Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyk. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 października 2020

Dary jesieni

Witam Was

 Dziś tradycyjnie jako to u mnie bywa jedna praca na dwie zabawy -  stosownie do pory roku, czyli jesienne. 
Jako pierwsza zabawa u Reni 12 prac rękodzielniczki 



W październiku Renia  dała w zasadzie swobodę, byle praca związana była z jesienią ze szczególnym uwzględnienie jej darów.
Pomógł mi znowu przypadek . Otóż przeglądałam mój zbiór serwetek w poszukiwaniu wrzosów do mojej kartkowej zabawy i wpadła mi w ręce typowo jesienna serwetka. Sami zobaczcie , na niej same dary jesieni: wrzosy, słonecznik, orzeszki, jabłuszka, dynie, kukurydza, winogron. No żal było jej nie wykorzystać.


Sięgnęłam więc do recyklingu i decoupage. Kiedyś dostałam wrzosy w łubiankowym koszyczku. Wrzosy zostały przesadzone na rabatkę, a koszyczek nieco zniszczony przez deszcz został. Jak zwykle u mnie - zostawię bo może się jeszcze przydać :-)


Potraktowałam go białą farba akrylową a następnie ozdobiłam wyżej prezentowaną serwetką. Jako że był trochę nieforemny jak na klejenie z jednej części, okleiłam każdą ściankę osobno, a brzegi zakryłam kremową koronką. Całość łącznie z koronką potraktowałam satynowym lakierem do decoupage. 
I teraz wygląda tak


Na spodzie znalazły się jabłuszka 


A na bocznych ściankach  orzeszki, słonecznik, papryka i dynie. 


Zakupiłam nowe wrzosy i tak powstała fajna jesienna dekoracja do domku.




A dziś 14 październik więc jeszcze się załapałam na wrześniowy konkurs na blogu Świrów Rękodzieła, którego tematem są właśnie Dary jesieni





A Wszystkim nauczycielom z okazji dzisiejszego święta, życzę dużo zdrówka i cierpliwości do niesfornych uczniów oraz samych radości i spełnienia marzeń.

A na koniec tradycyjnie jeszcze ogłoszenia :

1.  TUTAJ od jutra można linkować Wasz gotowy wzorek Nr 5  w zabawie Abecadło z igły spadło.



2. Melduję że otrzymałam dwie pierwsze mapki do zabawy kartkowej na 2021 rok, więc żeby się zabawa odbyła potrzebuję już tylko 10 mapek.


I na dziś już wszystko, dziękuję Wszystkim, którzy do mnie zaglądają i komentarz zostawiają. 
Pozdrawiam serdecznie i nie dajcie się depresji z powodu deszczowej pogody. Jeszcze słoneczko na pewno zaświeci tej jesieni.

Pozdrawiam serdecznie 









wtorek, 7 marca 2017

Małe koszyczki prezentowe.

Witam Was

Melduję , że dziś zmiana techniki , mimo że kolejne kartki  czekają  już na publikację,  dam Wam trochę od nich odsapnąć :-)

Dziś przygotowałam pracę na marcową edycję





Dla odmiany  powrót do wikliny papierowej.  Jeszcze dwa lata temu poświęcałam każdą wolną chwilę na kręcenie rurek. Do teraz został mi niezły zapas pociętych gazet i skręconych rurek. Więc jak jest potrzeba sięgam do zapasów. Rekord skręcania pobiłam w drodze na urlop do Chorwacji, kiedy to w samochodzie skręciłam ich ponad 1 000.
Moje plecionki nie są może idealne, bo zanim doszłam do jako takiej wprawy odkryłam krzyżyki i wiklina poszła w zapomnienie. Jakieś tam podstawy mam  i czasem coś plotę, nie koniecznie z sensem :-).  Moja osnowa nadal jest zawsze lekko podchmielona  i przewraca się w kierunku odwrotnym do plecenia - co mnie  strasznie dziwi :-)
Zdjęcia musiałam robić wieczorem z fleszem,  bo kończyłam je dosłownie na ostatnią chwilę. Kolor koszyków w rzeczywistości jest ciemno brązowy, ale na fotkach wydają się czarne. 

 Tym razem uplotłam takie dwa małe prezentowe koszyczki "na  małe co nieco".



Zaliczyłam przy tej okazji dwa  debiuty.
 Po pierwsze zakończyłam plecenie koszyków  "bez zakończenia", sposobem największego autorytetu w dziedzinie koszy z wikliny  OliK, czyli po prostu obcięłam rurki osnowy. Uprzednio wpuściłam  między rurki osnowy i wątku kropelkę magika. Bardzo mi się ten sposób spodobał, prosto i szybko :-)


 Po drugie  udało mi się wypleść w miarę proste dno koszyków ( dotychczas wycinałam z tektury).


Malowałam, gotowe koszyki lakierobejcą. Następny cel do osiągnięcia - pomalować rurki przed pleceniem :-) Malowanie gotowej pracy przestało mnie satysfakcjonować, prześwity surowych gazet są nie do uniknięcia.

Koszyczki wypełnione  sizalem


 i zawartością.



Jutro trafią w łapki pewnych dwóch Pań z okazji Dnia Kobiet. Ciekawa jestem czy się spodobają?

I to na dziś tyle 

 Wszystkim  moim koleżankom życzę, żeby Wasi faceci pamiętali o   jutrzejszym święcie.



Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że zaglądacie i komentujecie.




You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...