Witam Was
Dziś zapraszam na bardzo spóźnione pace, jeszcze z zeszłego roku. Tak się jakoś poskładało, że nie miałam jeszcze okazji ich pokazać. Trochę mi głupio bo datowane są na koniec października i początek listopada 2019 roku. Ale uwierzcie mi, że nie miałam ich kiedy opublikować.
Są to prezenty jakie zostały wręczone ode mnie i mojego męża malutkiej Zosi z okazji jej chrztu świętego. Zosia jest córką mojego bratanka.
Na prezent dla Zosi zamówiłam u Małgosi X piękny albumik na pierwszy roczek. Ja Wam pokażę tylko pierwszą i ostatnią stronę a po szczegóły zapraszam Was do Małgosi TUTAJ.
Małgosiu raz jeszcze dziękuję za cudowny albumik.
Sama przygotowałam do albumiku opakowanie, które jest jednocześnie skrzyneczką na dziecięce skarby. Wykonałam ją w technice decoupage.
Środek został tylko zawoskowany a na dnie wyścielony różowym filcem. Nie przepadam za malowanym środkiem , wolę jak jest taki prawie "surowy".
Na wieku natomiast znalazł się papier ryżowy od ITD Collection.
Na chrzciny nie wypada iść bez kartki więc poczyniłam i takową. Ale nie jest to kartka tradycyjna, jest to mój pierwszy, debiutancki exploding box.
Powiem Wam, że bardzo fajnie mi się go robiło i jestem z niego zadowolona.
Powiem Wam, że bardzo fajnie mi się go robiło i jestem z niego zadowolona.
Wprawne oko zauważy mini kopertkę wiązaną na wstążeczkę na prezent pieniężny :-)
W samym środeczku umieściłam gipsowego Aniołka otoczonego kremowymi różami z pianki.





