Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ramka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ramka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 stycznia 2016

Wilk i efekt metalu drugi raz

Witam Was

Nawet się nie spodziewałam, że tak szybko sięgnę po raz drugi po technikę decou z efektem metalu. 
Jak ktoś jeszcze nie wie o co chodzi to  jest to temat 11 już lekcji nauki decou prowadzonej przez Renię i Justynkę. Szczegóły tym razem u Reni TU 


A winny temu jest mój 27 letni syn, który zażyczył sobie na urodziny obrazek wilka wyszywany krzyżykami.  Stosowny obrazek znalazłam w sklepie Coricamo TU  Wyszywałam na kanwie 14ct kolor lnu  mulinami Ariadna. Trochę się musiałam nagimnastykować, bo kilka kolorów mulin było prawie identycznych jak kanwa. Ale powiem, że efekt końcowy nawet mnie zaskoczył. No jestem zadowolona z tego haftu. A wygląda tak 



Obrazek  jako prezent wymagał oprawy. Niestety w domu znalazłam tylko ramkę w kolorze chabrowym, która pasowała do obrazka jak pięść do nosa. 
Popatrzyłam na obrazek i na ramkę i mnie olśniło . No do tego wilczka pasowałaby jak ulał rameczka z efektem metalu. 
Zabrałam się szybciutko do pracy i w ciągu jednego wieczora z brzydkiej chabrowej rameczki zrobiłam super rameczkę z efektem metalu. 
Tak wyglądała przed ( na zdjęciu już pomalowana klejem do złoceń )


A tak po 




To teraz już tylko przyjemność czyli oprawienie wilczka . Zdjęcie jeszcze bez szybki, bo wiadomo że po jej założeniu zdjęcia się już nie da zrobić bez odbicia światła. 



Obrazek nie jest duży ma wymiary 15 x 20 cm .
Nie wiem co powie solenizant ale mnie się podoba. 

Wypada mi podziękować Reni i Justynce za świetny temat 11 lekcji. Podchodziłam do niego bardzo sceptycznie ale chyba zmieniłam zdanie :-)

Przypominam, że  do jutra do godziny 23:55 można jeszcze wrzucać żabce styczniowe karteczki.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę Wam udanej pogodnej niedzieli .


piątek, 21 listopada 2014

U mnie dziś nieświątecznie

Witam Was
U mnie dzisiaj będzie nieświątecznie.
 Pogoda za oknem raczej nie nastraja optymistycznie, wszyscy narzekają na zmęczenie i chandrę. 
A więc  byle do wiosny :-)

 Dziś kolejna moja zaczęta praca, która  doczekała się wykończenia. Czasem się zastanawiam czy nadejdzie kiedyś taki moment, że nie będę miała nic zaczętego ??
Jakiś czas temu moja córka poprosiła mnie o ozdobienie dość sporej skrzynki, wg jej  projektu. Wymyśliła sobie skrzyneczkę w naturalnym kolorze drewna. Nie wiem czemu, ale była to chyba najbardziej pechowa moja praca metodą decoupage. Tak sobie ją spier..  że musiałam poprosić kolegę fachowca od świecznikowych klocków  o szlifowanie całej skrzynki do stanu pierwotnego.
Pewnie dlatego tak długo nie mogłam jej wykończyć . Straciłam do niej serce. Ale w końcu się udało.
 Skrzynka ma wymiary 30 x 20 x 14 cm.
Na wieczku motyw z całej serwetki klejony na żelazko, na bokach i w środku jedynie wycięte motylki. Całość lakierowana kilkakrotnie - ma ktoś sposób żeby to drewno surowe nie spijało tyle lakieru ??/
No to zapraszam do oglądania







I na koniec obowiązkowy kolaż 



I jeszcze muszę się pochwalić prezentem jaki otrzymałam od Lidzi za udział w całej edycji konkursu fotograficznego. Lidzia przygotowała dla najwytrwalszych cudne rameczki na zdjęcia i jedna z nich przyleciała właśnie do mnie.



Ja blondynka palnęłam przy tej okazji niezłą gafę bo byłam przekonana że to karteczka jest taka stojąca. Zastanowiło mnie tylko czemu życzenia są luzem tak wsadzone tylko. No ale nie byłam jedyna która nie zgadła, że to rameczka :-)))))
Lidziu bardzo Ci dziękuję za zorganizowanie konkursu i nagrodę.

No i chyba na tyle dzisiaj "słowa bożego", idźcie już  w spokoju do swoich  prac świątecznych, a tym co zachcą zostawić dobre  słowo  DZIĘKUJĘ :-))

Do następnego tasiemcowego "kazania"


  

środa, 14 maja 2014

Moje ramki które nie trafiły na 4 wyzwanie

Witam Was
Dopiero co zakończyło się głosowanie  na najładniejszą ramkę w 4 wyzwaniu u Danusi. Wyniki głosowania znajdziecie TUTAJ
Na podium się moja ramka nie wdrapała, ale.... ja jestem księgowa  od ponad 30 lat i bym sobie nie darowała gdybym nie policzyła sama wyników :-). I wyszło mi z tego, że moja ramka zajeła IV miejsce a do podium zabrakło jej niewiele :-))))). 
Jestem przeszczęśliwa bo to ogromny zaszczyt znaleźć się tuż za najlepszymi . Ale zawdzięczam  to tylko Wam i Waszym głosom  więc chciałam bardzo podziękować Wszystkim, którzy oddali głosy na moją podusię w ramce .
DZIĘKUJĘ !!!

A dzisiaj zgodnie z wcześniejszą obietnicą pokarzę Wam moje dwie ramki, które nie trafiły na 4 wyzwanie .
Temat " Ramka" wydawał się prosty - takie było moje pierwsze odczucie. Niestety "Im dalej w las tym więcej drzew "- co w moim przypadku bardzo się sprawdziło. Miałam nawet moment całkowitego załamania jak zobaczyłam kilka już wykonanych ramek na to wyzwanie. Ale cóż poddać się bez walki to nie w moim stylu.  Dopiero trzecia moja ramka trafiła na wyzwanie  KLIK  

Ale może od początku. Jakiś czas temu dostałam w pracy kalendarz trójdzielny. Zapakowany był w taką fajna tekturkę z okienkiem.


 Od razu jak ją tylko zobaczyłam zaświtała mi myśl, że byłby z niej fajny obrazek 3D w ramce. Skrzętnie schowałam tekturkę do późniejszego wykorzystania, przy okazji podprowadzając drugą koleżance :-). I tak sobie leżały w szafie czekając aż spłynie na mnie wena twórcza. Jak Danusia ogłosiła 4 temat wyzwania od razu sobie o nich przypomniałam.
Posklejałam tekturki uzyskując 2 ramki przestrzenne


pomalowałam farbą akrylową , a następnie zabezpieczyłam jedną warstwą lakieru - co mi strzeliło do głowy, żeby je pomalować na dwa różne kolory nie mam pojęcia !!!???

 Wydawało mi się, że mam pomysł jak je wykończyć = oczywiście moją ulubioną ostatnio techniką decoupage. Dobrą godzinę straciłam wybierając serwetki.....i w tym momencie  zaczęły wyrastać moje kolejne drzewa, w pewnym momencie zdawało mi się że już jestem w dżungli.  Za diabła mi ten wzór z serwetki nie chciał pasować do ramki, podczas klejenia serwetka się marszczyła. Z wielką biedą okleiłam jedną ramkę, ale efekt mnie nie zadowolił. 

Foto wyżej  "plecki" ramki  z serwetki , foto poniżej  z wklejoną satynową podszewką


Ramka była i co dalej ??? Różyczek z porcelanki tudzież  z masy solnej zrobić nie umiem , kwiatki z krepy jakoś mi do niej nie pasowały
Na kwiatuszki robione na szydełku jakoś mi czasu brakowało i nie miałam na nie pomysłu. Skończyło się na gotowych mini różyczkach .



 I to była moja pierwsza ramka, nie podobała mi się wcale. Musiałam wymyśleć coś innego . Czas cykał na blogu Danusi zaczęły się pojawiać pierwsze ramki,  moja dżungla zarastała drzewami,  a ja się coraz bardziej zniechęcałam. 
W  końcu późną nocą drzewa się jakoś przerzedziły , wylazłam na polankę i zaświtał mi pomysł.
W drugiej ramce zrezygnowałam z serwetki , przykleiłam ozdobne tasiemki , do środka wkleiłam kawałek podszewki satynowej, efekt był znacznie lepszy.









Miałam gotowego posta do publikacji a ramkę do zgłoszenia na wyzwanie. Ale coś mi mówiło, że to jednak nie jest to..... wszystkie ramki były obrazkiem do powieszenia, moja byłaby kolejnym. Tak więc post sobie spokojnie czekał , do 10 maja miał czas. A ja pokazałam mój pociąg uszyty z kolorowego polaru i właśnie wtedy wpadłam na pomysł mojej trzeciej ramki. 
I chyba moja decyzja była słuszna :-)))))))

Pozdrawiam Was cieplutko i jeszcze raz dziękuję, że jesteście, zostawiacie miłe komentarze i dzięki Wam czuję się znakomicie i z wielkim zapałem zabieram się za kolejne wyzwanie czyli Świecznik. 
 Wszystkich którzy plotą coś z wikliny zapraszam do Ilonki na konkurs TUTAJ


PS. Strasznie Was przepraszam za tego tasiemcowego posta !!!!


You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...