Witam Was
Ten post jest całkowicie spontaniczny i wcale nie był planowany.
Miałam pisać dopiero o mojej złotej pracy , ale to jeszcze potrwa bo właśnie zaczynam ją od początku . Nie spodobało mi się kompletnie to co powstawało, więc sobie odpuściłam i zaczynam od nowa. Jak się domyślacie nie skaczę z tego powodu z radości i jestem trochę zła.
Więc dziś tak piszę sobie na poprawę humoru zanim zabiorę się ponownie za złotka :-)
Nie było mnie 3 dni natworzyłyście całe mnóstwo rzeczy, starałam się nadrobić zaległości blogowe, ale jak do kogoś nie dotarłam to przepraszam.
Weekend spędzałam sobie w Międzybrodziu Żywieckim a, że całkiem niedaleko mieszka Kasia postanowiłyśmy spotkać się w realu . Było super przegadałyśmy ponad 2 godz. i to nie tylko na tematy rękodzielnicze, tak nam szybko zleciało to spotkanie że zapomniałyśmy strzelić sobie pamiątkową fotkę :-(
Przesympatyczne dzieciaczki Kasi - Karolek i Asia - przygotowały specjalnie dla mnie cudne laurki za które oczywiście serdecznie dziękuję !!!
Od Kasi natomiast dostałam śliczne prezenty : cudny koszyczek z krepinowymi różyczkami, moje uwielbiane serwetki z motywami świątecznymi, śliczną bombkę z cekinów, gwiazdeczkę quillingową , złoty świecznik, który w całej okazałości zobaczycie TU , superowe wstążeczki, słodkości i dwie odżywki do paznokci .
Kasiu dziękuje pięknie za cudne prezenty i spotkanie , cieszę się, że mogłam Cię poznać osobiście.
Po powrocie do domu czekał na mnie jeszcze jeden prezent. Adresatka prosiła o anonimowość więc pochwalę się tylko zawartością i oczywiście pięknie podziękuję za super prezenty.
Swoją drogą to się nawet dziwię , że tej przesyłki nie "zajumali" gdzieś po drodze bo suszone grzybki, które były w środku pachniały na kilometr przez zamknięte pudełko.
a poza grzybkami były cudne przydaśki do decou korkowe podkładki, piękna szkatułka i pojemniczek , do tego śliczne koronki , złote gwiazdeczki, kolorowe koraliki i karteczka z życzeniami .
Raz jeszcze dziękuję Wszystkim za życzenia urodzinowe i prezenty - to były bardzo fajne urodziny!!!!!
No to dosyć już tego chwalenia się. Co by nie było, że tak już całkiem nic nie robię to pokażę Wam co tam zmajstrowałam ostatnio. Ano pobawiłam się haftem krzyżykowym i matematycznym. Przygotowałam sobie trochę motywów świątecznych do kartek. Jako, że u mnie produkcja kartek przebiega w totalnym bałaganie, znaczy się po ich zrobieniu wygląda u mnie tak jak by bomba wybuchła w samym środku pokoju, to wzięłam się na sposób i robię je hurtem, żeby tylko raz sprzątać.
Tak więc, haftuję sobie kiedy mam chwilkę czasu praktycznie o każdej porze dnia i w każdym miejscu :-)
A to efekt pracy ostatnich dni.
Choinki haftem matematycznym
I haftem krzyżykowym
Reniferki monochromatyczne
szyszki i gwiazdeczki
Wzorek szyszki bardzo mi się spodobał i jest dwa razy. Górna szyszka i gwiazdka na kanwie 12 czterema nitkami, reszta hafcików na kanwie 14 dwiema nitkami.
No i tyle się działo, idę dalej walczyć ze złotem.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, że mimo nawału prac i braku czasu nadal mnie odwiedzacie.





