Witam Was
Dziś przedstawiam kartki na moją zabawę
Doprawdy nie wiem co ja miałam za pomysł z tym motywem religijnym. Generalnie nie przepadam za takimi kartkami. No ale cóż jak się ma takie pomysły to trzeba być konsekwentnym. :-)
W bólach i mękach narodziły się trzy kartki. We wszystkich użyłam papierów z Potwora . Kolekcje są błyszczące i zrobienie im zdjęć przy dzisiejszej pogodzie graniczyło z cudem.
U mnie padał dziś śnieg, było zimno i ciemno jak w grobowcu.
Niestety czas mnie goni i na powtórną sesję czasu już mieć nie będę. Więc koniec marudzenia i zapraszam do oglądania.
Z palety wybrałam : fiolet i biały
Po raz pierwszy wpakowałam pod tekturkę sizal i nawet mi się podoba :-).
Florystką raczej nie będę, ale udało mi się pożenić motyw religijny z quillingowymi stokrotkami ( ze starych, dostanych zapasów ). Chyba się nie pogryzły :-)
Do kolejnej kartki z palety wybrałam biały, zielony, brązowy . I znowu sizal i papierowy narcyz z warszawskiej zeszłorocznej produkcji. Dalej twierdzę, że florystką nie będę :-)
Ostatnia kartka w tonacji niebiesko - białej . Tak się cieszyłam że to już ostatnia, że zapomniałam o sizalu :-). Jest całkowicie płaska, ale za to na bank może bez szkody polecieć do adresata w zwykłej kopercie :-)
I kolaż do podsumowania
Myślę, że moje kartki spełniają wytyczne kwietniowe zabawy u Reni Polszczyzna i rękodzieło więc nakarmię również głodną Reni żabkę.
I dziś już koniec. Dziękuję bardzo wszystkim, którzy pokochali moje owieczki :-)
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanej niedzieli.


