Wtedy nie znałam jeszcze patentu ze sznurkiem i pamiętam, że pozbycie się starych etykiet to był koszmar. Ale efekt końcowy mi się podobał. TUTAJ możecie poczytać .




Myślę, że taka domowa naleweczka w ozdobnej butelce może być fajnym prezentem.  To jak spróbujecie ??

I na dziś to już wszystko, pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dziękuję, że zaglądacie tu jeszcze. 





poniedziałek, 3 czerwca 2019

Kto nie kocha truskawek ?

Witam Was

No właśnie pytanie chyba raczej retoryczne, bo chyba wszyscy lubimy truskawki. 
A skąd się u mnie wziął taki własnie tytuł ?? 
Bo jest to temat kolejnego wyzwania na blogu DIY, do którego chciałam Was zaprosić. 





Ja na to wyzwanie jako inspirację przygotowałam dwie prace.

Jako pierwszy kolejny haftowany krzyżykami igielnik typu biscornu.  Bardzo polubiłam tą przestrzenną formę, choć zszywanie jest dość mozolne. 






Jako druga butelka na nalewkę truskawkową wykonana w technice decoupage. Dziś tylko zdjęcie gotowej butelki. A jak ktoś jest chętny na kursik jak ją zrobić  zapraszam za kilka dni. 




Truskawki niewątpliwie kojarzą nam się  z drogą do lata, zaczynają się właśnie w maju i u progu lata kończy się na nie sezon.  Dodatkowo na  mojej butelce przypadkowo znalazły się też paseczki więc idealnie wpasowała się w  czerwcową odsłonę zabawy u  Reni gdzie w czerwcu ma być
" Piechotą do lata" a dodatkowo paseczki.  



I jeszcze obie prace razem 



To jak macie ochotę uwiecznić truskawki w swoich pracach ? 

Dla zwycięscy przygotowaliśmy bon o wartości 50 zł na zakupy w sklepie naszego Sponsora 


Za zajęcie II i III miejsca sklep Elemenciki.pl przygotował 15 % rabat na zakupy. 


Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do zabawy 




niedziela, 29 października 2017

Kuchenny recykling - 26 lekcja decoupage.

Witam Was

Miesiąc  się kończy więc dziś ostatnia z październikowych prac. Tradycyjnie już, od jakiegoś czasu  u mnie, ostatnią zabawą w miesiącu jest nauka Decoupage. 
Mamy już jej 26 lekcję, tym razem u Justynki. 
Tematem jest  kuchenny decoupage z zastosowaniem recyklingu. 


Myślę że Wszystkie osoby , które  bawią się tą techniką wykonały co najmniej kilka takich recyklingowych kuchennych prac. Wszelkie deseczki, butelki, puszki, słoiczki  to świetny materiał do trenowania tej techniki. 

Ja tym razem postawiłam na butelki. Takie trochę nietypowe, bo po olejach smakowych. Mają fajny prosty kształt  i pojemność 250 ml. W sam raz na taki mały "nalewkowy" prezencik. Co prawda pozbawienie ich naklejek i pozbycie się zapachu i tłuszczu wymaga sporo pracy, ale warto się trochę pomęczyć. Jak już je doprowadziłam do stanu wtórnej używalności, pomalowałam gąbką białą farbą akrylową. 


Zanim nakleiłam serwetkę polakierowałam dwa razy , dla bezpieczeństwa, żeby  w razie nieudanego klejenia łatwo zdjąć serwetkę bez uszczerbku dla farby. Górną część buteleczki oraz nakrętki owinęłam sznurkiem. Zaopatrzyłam również moje buteleczki w eko etykietki. I gotowe. Butelki są identyczne, a zdjęcia robione z różnej perspektywy. 





I jeszcze kolaż  


I na dziś tyle, lecę nakarmić żabolka i wracam do wyszywania choinek. 
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę Wam spokojnego tygodnia. 




piątek, 23 października 2015

Podziękowanie dla Marysi


Witam Was

Historię Marysi i jej trzech przesyłek do mnie wszyscy chyba znają, ale jak ktoś jeszcze nie słyszał to odsyłam TU
Nadeszła w końcu ta chwila,  w której wypada w końcu podziękować za wszystkie dobra jakie otrzymałam od Marysi.  Strasznie mi głupio, że trwało to tak długo, no ale cóż czasem tak  bywa.
Najpierw był urlop  potem nadrabianie zaległości po urlopie. Potem czekałam na zdjęcia wnuczki Marysi i tak  się z tego zrobiły 3 miesiące.
W tym czasie mój pomysł na podziękowanie, przeszedł chyba ze 3 metamorfozy. A nawet jak już był w fazie tworzenia to był jeszcze modyfikowany .

Zacznę może od karteczki – którą po części już Wam pokazywałam , a w zasadzie pokazałam Wam hafcik .


 I wiecie co ??  oglądałam go setki razy i dopiero teraz zobaczyłam, że brakuje mu dwóch krzyżyków. A prezent już doleciał do Marysi i nijak poprawić się nie da. Jednak obiektyw aparatu jest  bezwzględny pokarze wszystkie niedociągnięcia.  Mam nadzieję że Marysia mi to wybaczy :-)

No to jedziemy dalej. Zapytałam Marysię  po otrzymaniu pierwszej paczki  co miałaby ochotę dostać. Marysia poprosiła o buteleczki na nalewki - takie mniejsze "prezentowe". Udało mi się zdobyć 3 sztuki,  dwie są kwadratowe  a jedna okrągła.
Pokusiło mnie wypróbować papier ryżowy w kolorze łososiowym, i to był błąd. Owszem wygląda nieźle, ale sam papier, na motywy naklejane jest za ciemny – nie widać serwetki. Pocieszam się, że po napełnieniu będzie lepiej.  Dwie pozostałe butelki zostały oklejone papierem ryżowym w kolorze białym i  dodatkowo oklejone w całości serwetką . 



 Szyjki butelek okleiłam lnianym sznurkiem i polakierowałam  razem z serwetką co pozwala na mycie butelki bez uszczerbku dla sznurka.
 Nakrętki owinęłam kawałkiem lnu,  okręciłam sznurkiem tym razem jutowym . Na wierzchu nakleiłam dodatkowo drewniane ozdoby.


  Marysia chciała , żeby buteleczki  miały napisy. I w pierwszej wersji te napisy były transferowe, ale zrezygnowałam z nich  bo były mało widoczne. Zamiast tego przygotowałam sama etykietki , i powiesiłam na butelkach za pomocą sznurka jutowego . Jak by butelczyna miała inną zawartość zawsze można zamienić etykietkę na inną.



Jeżeli chodzi o druga część prezentu to miała ona wyglądać zupełnie inaczej, ale zdjęcia wnusi były zrobione w niskiej  rozdzielczości i były za małe do mojego projektu.  Musiałam go więc nieco zmodyfikować.
A do jego wykonania użyłam tej oto serwetki 



Serwetka znalazła swoje miejsce na szkatułce i powiem Wam , że tym razem i mnie zaskoczył bardzo pozytywnie efekt końcowy .





Ale , żeby nie było , że tak całkiem zmieniłam swój pomysł to akcent ze zdjęciem wnusi znalazł swój finał w środku skrzyneczki . Na wieczku wylądowało serduszko ze zdjęciem, a reszta  została tylko polakierowana.




Zawartość szkatułki to przydasie do robienia karteczek , głównie o tematyce nadchodzących Świąt.  


I prawie całość przesyłki , mam nadzieję, że Marysi spodobają się moje prezenty .



A na zakończenie chciałam się jeszcze pochwalić prezentem jaki dostałam od  Mici za trafne wytypowanie długości ogona u kota :-)
Przyznaję , że była to dla mnie ogromna niespodzianka bo szczerze powiem , że kompletnie nie pamiętałam o tej zagadce.
A w nagrodę otrzymałam przepiękną szkatułkę obciągniętą ciemno brązowym  pluszem z naszytymi przepięknymi aplikacjami i dodatkowo bardzo oryginalną karteczkę.


Marzenko pięknie dziękuję za tą niespodziankę.

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękując  jednocześnie za sympatyczne komentarze pod moim kursikiem na karteczkę.
Cieszę się że może  kilka osób skorzysta z moich doświadczeń .

Do zaś już niedługo . 


You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...