Witam Was
Walentynki zbliżają się wielkimi krokami, a wiadomo jak Walentynki to i serce.
No i dziś będzie o serduszku właśnie . Ale nie takim tradycyjnym czerwonym. Danusia sobie wymyśliła serduszko 3D w niekonwencjonalnych kolorach, aczkolwiek na banerku zabawy widnieją dwa ognisto czerwone serducha . Ale powszechnie wiadomo, że Danusia lubi nas zaskakiwać. Jak by ktoś chciał dołączyć do zabawy to zapraszam TUTAJ
Swoją drogą ciekawa rzecz, konkursów i zabaw z motywem serca w sieci jest mnóstwo - sama dzisiaj trafiłam na 3 takie blogi.
Ale ja tam wolę zabawy u Danusi, tu jest specyficzna atmosfera, śmiem twierdzić, że taka bardzo rodzinna.
Ostatnimi czasy strasznie mi się spodobały serduszkowe haftowane zawieszki , jakie zrobiła Ilonka o TU
I też sobie postanowiłam wyhaftować serducho.
Pobuszowałam trochę w sieci i znalazłam na pinterest fajne wzorki na serduszka haftowane krzyżykami
Jak ktoś chętny na wzorki zostawić maila w komentarzu to wyślę. Wielkość jednego serducha 44 x 46 krzyżyków. Bardzo fajnie, szybciutko się je haftuje.
Jako że lewe dolne jest czerwone, a w prawym górnym nie spasowały mi kłosy wyhaftowałam dwa pozostałe.
Następnie zszyłam razem, środek wypchałam jakimiś resztkami watolinki, dołożyłam ozdobny sznureczek i dwie malutkie atłasowe różyczki i mam swoje własne serducho 3D
No tak, ale serducho takie gołe i łyse chciałoby się czasem gdzieś schować, poza tym tak głupio podarować komuś bez opakowania. Nie wiem co prawda komu bo Walentynek nie obchodzę :-). Ale jak by się trafiła okazja to na wszelki wypadek dorobiłam mu pudełeczko.
Z ozdobnego kartonu wycięłam dwa serduszka i prostokątny pasek, ponacinałam w trójkąciki i zagięłam do środka .
Skleiłam całość, wykończyłam ozdobnym sznureczkiem i kolejnymi dwiema różyczkami.
W środek wkleiłam wstążeczki do zawiązania pudełeczka, a na ich końcach przykleiłam dodatkowo dwa malutkie złote serduszka.
I pudełeczko gotowe.
No to teraz już całość, która wędruje na zabawę do Danusi
I kolaż na zakończenie
Uf .. kolejne wyzwanie zaliczone, mam nadzieję :-)
Ostatnio nic nie robię tylko produkuje prace na zabawy i wyzwania. Chyba za dużo wzięłam sobie na głowę. Tym bardziej, że ja nie lubię robić nic do szuflady, praca ma mieć konkretne przeznaczenie.
To idę nakarmić niebieskiego głodomorka i zabieram się za kolejną pracę na kolejne wyzwanie, a nawet dwa wyzwania. Chyba pisanek w tym roku nie będzie bo mi czasu braknie :-(
Pozdrawiam Was serdecznie z zasypanej śniegiem Opolszczyzny i dziękuję, że zostawiacie tyle miłych słów pod moimi wypocinami :-)

