Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igielnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igielnik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 września 2023

Małe Dekoracje - wrzesień

 Witam Was

Oryginalna nie będę praca jaką dziś pokaże powstała u mnie dawno temu, swoje już odczekała. A, że we wrześniu zbyt dużo czasu nie mam to będą tzw. odgrzewane kotlety. Dziś pierwsza z takich prac, która poleci na zabawę do Splocika  " Małe Dekoracje" 

 
Jak wiecie jest to zabawa całoroczna a jej wytyczne znajdziecie  TU 
Gadam i gadam  a właściwie piszę ale właściwej pracy Wam jeszcze nie pokazałam. Otóż będzie to igielnik  który jest chyba w każdym domu a nawet jak nie ma  to być musi bo gdzieś te igły trzeba trzymać. Jedni mają igielnik bardziej dekoracyjne inni nie.
Mój jak się okazuje jest dekoracyjny. Wyszyłam go na szarej kanwie a hafcik jest w róże.  Niech podniesie rękę ten kto nie lubi tych pięknych kwiatów. 
Zszyłam go  używając do tego czerwonych koralików przez co jest jeszcze bardziej dekoracyjny.  Na odwrocie tylko ozdobny hafcik jednokolorowy, zresztą i tak leży tylko na jednej stronie. To już nie gadam oglądajcie. 




Na koniec tradycyjnie wszystkie prace jakie powstały w tej zabawie od początku roku



Myślę że Splocik mi przyjmie ten igielnik do swojej zabawy. W końcu jak by nie patrzeć jest to taka Mała Dekoracja. 
 Na dziś to tyle. Pozdrawiam Wszystkich tu zaglądających 





wtorek, 17 marca 2020

Rękodzieło i przysłowia - marzec

Witam Was

I jak tam u Was, siedzicie w domku, dbacie o siebie? Mam nadzieję, że tak a nadmiar czasu wykorzystujecie na prace rękodzielnicze. W sumie to się ciesze, że mam zajęcie i nie myślę ciągle o tym zagrożeniu. Jestem dobrej myśli, w końcu Polacy są prawie w 100% zdyscyplinowani i szybko opanujemy tego wirusa. Choć mieszkam w jednym z 19 miast, w którym znajduje się szpital zakaźny, staram się nie popadać w paranoję i panikę. Siedzę w domu i ograniczam wyjścia z niego do niezbędnego minimum.  Mam nadzieję, że i Wy również. 

A wracając do tytułu  posta to dziś prezentuję pracę na marcową zabawę w przysłowia. 


 Na ten miesiąc do wyboru jak zawsze są dwa przysłowia - szczegóły u Splocika TUTAJ 

1. Kobieta zrobi z niczego kapelusz, sałatkę i scenę małżeńską.
2. Kiedy żurawie wysoko latają, prędkiej się wiosny ludzie spodziewają.

 Powiem, że łatwo nie było i długo miałam kompletną pustkę w głowie.
Pomysł przyszedł całkiem nieoczekiwanie. Zdecydowałam się na pierwsze przysłowie. W końcu jestem kobietą i potrafię z niczego zrobić kapelusz :-).

A efekt moich poczynań wygląda tak:



Mój kapelusz jest igielnikiem i zgłaszam go również na całoroczną zabawę u Świrów Rękodzieła - Pracownia 2020, gdzie zadanie Nr 2 polega właśnie na zrobieniu igielnika. A szczegóły TUTAJ 



A poniżej pokażę jak powstawał mój kapelusik. 
moje " NIC" wygląda tak :


stara płyta CD, rolka po taśmie klejącej, kawałek filcu , kawałek materiału, ozdobny sznurek, różyczki piankowe, igła i nitka, klej na gorąco, taśma dwustronna, wkład do maskotek, haftowany pasek kanwy równy obwodowi rolki po taśmie. 

Płytę oklejamy z jednej strony taśmą dwustronną do której przyklejamy kółko wycięte z filcu ( będzie to nasz spód kapelusza, można ten etap pominąć, ja chciałam żeby był mięciutki ).


Z materiału wycinamy dwa kółka o średnicy 23 cm. Fastrygujemy na prawej stronie ok 0,5 cm od brzegu.  
W środek pierwszego kółka  ( lewa strona do środka, prawa na zewnątrz)  wsadzamy płytę CD stroną z filcem do spodu. Lekko ściągamy fastrygę i upychamy po brzegach wypełnienie do maskotek. Ściągamy fastrygę do końca i dla pewności zszywamy.
W środek drugiego kółka wsadzamy rolkę to taśmie i robimy dokładnie to samo. U mnie dodatkowo rolka po taśmie  z zewnątrz pomalowana białą farbą.




Odwracamy rolkę ściągniętym materiałem do spodu i klejem na gorąco przyklejamy do płyty CD. 
Nasz kapelusz prawie gotowy. 



Za pomocą kleju na gorąco przyklejamy wokół rolki  nasz haftowany pasek a dokoła płyty CD przyklejamy ozdobny sznurek. Maskujemy łączenia kilkoma kwiatkami i gotowe. 



Sam pomysł nie jest mój, taki igielnik znalazłam dawno temu na stronie zszywka.pl   TUTAJ
Mam nadzieję Splociku , że zaliczysz mi taką interpretację przysłowia :-)

I na dziś to już wszytko, żegnam się z Wami i życzę dużo zdrówka, dbajcie o siebie w tym trudnym czasie. 
A miłośników kawy i haftu krzyżykowego zapraszam do poprzedniego posta , gdzie znajdziecie żabkę do zapisów na kolejny wzorek do wyszywania.




wtorek, 4 lipca 2017

Szyję sobie - lekcja nr 2

Witam Was

Jak w tytule widać dzisiaj będę sobie szyła. A co ???  Będę ćwiczyć szycie zakrętów,  łuczków  i krzywizn. Taki jest właśnie temat 2 lekcji szycia prowadzonej przez Renię. Szczegóły znajdziecie TU.


Na zadanie domowe była do uszycia  materiałowa przykrywka na miskę. Przyznam się, że po raz pierwszy widzę takie ustrojstwo na miskę, ale stwierdzam że to bardzo przydatna rzecz.
 U mnie będzie w wersji minimalistycznej czyli jedna przykrywka bez ozdób i do tego jeden igielnik. 

 Szczegółowy opis jak uszyć takie ustrojstwo znajdziecie u Reni, ja się już powtarzać  nie będę ( link wyżej)

Powiem tak, nie jestem w 100% zadowolona z tego co uszyłam, ale nie mam już niestety czasu na wersję drugą. Reniu wiem gdzie zrobiłam błędy  więc następnym razem będzie lepiej - ale oczywiście uwagi mile widziane :-)

Zresztą  z tym moim szyciem to jest podobnie  jak ze smażeniem naleśników - pierwszy trzeba zawsze wy... wyrzucić :-). Jestem typowym praktykiem i uczę się na własnych błędach :-) 

To jedziemy z tym koksem :

Jest miska,  wykrój z tekturki  i wykrojony materiał.


Błąd pierwszy - materiał może i fajny ale to bawełniane płócienko, zero naciągania i do tego się gniecie.

Poniżej przeszyte, zmarszczone, zaprasowane i przypięte szpilkami. Błąd drugi  - zaprasowany i przyszyty miał być tylko zmarszczony brzeg  i tunelik na szerokość gumki  a u mnie zaprasowane  wszystko co wystawało poza tekturkę, co dało za szeroki tunel i przykrywka nieco zmalała :-)


Przeszyłam podwójnie przy marszczeniu i przy samym brzegu.  Gumka została wciągnięta, zszyta i zaszyta. 


Gotowa przykrywka okazała się  nieco za mała na wzorcową miskę, naciągnęłam z wielką bidą :-(



 Ale misek Ci u mnie dostatek , więc na mniejszą pasuje jak ulał :-)


I tak sobie teraz myślę, że takie rozwiązanie będzie idealne np. do garnka  z  kiszonymi małosolnymi, czy też miski z ciastem drożdżowym do wyrośnięcia - wniosek trzeba uszyć  kolejne przykrywki :-)

Jako zadanie dodatkowe uszyłam jeszcze igielnik , wg tego kursu, który podała Renia.
Niestety kroiłam i szyłam jednocześnie z miską i znowu sobie wzięłam nierozciągliwy materiał. W efekcie igielnik się brzydko układa. Proces tworzenia już bez zbędnych komentarzy. 





 Oba moje "uszytki" razem .


Reniu bądź łaskawa.. wakacje są.... to może choć trójczynę postawisz :-)

I  na tyle dziś, wszystkim, którzy obejrzeli podsumowanie  czerwcowych kartek i zostawili choć słówko serdecznie dziękuję. 
 Zapomniałam  dodać, że w sierpniu tematy do kartek wymyśli dla Was 
Ania Kurtasz z bloga http://przystanek-klodzko.pl/

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam słoneczka i ciepełka .


czwartek, 14 kwietnia 2016

Buraczkowy kapelusik na igiełki.

Witam Was

W kwietniu nasza Szefowa od kolorków Danusia wymyśliła sobie buraczki.



Kolor dla mnie całkowicie obojętny . W domu nie posiadam nic w tym kolorze, w garderobie pojedyncze sztuki, w rękodziele w ilościach śladowych.  Tak samo w jadłospisie  zjem ale nie żeby to był jakiś przysmak. Jedyny wyjątek stanowi ćwikła, którą robię sama wg starego przepisu mojej teściowej. Buraczki po ugotowaniu są pokrojone w spore ćwierć plasterki, do  tego solidna porcja tartego chrzanu i całość zalana zalewą jak do ogórków konserwowych. Taką ćwikłę robi się u mnie tylko dwa razy w roku na Święta. Rodzina zjada tego niesamowite ilości, głównie jako dodatek do świątecznej wędlinki.

A wracając do zadania ma kwiecień zacznę dziś od końca czyli od carvingu. Na talerzu tym razem miały się znaleźć kwiatki z buraczków.





Specjalnych talentów kulinarnych nie posiadam więc troszkę się wspomogłam gotową foremką i upiekłam dla Stefanii buraczkowe ciasteczka.



To czas na buraczkową pracę dla Stefana.  Ja wybrałam wersję buraczkowo - różową.
Jak zwykle miałam kilka pomysłów, które mi się zmieniały w miarę postępu prac. W pierwszej wersji miała to być  kolejna zakładka , ale po wyszyciu doszłam do wniosku , że coś mało mam tych buraczków. Postanowiłam więc mój haft wykorzystać inaczej . Mianowicie uszyłam sobie z niego igielnik w kształcie kapelusika , miałam taką potrzebę  bo ostatnio ciągle szukałam moich igieł do wyszywania.

I tu mam ból straszny bo zgodnie z regulaminem muszę na początku pokazać gotową pracę czego bardzo nie lubię. Ale niech już Szefowa nie musi się zastanawiać którą ma fotkę zabrać do kolażu :-)



jak zrobić igielnik


Kapelusik jest bardzo prosty do wykonania i robi się go szybciutko , przy założeniu że do wykończenia użyjecie gotowych dodatków. Może ktoś będzie chciał skorzystać to podaję "przepis "

Do wykonania igielnika potrzebujemy :
płytę CD, rolkę po taśmie pakowej , zamiennie opakowanie po jogurcie lub śmietanie z odciętym dnem.
 Kawałek materiału 25 cm x 50 cm ,  kawałek 15x15cm miękkiego polaru, klej na gorąco, igłę z nitką , taśmę dwustronnie klejąca , wsad do maskotek lub poduszek dodatki do wykończenia .




Z materiału wycinamy dwa koła o średnicy 23 cm. 

Z polaru wycinamy koło o średnicy płyty CD i przy pomocy taśmy dwustronnej przyklejamy do płyty CD z jednej strony . Będzie to nasze dno kapelusza, przy czym nie jest to konieczne, ja przyklejam bo  lubię jak dno jest mięciutkie i nie tłucze mi się po stole.

Kółka większe obszywamy dookoła fastrygą  i lekko ściągamy. Do środka jednego wsadzamy płytę CD przyklejonym polarem do dołu, do środka drugiego rolkę po taśmie. Teraz wypełniamy środek płyty i rolki   wsadem do poduszki, watoliną czy zwykła watą i mocno ściągamy.



Sklejamy jedno z drugim klejem na gorąco i kapelusz prawie gotowy. Ja jeszcze po sklejeniu dodatkowo przyszywam dookoła.


I pozostało już tylko ozdobić . U mnie wcześnie przygotowana taśma z haftem i  na rancie ozdoba tasiemka.  Watolina w rancie kapelusza pozwala w niego też wbijać szpilki - patrz zdjęcie pierwsze.


 I takim oto sposobem kolejna zabawa zaliczona - mam nadzieję :-)

Nie przedłużając już  dziękuję Wszystkim co tu do mnie zaglądają i dobre słówko zostawiają.
Pozdrawiam


You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...