Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 października 2019

Szkatułka z płyt CD

Witam Was

Dziś zapraszam Was na tutorial z serii  recyklingowych.
Pokażę Wam jak uszyć szkatułkę na biżuterię na bazie starych płyt CD.
Pomysł na taką szkatułkę nie jest mój, inspirowałam się zdjęciem znalezionym dawno temu w sieci, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o Pintereście,  za to dość popularna była Zszywka.pl 
Tak wygląda gotowa już szkatułka 


Do jej uszycia nie potrzeba maszyny do szycia, 
można ją uszyć ręcznie.

Zanim przejdę do tutorialu  chciałam Was przerosić za kiepską jakość niektórych zdjęć. Część zdjęć  musiałam wykonać wieczorem i w nocy, 
a ta pora nie sprzyja fotografowaniu.

Potrzebować będziemy:


* dwie stare płyt CD  
* materiał na szkatułkę, fajnie jak by się trochę naciągał
* trochę wypełnienia do maskotek ,
* owata, lub polar 
* taśma dwustronnie klejąca
* koronka , 20 cm szerszej ( ok 2,5 cm) i ok 100 cm  węższej ( ok 1,5 cm)
* ozdobny guzik lub koralik
* kawałek tekturki do przygotowania szablonu
* nożyczki , nici, szpilki

Materiały zgromadzone to zaczynamy

Oklejamy  płyty  CD taśmą dwustronną , jedną po jednej stronie, drugą obustronnie.

Przyklejamy do owaty i  wycinamy, odkładamy na bok.



Ja moje płyty CD  okleiłam owatą, bo chciałam żeby były mięciutkie, ale można użyć również filcu, polaru , lub pominąć ten etap.


Z tektury wycinamy szablon o średnicy 25 cm,  przykładamy do materiału na lewej stronie  i
 wycinamy 3 koła.


Pierwsze koło fastrygujemy ok 5 mm od brzegu, na prawej stronie, podwójną nitką.
Na środku kładziemy płytę CD tą oklejoną  po jednej stronie, tak żeby na górze była część nieoklejona. Ściągamy lekko naszą fastrygę. Następnie do środka wkładamy wypełnienie do maskotek i zaciągamy mocno. Dodatkowo zszywamy, żeby nam się nie rozlazło.
Z szerszej koronki odcinamy ok 20 cm  i fastrygujemy wzdłuż przy samym brzegu, ściągamy fastrygę, a na środku przyszywamy ozdobny guzik lub koralik. Tak powstały kwiatek przyszywamy, lub przyklejamy klejem na gorąco, na wierzchu  naszej pokrywki, maskując miejsce zszycia . Warto w tym miejscu  przeszyć na wylot przez dziurę w płycie CD,  co zapobiegnie przesuwaniu się materiału na pokrywce.
Teraz bierzemy wąską koronkę ( ok 1 m  ), odwracamy pokrywkę na lewą stronę i przyszywamy ręcznie dookoła, robiąc co kawałek zakładkę.



Pokrywka do szkatułki gotowa.



  od dołu

Zabieramy się za dół szkatułki.  Bierzemy dwa wycięte wcześniej koła i drugą płytę CD oklejoną z obu stron.

Składamy lewymi stronami do siebie a w środek wsadzamy płytę, która będzie dnem szkatułki.
Szpilkujemy dookoła płyty, następnie zszywamy jak najbliżej brzegu płyty. Ja zrobiłam to na maszynie ale można i ręcznie ściegiem za igłą.



Następny etap to podzielenie części poza płytą CD na takie  "promyczki" Ja robię to na oko, ale można i równo korzystając ze wzoru na obwód koła.
U mnie powstało  13 takich promyczków. Teraz trzeba je przeszyć wzdłuż przypiętych szpilek, tworząc kieszonki.



W każdą kieszonkę wsadzamy trochę kulki silikonowej, i na górze szpilkujemy



Następnie zszywamy ok 5 mm od brzegu.



Fastrygujemy podwójną nitką brzeg dookoła.




Ściągamy fastrygę i nasze wypełnione kieszonki fajnie się podniosą, tworząc boki szkatułki.




Z materiału wycinamy pasek o szerokości 5 cm i długości równej obwodowi brzegu szkatułki +2 cm. Przykładamy prawą stroną do zewnętrznego boku  szkatułki i przyszywamy ściegiem za igłą.



Następnie odwracamy lamówkę  na prawą stronę, zawijamy 1 cm do środka i przyszywamy ręcznie do wnętrza brzegu szkatułki




I dół  również gotowy



Na górę kładziemy wcześniej przygotowaną pokrywkę i szkatułka gotowa.




Można w niej przechowywać różne delikatne przedmioty, nie tylko biżuterię,  bo szkatułka jest bardzo mięciutka.




 I jak Wam się podoba wykorzystanie starych płyt CD ?
 Materiał też może być z odzysku.
Mam nadzieję że kursik jasny.


Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, dziękuję za serdeczne komentarze pod poprzednim postem. Zapraszam do licytacji kartek  świątecznych, z których dochód przeznaczony jest dla Lili Walczak na pokrycie kosztów rehabilitacji. 



https://charytatywni.allegro.pl/listing?charityOrganizationPurposeId=4597


niedziela, 8 listopada 2015

Ostatni będą pierwszymi :-)

Witam Was 

I znowu pewnie się zastanawiacie co za durny tytuł ma mój kolejny post. No już tak mam, że nie lubię jak od razu na liście czytelniczej widać o co chodzi . Lubię Was zaciekawić co tam znowu wymyśliłam . 


W zeszłym miesiącu  dosłownie na ostatni moment wykonałam pracę na  8 lekcję decou , więc w listopadzie  postanowiłam ją zrobić na początku, tym bardziej że temat 9 lekcji przypadł mi do gustu,  robiłam go już kilka razy z pozytywnym skutkiem . A tematem jest transfer zdjęć, szczegóły znajdziecie TU



W związku z tym , że nie miałam potrzeby transferowania zdjęć rodzinnych pobuszowałam trochę w necie w poszukiwaniu starych fotografii i znalazłam takie bardzo ciekawe zdjęcie na którym są Międzyzdroje .
Dla celów transferu musiałam go odwrócić w lustrzanym odbiciu  bo ma napisy 




Zdjęcie wylądowało na wieczku  drewnianego pudełeczka o wymiarach 17 x 11 x 7 cm.  



Reszta została od zewnątrz  potraktowana czekoladową lakierobejcą. 
 Miałam jeszcze ochotę na ozdobną białą koronkową taśmę, ale tym razem  postanowiłam zostawić go w wersji minimalistycznej, bo  co za dużo to niezdrowo :-) 


Środek został tylko polakierowany , a na wieczku wylądowała  sentencja, która bardzo mi się spodobała.




I z bliska jak by kto nie umiał doczytać :-)






Wiem , że kolorystycznie moja praca  nadaje się również do zabawy w kolorki u Danusi , ale nie trafi tam z  premedytacją , bo generalnie nie lubię chodzić na skróty i zazwyczaj jak mam czas idę dłuższą drogą :-)



Wybaczcie  mi, że dziś  tak krótko, ale nie za bardzo mam czas na rozpisywanie się -  trochę zawirowań w domu. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę udanego spokojnego tygodnia. 




piątek, 23 października 2015

Podziękowanie dla Marysi


Witam Was

Historię Marysi i jej trzech przesyłek do mnie wszyscy chyba znają, ale jak ktoś jeszcze nie słyszał to odsyłam TU
Nadeszła w końcu ta chwila,  w której wypada w końcu podziękować za wszystkie dobra jakie otrzymałam od Marysi.  Strasznie mi głupio, że trwało to tak długo, no ale cóż czasem tak  bywa.
Najpierw był urlop  potem nadrabianie zaległości po urlopie. Potem czekałam na zdjęcia wnuczki Marysi i tak  się z tego zrobiły 3 miesiące.
W tym czasie mój pomysł na podziękowanie, przeszedł chyba ze 3 metamorfozy. A nawet jak już był w fazie tworzenia to był jeszcze modyfikowany .

Zacznę może od karteczki – którą po części już Wam pokazywałam , a w zasadzie pokazałam Wam hafcik .


 I wiecie co ??  oglądałam go setki razy i dopiero teraz zobaczyłam, że brakuje mu dwóch krzyżyków. A prezent już doleciał do Marysi i nijak poprawić się nie da. Jednak obiektyw aparatu jest  bezwzględny pokarze wszystkie niedociągnięcia.  Mam nadzieję że Marysia mi to wybaczy :-)

No to jedziemy dalej. Zapytałam Marysię  po otrzymaniu pierwszej paczki  co miałaby ochotę dostać. Marysia poprosiła o buteleczki na nalewki - takie mniejsze "prezentowe". Udało mi się zdobyć 3 sztuki,  dwie są kwadratowe  a jedna okrągła.
Pokusiło mnie wypróbować papier ryżowy w kolorze łososiowym, i to był błąd. Owszem wygląda nieźle, ale sam papier, na motywy naklejane jest za ciemny – nie widać serwetki. Pocieszam się, że po napełnieniu będzie lepiej.  Dwie pozostałe butelki zostały oklejone papierem ryżowym w kolorze białym i  dodatkowo oklejone w całości serwetką . 



 Szyjki butelek okleiłam lnianym sznurkiem i polakierowałam  razem z serwetką co pozwala na mycie butelki bez uszczerbku dla sznurka.
 Nakrętki owinęłam kawałkiem lnu,  okręciłam sznurkiem tym razem jutowym . Na wierzchu nakleiłam dodatkowo drewniane ozdoby.


  Marysia chciała , żeby buteleczki  miały napisy. I w pierwszej wersji te napisy były transferowe, ale zrezygnowałam z nich  bo były mało widoczne. Zamiast tego przygotowałam sama etykietki , i powiesiłam na butelkach za pomocą sznurka jutowego . Jak by butelczyna miała inną zawartość zawsze można zamienić etykietkę na inną.



Jeżeli chodzi o druga część prezentu to miała ona wyglądać zupełnie inaczej, ale zdjęcia wnusi były zrobione w niskiej  rozdzielczości i były za małe do mojego projektu.  Musiałam go więc nieco zmodyfikować.
A do jego wykonania użyłam tej oto serwetki 



Serwetka znalazła swoje miejsce na szkatułce i powiem Wam , że tym razem i mnie zaskoczył bardzo pozytywnie efekt końcowy .





Ale , żeby nie było , że tak całkiem zmieniłam swój pomysł to akcent ze zdjęciem wnusi znalazł swój finał w środku skrzyneczki . Na wieczku wylądowało serduszko ze zdjęciem, a reszta  została tylko polakierowana.




Zawartość szkatułki to przydasie do robienia karteczek , głównie o tematyce nadchodzących Świąt.  


I prawie całość przesyłki , mam nadzieję, że Marysi spodobają się moje prezenty .



A na zakończenie chciałam się jeszcze pochwalić prezentem jaki dostałam od  Mici za trafne wytypowanie długości ogona u kota :-)
Przyznaję , że była to dla mnie ogromna niespodzianka bo szczerze powiem , że kompletnie nie pamiętałam o tej zagadce.
A w nagrodę otrzymałam przepiękną szkatułkę obciągniętą ciemno brązowym  pluszem z naszytymi przepięknymi aplikacjami i dodatkowo bardzo oryginalną karteczkę.


Marzenko pięknie dziękuję za tą niespodziankę.

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękując  jednocześnie za sympatyczne komentarze pod moim kursikiem na karteczkę.
Cieszę się że może  kilka osób skorzysta z moich doświadczeń .

Do zaś już niedługo . 


niedziela, 27 września 2015

Szkatułka dla skrzypaczki

Witam Was

I znowu jestem, tym razem odrobiłam zadanie na 7 już lekcję nauki decou, którą prowadzą Renia z Justynką. 
A szczegóły znajdziecie TU


Po raz pierwszy chyba zdarzyło mi się tak późno odrobić zadanie. Złożyło się na to kilka powodów:
## straciłam zapał do decou po dwóch nieudanych lekcjach  ze spękaniami
## nie lubię w decou stylu Shabby chic a temat 7 lekcji czyli przecierki nawiązuje właśnie do tego stylu
## nie miałam pomysłu na pracę 

I dlatego  tak odwlekałam to zadanie bardzo długo. Był nawet moment, że chciałam już odpuścić i wtedy właśnie natrafiłam na zapomnianą skrzyneczkę, którą kupiłam już dość dawno  w jakimś hipermarkecie za grosze. 


Kolejnego herbacianego pudełeczka nie potrzebowałam, więc najpierw pozbyłam się napisu . Niestety przy tej operacji szybka nieco ucierpiała więc trzeba było ją czymś zasłonić. Wybrałam do tego celu papier ryżowy. Zaczęłam ją w środku lakierować, bo nie miałam koncepcji co ma być na wierzchu. Pomysły mi się zmieniały co kilka godzin. 
W końcu środek się już błyszczał jak psu jajca a na wierzchu skrzynka była nadal goła. 

Hehe... wiem niektóre mają już skojarzenia :-) :-)


Zabrałam się więc za przeglądanie moich serwetkowych zbiorów i znalazłam to czego szukałam :-)

 Uf... pomysł się wykrystalizował i poszło już szybciutko - no prawie , bo nie mogło być przecież normalnie. 
Pomalowałam skrzyneczkę na czarno, a potem na biało farbą akrylową z Lidla . A że nie kryła to pomalowałam trzy razy. I to był błąd. Po wyschnięciu była jak beton - nie do ruszenia , za chiny ludowe nie dało się jej zeszlifować , żeby były te przetarcia zadane w 7 lekcji .
Co się namęczyłam to moje. W końcu jakoś dałam radę. 
No dobra już pokazuję co mi tam wyszło. 
To zacznę od tego co było zadane 


Nie wiem co jest "grane " dookoła szkatułki ale na 100% jest to nutowy zapis jakiejś melodii :-)




A na wieczku na pechowej szybce wylądowały nutki ze skrzypcami 




I środek tylko polakierowany 


A na dnie również nutki 


Powiem tak - efekt końcowy mnie nawet zadowolił, ale nadal nie jest to mój ulubiony styl. 

I tą pracą kończę zabawy wrześniowe. a za kilka dni nowy miesiąc i nowe zadania. Zawsze z ciekawością czekam na te nowe tematy i zazwyczaj jestem zaskoczona . 


Dziękuję Wam ślicznie za wszystkie przesympatyczne komentarze, które mnie strasznie nakręcają do dalszego działania. 
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanego tygodnia. 

P.S. Skończą się już moje literówki w komentarzach, mój nowy sprzęt pilnuje co bym głupot już nie pisała :-)







You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...