Witam Was
Dziś jak sam tytuł mówi trzecia z dwunastu prac Rękodzielniczki
W marcu Renia zaproponowała dwa tematy : albo praca związana z marcem i jego przysłowiami, albo też kończymy UFO-ki
Co prawda w komentarzu u Reni napisałam że nie mam UFO-ków, ale nie wiem czemu pomyślałam tylko o zaległych pracach hafciarskich. Takich faktycznie nie mam.
Ale przecież mam aż trzy UFO-ki szydełkowe. Jakoś tak straciłam do nich zapał a wypadałoby je skończyć. I wiecie co udało mi się jednego skończyć. Jest to ponczo, które zaczęłam robić jeszcze latem zeszłego roku wg kursu Aurelii Lewickiej. TUTAJ filmik jak ktoś miałby ochotę na podobne.
Stan z jakiego wystartowałam na początku marca przedstawiał się tak.
A teraz po upraniu i zblokowaniu wygląda tak.
Jestem super zadowolona, bo grzeje mnie już pięknie w plecki. Reniu dziękuję za ten temat i mobilizację. Inaczej pewnie nadal by czekało na lepsze czasy :-)
I na dziś to tyle, siedzę nadal grzecznie w domu i mam przerwę w robótkowaniu bo zabrałam się za szycie maseczek dla rodziny. Lepiej mieć w zapasie bo czort wie jak się to świństwo rozwinie i co nasza "góra" postanowi.
Gdyby ktoś chciał też się za to zabrać to zostawiam Wam dwa linki, jeden do wywiadu na temat maseczek i drugi do kursu jak taką maseczkę uszyć.
I na dziś to wszystko życzę Wam dużo zdrówka, pozdrawiam serdecznie .





















