Witam Was
Mój lipiec zaczynam znowu nietypowo, nie od zabaw a mojego pobytu wakacyjnego u syna. Mój syn jakiś czas temu olał mieszkanie w dużym mieście ( Wrocław) kupił działkę na wsi, zbudował na niej dom i się wyprowadził.
Aktualnie mieszka w Burkatowie pomiędzy Świdnicą a Wałbrzychem, nad rzeką Bystrzycą. Miałam okazję być tam od 24 do 26 czerwca.
Blisko stamtąd do zapory na rzece Bystrzycy w Zagórzu Śląskim, byłam i widziałam tą zaporę, Jest co oglądać, kto nie był polecam. Może sama zapora nie jest tak popularna jak inne, ale warto ją zobaczyć. Zanudzać Was nie będę ale jak będziecie w tamtych okolicach warto ją zobaczyć.
Ale w końcu nie o zaprze chciałam pisać. Na zdjęciu poniżej macie dom mojego syna od strony działki jak i od strony drogi dojazdowej.
Syn zabrał nas też na tradycyjne lody do pobliskiej Świdnicy. Na zdjęciu miejsce gdzie kupowaliśmy te lody i kawałek rynku w Świdnicy
Pozdrawiam Was serdecznie i obiecuję że następny lipcowy post będzie już robótkowy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Serdecznie Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję, że jesteście , bez Was ten blog by nie istniał !!
Ania - iwanna59.blogspot.com