Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12 prac rękodzielniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12 prac rękodzielniczki. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 grudnia 2020

12 praca rękodzielniczki

 Witam Was

Po tytule to już chyba Wszyscy wiedzą co będzie. Będzie ostatnia praca na zabawę u Reni 



W grudniu Renia wymyśliła że ma być biało i puchato .
Jest to już ostatni miesiąc tej zabawy. A od Nowego Roku pobawimy się u Reni drutami i szydełkiem. Jak ktoś przegapił post z zasadami nowej zabawy to zapraszam Was TU 


A moja grudniowa praca poniekąd nawiązuje do tej nowej zabawy bo zrobiłam ją, a właściwie je, szydełkiem.
Jakimś tuzem w tej technice nie jestem ale z pomocą filmików Aurelii Lewickiej zwanej w sieci AureliaMyszkaSzara jakoś daję radę.
Najładniej wychodzą serwetki białe i niewątpliwie puchate też są więc jak najbardziej wpasowały się w dwunasty temat Reni zabawy. 

Jako pierwsza serwetka "Irena" cała w bieli. Jest zawartością jednego z pudełek, który pokazywałam TU 
Niestety gapa byłam bo jej nie zmierzyłam przed zapakowaniem. Fachowcy znajdą w niej dwa błędy, ale myślę, że aż tak się w oczy nie rzucają. 



Jak ktoś by miał na nią ochotę to filmik jest TUTAJ 


Dwie pozostałe serwetki są w kształcie gwiazdy, to nowe wzory zaprezentowane przez Aurelię w tym roku. 

Pierwsza z dodatkiem szarości, również trafiła do jednego z pudełek. Ma 42 cm średnicy a filmik znajdziecie TUTAJ 





 

Druga natomiast jest moja, w kuchni mam niebieskie dodatki i taki też kolor dodałam do bieli. Ma 40 cm średnicy a filmik jest TUTAJ 






Oba wzory na gwiazdki są o tyle fajne, że można z nich zrobić serwetki o dowolnej średnicy od małej po całkiem duże.

I tradycyjnie już kolaż dla Reni, mam nadzieję że zostanie mi zaliczone :-)




Jako, że jest to mój ostatni post przed Świętami, a nie zwykłam pisać osobnego posta z życzeniami pozwólcie, że  korzystając z okazji złożę Wam serdeczne życzenia  Świąteczne. 

Życzę Wam przede wszystkim zdrowia, bo jak ono będzie to z resztą damy sobie radę. 





poniedziałek, 9 listopada 2020

Serwetka Gwiazda

 Witam Was

Dziś zapraszam Was na kolejne szydełkowe serwetki, którymi to postaram się zaliczyć dwie listopadowe zabawy. 

A wszystko zaczęło się od rzutu kostkami i zabawy u Ani Jacewicz " Kości zostały rzucone"



Tym razem moje kostki pokazały liczby 2 i 5 a pod nimi mieści się GWIAZDKA







Akurat nie tak dawno u Aurelii Lewickiej pojawił się na kanale youtube nowy wzór na serwetkę w kształcie gwiazdy. No żal by było nie skorzystać. Filmik z kursem poniżej


 

Serwetka jest bardzo uniwersalna. W zależności z czego ją zrobimy, jakich kolorów użyjemy  i ile rzędów zrobimy, otrzymamy serwetki w różnym rozmiarze i kolorze. 

Ja przetestowałam dwa zestawy.

 Pierwsza serwetka powstała z cienkiego kordonka w kolorze czerwonym i cieniowanym zielonym, szydełkiem 1,25 mm. Moja serwetka ma 25 cm średnicy przy 9 rzędach od gwiazdy, plus 10 rząd wykończeniowy z pikotkami. 




 Drugą serwetkę zrobiłam z włóczki YarnArt Jeans w kolorze białym i szarym, szydełkiem 3,5 mm

Serwetka ma 43 cm średnicy i przerobiłam od gwiazdy 8 rzędów plus dziewiąty wykończeniowy z pikotkami.


I jeszcze obie razem dla porównania.


Drugą serwetkę zrobiłam celowo z szarym kolorem, bo taki właśnie obowiązuje w listopadzie u Reni w

12 pracach rękodzielniczki.


Mam nadzieję że Renia przyjmie moją gwiazdkową serwetkę do swojej zabawy.

I na ten moment już wszystko, pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję Wszystkim którzy tu jeszcze zaglądają. Życzę Wam dużo zdrówka i udanego tygodnia. 



środa, 14 października 2020

Dary jesieni

Witam Was

 Dziś tradycyjnie jako to u mnie bywa jedna praca na dwie zabawy -  stosownie do pory roku, czyli jesienne. 
Jako pierwsza zabawa u Reni 12 prac rękodzielniczki 



W październiku Renia  dała w zasadzie swobodę, byle praca związana była z jesienią ze szczególnym uwzględnienie jej darów.
Pomógł mi znowu przypadek . Otóż przeglądałam mój zbiór serwetek w poszukiwaniu wrzosów do mojej kartkowej zabawy i wpadła mi w ręce typowo jesienna serwetka. Sami zobaczcie , na niej same dary jesieni: wrzosy, słonecznik, orzeszki, jabłuszka, dynie, kukurydza, winogron. No żal było jej nie wykorzystać.


Sięgnęłam więc do recyklingu i decoupage. Kiedyś dostałam wrzosy w łubiankowym koszyczku. Wrzosy zostały przesadzone na rabatkę, a koszyczek nieco zniszczony przez deszcz został. Jak zwykle u mnie - zostawię bo może się jeszcze przydać :-)


Potraktowałam go białą farba akrylową a następnie ozdobiłam wyżej prezentowaną serwetką. Jako że był trochę nieforemny jak na klejenie z jednej części, okleiłam każdą ściankę osobno, a brzegi zakryłam kremową koronką. Całość łącznie z koronką potraktowałam satynowym lakierem do decoupage. 
I teraz wygląda tak


Na spodzie znalazły się jabłuszka 


A na bocznych ściankach  orzeszki, słonecznik, papryka i dynie. 


Zakupiłam nowe wrzosy i tak powstała fajna jesienna dekoracja do domku.




A dziś 14 październik więc jeszcze się załapałam na wrześniowy konkurs na blogu Świrów Rękodzieła, którego tematem są właśnie Dary jesieni





A Wszystkim nauczycielom z okazji dzisiejszego święta, życzę dużo zdrówka i cierpliwości do niesfornych uczniów oraz samych radości i spełnienia marzeń.

A na koniec tradycyjnie jeszcze ogłoszenia :

1.  TUTAJ od jutra można linkować Wasz gotowy wzorek Nr 5  w zabawie Abecadło z igły spadło.



2. Melduję że otrzymałam dwie pierwsze mapki do zabawy kartkowej na 2021 rok, więc żeby się zabawa odbyła potrzebuję już tylko 10 mapek.


I na dziś już wszystko, dziękuję Wszystkim, którzy do mnie zaglądają i komentarz zostawiają. 
Pozdrawiam serdecznie i nie dajcie się depresji z powodu deszczowej pogody. Jeszcze słoneczko na pewno zaświeci tej jesieni.

Pozdrawiam serdecznie 









środa, 30 września 2020

Dwie haftowane zakładki na 4 zabawy

 Witam Was

To mi się jeszcze nigdy nie zdarzyło odkąd prowadzę bloga, żeby w ostatnim dniu miesiąca dodawać prace do zabawy. No ale cóż, kiedyś musi być ten pierwszy raz.  Przepraszam zwłaszcza Renię, u której wrześniowa żabka dziś przestaje działać.  A żeby było jeszcze weselej to dwie haftowane zakładki obskoczą dziś cztery zabawy :-).

Zacznę może od tej, która co prawda kończy się dopiero za 4 dni ale była głównym motorem tych prac. 


Po banerku już widać, że jest to wrześniowa odsłona zabawy u Hubki, której tematem jest tym razem zakładka do książki z której zakończeniem nie możesz się pogodzić.   Jak Ewa ogłosiła tytuł,  od razu wiedziałam do jakiej książki  zrobię zakładkę. Chyba jeszcze nigdy zakończenie książki tak mnie nie zaskoczyło i nie mogłam się z nim pogodzić. Jak ktoś ciekawy tego zakończenia to zapraszam do przeczytania książki Agaty Przybyłek " Bez Ciebie"



Książka była, gorzej z zakładką do niej. Prawie przez cały miesiąc nie mogłam wymyślić mojej zakładki. W końcu postawiłam wszystko na jedną kartę. Zdecydowałam się wyszyć zakładkę która od dawna za mną "chodziła"  a potem dopasować jakoś interpretację do książki.




A więc tak, generalnie książka jest o miłości. Róża to poniekąd jeden z symboli miłości. Mówi się że w miłości to droga jest różami usłana. Ale .. róża ma kolce i nie zawsze ta droga taka gładka jest. Tak jest i w tej książce. Miłość w niej jest bardzo trudna i w sumie kończy się tragicznie. Nie wiem czy Ewa mi zaliczy taką interpretację, ale innej nie będzie :-)




Czytelniczki też były zaskoczone zakończeniem tej książki i uprosił Agatę Przybyłek o napisanie drugiej części tej książki. Co prawda nie zmienia ona zakończenia części I ale też Wam polecam jej przeczytanie. 



Historia dzieje się jesienią, o czym niezbicie świadczą okładki tych książek postanowiłam i do II części zrobić zakładkę.





Gdyby Ewa zachciała przyjąć obie to tradycyjnie jeszcze kolaż.



Jak widać druga zakładka jest bardzo jesienna, w końcu kolorowe liście to nieodłączny atrybut jesieni. Posyłam ją więc na zabawę do Reni 12 prac rękodzielniczki  z nadzieją, że Renia dopatrzy się tam koloru RUDEGO, który jest elementem dodatkowym wrześniowego tematu.


Ale to oczywiście jeszcze nie koniec. Moja jesienna zakładka leci jeszcze na 15 hafciarskie wyzwanie u Uli Kolorowa Jesień 


Oraz na wrześniowy konkurs  na blogu Świrów Rękodzieła, którego tematem są Dary Jesieni




 No i kto by pomyślał, że jedna mała haftowana zakładka wpasuje się w tematykę tylu zabaw :-)

Mam cichą nadzieję, że spełniła wszystkie wytyczne. 

I dziś u progu października żegnam się już z Wami i zapraszam w piątek na podsumowanie pomarańczowych róż ze sznurkiem oraz nowy temat listopadowy. Kwiatek chyba do przewidzenia, ciekawe czy ktoś zgadnie :-)

EDIT : Znalazłam chyba sposób żeby w nowym blogerze post się opublikował od  razu ( nie chodzi tu o publikację na bogu bo ta się publikuje od razu, ale o publikację na liście czytelniczej ). Trzeba wybrać wersję publikacji "Ustaw datę i godzinę" i wybrać godzinę dosłownie o kilka minut do przodu. Ja tak zrobiłam i po 2 min post się opublikował.

Pozdrawiam serdecznie 




czwartek, 20 sierpnia 2020

Morska poszewka na jasiek.

Witam Was

U mnie to już chyba tradycja, że jedną pracę przygotowuję zazwyczaj na min dwie zabawy. Po prostu tyle tego mam, że inaczej bym za diabła w miesiąc nie zdążyła.  Dzisiejsza praca również została tak  przygotowana.  
A jest nią poszewka z haftem na jasiek o wymiarach 40 x 40 cm. 

Jako pierwsza  zabawa u Uli, której 14 wakacyjnym tematem są Morskie klimaty 


Ten wzór z kotwicą i różą chodził za mną od dawna. Jedyne co mnie wstrzymywało od jego wyszycia były półkrzyżyki, których nie  lubię i nie umiem ich wyszywać. Tym razem postanowiłam się z nimi zmierzyć bo mi  wzór wybitnie pasował do Uli wyzywania. Poradziłam sobie tak, że zamieniłam półkrzyżyki na całe krzyżyki i chyba całkiem nieźle to wyszło. Co ciekawe wiele hafciarek nie przepada również za backstitchami, czyli konturami. Osobiście również ich nie lubię a już tych które nie biegną po liniach krzyżyków nienawidzę. Niestety mają to do siebie, że bez nich haft jest jakiś nijaki. Zobaczcie jaka jest różnica w wyrazistości haftu. 




A że ja w zasadzie nie robię z haftu krzyżykowego obrazków, bo nie mam ich gdzie powiesić, postanowiłam z tego haftu uszyć patchworkową poszewkę na jaśka. Przód tradycyjnie jest trzywarstwowy, w środku ma ocieplinę a trzecia warstwa to podszewka. Tył jednowarstwowy, zapinany na kryty zamek błyskawiczny. Jak ktoś ma ochotę prześledzić kolejne etapy szycia zapraszam Was na bloga DIY gdzie znajdziecie kurs mojego autorstwa TUTAJ

A teraz nie trzymam Was już  dłużej w ciekawości  i pokazuję efekt końcowy mojego szycia.
 Przód poszewki 


Tył


 I po wsadzeniu jaśka do środka


Druga zabawa na która poleci moja poduszeczka to 12 prac Rękodzielniczki, organizowana przez Renię 


Na sierpień Renia wymyśliła między innymi  lato, wakacje i kolor niebieski. 
No jak nic morskie klimaty to lato i wakacje a kolorem dominującym  jest kolor niebieski. 

Moja poduszeczka pasuje do jeszcze jednej zabawy, mianowicie do sierpniowego konkursu na blogu Świrów Rękodzieła, gdzie tematem są   marynarskie kolory 



No i jak się okazało moja podusia pasuje do jeszcze jednego wyzwania, mianowicie do wyzwania w
Co prawda sugerowany jest raczej album lub pudełeczko na letnie wspomnienia z wakacji, ale przecież taka pudusia też będzie wywoływać wspomnienia z wakacji letnich  nad morzem. 


I na dziś wszystko, mam nadzieję, że dziewczyny przygarną do swoich zabaw moją "jaśkową" poszewkę.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, życząc Wam słonecznego i udanego końca wakacji.




You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...