Witam Was
Dziś będzie się dużo działo , aczkolwiek prac nie za dużo. Zamiast "pieczeni" przygotowałam przedświąteczny bigos :-).
Wybaczcie takie skojarzenia, ale do Świąt pozostało niewiele czasu i muszę się sprężyć zarówno z zabawami jak i z pisaniem postów. Tak więc dziś zapraszam na kilka zabaw w jednym poście. Łączy je jedno haft krzyżykowy, a wspólny banerek wszystko wyjaśni.
Jak zwykle wszystko zaczęło się od zabawy u
Agnieszki we wspólne bombkowanie. To już ostatnie w tym roku hafty. Ciekawe czy będzie kolejna edycja zabawy??
W grudniu do wyszycia były tradycyjnie trzy bombki i hafcik dodatkowy w postaci cudownej śnieżynki. Hafty wykonałam tradycyjnie mulinami bez numeracji, więc zasilą również zabawę u Moniki w wyszywanie resztek.
Różowe bombki wykorzystałam do zrobienia kartek bożonarodzeniowych u Uli i Inki. Obie dziewczyny dały nam luz w grudniu czyli mapkę do wyboru u Uli i lift dowolnej kartki u Inki.
U Uli wybrałam mapkę sierpniową
i moja interpretacja
Natomiast u Inki do liftu wybrałam kartkę Tereski z sierpnia .
Oryginał wyglądał tak
Natomiast dwa pozostałe hafty wykorzystałam do zrobienia bombki 3D na bazie akrylowego medalionu. Zainspirowałam się pomysłem Bożenki . U mnie haft zagościł po obu stronach bombki.
Ze wspólnego banerka pozostał jeszcze sympatyczny zajączek, który co prawda z Bożym Narodzeniem nie ma nic wspólnego ale jest wyszywany krzyżykami. Pochodzi z nowego cyklu na blogu DIY - zrób to sam. Cykl jest prowadzony przez Tereskę i dotyczy haftu krzyżykowego.
Sponsorem tego zajączka jest znany hafciarski sklep Coricamo , który ufundował 10 bezpłatnych zestawów.

Udało mi się jeden taki zestaw otrzymać.
Zawierał wszystko co potrzebne do wyszycia tego zajączka.
Sponsorem tego zajączka jest znany hafciarski sklep Coricamo , który ufundował 10 bezpłatnych zestawów.

Udało mi się jeden taki zestaw otrzymać.
Tereska podzieliła nasze wyszywanie na trzy etapy. W pierwszym wyszywamy zajączka muliną, w drugim ubieramy zajączka w kokardę z koralików a w trzecim wyszywamy kontury.
Pierwszy etap zakończyłam, a efekt wyszywania wygląda tak
Dodatkowo Tereska od siebie ufundowała kilka zestawów do nauki haftu koralikowego i znowu szczęście mi dopisało. Jeden z zastawów mam i ja.
Na zakończenie, żeby zamknąć temat bożonarodzeniowych kartek, dwie moje ostatnie kartki z wykrojnikiem, którym jestem zauroczona. Wypatrzyłam go na blogu Aldonki, która napisała o nim, że "robi "całą kartkę. I ja się z nią w 100% zgadzam. Znalazłam go sklepie Zielone Koty TUTAJ.
Uf... dobrnęłam do końca.. ciekawe kto jeszcze poza mną :-). Wybaczcie tego tasiemca, ale osobiście wolę jeden zbiorczy post raz na kilka dni, niż codziennie jeden, a Wam jaka forma bardziej odpowiada ?
To teraz już zmykam, dziękuję bardzo moim stałym, wytrwałym czytelnikom.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do następnego razu już niedługo.








