Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage na tkaninę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage na tkaninę. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 października 2020

Kości zostały rzucone - kwiat w październiku

 Witam Was

Tytuł mówi sam za siebie. Dziś kolejna odsłona zabawy u Ani Jacewicz "Kości zostały rzucone"


W tym miesiącu kostki były dla mnie znowu łaskawe . Wypadło na nich 4 i 1.


A pod tymi liczbami w tabeli mieści się KWIAT

 
A czemu piszę , że kości były łaskawe? Jak już kiedyś wspominałam mam na dysku zachomikowane prace, które kiedyś tam powstały ale nie doczekały się jeszcze publikacji. Tak też było z tym kwiatem. Na początku tego roku, kiedy o covidzie w Polsce  jeszcze nikt nie słyszał, zachciało mi się wrócić do techniki decoupage, a konkretnie do decoupage na tkaninę. Zrobiłam tą technika kilka lnianych toreb, na których użyłam właśnie serwetek z kwiatami. Torby sobie siedziały na dysku bo tak szczerze powiem, że byłam z nich średnio zadowolona. Przede wszystkim dlatego, że po praniu len się za diabła nie chciał ładnie wyprasować. Zniechęciło mnie to skutecznie do dalszych eksperymentów w tym temacie. I w sumie efekt mnie też średnio zadowolił, zwłaszcza po obejrzeniu malowanych toreb u Justynki . TUTAJ  możecie obejrzeć ostatnie  jej dzieła.

W zasadzie to moje nie miały się znaleźć na blogu, ale skoro kości tak chciały to są :-)






I jak by Ania chciała szczegóły to kolaż 


 Na zdjęciach wyglądają chyba lepiej niż w naturze.
Jedno jest pewne, była to moja ostatnie próba w tej technice, więcej nie będzie :-)

Pozdrawiam Was serdecznie w tą deszczową niedzielę i życzę dobrego nadchodzącego tygodnia. 
Serdeczne podziękowania również dla Wszystkich którzy zostawiają tutaj swój komentarz. 





wtorek, 19 kwietnia 2016

Decoupage na tkaninę

Witam Was

Tytuł mówi sam za siebie , dziś kolejna 14 lekcja nauki decou . Tym razem trenujemy decou na tkaninie


Powiem tak - wydawało mi się , że coś tam w tej technice umiem, ale dwa ostatnie dni uświadomiły mi, że w zasadzie to umiem niewiele i jeszcze dużo nauki przede mną.
A co tak skutecznie sprowadziło mnie na ziemię??
 Otóż dwie prace moich koleżanek :
 Kto jeszcze nie widział co dziewczyny przygotowały w tym temacie to zapraszam do obejrzenia bo obie prace są przepiękne.

U mnie  niestety zero romantyzmu i sama "praktyka"  Parę słów wstępu zanim pokarze co zrobiłam.

Jak większość z Was wie moja córka jest nauczycielką w klasach I - III .  W tym roku Ola oddaje swoje dzieci, które prowadzi od zerówki. Wypada więc na pożegnanie jakiś drobny upominek zostawić.
We Wrocławiu, gdzie mieszka  dość popularne stały się ostatnio lniane torby ma książkę do czytania w drodze do pracy. Torby są małe, takie że mieści się do niej właśnie książka, która nie koniecznie musi być upchana w torebce razem ze śniadaniem I takie  właśnie torby na książkę dostaną Oli dzieci na zakończenie III klasy.  Oczywiście wykonanie spadło na mamusię :-)

Torby uszyłam sama z grubego lnianego płótna. Mają wymiary 20 x 25 cm. Wszystkie zostały ozdobione serwetkami metodą transferu na tkaninę przy użyciu specjalnego kleju.
Przygotowałam 7 różnych wzorów.










Niestety  kontrolę jakości przeszły tylko sówki i to one przechodzą do dalszej produkcji.


I to na tyle w tym temacie, szału nie ma ale ja zdobyłam kolejne doświadczenie i znów udało mi się połączyć przyjemne z pożytecznym.

I kończę optymistycznymi obrazkami



Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuje, że zaglądacie i miłe słówko zostawiacie.


You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...