Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UFOki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UFOki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 marca 2020

3/12 prac rękodzielniczki

Witam Was

Dziś jak sam tytuł mówi trzecia z dwunastu prac Rękodzielniczki 




Co prawda w komentarzu u Reni napisałam że nie mam UFO-ków, ale nie wiem czemu pomyślałam tylko o zaległych pracach hafciarskich. Takich faktycznie nie mam.
 Ale przecież mam aż trzy UFO-ki szydełkowe. Jakoś tak straciłam do nich zapał a wypadałoby je skończyć. I wiecie co udało mi się jednego skończyć. Jest to ponczo, które zaczęłam robić jeszcze latem zeszłego roku wg kursu Aurelii Lewickiej.  TUTAJ filmik jak ktoś miałby ochotę  na podobne.  
Stan z jakiego wystartowałam na początku marca przedstawiał się tak. 


A teraz po upraniu i zblokowaniu wygląda tak. 




Jestem super zadowolona, bo grzeje mnie już pięknie w plecki. Reniu dziękuję za ten temat i mobilizację. Inaczej pewnie nadal by czekało na lepsze czasy :-)

I na dziś to tyle, siedzę nadal grzecznie w domu i mam przerwę w robótkowaniu bo zabrałam się za szycie maseczek dla rodziny. Lepiej mieć w zapasie bo czort wie jak się to świństwo rozwinie i co nasza "góra" postanowi.  
Gdyby ktoś chciał też się za to zabrać to zostawiam Wam dwa linki, jeden do wywiadu na temat maseczek i drugi do kursu jak taką maseczkę uszyć. 


I  na dziś to wszystko życzę Wam dużo zdrówka, pozdrawiam serdecznie .




środa, 29 sierpnia 2018

Hafciarskie podsumowanie sierpnia

Witam Was

Dziś zapraszam na kolejne podsumowanie moich hafciarskich poczynań. Tradycyjnie zacznę od zabawy u Moniki w wymiatanie resztek nieoznaczonych mulin. 


Jako pierwsza kartka na zabawę u Hubki - pokazana TU a na niej malutki haft wg wzoru zaczerpniętego z szydełkowej gazetki. 


Jako drugie zakładki z tego posta


Trzecie - bożonarodzeniowe hafty   TUTAJ 




W "Magii róż" u Moniki jakieś postępy są, aczkolwiek nie tak jak bym chciała. 


 Na ten moment skończyłam 3 stronę czyli mam wyszyte ok. 7.500 krzyżyków czyli jakieś 62%. Myślę, że się wyrobię do końca roku. 

 Tak wygląda haft dziś 



a tak w porównaniu do stanu na koniec lipca


I dobra wiadomość ... skończyłam wyszywać mojego Ufoka, czyli zegar z makami. Miałam nadzieję, że pokażę Wam dziś już gotowy zegar, ale niestety nie doszedł mechanizm ze wskazówkami. 
Tak więc prezentuję gotowy haft, wyprany i wyprasowany, a gotowy zegar zobaczycie niebawem .


I na dziś tyle  moich hafciarskich poczynań.
 Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i zapraszam w sobotę po wrześniowe tematy kartkowe. 


sobota, 28 lipca 2018

Sal magia róż - odsłona 4 i moje hafty w lipcu

Witam Was

Tradycyjnie pod koniec miesiąca, hafciarskie podsumowanie lipca.


W lipcu mulinami bez oznaczeń wyszyłam :
 Kartki na moją zabawę TU



 Zakładki na zabawę u Magos i na blogu DIY-zrób to sam  - TU



 Bożonarodzeniowe hafty na zabawę u Agnieszki i Kasi TU


Róże na testowanej kanwie TU




########################################################################

 W Salu "Magia róż " u Moniki  postępy jakieś są, ale nie tak jak bym chciała. W lipcu sporo czasu zajęły mi inne hafty i na róże brakło czasu


Stan na dziś wygląda tak 


I w porównaniu do poprzedniego miesiąca


########################################################################

I na zakończenie mój UFO-kowy zegar. Tu już prawie finiszuję co mnie cieszy ogromnie 
Stan na dziś wygląda tak


i w porównaniu do poprzedniego miesiąca


I na dziś tyle. Ledwo dycham z tego upału i najlepiej mi w pokoju z wentylatorem pod nogami :-)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, dziękuję za serdeczne komentarze i życzę Wam nieco ochłody. 



czwartek, 28 czerwca 2018

Wymiatamy resztki - magia róż odsłona 3 - UFO-kowy zegar i składaczek

Witam Was

Na zakończenie miesiąca hafciarski post. 

Jako pierwsze podsumowanie z haftów wykonanych resztkami nieoznaczonych mulin, które wędrują na zabawę do Moniki


 W czerwcu wyszyłam bombki  w zabawie u Agnieszki TU



Zakładkę w zabawie u Magdy TU



Malutkie hafty, które trafiły na patchworkową kartkę u Inki  TU



 i miałam na tym poprzestać ale trzy dni temu machnęłam na szybko jeszcze jeden prosty wzorek, który trafił na ślubną kartkę.



Kartkę zrobiłam w formie składaczka jaki obowiązywał u Ewy przez ostatnie dwa miesiące




Po złożeniu tak skromnie  16 cm x 14 cm


  
Po całkowitym rozłożeniu niezły kolos o wymiarach 16 cm x 42 cm 



Kolaż wszystkich haftów z resztek mulin 



Jako druga zabawa u Moniki Sal "Magia róż" - odsłona 3 


Skończyłam dwie strony wzoru,  wyszyłam już 4.674 krzyżyki z 11.628, czyli na okrągło licząc 40 %. Całkiem niezły wynik jak na 1,5 miesiąca. Zgodnie z zapowiedzią , dziś prezentuję wyprany i wyprasowany wzorek - moje poczucie estetyki zostało w pełni zaspokojone :-)


i dla porównania ze stanem na koniec maja 



I na zakończenie mój UFO-kowy zegar, w którym przybyło niewiele, bo haftowałam  głównie róże. 



I takim sposobem, robótkowy czerwiec uważam za zamknięty. W niedzielę zapraszam po wakacyjne tematy zabawy kartkowej. 

U mnie od kilku dni prawie cały czas pada i zrobiło się zimno jak na jesień. Roślinom deszczyk potrzebny ale tym co mają urlopy nie zazdroszczę takiej pogody, 
Więc życzę Wszystkim żeby wróciło lato. 
Pozdrawiam


niedziela, 27 maja 2018

Magia róż - odsłona 2

Witam Was

Dziś wpadam dosłownie na chwilkę w małej przerwie urlopowej. Wczoraj wróciłam z Egiptu a za dwa dni wyjeżdżam ponownie tym razem nad Bałtyk. Urlop bez wyjazdu do Unieścia jest  niezaliczony :-)

Dziś jak  w tytule moja druga odsłona SAL-u  "Magia róż"
Szczegóły u Moniki TUTAJ  


Dla przypomnienia wybrałam wzór z wiaderkiem, zresztą prawie wszystkie dziewczyny biorące udział w zabawie wybrały ten sam. 


Teraz trochę pomarudzę, zanim pokaże ile udało mi się wyszyć. Otóż jak wiecie jestem taką trochę pedantką i nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę prezentację haftów bez prasowania, wyglądających jak po przeżuciu przez psa. Tak myślę jak ja mam pokazać coś, co wygląda jak wymięta ściera do podłogi ?? 
Nie mogę haftu wyprasować, bo zachciało mi się malować linie siatki, a ten cholerny mazak nie spiera się po potraktowaniu żelazkiem. 
Dziś już nic na to nie poradzę , ale chyba jednak zrezygnuję z tej siatki i następna odsłona będzie wyglądać przyzwoicie. 

Tak było


Tak jest 



Wyszyłam ok 1.600 z 11.628 krzyżyków.

Jak już jesteśmy przy krzyżykach to pokażę jeszcze moje postępy w UFO-kowym zegarze. 
Pod koniec kwietnia wyglądało tak 

  
 a dziś wygląda tak 


I jeżeli chodzi o krzyżyki to wszystko na dziś. Na koniec jeszcze parę słów na temat mojego pobytu w Egipcie. 
Ostatni tydzień spędziłam w TYM hotelu. W Egipcie byłam po raz pierwszy i jestem bardzo mile zaskoczona. Mogę polecić ten hotel z czystym sumieniem. Jak na Egipt niska cena za bardzo dobre warunki. 
Jak ktoś zainteresowany szczegółami odpowiem na Wszystkie pytania. 

Największym dla mnie zaskoczeniem było samo położenie hotelu  - oaza zieleni i pięknych kwiatów otoczona pustynią. Kontrast niesamowity. 
W drodze z lotniska wyglądało tak 



po przekroczeniu drzwi  hotelu wyglądało tak





a za płotem hotelu znowu tak - plac budowy nowej oazy, na którym przez cały pobyt nie widziałam ani jednego pracownika. 



Dziś się już z Wami żegnam, zapraszam 1 czerwca po nowe tematy do zabawy kartkowej. Urlop, urlopem a nowe wytyczne muszą być zgodnie z harmonogramem. 
Wybaczcie, że skomentuje jedynie posty z kartkami do zabawy, czas nie pozwoli mi na więcej. Za tydzień urlop się skończy i wtedy będę u Was jak zawsze. 
Pozdrawiam serdecznie, wszystkich zaglądających. 


You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...