Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytam 2021. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytam 2021. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 grudnia 2021

Moje czytelnictwo - grudzień

 Witam Was

To już ostatnie moje zestawienie w tej zabawie, a właściwie w dwóch zabawach. 


Zapraszać chyba już nikogo nie muszę ale jak by co to tu macie zabawę u Ani, a tu u Lidzi.  

Ja tak w zasadzie to traktuję ten post jako swego rodzaju pamiętnik czytelniczy, mój własny osobisty o czym już zresztą kiedyś pisałam. 

W zabawie u Ani przysłowiowe 3650 stron na rok dawno przekroczyłam, a u Lidzi nie wybieram specjalnie książek pod wytyczne. Ot pasują to mam, a nie to trudno. Choć jak tak teraz spojrzę wstecz to bardziej mi nie pasują te wytyczne :-)

Za rok 2021  przeczytałam 38 książek na łączną sumę 11.775 stron co dało nam 32 strony dziennie. Za sam grudzień   natomiast było tych książek 3 na łączną sumę stron 1.354 co dało nam 43 strony na dzień. Generalnie biorąc pod uwagę, że jeszcze nie tak dawno czytałam do poduszki wyłącznie babskie gazety to uważam że przerzucenie się na książki dało mi zdecydowanie więcej. Zresztą ponad 3 książki w miesiącu to na tle pozostałych Polaków i tak uważam za niezły wynik.

 Poniżej już krótkie streszczenia przeczytanych w grudniu książek. 




 
Pozostaję wierna mojej autorce i jak zawsze się nie zawiodłam 






A na koniec roku powróciłam do Szczepankowa i M. Ulatowskiej i J. Skowrońskiego. Jak zawsze czyta się na jednym wdechu, pod warunkiem ze ktoś lubi taką literaturę. 

Nie będę Was katować kolejnym postem więc podsumowanie roku 2021 umieszczam w tym poście. Jak widać poniżej byłam raczej wierna swoim autorkom i literaturze obyczajowej. Zmęczyłam do końca Sagę Norweską " Siostry ze Złotego brzegu" ( te tomy które posiadałam).


Przeczytałam też po cztery książki moich ulubionych autorek.



Moim wielkim odkryciem była kolejna autorka, gdzie również przeczytałam cztery jej książki


A na koniec taka drobnica choć niektórych autorek jest po dwie. 



Pozdrawiam i dziękuję, że mimo Sylwestrowej atmosfery nadal zaglądacie. 











wtorek, 30 listopada 2021

Moje czytelnictwo w listopadzie

 Witam Was

Bez zbędnych wstępów poniżej moje  listopadowe osiągnięcia w dwóch zabawach czytelniczych w których biorę udział.


U Ani a szczegóły TU i u Lidzi szczegóły TU




Nie piszę już czy to dużo czy mało, sami osądźcie. 
Liczba przeczytanych przez mnie książek w listopadzie wynosi 4, a od początku roku przeczytałam ich 35. W tym miesiącu przypada na jeden dzień 41 stron a od początku roku jest ich 31.  W sumie za listopad przeczytałam 1.225 stron a od początku roku jest tych stron 10.421
Poniżej przedstawiam Wam krótkie opisy wydawcy i moje odczucia. 



O Siostrach ze Złotego Brzegu pisać już nie będę jak ktoś ciekawy to może o tym poczytać TU lub we wcześniejszych tego typu postach. Zakończyłam czytanie tej Sagi na tomie 16 bo tyle mam ich w posiadaniu. Jest ich w sumie ponad 50 ale sobie już odpuściłam



 Co do drugiej pozycji autorstwa J. Miszczuk  " Nefrytowa szpilka" to tych co lubią tego typu literaturę ( obyczajowa ) jak najbardziej polecam. Co prawda miałam chwilę zwątpienia w jej środkowej części ale początek i koniec mi to w zupełności wynagrodził. 


Polecam Wam też książkę  "Kolorowe szkiełka" Ciężko się było od niej oderwać. Z tą autorką nie miałam jeszcze do czynienia, ale czyta się łatwo i przyjemnie. 


Ostatniej pozycji polecać chyba nie muszę. Krystyna Mirek to autorka o której piszą "Mistrzyni lekkiego pióra" i w zupełności się z tą opinią zgadzam. I tym razem się nie zawiodłam. 

I jeżeli chodzi o listopad to już wszystko, znowu udało mi się zaliczyć wszystkie zabawy. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję wszystkim którzy tu byli i komentarz zostawili, nie tylko w tym ostatnim poście :-)



niedziela, 31 października 2021

Moje czytelnictwo w październiku.

 Witam Was

Nie muszę chyba nikomu przypominać, ze zgłosiłam swój udział w dwóch zabawach czytelniczych, obie to w zasadzie zabawy roczne. 


U Ani szczegóły TU i u Lidzi szczegóły TU 

W zasadzie lubię czytać, aczkolwiek nic na siłę. Jak mam czas i ochotę to czytam. Ten post to w zasadzie traktuję jako swoisty pamiętnik czytelniczy. Tak się akurat ostatnio złożyło, że kolejny mój czytelniczy miesiąc nie zachwyca, pod względem ilości przeczytanych książek. 


W październiku jak widać są tylko dwie pozycje, na łączną sumę 816 stron. Daje to nam 26 stron dziennie. Od początku roku 2021 przeczytałam 31 książek na łączną sumę  9.196 stron co dało nam 30 stron dziennie.  W zasadzie nie ma się co rozpisywać. Tym co jeszcze tych książek nie czytali obie polecam. Olga Rudnicka pisze jak wiecie kryminały na wesoło, aczkolwiek ma styl pisania bardzo podobny do J. Chmielewskiej. Natomiast książka Magdaleny Kordel  jest drugą częścią do "Zanim wyznasz mi miłość" i tej akurat autorki  Wam chyba nie muszę polecać, bo to obok Katarzyny Michalak moja ulubiona pisarka. 

Poniżej krótkie streszczenia obu książek , nie moje oczywiście lecz wydawcy . 



Jest to tradycyjnie już ostatni mój post w tym miesiącu. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze. 
 




środa, 29 września 2021

Moje czytelnictwo we wrześniu i entrelakowa chusta dla Reni.

 Witam Was

Niestety wrzesień był u mnie czasowo bardzo ubogi, tak więc nie ze wszystkimi pracami zdążyłam na czas. Zresztą październik zapowiada się nie lepiej.  Choć bardzo nie lubię zostawiać sobie zabawy na koniec miesiąca ale tym razem nie dało się inaczej. 

Zacznę może tradycyjnie już od podsumowania mojego czytelnictwa. Jak wiecie zgłosiłam swój udział w dwóch zabawach czytelniczych.



u Ani TUTAJ  i u Lidzi TUTAJ 

Jakoś brak było weny na czytanie w tym miesiącu, dlatego  też jest bardzo ubogo. Nadal męczę Sagę Norweską - Siostry ze Złotego Brzegu. Tym razem bardzo skromnie bo tylko dwie książki, na łączną sumę 374 strony, co dało tylko 12 stron dziennie. Od początku roku przeczytałam 29 książek na łączną sumę 8.382 stron co dało mi 31 stron dziennie. Pisać o Sadze już nie będę bo zrobiłam to już w poprzednich tego typu postach. 












 Druga zabawa to nauka dziergania i supłania u Reni




We wrześniu Renia zaproponowałam nam wzór zwany entrelakiem. Wszystkie szczegóły znajdziecie TUTAJ

No cóż, tu poległam na całej linii. Wiadomo, że wakacje nie sprzyjają tego typu pracom bo są bardzo czasochłonne. Wobec tego, że szydełkiem tunezyjskim i tym wzorem już kiedyś robiłam ( TUTAJ o tym pisałam) postanowiłam tym razem złapać za druty i zmierzyć się z chustą tym wzorem, choć po prawdzie nigdy on mnie nie zachwycał. Wkurza mnie w nim strasznie to ciągłe przekładanie drutów. 

Wykorzystałam filmik zaproponowany przez Renię , znajdziecie go TUTAJ.

 Sięgnęłam  znowu po  włóczkę cieniowaną  z Netto, i druty Nr 4 mm.



Tym razem, niestety  nie udało mi się dokończyć tej chusty. Mam cichą nadzieję, że jednak Renia mi zaliczy ten początek. Jak czas  pozwoli to ją skończę. 



I to w zasadzie tyle jeżeli chodzi o wrzesień.

 Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.












wtorek, 31 sierpnia 2021

Podsumowanie czytelnicze sierpień

 Witam Was

Dziś ostatni dzień miesiąca a więc tradycyjnie już moje podsumowanie czytelnicze sierpnia. Biorę udział w dwóch zabawach czytelniczych u Ani TU i u Lidzi TU.


W zasadzie jak na miesiąc wakacyjny to nie ma się specjalnie co chwalić. No cóż dwa tygodnie resetu na urlopie i inne ważniejsze sprawy życiowe skutecznie odciągnęły mnie od książek. Wieczorem po prostu padałam w drodze do poduszki :-)
Ale co by tradycji stało się zadość i mój swoisty pamiętnik czytelniczy był kompletny, pokazuję co udało mi się przeczytać.



Jak sami widzicie tylko  2 książki , na łączną sumę 571 stron, co dało nam 18 stron dziennie. Od początku roku jest 27 książek na sumę 8.008 stron. Dało to średnio 33 strony dziennie. 
Biorąc pod uwagę statystykę to i tak na tle innych Polaków wychodzę bardzo dobrze. 
A poniżej już krótkie streszczenia przeczytanych przeze mnie książek w sierpniu.






I jeżeli chodzi o sierpień to już wszystko. Sagi norweskiej komentować nie będę bo zrobiłam to już w poprzednich postach. Uparłam się przeczytać wszystkie tomy jakie mam w posiadaniu i konsekwentnie do tego dążę. Zostały mi jeszcze trzy :-)
"Dublerka" jest niejako pracą zbiorową. Nie przepadam za takim książkami, ale skusiła mnie B.A.Paris. Przyznam szczerze że jestem niejako zawiedziona tą książką, po jej bestselerze "Za zamkniętymi drzwiami"

Z siebie jestem  niejako dumna, że mimo 2 tygodni urlopu wyrobiłam się ze Wszystkimi zabawami. 
A na zakończenie informuję jeszcze Wszystkich, że zrobiłam niejako czystkę na swoim komputerze i wywaliłam z Obserwowanych te blogi gdzie nie miałam u siebie od dawna ani jednego komentarza. 

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie. 





sobota, 31 lipca 2021

Moje czytelnictwo w lipcu

 Witam Was

Post się publikuje automatycznie bo mnie już niestety nie ma w domu. Jestem w drodze na mój dwutygodniowy urlop. Oczywiście w tym roku jadę po raz pierwszy, od czasu kiedy dzieci dorosły, nad polski Bałtyk w sezonie. Oczywiście w moje ukochane miejsce do Unieścia, do pensjonatu RELAX  

Jak wiecie biorę udział w dwóch rocznych wyzwaniach czytelniczych, ale czytam bo lubię książkę do poduszki i  w podróży, a że przy okazji załapałam się na dwie roczne zabawa to już taki mój bonus. 


 Jedno z tych wyzwań znajdziecie u Ani TU,  a drugie u Lidzi TU

W lipcu pozostałam prawie wierna Sadze Norweskiej  " Trzy siostry" bo się uparłam skończyć to co mam w posiadaniu. Niestety posiadam tylko 16 pierwszych tomów, a to niecałe 30% całości ( w sumie jest ich 59 tomów). Ale nic więcej już nie kupuję. Jak ktoś byłby na nie chętny to mogę się oczywiście wymienić w relacji 2:1 (dwie książki Sagi w zamian za jedną normalną ).

A więc mój stan po 7 miesiącach wynosi 25 książek , co dało 7.437strony, a to daje nam 35 stron dziennie.

W lipcu natomiast przeczytałam 4 książki, ale 3 z nich są cienkie bo mają tylko 187 stron i są małe. Żeby sobie trochę odmienić klimaty na samym końcu przeczytałam ostatnią książkę autorstwa Magdaleny Kordel "Zanim wyznasz mi miłość" . Ostatecznie lipiec zakończyłam z wynikiem 803 strony, co dało 26 stron dziennie.




A poniżej już krótkie opisy wydawców  przeczytanych książek 






Sagi o trzech siostrach mimo , że czyta się dobrze nie polecam, chyba że ktoś ma już wszystkie tomy. Tylko ostrzegam że te książki to jak paluszki, nigdy nie masz dość i ciągle chcesz wiedzieć co było dalej. 

Co do Magdaleny Kordel to jest to jedna z moich ulubionych pisarek polskich i przeczytałam wszystkie jej książki jakie dotychczas wydała. Nie zawiodłam się na ani jednej, mam trochę niedosyt po tej ostatniej bo na końcu było 'Koniec części pierwszej" co sugeruje dalsze jej części na które będę czekać z niecierpliwością. 

A na sam już koniec chciałam serdecznie podziękować Wszystkim za życzenia imieninowe, te smsowe, na maila a w szczególności te  materialne. Za kartki z życzeniami dziękuję :

Marysi Kowalskiej, Agatce, AniT i Pawannie



Eli za cudną pergaminową kartkę i świetną frywolną bransoletkę.



Małgosi za cudną kartkę, dwa bloczki papierów , wykrojnik i  przydasie 



 Ewie  od której dostałam aż dwa prezenty. Jeden za udział w zabawie z kartkami przestrzennymi  ( TU możecie o tym poczytać )a drugi imieninowy. Dwie przepiękne karteczki



i całe mnóstwo przydasi a w tym moje ulubione kolorowanki Ewy ze słoiczkami i Aniołem


I to w zasadzie wszystko, życzę Wam udanej pogody i dużo zdrówka. Jak dla mnie, jak nie leje, pogoda jest zawsze, za upałami i słońcem nie przepadam. Byle zdrowie było to ja się nudzić nie będę na pewno!!

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze. 



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...