Obserwatorzy

wtorek, 5 maja 2026

Włochy i majówka

 Witam Was

Mówiłam, że  ja na miejscu nie usiedzę.

 Ostatni weekend  ( od 28.04 do 03.05.2026) spędziłam we Włoszech a konkretnie na Sycylii.  Trasa obejmowała Katowice - Trapani.  To był wyjazd prywatny należę  do takiej  grupy 8 osób, wśród których  jest jedna, która jest super w znajdowaniu tanich lotów i kwater.  


Zdjęć mam mnóstwo z tego wyjazdu, ale postaram się Was nimi nie zasypywać. 
Kwaterę mieliśmy fajną z bokingu : trzy sypialnie, salon, kuchnię, jadalnię i dwie łazienki  no i oczywiście balkony. Poniżej macie zdjęcie z jednego z balkonów naszej kwatery na lewo, na prawo i na wprost. 


  W związku z tym że przylecieliśmy  do południa ( wylot z Katowic był 9:50 ) to pierwszy dzień pobytu we Włoszech potraktowaliśmy sobie  luźno, (od naszej kwatery na starówkę było nie było ok. 55 min. piechotą). Poniżej kilka zdjęć z drogi na starówkę  w Trapani


W Polsce w porównaniu z Włochami jest super czysto. We Włoszech kosza na śmieci nie uświadczysz  a śmieci  walają się dosłownie wszędzie ! To oczywiście moje odczucie.  
Na starówkę dotarliśmy, oprócz zabytków, rzuciły mi się w oczy bardzo wąskie uliczki.



Drugi dzień pobytu spędziliśmy na górze Erice, gdzie  z naszej kwatery było stosunkowo blisko ( Na  zdjęciu z kwatery ją widać na środkowym zdjęciu). Wjechaliśmy na tą górę kolejką gondolową. Poniżej na  pierwszym zdjęciu widok z tej kolejki a dalej to już widoki z tej góry. Można tam spoko spędzić cały dzień, są dwa szlaki, knajpki i mnóstwo zabytków, jest tam co oglądać.


Dzień trzeci spędziliśmy leniwie, na tamtejszej plaży do której z naszej kwatery też było blisko, tylko w drugą stronę. Macie poniżej zdjęcia z tej plaży, było ciepło tylko wiał straszny wiatr. Na końcu dnia nawet podziwialiśmy zachód słońca.


Kolejny dzień spędziliśmy na wyspie Favignana.


Popłynęliśmy tam katamaranem, bilety nie były tanie, ale warto było tam popłynąć, widoki  były niesamowite, szkoda tylko że byliśmy tam tak krótko, bo musieliśmy zdążyć na powrotny katamaran, który w drodze powrotnej dostarczył nam dodatkowych wrażeń w postaci bujania na falach.


 I tak bym mogła jeszcze długo, a na koniec ja na wyspie i widok z samolotu


  Pozdrawiam Was serdecznie i nie myślcie, że to już koniec moich wojaży w maju. Kolejne już 23 maja  nad polskim morzem :-)



sobota, 2 maja 2026

Sezon na haft - maj dalej Wiosna

 Witam Was

Mój maj zacznę od haftu Wiosny do zabawy u Karoliny. 


Prawda jest taka że wiosna nadal trwa więc linka do Karoliny Wam nie podam, ale coś bardzo kapryśna ta nasza wiosna w naturze. Najbardziej mnie wkurzają te skoki temperatury, niby słoneczko świeci za oknem ale jak się wyjdzie to pizga tak  że "Klękajcie Narody". No ale na hafcie tego nie widać. Powoli i do przodu !!

Tak jak i poprzednio pokazuję Wam mój haft w grupach po dwa bo tak najlepiej widać postęp haftu. Jednorazowo nie ma tych krzyżyków wiele ale jakiś postęp jest.



Skończyłam maj na takim stanie, skończyłam pień  drugiego drzewa i dopiero na zdjęciu zauważyłam że brakuję mi zielonych krzyżyków przy pierwszym drzewie,  uzupełniłam je od razu co by o nich nie zapomnieć.


I to było na tyle jak na początek maja stanowczo wystarczy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie 



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...