Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieszaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieszaki. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 marca 2025

Rękodzieło i przysłowia - marzec wieszak.

 Witam Was

Zapraszam Was dziś na moją interpretację kolejnej zabawy, tym razem u Splocika


Jak widzicie jest to zabawa w "Rękodzieło i przysłowia  albo...3" którą prowadzi Splocik na swoim blogu. Szczegóły i marcowe prace które już powstały znajdziecie TU
Tym razem Spolcik nam wybrała do interpretacji:
1.Przysłowie, które brzmi:
"Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów"

2.  Cytat o brzmieniu:
"Z kobietą nie ma żartów - w miłości czy w gniewie. Co myśli, nikt nie zgadnie; co zrobi nikt nie wie" - Aleksander Fredro

Ja wybrałam sobie cytat i słowo z niego kobieta. Sięgnęłam do techniki której dawno nie robiłam a mianowicie decoupage. 
Zmajstrowałam w tej technice wieszak, metodą serwetkową na żelazko. Niestety dawno już ich nie robiłam i prawie wszystkie preparaty dawno mi się przeterminowały, no cóż tak już bywa.
Serwetka jakiej użyłam do mojej pracy przedstawia się następująco


Jak widzicie są na niej kobiety, co prawda murzynki ale kobiety. 
Całe szczęście, że miałam w swoich zapasach dwie takie serwetki i zrobiłam mój wieszak na dwa sposoby. Na jednej stronie  wykorzystałam całą serwetkę, ale musiałam mój wieszak położyć po przekątnej i w efekcie ani jedna kobieta nie jest w całości. 



Wobec tego na drugiej stronie serwetka jest dzielona i moja jedna kobieta jest na jednym z ramion wieszaka i jak by nie patrzył jest prawie w całości. 


Kto zgadnie gdzie jest łączenie, nie widać go wcale.



A  jak ktoś by miał wątpliwości to jest pomiędzy tymi dwoma bambusami, jak popatrzycie na serwetkę nigdzie nie ma podwójnych bambusów.

Tradycyjnie na koniec wszystkie prace jakie powstały u mnie w tej zabawie  od początku roku 2025, a że mnie nie  ma  teraz w domu post jest zaplanowany i publikuje się sam. Jak wrócę (całe szczęście jeszcze  w marcu to go zalinkuję)



Póki co pozdrawiam Was serdecznie i  dziękuję,  że  komentujecie  choć mnie nie ma !!!




wtorek, 18 września 2018

Lawendowa paleta kolorów

Witam Was 

Na blogu DIY - zrób to sam trwa obecnie 


Pojawiło się tam już sporo prac w tych lawendowych barwach, w przeróżnych technikach.  Postanowiłam i ja przygotować małe co nieco. 
Tym razem postawiłam na decuopage i coś co mi się ostatnio bardzo spodobało. Bo przede wszystkim praktyczne i bardzo urodziwe. A mowa oczywiście o wieszakach. Po przeglądnięciu moich zasobów serwetkowych, doszłam do wniosku że jest jak zwykle.... czyli niby wszystkiego pod dostatkiem ale jak potrzeba coś konkretnego to akurat nie ma. Też tak macie ??? 

Serwetek z motywem lawendy spoko ponad 50 szt  ale nic mi nie pasowało do tych wieszaków. A jak już pasowało to było za mało :-) Ostatecznie skończyło się na tym, że każdy z wieszaków jest inny. Jeden nie podoba mi się wcale, więc zostanie ukryty głęboko w szafie, pozostałe dwa mogą ujrzeć światło dzienne. 


Niestety zrobienie dobrego zdjęcia fioletom, do tego wylakierowanych na połysk, przekracza możliwości moje i mojego aparatu :-(




Szczerze powiem, że jestem średnio zadowolona z efektów, aczkolwiek w naturze wyglądają nieco lepiej niż na zdjęciach.  Mieszkają w mojej szafie i raczej tam zostaną. 

I dziś tyle, wyjątkowo krótko jak na mnie, ale nie jestem odosobniona, bo podobnie jak u wielu z Was wena pojechała na spóźniony urlop :-)

Pozdrawiam serdecznie z najcieplejszego dzisiaj rejonu Polski - na Opolszczyźnie termometry mają pokazać 29 stopni. 

piątek, 15 czerwca 2018

Decoupage - finał zabawy

Witam Was

Bardzo mozolnie idzie mi powrót do rękodzieła po urlopie.  Ale coś tam pomalutku tworzę. 
Dziś zapraszam Was na ostatnią odsłonę w cyklu  I love decoupage. 


Zabawa prowadzona przez Renię i Justynkę dobiegła końca. Na zakończenie dziewczyny zaproponowały RING WOLNY 


Zabawa trwała od lutego 2015 roku  czyli 41 miesięcy. Ale wiadomo wszystko kiedyś się kończy.  Osobiście chciałam serdecznie podziękować Reni i Justynce za zorganizowanie zabawy i jej prowadzenie  Bawiłam się doskonale, nie odpuściłam ani jednej lekcji, nauczyłam się wiele, sięgnęłam po preparaty co do których nawet nie wiedziałam, że istnieją.  Poznałam przy tym sporo fajnych osób, równie jak ja zakręconych na punkcie decou. 
Największą trudność sprawił mi efekt rdzy z lekcji 18 i szczerze powiem,  że miałam już odpuścić ten temat. Nie moje klimaty i raczej na 99% do niego  nie wrócę. 
A co polubiłam najbardziej ... decou na żelazko z lekcji 1 i  serwetki w róże.  
I w takich klimatach przygotowałam prace na ostatnią, pożegnalną lekcję. 
Oczywiście będą kolejne wieszaki  bo to one teraz graja pierwsze skrzypce u mnie.



W zamyśle były tylko wieszaki, ale po raz pierwszy kleiłam je  w całości  po przekątnej serwetki. W efekcie zostało bardzo dużo odpadów, a serwetka wyjątkowo mi się podobała. Z tych resztek przygotowałam jeszcze zakładkę, świecznik i serduszka. 






Serduszka poniżej wędrują na aukcje charytatywną dla Córki Reni Lilianny  - TU szczegóły
Na aukcji znajduje się sporo prac moich zdolnych koleżanek, zapraszam do licytacji. pomóżmy Lili wyjechać na turnus rehabilitacyjny. 




Za bazy do serduszek dziękuje pięknie Gosi 
wymiary serduszek 7x7, 10x10, 13x13, 16x16

I kolaż dla Reni do podsumowania 



Pozostałe prace przeznaczone są na prezenty dla moich przyjaciół. Wieszaczki już dziś trafią do dzisiejszej solenizantki Jolanty.  Tak  więc prace wędrują również na prezentową zabawę do Reni 


I na dziś wszystko, temat decoupage na ten moment uważam za zamknięty. Teraz skupiam się na krzyżykach, ale na pewno jeszcze nie raz wrócę do tej techniki. 

Życzę wszystkim udanego słonecznego weekendu. Pozdrawiam serdecznie 



środa, 9 maja 2018

Decou na folkowo i motylki

Witam Was

I znowu jestem z kolejnymi dwoma zabawami. 
Na pierwszy ogień kolejne prace  w nauce decou, tym razem u Reni. A w maju królują wzory ludowe 


Zakochałam się w wieszakach zdobionych metodą serwetkową i w tych klimatach pozostałam. Poprzednie jakie zrobiłam są TU . Dziś kolejne dwa tym razem na ludowo po kaszubsku. 



Nie chcę Was martwić,  ale coś  mi się zdaje że będę Was teraz katować tymi wieszakami przez kolejne lekcje :-)
 Ale żeby nie było, że taka monotematyczna jestem to zrobiłam jeszcze zakładkę do książki, tym razem na ludowo po łowicku. Folkowy wzorek z tej samej serwetki  po obu stronach.


  
i kolaż do podsumowania 



A jak jestem przy zakładkach to przygotowałam jeszcze dwie zakładki  na zabawę u Magos, gdzie w maju królują motylki. 


Nie znalazłam, żadnego sensownego wzoru  w motylki na wyszywaną zakładkę , więc tym razem będzie decou. 
Pierwsza  to serwetka klejona tradycyjnie na żelazko. 
awers i rewers




Druga natomiast, to przepiękne grafiki autorstwa Janet. Wydruk z drukarki laserowej , moczony w wodzie i klejony bezpośrednio na drewnianą bazę. Lubię tą metodę bo bazy nie trzeba malować. 
Motylki co prawda malutkie, ale są. 
awers i rewers


I kolaż dla Madzi



I na dziś tyle. U mnie dziś pogoda barowa ale deszczyk przyda się wysuszonej na wiór ziemi i roślinkom więc nie narzekam :-).
Dziękuję Wszystkim, którzy zostawiają słówko, pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia już wkrótce. 



środa, 11 kwietnia 2018

Wiosenne porządki - w mojej w szafie

Witam Was

W końcu mamy piękną wiosnę, i nikomu na komputerze siedzieć się nie chce, więc dziś będzie super express.
 Zapraszam Was do mnie na wiosenne porządki, które są kolejnym tematem w naszych zmaganiach z decoupage. Temat zaproponowała tym razem Justynka. 



Po raz pierwszy od dłuższego czasu nie miałam problemów z wyborem tematu. Kiedy w  propozycjach znalazły się między innymi wieszaki - już wiedziałam!!
Od bardzo dawna chodziły za mną wieszaki potraktowane decou. Nawet jakiś czas temu dokonałam stosownych zakupów . Mało tego, były już nawet pomalowane białą farbą i tak sobie leżały czekając na stosowny moment. który właśnie nadszedł :-) 
Ozdobione zostały serwetką, metodą na żelazko, boki pomalowane farbą akrylowa i całość kilkakrotnie polakierowana. A efekt końcowy prezentuje się tak. 







Aparat nie chciał ze mną współpracować, więc ze zdjęć jestem niezadowolona, ale nie mam czasu na powtórną sesję. Kolory najbardziej zbliżone do rzeczywistości wyszły na pierwszym zdjęciu.

Nieskromnie powiem, że  jestem nimi  zachwycona, aż żal przykrywać odzieżą. Nie jest to na pewno moje ostatnie słowo w tym temacie.  Niestety jest to dość drogi biznes, jeden wieszak do decu kosztuje ok. 6 - 8 zł plus przesyłka.
Może zna ktoś z Was jakieś tańsze źródło ???

Moje  wieszaki wędrują również  na Wiosenne porządki w Zielonych  Kotach 




I w temacie decou na ten miesiąc to już wszystko, trzeba wracać do papierków, choć powiem Wam jakoś w tym miesiącu nie ciągnie mnie do kartek. Chyba mam przesyt po Wielkanocy. 
A jak już jesteśmy przy papierkach to kto się wybiera 5 maja do Katowic na Śląski Zlot Scrabookingowy
Może jakieś spotkanie zmontujemy ???

Na zakończenie chciałam Wam serdecznie podziękować za tyle ciepłych komentarzy pod adresem moich debiutanckich serwetek koralikowych, skrzydła mi urosły :-)
Pozdrawiam cieplutko i wiosennie. 



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...