Witam Was
No cóż czas biegnie nieubłaganie, wręcz bym powiedziała, że ostatnio jak by jeszcze szybciej.
Przybył mi kolejny roczek, który na dodatek zmienił mi kod z przodu.
Ale co tam dowód, co tam PESEL ja i tak duchem czuję się młodo, gorzej z ciałem :-)
Wy moje blogowe znajome, koleżanki i przyjaciółki jak zawsze pamiętałyście o moim święcie.
Otrzymałam całe mnóstwo dowodów sympatii, które sprawiły mi ogromną radość.
Chciałam Wam serdecznie za to podziękować.
Jako pierwsze, życzenia złożyły mi moje Przyjaciółki na naszym spotkaniu w Toruniu. I zrobiły to perfekcyjnie. Nie spodziewałam się niczego bo do moich urodzin było jeszcze prawie 3 tygodnie. A tymczasem .....
Dziewczyny wysłały mnie na spożywcze zakupy, w towarzystwie Hani. Sklep był blisko więc Hania przegoniła mnie po poligonie pod pretekstem szukania grzybów do jajecznicy. O dziwo z pozytywnym skutkiem :-)
A po powrocie zastałam taki widok
Torcik specjalnie zamówiony w toruńskiej cukierni rozpływał się w ustach.
A w pudełku znalazłam cudowny dzbanek i dwie filiżanki na herbatkę oraz odjazdową składaną kartkę, którą przygotowała Ela.
Był oczywiście i szampan z hartowanym korkiem, było sto lat i strzelająca tuba z mnóstwem 200 złotówek.
Haniu, Danusiu, Elu, Justynko, Marysiu, Olu i Dorotko serdecznie Wam dziękuję za tą wspaniałą niespodziankę i cudowne urodzinowe przyjęcie !!!!
Ale to nie koniec świętowania, bo gdy nadeszła ta właściwa data listonosz mało zawału nie dostał nosząc codziennie po kilka przesyłek.
Dziękuję Wszystkim razem i każdej z osobna za pamięć, życzenia, cudowne kartki i prezenty. To były niezapomniane urodziny, które będę pamiętać długo.
Jak bym zjadła wszystkie słodkości, które od Was dostałam to jak nic 10 kg więcej :-)
Za cudowne kartki dziękuję:
Za kartki i cudowne prezenty dziękuję
Lidzi
za piękną kartkę, zestaw do haftowania, morską rameczkę-obrazek i mnóstwo przydasi
Dorotce
za cudowną kartkę i jej popisowy zestaw urodzinowy, możecie zobaczyć TU
Uli
za cudna kartkę papiery ryżowe i scrapowe i super przydasie
Marzence
za świetną gigantyczną kartkę i super tekturki
Ani
za cudną kartkę, przepiękne wycinanki i całe mnóstwo przydasi kartkowych.
Ewie
za świetną kartkę w kształcie kokardki i cudowne pudełeczko z przeznaczeniem na zakładki wraz z zakładkami. Więcej zdjęć prezentu znajdziecie TU
Zosi,
która jak zawsze zadbała o moje duchowe przeżycia i podarowała mi dwie super książki, oryginalną portugalską zakładkę, piękne wycinanki i extra kartkę parawanik. Wszytko zapakowała w drewnianą skrzyneczkę.
Wiktorii, która jak co roku zaskoczyła mnie prezentem.
A w paczuszce znalazł się piękny Anioł, pudełeczka do składania od GoatBox i śliczna rozkładana kartka.
A na zakończenie zostawiłam najbardziej niespodziewany prezent jaki dostałam. To było ogromne zaskoczenie i jeszcze większa radość.
A jest to przepiękny bukiet czerwonych róż, który przybył do mnie pocztą kwiatową
od Gosi
Jest on tym bardziej cenny dla mnie, bo przez całe moje życie nie dostałam nigdy kwiatów taką właśnie drogą.
I jeszcze jeden prezent zawitał w moje progi a mianowicie jest to wygrana w rozdawajce u Justynki
Ręcznie malowana torba z motywem kaszubskim jest przepiękna a do tego zestaw serwetek, urocza kartka i cudowny czekoladownik. Kto nie zna bloga Justynki serdecznie zapraszam, warto tam zajrzeć i zobaczyć jakie cuda Justynka maluje.
I to już wszystkie prezenty. Spory tasiemiec mi wyszedł. mam nadzieję, że dotrwaliście do końca.
Jeszcze tylko ogłoszenia drobne :-)
Podsumowanie kolejnego etapu Salu z flamingiem pojawi się dopiero 19 listopada, więc jak ktoś nie zdąży podlinkować do żabki do 10 proszę przesłać mi mailem linka do posta.
Przez najbliższy tydzień będę niedostępna i nie pojawię się na Waszych blogach, lecę podładować baterie przed zimą :-)
To już wszystko, pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny i sympatyczne komentarze.








