Obserwatorzy

sobota, 13 kwietnia 2019

Kartki z motywem religijnym

Witam Was

Dziś przedstawiam kartki na moją zabawę 


Doprawdy nie wiem co ja miałam za pomysł z tym motywem religijnym. Generalnie nie przepadam za takimi kartkami. No ale cóż jak się ma takie pomysły to trzeba być konsekwentnym. :-)

W bólach i mękach narodziły się trzy kartki. We wszystkich użyłam papierów z Potwora . Kolekcje są błyszczące i zrobienie im zdjęć przy dzisiejszej pogodzie graniczyło z cudem. 
U mnie padał dziś śnieg, było zimno i ciemno jak w grobowcu. 
Niestety czas mnie goni i na powtórną sesję czasu już mieć nie będę. Więc koniec marudzenia i zapraszam do oglądania. 

Z palety wybrałam : fiolet i biały 
Po raz pierwszy wpakowałam pod tekturkę sizal i nawet mi się podoba :-). 
Florystką raczej nie będę, ale udało mi się pożenić motyw religijny z   quillingowymi stokrotkami ( ze starych, dostanych zapasów ). Chyba się nie pogryzły :-) 



Do kolejnej  kartki z palety wybrałam biały, zielony, brązowy . I znowu sizal i papierowy narcyz z warszawskiej zeszłorocznej produkcji. Dalej twierdzę, że florystką nie będę :-) 



Ostatnia kartka w tonacji niebiesko - białej . Tak się cieszyłam że to już ostatnia, że zapomniałam o sizalu :-). Jest całkowicie płaska, ale za to na bank może bez szkody polecieć do adresata w zwykłej kopercie :-)



I kolaż do podsumowania 


Myślę, że moje kartki spełniają wytyczne kwietniowe  zabawy u Reni Polszczyzna i rękodzieło więc nakarmię również głodną Reni żabkę. 


I dziś już koniec. Dziękuję bardzo wszystkim, którzy pokochali moje owieczki :-)
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanej niedzieli.




czwartek, 11 kwietnia 2019

Zakochałam się w owieczkach

Witam Was

Dziś  mój kolejny mały debiut. 
Otóż pokusiłam się o zrobienie na szydełku maskotki amigurumi.  Ba,  nawet trzech maskotek :-)

A wszystko miało swój początek na blogu Bożenki TUTAJ , która wyszydełkowała przecudne owieczki, w których normalnie  się zakochałam.

Bożenka podała w swoim poście źródło wzoru wersja angielska TUTAJ , wersja polska TUTAJ . Ja jeszcze pogrzebałam trochę w sieci i znalazłam  filmik 
Zakupiłam stosowne włóczki i zabrałam się  za dzierganie - z nim nie miałam większych problemów, bo trochę się już z szydełkiem polubiłam, a wzór jest bardzo dobrze rozpisany. Trochę trudności miałam  ze zszywaniem poszczególnych części. Ale w końcu powstały dwie pierwsze owieczki.



które bardzo się polubiły  :-)





Niestety nieopatrznie zabrałam je ze sobą do pracy i  nie wróciły już ze mną do domu :-(

Nie pozostało mi nic innego jak zrobić kolejną. 



Siedzi grzecznie w domku i  w oczekiwaniu na Wielkanoc pilnuje pisanek .


Owieczki mają ok. 25 cm na stojąco. Jako pierwsza powstała ta miętowo - biała i ta podoba mi się najbardziej. Fachowcy od szydełka i amigurumi znajdą pewnie sporo błędów w moich maskotkach, ale ja jestem z nich bardzo zadowolona, przede wszystkim z tego, że spróbowałam znowu czegoś nowego. 
Jestem chyba  skazana na tą naukę do końca życia. Nic nie poradzę na to, że nie potrafię się skupić na jednej dziedzinie i ciągle szukam nowych wyzwań. Ot taki zespół niespokojnych rąk :-)

I dziś to już wszystko, ale niebawem pojawię się znowu, na ukończeniu mam rogi w okiennicach :-). 
Ci co bawią się u Uli i Hubki wiedzą o co chodzi :-)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam i sobie żeby wiosna wróciła !!





You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...