Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkładki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2025

Renia " Coś prostego" i moje podkładki w kwietniu

 Witam Was

Święta mięły szybko, za szybko ale tak już jest co roku. Narobimy się przed nim jak głupie a potem pstryk i po Świętach. Plus jest taki, że na jakiś czas mamy posprzątane. 

Dziś przychodzę do Was z kolejną pracą na zabawę do Reni, choć tak po prawdzie to ona się już przeterminowała. Miało być coś na Święta Wielkanocne, a już mamy po tych Świętach.


 A jak ktoś ciekawy to szczegóły znajdzie TU  Tam też znajdzie wszystkie prace kwietniowe, które dotychczas powstały.
Ja znowu sięgnęłam po technikę decoupge, jak się czegoś uczepię to przepadło.
Tym razem powstały podkładki pod kubki, dwie okrągłe i dwie kwadratowe.  Oczywiście metoda serwetkowa na żelazko.  Serwetki oczywiście z motywem wielkanocnym. Niestety nie zrobiłam tym razem zdjęcia serwetkom. A moje podkładki wyglądają tak :


Są dwustronne, choć w zasadzie z obu stron  są podobne. Poniżej podkładki z obu stron, góra z jednej strony dół z drugiej:





Zresztą zrobione z obu stron z tej samej serwetki to i są prawie identyczne.  Nie będę Was zanudzać , na koniec tylko pokażę Wszystkie prace jakie powstały na tą zabawę od początku roku !!



Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za Wszystkie  życzenia Świąteczne !!



czwartek, 11 lutego 2021

I znowu się chwalę

 Witam Was 

I znowu się będę chwalić i znowu moją córką.

 Kiedyś to już zrobiłam o TUTAJ. No ale co ja zrobię, że moja dorosła córka idzie w ślady mamusi :-)

Tym razem zainspirowała się u swojej koleżanki wyrobami za sznurka. 


No i ma jak mamusia, jak już coś zobaczy i jej się spodoba dąży do doskonałości. Zakupy stosowne poczyniła i zabrała się do pracy, choć nigdy wcześniej na szydełku nie dziergała. A że uparta jest  strasznie  to już po kilku próbach powstały takie kocie podkładki wg TEGO filmiku.
( Zdjęcia trochę kiepskie bo robione wieczorową porą ) 


Ale to ambitna dziewczyna więc zabrała się za coś trudniejszego, mianowicie koszyk dwukolorowy ze zwierzakiem. Filmik do niego znajdziecie TUTAJ 



A potem to już poleciało, następny koszyk to już jej własny pomysł zrobiony na wzór tego zwierzakowego.


Tu widać też środek koszyka

  

A tu już oba razem 




I zdjęcie cukiereczek jak dla mnie. Oli kot nad nową przesyłką, mina mówi wszystko :-)



Ale oczywiście moja córka  nie osiadła na laurach, wkręciła się w te sznurki na amen. Postanowiła zmierzyć się z prostokątną formą i  zabrała się za dzierganie swoim kociakom mini dywanika co by im cieplutko było.



A tu już gotowy dywanik w swoim docelowym miejscu, czyli na ulubionej przez koty półce. 



A poniżej dowód , że kociaki zaakceptowały nowy nabytek :-)


 
No to koniec chwalenia się :-)
Na zakończenie przypominam jeszcze, że żabka do pierwszej edycji "Koronkowej pandemii" czynna jest jeszcze do jutra 13 lutego do godziny 23:59 TUTAJ 



Pozdrawiam Wszystkich cieplutko i dziękuję że zaglądacie. 
 



wtorek, 19 listopada 2019

Hafciarskie zaległości

Witam Was

Wielkimi  krokami zbliża się koniec roku, więc postanowiłam nieco "posprzątać" na dysku. Trochę mi się nazbierało prac, które jeszcze nie były publikowane na blogu. 

Dziś zaległe prace wykonane w technice haftu krzyżykowego. 

Jako pierwsza metryczka z różowym słonikiem wykonana dla Zosi, która jest córką mojego bratanka. 


Metryczka powstała wg wzoru autorstwa Moniki Blezień, wzorek można zakupić  TUTAJ,  jest w dwóch wersjach, dla dziewczynki i dla chłopca. 
Miałam problem z oprawą bo nie mogłam się zdecydować na kolorystykę. Ostatecznie oprawiłam w szarą prostą ramkę z różowym passe - partou . 
Tu jeszcze bez szybki, taka próba 


oczywiście zrobienie dobrego zdjęcia z szybką graniczyło z cudem :-)



Druga odnaleziona na dysku praca to podkładki pod kubeczki, spersonalizowane monogramem. Monogramy lubię wyszywać chyba nawet bardziej niż zakładki :-)

Tu było nieco kombinacji bo nie wyszło jak chciałam. 
A chciałam oprawić w takie plastikowe zamykane bazy.


Monogramy wyszyłam, docięłam do wielkości bazy 


No i  niestety kanwa z haftem okazała się za gruba. Nie dało się bazy zamknąć. 
Znalazłam wobec tego inne rozwiązanie. Wykorzystałam jedynie górną część podkładki



 od spodu podkleiłam  filcem i dodatkowo w narożnikach nakleiłam półperełki, żeby filc się tak nie brudził. 


Myślę że wyszło całkiem nieźle. 

a w drugich połówkach zrobiłam tradycyjne decoupage  z użyciem papierów od ITD Colletion


I tym sposobem zamiast 3 mam 6 podkładek :-)

I na dziś tyle, ciąg dalszy nastąpi wkrótce :-)

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze. 


niedziela, 6 maja 2018

Bransoletka flat spiral i szydełkowe podkładki

Witam Was 

W związku z tym, ze maj jest u mnie bardzo krótkim miesiącem ze względu na urlop, więc posty będą łączone na kilka zabaw. I tak nie wiem czy zdążę ze wszystkim  więc jak gdzieś mnie nie będzie w tym miesiącu  to wybaczcie.

Dziś pierwszy taki łączony post . 
Jako pierwsza wystąpi bransoletka flat spiral, która jest tematem kolejnego koralikowego wyzwania na blogu DIY-zrób to sam


Generalnie to ja nie jestem biżuteryjna, a bransoletek nie noszę wcale, ale spodobała mi się praca z koralikami , więc dla treningu zrobiłam jedną.


  Kursik ponownie przygotowany przez Honoratę ,  bardzo czytelny i prosty. Taką bransoletkę wykona każda z Was bez problemu.




Jak już wcześniej napisałam nie noszę bransoletek, więc pewnie będzie ona prezentem, a jak o prezentach mowa to zgłaszam ją również do Hand made świętuje  u Reni.


Ale żeby nie było, że tak sobie poszłam na łatwiznę, to wykonałam jeszcze dwa komplety szydełkowych podkładek pod kubeczki, lub małych serwetek. Polecą jako prezenty do majowych solenizantek a o ich przeznaczeniu zdecydują już obdarowane dziewczyny. 
Pierwsze białe w serduszka, o średnicy 13 cm , wydziergane szydełkiem  wg Tego kursu Ani Crochet 



Drugie w kolorze jasnego beżu  o średnicy 11 cm , wykonane wg tego kursu autorstwa Aurelii 



I jeszcze kolaż prezentowy dla Reni. 


I w temacie prezentów już wszystko. 

Dla przypomnienia jeżeli ktoś ma ochotę na wymianę książek zapraszam TU - informacja na końcu poprzedniego posta. 
Jeżeli ktoś chciałby pomóc  Lilli, córce Reni,  w wyjeździe na turnus rehabilitacyjny zapraszam na aukcje charytatywne, można coś wystawić lub kupić TUTAJ. Szczegóły również w poprzednim poście. 

Dziękuję Wszystkim, którzy zaglądają i miłe słówko zostawiają. 
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego tygodnia.


czwartek, 4 stycznia 2018

Szyję sobie - lekcja 8

Witam Was

Dziś jak w tytule kolejne moje zmagania z maszyną do szycia i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.  Mój stary  38 - letni Łucznik odmówił posłuszeństwa i żeby wykonać zadanie na kolejną 8 lekcję szycia u Reni musiałam zaprzyjaźnić się z nową maszyną. Kupiłam ją ponad rok temu w Lidlu ale jakoś nie miałam ochoty na zawieranie bliższych znajomości. Z ciężkimi oparami .. ale myślę, że się polubimy :-)

To na początek banerek zabawy 
W 8 lekcji Renia zaproponowała uszycie czegokolwiek, byle było świątecznie - szczegóły TU

Kupiłam fajną świąteczną bawełnę w choinki w dwóch kolorach w sklepie  Materialki.pl  - polecam sklep, fajne tkaniny, przystępne ceny i szybka wysyłka. 



Uszyłam : 

 prostą serwetkę, która była mi potrzebna na szafkę w przedpokoju. 
Dowód, że faktycznie ją uszyłam i to na mojej nowej maszynie :-)



Oraz na  miejscu docelowym.  


Jako drugie uszyłam sobie 3  dwustronne podkładki na stół, wg kursu z 3 lekcji . Kąty proste z małym przymrużeniem oka :-) 



i na moim stole w różnych zestawieniach kolorystycznych .
 Jako że są z jednej strony zielone a z drugiej czerwone, to można sobie pokombinować wedle uznania.






Z obu moich "uszytków" jestem zadowolona a najbardziej jestem zadowolona z opanowania mojej nowej maszyny. 
Reniu dziękuję, bo gdyby nie Ty nadal by sobie stała w pudełku :-)

Na zakończenie jeszcze mała prośba do Was. Udało mi się namówić naszą wspólna koleżankę z zabawy kartkowej Ewę Kalisz - Kleszczyńską na założenie bloga. Powitajcie ją w naszej blogosferze :-)
https://adhdewki.blogspot.com/


I na dziś tyle,  trzeba w końcu rozłożyć majdan kartkowy bo pojawiły się już pierwsze kartki w III edycji zabawy, a organizatorka jeszcze w lesie :-)

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję za Waszą obecność na moim blogu. 





sobota, 26 sierpnia 2017

Letnie decoupage z różami

Witam Was

Dziś zapraszam Was na letnie decoupage, które jest tematem kolejnej już lekcji prowadzonej przez Renię i Justynkę. 
Dziewczyny dały nam odetchnąć w wakacje. Temat dowolny, rodzaj decu też. Jedyna sugestia to kwiaty ogrodowe na czele z różami. 
Szczegóły tym razem u Justynki.
 A moje prace polecą jeszcze na zabawę prezentową u Reni -  mają już swoje prezentowe przeznaczenie :-).  



 Bardzo lubię motywy różane, zwłaszcza w decou. 
Będzie dziś u mnie najprostsza z możliwych metoda decou, czyli klejenie serwetki na żelazko. I wiecie co, powiem Wam, że takie tradycyjne decou lubię najbardziej. To było coś co mnie kiedyś właśnie zafascynowało w tej technice. Dziś nie powiem ani jednego złego słowa, bo jestem ze swoich prac wyjątkowo zadowolona i powiem nieskromnie, że podoba mi się to co zrobiłam. Jedyne zastrzeżenia mogę mieć do zdjęć, które nie w pełni oddają urok tych prac. 
Jednym słowem >>> samochwała w kącie stała <<<  

Na początku serwetka, którą od kogoś dostałam.... nie wiem od kogo ... przyznać się kto mi to cudo podarował!!!! Dziękuję serdecznie . 


Ta serwetka została użyta również przez Olę, zajrzyjcie i zobaczcie co pięknego Ola z niej zrobiła.
A wracając do mojej pracy, z tej serwetki powstał kolejny zestaw podkładek w pudełeczku.



 Skoro róże to środek pudełka i ranty podkładek zostały pomalowane różową farbą kredową. Natomiast strona zewnętrzna pudełka została oklejona serwetką. 



Podkładki są oczywiście z dwóch stron ozdobione tą samą serwetką.  Na serwetce jest dokładnie 12 różnych bukietów, co niestety zauważyłam dopiero teraz  :-). Gapa ze mnie, mogła być każda inna, a tak dwa motywy się powtórzyły. 
 I poniżej obie strony podkładek. 



 Niestety to jeszcze nie koniec moich poczynań różanych. Ci co mnie trochą znają to wiedzę, że nie lubię marnować czasu. Skoro wywlekłam już te wszystkie lakiery kleje i serwetki to żal było nie zrobić jeszcze kolejnych zakładek :-). Na zakładkach znalazły się inne serwetki, również otrzymane od którejś z Was. 

Na zdjęciu poniżej od lewej i w środku to jest jedna zakładka, która ma różne motywy po  obu stronach, ale pochodzące z jednej serwetki. Czerwona róża jest natomiast prawie identyczna  po obu stronach drugiej zakładki.


I tradycyjnie zdjęcia na książce z małym zbliżeniem na róże. 




Tym razem to już koniec, choć przyznaję miałam jeszcze ochotę na świeczniki . Wiecie, że ostatnie zrobiłam ponad rok temu - TU . Tak mi się jakoś za nimi zatęskniło. 

Ale Was znowu uraczyłam tasiemcem... nie było to zamierzone, tak jakoś wyszło :-)
To na koniec jeszcze kolaż dla Justynki i już  zmykam 



Dam Wam od siebie odpocząć aż do 1 września, kiedy zaproszę na kolejne tematy kartkowe... oj będzie się działo!!! 
 Ola wymyśliła dla Was super tematy. A może macie ochotę zabawić się w zgadywankę ?? Ci znają Olę nie powinny mieć kłopotu. Jak ktoś odgadnie tematy dostanie ode mnie scrapkowy upominek :-)
Podpowiedzi: 
1. Dwa ulubione kolory Oli
2. Ulubiony motyw Oli
3. Styl kartek Oli
4. Dużo napisane. 

I to już naprawdę koniec :-)
Pozdrawiam Was serdecznie, życzę udanej niedzieli i oczywiście dziękuję Wszystkim, za serdeczne komentarze, które zostawiacie na moim blogu. Nakręcają mnie do działania niesamowicie. 



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...